Teraz jest 17 sie 2018, o 16:47

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 3 lut 2010, o 20:40 
Offline
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:49
Posty: 1579
Temat rozpoczęty przez użytkownika Michaił 1.05.2005

Witam wszystkich i bardzo proszę o pomoc w korekcie artykułu, zanim trafi on na stronę.

Bitwa pod Wertingen
(8 października 1805 roku)

W dniu 10 września 1805 roku główna armia austriacka gen. Karla Macka (61 tys. żołnierzy i 200 armat), tak jak przewidział to Napoleon, nie czekając na rosyjską pomoc, wkroczyła do Bawarii, posuwając się pradoliną górnego Dunaju, aby ostatecznie stanąć na linii od Ulm do Memmingen wzdłuż rzeki Iller. Mack był bowiem przekonany, że armia francuska kieruje się w stronę Alzacji. Część sił austriackich przekroczyła nawet Schwarzwald, podchodząc pod granicę Badenii, kolejnego francuskiego sojusznika. Dodatkowo, na wschód od Ulm rozwinął się 22-tysięczny korpus gen. Michaela von Kienmayera, który miał utrzymywać styczność z nadciągającą powoli armią rosyjską gen. Michaiła Kutuzowa (85 tys. żołnierzy). Napoleon obawiał się tylko jednego – austriackiego odwrotu na Monachium, by tam poczekać na rosyjską odsiecz.

Już w nocy z 24 na 25 września armia francuska (195 tys. żołnierzy i 340 armat) poczęła przekraczać Ren. 25 września napoleońskie korpusy maszerowały frontem szerokim na 200 kilometrów, zaś 3 października już tylko 120 kilometrów, zaś 7 października – zaledwie 70 kilometrów. W ten sposób Napoleon mógł w ciągu góra dwóch dni skoncentrować całą armię w dowolnym miejscu. Wieczorem 6 października Napoleon osiągnął linię Dunaju między Neuburgiem i Günzburgiem, na południe od Ulm. Manewr ten całkowicie odciął korpus Kienmayera od armii głównej Macka. Kienmayer zaniepokojony tak błyskawicznym posunięciem, mając dodatkowo depczące mu piętach korpusy – bawarski gen. (?) Deroya (22,5 tys. żołnierzy) i 1. marsz. Jean Bernadotte’a (14,7 tys. żołnierzy), czym prędzej ruszył w drogę powrotną ku Monachium na spotkanie Rosjan. Ci jednak byli jeszcze daleko – w głębi Austrii.

Manewr Napoleona całkowicie zaskoczył Macka. Nie było już bowiem mowy o kontynuowaniu ofensywy w kierunku Renu. Teraz należało czym prędzej na nowo skoncentrować rozproszoną armią pod Ulm. Mack naradzając się ze swoimi generałami, co robić dalej, usłyszał opinię, że armia powinna cofnąć się do Tyrolu – dla połączenia się z armią arcyks. Jana (30 tys. żołnierzy) lub nawet do Czech, aby spotkać się z Kutuzowem. Jednakże austriacki generał nie chciał posłuchać tych skądinąd dobrych rad, bo oznaczało to dla niego odwrót, bez wydania bitwy Napoleonowi, który na dobrą sprawę nie wiadomo było gdzie jest. Bał się oskarżenia o tchórzostwo. Tkwił więc pod Ulm, wchodząc w przygotowaną przez cesarza pułapkę.

Przewidując pierwotnie uderzenie na lewy brzeg Dunaju, w dniu 7 października Mack zrezygnował z tego manewru na rzecz trzymania się twierdzy w Ulm, jako punktu operacyjnego z którego planował przechwytywać forsujące Dunaj korpusy napoleońskie maszerujące w stronę Schwarzwaldu. Mack był bowiem przekonany niezmiennie, że to stąd nadejdzie główne uderzenie Napoleona. Dlatego też w dniu 8 października miała Armię Szwabii skoncentrowaną na linii Ulm – Günzburg z strażą przednią barona Franza von Auffenberga rozwiniętą pod Wertingen. Tego samego dnia straż przednia marsz. Joachima Murata maszerującego na Burgau natknęła się pod wsią Hohenreichen na awangardę von Auffenberga. Adiutant Murata, szef szwadronu Remi Joseph Exelmans po spieszeniu 200 szabel 3. dywizji dragonów gen. Marca de la Beaumonta natychmiast uderzył na siły austriackie, a z chwilą przybycia trzonu dywizji uderzenie francuskie spadło też na Wertingen.

Była to pierwsza bitwa kampanii 1805 roku, stoczona w Szwabii pomiędzy odizolowanym korpusem austriackim pod rozkazami feldmarszałka barona Franza von Auffenberga, a strażą przednią francuskiej Wielkiej Armii pod komendą marszałków Joachima Murata i Jeana Lannesa. Około 10 tys. napoleońskich żołnierzy, w tym niemal 5 tys. kawalerii, przechwyciło siły austriackie kompletnie nieprzygotowane do bitwy. Armia Murata uderzyła z taką szybkością, że przebiła się pośród austriackich batalionów nim te, w większości, były w stanie sformować czworoboki.

W dniu 7 października austriacki 3. korpus barona Franza von Auffenberga, w sile 6 batalionów grenadierów, 3 batalionów fizylierów, 2 szwadronów dwóch różnych pułków kawalerii i 18 armat, wymaszerował z Ulm z rozkazem przejścia na południowy brzeg Dunaju i marszu w kierunku północno-wschodnim od miasta, celem zlokalizowania ewentualnych sił francuskich. Po prawdzie to Auffenberg nie brał na poważnie możliwości takiego spotkania, gdyż według ostatnich raportów najbliższe pikiety francuskie miały stacjonować, nie dość, że o wiele dni marszu, to do tego na północnym brzegu rzeki. Nie mniej rozkaz pozostawał rozkazem i to na dodatek opatrzonym klauzulą pilności, dlatego korpus Auffenberga maszerował całą noc, aby wczesnym rankiem 8 października dotrzeć do wsi Wertingen.

Kompania piechoty przemaszerowała przez wieś i stanęła na jej przedpolu w roli straży przedniej, gdy tymczasem reszta korpusu rozbiła biwaki oraz zasiadła do późnego śniadania, którego zresztą nie dane im było w spokoju skonsumować, jako że Austriacy postanowili śniadać na drodze przemarszu straży przedniej Wielkiej Armii, obejmującej 5. korpusu marszałka Jeana Lannesa i korpusu kawalerii rezerwowej marszałka Joachima Murata, która odebrała rozkaz dotarcia jak najdalej w kierunku południowo-zachodnim, celem przecięcia głównej drogi odwrotu głównej armii austriackiej gen. Karla Macka skupionej wokół Ulm. Tego samego ranka, kiedy zmęczony nocnym marszem korpus austriacki przybył do Wertingen, został namierzony przez francuskie pikiety. Obaj marszałkowie jednocześnie, choć ich korpusy maszerowały osobno, dowiedzieli się o obecności sił austriackich o dzień marszu od swoich stanowisk i obaj jednocześnie postanowili wydać im walną bitwę, choć wywiad francuskie mocno przeszacował siły Auffenberga, tak że z 5 tys. austriackich żołnierzy zrobiło się w jego raportach niemal 12 tysięcy.

Lannes postanowił natychmiast pchnąć do szarży 5. dywizję kawalerii lekkiej gen. Francoisa Trelliarda (dwa pułki huzarów dwa strzelców konnych oraz półbateria artylerii konnej) z rozkazem zaangażowania sił austriackich do przybycia sił głównych 5. korpusu. Identyczne w treści rozkazy odebrał od marszałka Joachima Murata dowódca 3. dywizji dragonów gen. hrabia Marc de la Beaumont (cztery pułki dragonów oraz bateria ośmiofuntowa), choć kierownictwo nad tą operacją spoczęło w rękach adiutanta marszałka, bardzo rzutkiego oficera, nazwiskiem Remi Joseph Exelmans. Ok. godz. 11 Auffenberga dopadł kurier z meldunkiem o nadciągających kolumnach francuskiej kawalerii. Rozeźlony za przerywanie mu odpoczynku głupimi plotkami, wszak Auffenberg dobrze wiedział, że żadnych sił francuskich w pobliżu po prostu być nie może, austriacki feldmarszałek chłodno odprawił kuriera. Jednak ok. godz. 11.30 przybył oficer, którego kurier był podwładnym, i zameldował, że owe siły napoleońskie nie tylko nadchodzą, ale że za chwilę będą widoczni z okien kwatery głównej Auffenberga. Tym razem austriacki głównodowodzący nie miał już ochoty się spierać i szybko zareagował, śląc na odsiecz kompanii piechoty strzegącej już podejść do wsi dwa pełne bataliony. Reszta zaś korpusu odebrała rozkaz sformowania linii oporu pod osłoną koryta pobliskiego strumienia.

Ok. godz. 12.30 Exelmans pchnął dwa pułki ku wsi, a dwa kolejne miały obserwować siły austriackie nad strumieniem. Tymczasem od wsi nadciągały także dwa bataliony piechoty podesłane przez Auffenberga. Obie armie się nie widziały wzajemnie, gdyż podążały po obu stronach lasu, a kiedy ok. godz. 13.30 „nadziały” się na siebie, Austriacy sprawnie sformowali czworoboki, a Exelmans rozkazał natychmiastową szarżą. I choć piechota Auffenberga stawiała twardy opór, była powoli spychana ze swoich stanowisk. Ok. godz. 14 nadciągnął Fauconnet i poinformował Exelmansa, że mógłby obejść austriackie prawe skrzydło. Ok. godz. 15 Exelmans stwierdził, że Wertingen i tak niedługo samo dostanie się w jego ręce, więc przerzucił dwa pułki spod wsi ku z zwolna odchodzącym czworobokom austriackim.

Około godz. 16 przybył sam marszałek Jean Lannes, prowadząc ze sobą dziesięć batalionów odwodowej dywizji grenadierów gen. Nicolasa Oudinota, wprost na austriackie lewe skrzydło. Mniej więcej w tym samym czasie nadciągnął Murat na czele dwóch pułków dragońskich pod gen. Dominique`em Kleinem. Marszałek był oburzony na swojego adiutanta o to, że Wertingen jeszcze nie jest w jego rękach i odesłał go na tyły, mając nadzieję, że następnym razem wykaże więcej inicjatywy. Marszałkowski adiutant tłumacząc się stwierdził, że nie mógł użyć wszystkich sił, gdyż jak dotąd Austriacy zaangażowali jedynie ok. 1/3 ze swoich 12 tysięcy. Murat jednak nie miał nastroju do słuchania usprawiedliwień. Niezwłocznie rozkazał gen. Marcowi de la Beaumontowi ściągnąć całą swoją dywizję i uderzyć na wieś. Identyczne rozkazy odebrał gen. Dominique Klein. Auffenberg nie bardzo orientując się w sytuacji począł przemieszczać swój korpus ku wsi, a swoim sześciu batalionom grenadierom polecił uderzenie na dywizję Oudinota.

Około godz. 16.30 pojawił się gen. Etienne Nansouty, i Lannes rozkazał jego czterem pułkom kirasjerskim oraz dwóm karabinierskim pomóc Oudinotowi. Idące niczym walec bataliony grenadierów austriackich odrzuciły dwa bataliony grenadierów francuskich, ale na trzecim ich natarcie ugrzęzło. Równocześnie dywizja dragońska Kleina odepchnęła batalion grenadierów austriackich z Wertingen. Ok. godz. 18 Auffenberg wydał rozkaz do generalnego odwrotu. Była to czysta formalność, gdyż te z austriackich batalionów, którzy mieli jeszcze wolną drogę odwrotu, już odchodziły pospiesznie z pola bitwy. Te zaś, które nie miały tyle szczęścia powoli zaczęły kapitulować.

Rezultat starcia? Kilka austriackich batalionów zostało całkowicie unicestwionych, a pod koniec bitwy tylko niedobitkom spośród przeszło 5 tys. żołnierzy austriackich należących do 3. korpusu Auffenberga udało się ujść z pogromu. Prawie 3 tys. pomaszerowało do niewoli, a około 0,4 tys. poległo lub zostało rannych. Na pobojowisku pozostało ponadto 10 armat i 6 chorągwi. Francuzi zaś stracili mniej niż 0,2 tys. poległych i rannych. Bitwa ta przekonała ostatecznie Napoleona, że Mack nadal tkwi w Ulm.


OdB armii austriackiej (dane przybliżone)

3. korpus armijny - dowódca: feldmarszałek baron Franz von Auffenberg

a) kawaleria:
- 3. pułk kirasjerów (jeden szwadron):
= 200 szabel
- 4. pułk szwoleżerów (jeden szwadron):
= 200 szabel

Razem: 400 szabel (dwa szwadrony)

B) piechota:
- 18. pułk piechoty: jeden batalion grenadierów
= 600 bagnetów
- 25. pułk piechoty: jeden batalion grenadierów
= 600 bagnetów
- 38. pułk piechoty: jeden batalion grenadierów
= 600 bagnetów
- 42. pułk piechoty: jeden batalion grenadierów
= 600 bagnetów
- 55. pułk piechoty: jeden batalion grenadierów
= 600 bagnetów
- 55. pułk piechoty: trzy bataliony fizylierów
= 1 800 bagnetów
- 57. pułk piechoty: jeden batalion grenadierów
= 600 bagnetów

Razem: 5400 bagnetów (9 batalionów piechoty)

c) artyleria:
- artyleria piesza: dwie baterie (12 armat sześciofuntowych)
- artyleria konna: jedna bateria (6 armat sześciofuntowych)

Razem: 18 armat (3 baterie)

Ogółem: 5800 żołnierzy austriackich (bez artylerii), w tym 5400 bagnetów
(9 batalionów) i 400 szabel (2 szwadrony) oraz 18 armat (3 baterie).


OdB armii francuskiej (dane przybliżone)

I) 5. korpus armijny – dowódca: marszałek Jean Lannes

1) 5. dywizja kawalerii lekkiej: gen. Francois Treillard
a) 1. brygada huzarów: gen. Francois Treillard (?)
- 9. pułk huzarów:
= 240 szabel
- 10. pułk huzarów:
= 240 szabel
B) 2. brygada strzelców konnych: gen. Jean Fauconnet
- 13. pułk strzelców konnych
= 240 szabel
- 21. pułk strzelców konnych
= 240 szabel
c) artyleria
- półbateria artylerii konnej (3 armaty ośmiofuntowe)

Razem: 960 szabel i 3 armaty

2) 1. dywizja piechoty: gen. Nicolas Oudinot
a) 1. brygada: gen. Claude Laplanche – Morthieres
- 1. pułk grenadierów: I. batalion wyborczy 13. pułku piechoty liniowej
= 600 bagnetów
- 1. pułk grenadierów: II. batalion wyborczy 58. pułku piechoty liniowej
= 700 bagnetów
- 2. pułk grenadierów: I. batalion wyborczy 9. pułku piechoty liniowej
= 600 bagnetów
- 2. pułk grenadierów: II. batalion wyborczy 81. pułku piechoty liniowej
= 700 bagnetów
B) 2. brygada: gen. Pierre Dupas
- 3. pułk grenadierów: I. batalion wyborczy 2. pułku piechoty lekkiej
= 500 bagnetów
- 3. pułk grenadierów: II. batalion wyborczy 3. pułku piechoty lekkiej
= 500 bagnetów
- 4. pułk grenadierów: I. batalion wyborczy 28. pułku piechoty lekkiej
= 400 bagnetów
- 4. pułk grenadierów: II. batalion wyborczy 31. pułku piechoty lekkiej
= 400 bagnetów
c) 3. brygada: gen. Francois Ruffin
- 5. pułk grenadierów: I. batalion wyborczy 12. pułku piechoty lekkiej
= 500 bagnetów
- 5. pułk grenadierów: II. batalion wyborczy 15. pułku piechoty lekkiej
= 500 bagnetów

Razem: 5400 bagnetów (10 batalionów)

II) korpus kawalerii rezerwowej – dowódca: marszałek Joachim Murat

1) 3. dywizja dragonów: gen. Marc de la Beaumont
a) 1. brygada: gen. (?) Boye
- 5. pułk dragonów:
= 240 szabel
- 8. pułk dragonów:
= 280 szabel
B) 2. brygada: ?
- 9. pułk dragonów:
= 280 szabel
- 12. pułk dragonów:
= 280 szabel
c) 3. brygada: ?
- 16. pułk dragonów:
= 280 szabel
- 21. pułk dragonów:
= 280 szabel
d) artyleria
- artyleria konna: 3. kompania 2. pułku (6 armat ośmiofuntowych i
2 haubice sześciocalowe)

Razem: 1640 szabel i 8 armat

2) 1. dywizja dragonów: gen. Dominique Klein (1/3 dywizji)
- 1. pułk dragonów:
= 320 szabel
- 2. pułk dragonów:
= 240 szabel

Razem: 560 szabel

3) 1. dywizja kawalerii ciężkiej: gen. Etienne Nansouty
a) 1. brygada: gen. Jospeh Piston
- 1 pułk karabinierów:
= 240 szabel
- 2. pułk karabinierów:
= 240 szabel
B) 2. brygada: gen. Armand de la La Houssaye
- 1. pułk kirasjerów:
= 320 szabel
- 2. pułk kirasjerów:
= 320 szabel
c) 3. brygada: gen. Antoine Saint – Germain
- 3. pułk kirasjerów:
= 280 szabel
- 4. pułk kirasjerów:
= 320 szabel

Razem: 1720 szabel

Ogółem: 10280 żołnierzy francuskich (bez artylerii), w tym 5400 bagnetów
(10 batalionów piechoty) i 4880 szabel (? szwadronów) oraz 11
(?) armat (? baterii).

Na początek brakuje mi niektórych danych osobowych i sprzętowych, które zaznaczyłem w tekście znakiem zapytania. Z góry dziękuję za pomoc.

Szymon Jagodziński


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 lut 2010, o 20:41 
Offline
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:49
Posty: 1579
Post użytkownika Duroc

Michaile, ten bawarski generał to Deroy...
Liczby na początku masz chyba nieco naciągnięte, szczególnie te 85 tys. Rosjan... :oczko:
No i warto zaznaczyć, że armią austryjacką dowodził arcyks. Ferdynand d'Este. Mack był generalnym kwatermistrzem, choć to oczywiście on wywierał decydujący wpływ na habsburskie działania...
A generałów Boye i Treillarda masz w pracy Kampa:
Generałowie
Pozdr :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 lut 2010, o 20:41 
Offline
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:49
Posty: 1579
Post użytkownika Michaił

Witam serdecznie!

Dzięki Duroc za swoje uwagi. Czekam z niecierpliwością na dalsze.

1. Jak miał na imię gen. Deroy?
2. Jak duża była armia Kutuzowa, która szła na odsiecz Macka?
3. Jak duża była armia Macka?
4. Jeśli chodzi o gen. Francoisa Treillarda to wiem, że stał na czele 5. dywizji kawalerii lekkiej. Kto jednak dowodził jego 1. brygadą huzarów?

Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 lut 2010, o 20:42 
Offline
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:49
Posty: 1579
Post użytkownika Kamp

Michaile, oto brakujący dowódcy brygad:
3. dywizja dragonów: gen. Marc de la Beaumont
1.brygada - gen. Boye
2.brygada - gen. Scalfort
3.brygada - gen. Milhaud

1. i 2. pułk dragonów w dywizji gen. Klein tworzyły 1.brygadę pod dowództwem gen. Fornier

A tutaj: gen. Armand de la La Houssaye jakby czegoś było za dużo. ;)

Imiona generałów znajdziesz pod wskazanym przez Duroca adresem.

P.S. czy nie można by zmienić tych szabli i bagnetów na ludzi? W końcu to oni nimi "machali". Jak dla mnie za dużo jest w użytych określeniach czynnika statystycznego, a za mało ludzkiego.

Cytuj:
4. Jeśli chodzi o gen. Francoisa Treillarda to wiem, że stał na czele 5. dywizji kawalerii lekkiej. Kto jednak dowodził jego 1. brygadą huzarów?

O ile mi wiadomo też on.

Bernhard Erasmus hrabia von Deroy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 lut 2010, o 20:43 
Offline
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:49
Posty: 1579
Post użytkownika Duroc

Michaile, Kukiel pisze co prawda, że armia Ferdynanda/Macka liczyła nominalnie ok. 75 tys. ludzi, ale jak to zwykle w CK armii bywało nie pokrywało się to ze stanem faktycznym. W rzeczywistości zgrupowanie austryjackie liczyło najwyżej 55 tys. pod bronią (Bielecki wspomina o 58 tys...)
Siły Kutuzowa natomiast to ok. 30-35 tys. ludzi do boju (Bielecki znowu daje ok. 38 tys...)

P.S. Znikam na kilka dni. Pozdrowienia :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 lut 2010, o 20:44 
Offline
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:49
Posty: 1579
Post użytkownika Michaił

Witam serdecznie!

Chciałbym się zapytać o OdB obu armii.

1. Ile szwadronów liczyły pułki francuskiej kawalerii pod Wertingen. Najczęściej podaje się siłę 240-280 szabel. Tworzą one pułki ciężkie i lekkie. Czy są to dwa szwadrony?
2. U Austriaków mamy po 200 szabel, czyli jeden pełny szwadron? Mamy tu także dwa różne pułki - ciężki i lekki.
3. Jak silna była artyleria francuska? Chodzi mi o dywizje Oudinota, Kleina (a raczej Forniera) i Nansouty`ego? Ile było baterii i ile armat?

4. Czy przebieg batalii zgadza się z rzeczywistością?

Pozdrawiam!
Michaił


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 lut 2010, o 20:45 
Offline
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:49
Posty: 1579
Post użytkownika JWK

Witam serdecznie,
Opis bitwy niezbyt zgadza się z rzeczywistością, lub żeby lepiej zabrzmiało - nie jest pełny. Gdy znajdę trochę wolnego czasu postaram się napisać nieco na ten temat.

Cytuj:
A tutaj: gen. Armand de la La Houssaye jakby czegoś było za dużo. wink3.gif


Kamp ma rację. O jedno la jest za dużo. Faktycznie pisało się jego nazwisko:
Armand Lebrun de La Houssaye. Niekiedy używana była również forma - Lahoussaye.
Pozdrawiam,
JWK


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 lut 2010, o 20:47 
Offline
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:49
Posty: 1579
Post użytkownika JWK

Witam,
Opis bitwy pod Wertingen na podstawie "K.k. Kriegsarchiv, Feldacten fur 1805" i Journal des operations du 5e corps. Jak można zauważyć rózni się od tego, przedstawionego przez Michaiła. Może Michaił by podał źródła z których korzystał?
Jeżeli spotkałoby się to z zainteresowaniem, mógłbym narysować mapkę dla lepszego zobrazowania bitwy.

WERTINGEN, 8 październik 1805

7 października 1805 Wielka Armia przekroczyła Dunaj w Münster, Donauwörth i Neuberg. Napoleon, na podstawie informacji uzyskanych od kilkuset jeńców wziętych w tych miejscowościach, utwierdził się w przekonaniu, że armia austriacka wciąż była w Ulm nad Dunajem i rzeką Iller. Aby odciąć jej drogę odwrotu w kierunku Wiednia, cesarz wydał rozkaz Muratowi (Korpus Kawalerii Rezerwowej pomniejszony o dywizje dragonów: 2-gą Walthera, 4-tą Bourciera i 2-gą dywizję kirasjerów d’Hautpoula) i Lannesowi (5 Korpus pomniejszony o 2-gą dywizję Gazana) marszu na południe i zajęcia pozycji pomiędzy Ulm a Augsburgiem. Manewr ten miał na celu zajęcia głównej drogi – Ulm-Augsburg-Monachium, którą, według przypuszczeń Napoleona, Mack mógł wycofać się na wschód.

Natomiast 3 Korpus Davouta i 4 Korpus Soulta wzmocniony 2-gą dywizją dragonów Walthera i kirasjerami d’Hautpoula z Korpusu Kawalerii Rezerwowej otrzymały rozkaz przejścia Dunaju, maszerowania na południe spychając oddziały Kienmayera (10 batalionów piechoty i 30 szwadronów kawalerii, razem około 10000 ludzi i koni) i zajęcia obszaru pomiędzy Augsburgiem a Aichach. W celu odcięcia drogi z Ulm na północ, cesarz wyznaczył 6 Korpus Neya wzmocniony 2-gą dywizją Gazana z 5 Korpusu Lannesa, 4-tą dywizją dragonów Bourciera z Korpusu Kawalerii Rezerwowej i dywizją spieszonych dragonów Baraguey d’Hilliers’a.

W tym samym czasie, Austriacy wysłali z Ulm w kierunku Donauwörth oddział w sile około 5000 piechoty i 400 kawalerii pod dowództwem FML Auffenberga w celu potwierdzenia wcześniejszego raportu, że Francuzi podchodzą do Dunaju od północnego-zachodu. Piechota Auffenberga składała się z 9 batalionów, z których 6 były grenadierskich, a 3 fizylierów. Bataliony grenadierów pochodziły z: 18 pułku „Stuart”, 25 pułku „Spork”, 38 pułku „Württemberg”, 42 pułku „Erbach”, 55 pułku „Reuss-Greitz” i 57 pułku „Colloredo”, natomiast 3 bataliony fizylierów z 55 pułku „Reuss-Greitz”. Kawaleria składała się z dwóch szwadronów 3 pułku kirasjerów „Erzherzog Albert” i dwóch szwadronów 4 pułku szwoleżerów „Latour”. Kontyngent składający się z 9 batalionów powinien posiadać 18 dział batalionowych (według przepisów obowiązujących w kampanii 1805), lecz bardzo zła kondycja koni pociągowych zredukowała artylerię Auffenberga do 9 armat 6-funt. i 3-funt (1 armata na 1 batalion).

Po nocnym, forsownym marszu z 7 na 8 października, oddziały Auffenberga dotarły po wschodzie słońca do Wertingen. Nie spodziewając się w pobliżu sił wroga, austriacki dowódca rozłożył swoje oddziały (piechota i kirasjerzy) na odpoczynek w Wertingen i w okolicy, natomiast dwa szwadrony 4 pułku szwoleżerów „Latour” zostały wysłane do pobliskiej wsi Hohenreichen położonej na północny-wschód od Wertingen. (Prawdopodobnie razem ze szwoleżerami wysłano również kompanię piechoty (200 ludzi), nie wiadomo jednak z jakiego regimentu. Źródła podają jedynie, że później, kiedy Hohenreichen było atakowane przez francuskich dragonów, zabudowania wsi zostały obsadzone przez 200 piechoty. Być może byli to fizylierzy z 55-go pułku piechoty „Reuss-Greitz”, który poniósł w tej bitwie najdotkliwsze straty)). W czasie kiedy jego wojsko odpoczywało, Auffenberg zwołał odprawę, która została nagle przerwana około południa przez szwoleżera z 4 pułku „Latour” z raportem, iż wielkie masy kawalerii francuskiej pojawiły się w okolicy Hohenreichen. Auffenberg zignorował raport przyniesiony przez prostego żołnierza, lub po prostu nie dowierzał mu, składając na karby wyobraźni, któregoś z oficerów 4 pułku. Wyruszając z Ulm otrzymał informację z kwatery głównej, że najbliższe oddziały francuskie to prawdopodobnie 1 Korpus Bernadotte’a, o którym było wiadomo, że kilka dni temu był w okolicy Würzburga. Raport został jednak powtórzony, przyniesiony tym razem przez oficera 4 pułku szwoleżerów „Latour”. Gdy Auffenberg w końcu wydał rozkaz do broni, pierwsze pikiety kawalerii Murata znajdowały się już w zasięgu ognia armatniego od Hohenreichen.

Murat wyruszył z Donauwörth około 08:00 rano, 8 października. Prowadził ze sobą 1-szą dywizję kawalerii ciężkiej generała Etienne-Marie-Antoine Champion Nansouty, 1-szą dywizję dragonów generała Dominique-Louis-Antoine Klein i 3-cią dywizję dragonów generała Marc-Antoine Beaumont Bonin de la Boninière, łącznie około 8000 kawalerzystów i trzy półkompanie artylerii konnej (9 dział). W marszu w kierunku Wertingen, do kawalerii Murata dołączyła wkrótce brygada lekkiej kawalerii generała Jean-Louis-François Fauconnet z 5 Korpusu marszałka Lannesa składająca się z dwóch pułków huzarów: 9-go i 10-go (około 600 ludzi i koni) i jednej półkompanii artylerii konnej. Razem siły Murata wynosiły więc około: 8600 kawalerzystów i 12 armat artylerii konnej.

Lekka kawaleria Fauconneta postępowała na przedzie, wysyłając podjazdy daleko do przodu. Właśnie jeden z takich podjazdów z 10-go pułku huzarów zameldował, że w okolicach Hohenreichen i Wertingen znajdują się znaczne siły austriackie, oceniając je na około 12000. Murat natychmiast wysłał wiadomość do Lannesa o lokalizacji wroga, a swemu adiutantowi, szefowi szwadronu (chef d’escadron) Rémy-Joseph-Isidore Exelmans rozkazał ruszyć na czoło kolumny kawalerii, rozpoznać siły austriackie i gdyby okazało się to możliwe, atakować. Exelmans, jako adiutant, pomimo stopnia szefa szwadronu miał dowodzić do czasu przybycia Murata.

Zaalarmowani Austriacy przygotowywali się do obrony. Gdy Exelmans przybył na czoło kolumny kawalerii zobaczył, że piechota austriacka (ok. 200 ludzi) obsadza zabudowania wsi Hohenreichen, a dwa szwadrony 4 pułku szwoleżerów „Latour” wycofywały się w kierunku wzniesienia, które oddzielało Hohenreichen od Wertingen. Główne siły austriackie Auffenberga były dalej na południe, za wsią Wertingen. Piechota w pośpiechu formowała czworoboki batalionowe na płaskowyżu, który lekko górował nad Wertingen (pomiędzy wsiami Wertingen, a Binswagen). Działa batalionowe były odprzodkowywane, a reszta kawalerii (dwa szwadrony 3 pułku kirasjerów „Erzherzog Albert”) zabezpieczała flanki czworoboków piechoty.
Szwadrony 4 pułku szwoleżerów „Latour” w wyniku przewagi kawalerii francuskiej opuściły wzniesienie oddzielające Hohenreichen od Wertingen i wycofały się do głównych sił Auffenberga. W Hohenreichen pozostało osamotnionych ok. 200 żołnierzy austriackich.

Exelmans widząc manewr szwoleżerów „Latour” i oceniając pozycję na wzgórzu pomiędzy Hohenreichen, a Wertingen, jako doskonale nadającą się dla artylerii i ostrzału głównych pozycji austriackich za Wertingen, postanowił zająć Hohenreichen.
Dwa szwadrony (prawdopodobnie z 5-go pułku dragonów) z 1-szej brygady generała Charles-Joseph Boyé z 3 dywizji Beaumonta zsiadły z koni i pieszo na czele z Exelmansem ruszyły do ataku na wieś Hohenreichen. Austriacy mając dobre oparcie w zabudowaniach wsi z łatwością odparli ten pierwszy atak.
Exelmans wezwał wsparcie i do drugiego ataku ruszyła już pieszo cała brygada generała Boyé – 5-ty i 8-my pułki dragonów (6 szwadronów). Podobnie jak pierwsze natarcie, drugi atak również został odparty. Zdeterminowany Exelmans zażądał ponownie wsparcia i do trzeciego ataku na Hohenreichen, oprócz brygady Boyé, wyznaczona została 2-g brygada generała Nicolas-Joseph Scalforta (9-ty i 12-ty pułki dragonów). Dragoni zsiedli z koni i pieszo ruszyli do ataku. Dwustu austriackich piechurów musiało tym razem stawić opór czterem pułkom spieszonych dragonów (ok. 1500 ludzi!). Austriacy pomimo heroicznego oporu nie byli w stanie powstrzymać dragonów. Ci z nich, którzy nie zostali zabici, ranni lub wzięci do niewoli, ratowali się ucieczką (ok. 1 km.) przez wzgórze do Wertingen i głównych sił Auffenberga.

Exelmans po zajęciu Hohenreichen, nie dając czasu Austriakom na kontratak na jego spieszone szwadrony, postanowił działać dalej. Dwie brygady (Boyé, Scalfort) z 3-ciej dywizji Beaumonta, które brały udział w atakach na Hohenreichen, wycofywały się do swoich koni. W tym czasie Exelmans pod osłoną czołówki 1-szej dywizji dragonów generała Klein, która właśnie przybywała na pole bitwy, na wzgórzu oddzielającym Hohenreichen od Wertingen odprzodkował 3 działa artylerii konnej z dywizji Beaumonta i 3 działa artylerii konnej z brygady lekkiej kawalerii Fauconneta (kawaleria korpuśna 5 Korpusu Lannesa). Francuscy artylerzyści ze wzgórza górującego nad Wertingen mieli doskonały widok na oddziały Auffenberga, które znajdowały się w odległości ok. 1100-1200 m. Wkrótce artyleria francuska otworzyła ogień (były to: 4 działa 8-funt. i 2 haubice 6-cal.) Do osłony pozycji artylerii została wyznaczona niezaangażowana do tej pory brygada generała Edouard-Jean-Baptiste Milhaud (16-ty i 21-szy pułki dragonów) z dywizji Beaumonta. Dragoni Milhaud’a stanęli za armatami. Pod osłoną artylerii i 3-ciej brygady Milhaud’a, dragoni Boyé i Scalforta dosiedli swoich koni i uporządkowali szyki gotowi do dalszej akcji.

Artyleria francuska powodowała poważne straty w czworobokach austriackiej piechoty. Francuzi strzelali pełnymi kulami (armaty 8-funt) i kartaczami (haubice 6-cal). Ogień dział austriackich (9 x 6-funt) był zupełnie nieefektywny z powodu odległości (mniejszy wagomiar) i głównie dlatego, że francuska artyleria była usytuowana na wzgórzu, powyżej pozycji austriackich. Francuscy artylerzyści widząc bezskuteczność austriackiej artylerii, skoncentrowali swoją uwagę na ściśniętych czworobokach piechoty powodując duże straty.

W tym czasie Exelmans wysłał huzarów (9-ty i 10-ty pułki) Fauconneta do wykonania manewru flankującego pozycje austriackie, a dragonom Boyé i Scalforta rozkazał przygotować się do dalszego ataku, tym razem jednak konno. Pierwsza brygada generała Boyé (5-ty i 8-my pułki) została w rezerwie detaszując część kawalerzystów do odprowadzenia jeńców wziętych w Hohenreichen. Natomiast druga brygada generała Scalforta (9-ty i 12-ty pułki) formując swoje szwadrony w szyk zwarty colonne serré ruszyła do ataku na czworoboki nieprzyjaciela, mając na czele Exelmansa, generałów Boyé, Scalforta oraz pułkowników Pierre-Honoré-Anne Maupetit (9-ty pułk) i Joseph Pagès (12-ty pułk).

Austriaccy grenadierzy byli przygotowani na przyjęcie szarży francuskiej kawalerii. Od ich pierwszej salwy padł koń pod Exelmansem. W trakcie zwarcia grenadierów z francuskimi dragonami, ranny bagnetem został pułkownik Maupetit, jednak w zamęcie bitewnym zdołał wycofać się do swoich pozycji. Szarża dragonów nie zdołała rozbić żadnego z dziewięciu batalionowych czworoboków. Exelmans dosiadł nowego konia, a 9-ty i 12-ty pułki pod osłoną francuskiej artylerii na wzgórzu, uporządkowały się i uformowały ponownie w płytkiej dolince pomiędzy Wertingen, a pozycjami austriackich czworoboków. Do nowej szarży kompanie wyborcze obydwu pułków zostały zgrupowane pod osobistym dowództwem Exelmansa. Szarża ruszyła gdy artyleria zaprzestała ognia. Francuscy dragoni wpadli ponownie na czworoboki austriackiej piechoty tnąc i kłując. Austriacy bronili się skutecznie w ścieśnionych szeregach ogniem z bliskiej odległości oraz ciosami kolb i bagnetów. Exelmans na czele dwóch kompanii wyborczych 9-go i 12-go pułku atakował jeden z czworoboków, który nie był asekurowany przez batalionową artylerię. Dragoni skoncentrowali ogień karabinowy prowadzony z siodła na dwóch rogach czworoboku zadając duże straty broniącym. Austriacki czworobok zachwiał się, co widząc Exelmans, będąc wówczas na czele kompanii wyborczej 9-go pułku, wydał rozkaz do szarży. Kompanie wyborcze dragonów przerwały czworobok i wdarły się do środka, lecz grenadierzy austriaccy zdołali załatać lukę przesuwając ludzi z drugiej strony czworoboku i kolejny raz odparli francuska szarżę. Podczas tego ataku następny koń został zabity po Exelmansem, który zdołał dosiąść nowego (prawdopodobnie po zabitym lub rannym dragonie) i wycofać się do francuskich pozycji.

W tym czasie kiedy Exelmans „montował” drugą szarżę na czworoboki Auffenberga, na pole bitwy przybył Murat z resztą Korpusu Kawalerii Rezerwowej i Lannes na czele dywizji grenadierów Oudinota. Murat i Lannes spotkali się około godz. 16:00 na wzgórzu przy pozycji francuskiej artylerii, skąd mogli obserwować ostatnią próbę Exelmansa rozbicia czworoboków austriackiej piechoty. Murat, który przybył na pole bitwy na czele 1-szej dywizji kawalerii ciężkiej Nansouty’ego był zaskoczony tak szybkim pojawieniem się piechoty Lannesa. Lannes po otrzymaniu wiadomości od Murata o nieprzyjacielu w okolicy Hohenreichen i Wertingen ruszył forsownym marszem. Wkrótce dały się słyszeć wystrzały armatnie, więc Lannes wydał rozkaz marszu na odgłosy armat. Tak więc forpoczty korpusu Lannesa przybyły na pole bitwy prawie jednocześnie z kawalerią Murata.
Z chwilą pojawienia się pod Wertingen Murata i Lannesa, dowodzenie bitwą przeszło z szefa szwadronu na dwóch marszałków cesarstwa! Do zmierzchu pozostało około dwóch godzin, więc Murat i Lannes musieli podjąć szybkie działania. W tym czasie dywizja grenadierów Oudinota, która dotarła na pole bitwy jako pierwsza z 5 Korpusu, złożyła swoje tornistry i przygotowywała się do ataku.

Murat i Lannes ze wzgórza przy francuskiej artylerii szybko ocenili pozycję Auffenberga. Austriacka pozycja na płaskowyżu na wschód od wsi Binswagen, była mocno broniona od północnej strony i od Wertingen, natomiast od północno-zachodniej strony (austriacka lewa flanka) płaskowyż opadał stromo do tzw. Starej Rzymskiej Drogi, która wiodła przez Binswagen i okrążała od południa pozycję Auffenberga. Stromy stok w tym miejscu był mocno zalesiony. Lannes sugerował, że grenadierzy Oudinota zajmą tyły austriackiej pozycji od północno-zachodniej strony, maszerując pod przykryciem zalesionego stoku, gdy w tym czasie kawaleria Murata zaatakuje od czoła. Fauconnet z lekką kawalerią miał współdziałać z Lannesem i Oudinotem.

Pojawienie się piechoty Lannesa zaalarmowało Auffenberga, który sądził do tej pory, że ma do czynienia jedynie z francuskimi forpocztami. Jeżdżąc od czworoboku do czworoboku wydawał rozkaz piechocie do odwrotu. Kawaleria miała w miarę możliwości chronić flanki wycofującej się piechoty. Jednak manewry austriackiej piechoty były zbyt powolne. Grenadierzy Oudinota szybkim marszem zajmowali już tyły austriackiej pozycji. Auffenberg, aby dać czas swojej piechocie, wydał rozkaz kawalerii powstrzymania francuskiej kolumny. Szarża kirasjerów 3 pułku „Erzherzog Albert” powstrzymała na chwilę francuską piechotę, która musiała przeformować się z kolumny w czworoboki. Jednak na austriackich kirasjerów wpadł 10-ty pułk huzarów ze współdziałającej z Oudinotem brygady Fauconneta. Huzarzy zaatakowali dwa szwadrony ciężkiej kawalerii austriackiej w typowy dla nich sposób. Gdy jeden szwadron atakował flankę, dwa pozostałe zaatakowały od czoła. Tak skoordynowany atak lekkiej kawalerii francuskiej rozbił kirasjerów „Erzherzog Albert” w zaledwie kilka minut!

W tym czasie od strony Wertingen, Murat wysłał do szarży na wycofującą się piechotę Auffenberga, dwie dywizje dragonów (Beaumonta i Kleina). Na czele masy dragonów szarżowała 1-sza brygada generała Jacques-Marguerite-Etienne de Fornier Fenerolsa z 1 dywizji Kleina. Przewodził 1-szy pułk dragonów z kuzynem Napoleona- pułkownikiem Jean-Thomas Arrighi de Casanova, za nim postępował 2-gi pułk z pułkownikiem Ythier-Sylvain Privé. Te dwa pierwsze pułki rozbiły w swoim impecie próbujące się im przeciwstawić dwa szwadrony 4 pułku szwoleżerów „Latour” i wpadły na wycofujące się czworoboki austriackiej piechoty.

Czworoboki atakowane z obydwu stron przez dragonów Murata i grenadierów Oudinota, zaczynały się chwiać. Auffenberg pozbawiony wsparcia kawalerii wydał rozkaz do generalnego odwrotu, który na początku wprowadził bałagan w szeregach austriackich, a następnie zamienił się w panikę. Około godz. 18:00 bitwa była zakończona.

Z pogromu ocalało niewielu austriackich żołnierzy. Auffenberg ze sztabem zdołał ujść z około 1400 ludźmi z ogólnej liczy 5000 austriackiej piechoty. Austriacka kawaleria, która w normalnych warunkach powinna ponieść mniejsze straty niż piechota, praktycznie została unicestwiona! Ocalało około 100 kawalerzystów z 400. W dwóch szwadronach 3-go pułku kirasjerów „Erzherzog Albert” pułkownika Gingen, 5 oficerów i 65 kawalerzystów było zabitych lub rannych, a następnych 7 oficerów i 28 ludzi wziętych do niewoli.
Austriacy stracili 130 zabitych i 850 rannych. Ponadto Francuzi wzięli do niewoli 2900 ludzi! Najbardziej ucierpiał 55-ty pułk piechoty „Reuss-Greitz”, żołnierze trzech batalionów fizylierów i jednego batalionu grenadierów tego pułku zostali zabici, ranni lub wzięci w niewolę. Grenadierzy z 25-go pułku „Spork” również dostali się do niewoli. Dodatkowo 2 pułkowników, 6 majorów i 60 innych oficerów zostało zgarniętych przez Francuzów, którzy zdobyli łącznie 8 sztandarów, 5 dział 6-funt. i 4 działa 3-funt.

Dla kontrastu około 3900 strat austriackich (zabici, ranni i wzięci do niewoli), francuskie straty były nieznaczne. Z piechoty najbardziej ucierpiała 2-ga brygada generała Dupas z dywizji grenadierów Oudinota - 42 zabitych i rannych. Pozostałe dwie brygady Oudinota straciły razem 21 ludzi. Dragoni Murata (1-sza dywizja ciężkiej kawalerii Nansouty’ego nie wzięła udziału w bitwie) stracili 250 ludzi w zabitych i rannych, co daje łączne straty francuskie pod Wertingen - 313 ludzi.

Oddziały biorące udział w bitwie pod Wertingen

Austria
Piechota
18 pułk piechoty „Stuart” – 1 batalion grenadierów
25 pułk piechoty „Spork” – 1 batalion grenadierów
38 pułk piechoty „Württemberg” – 1 batalion grenadierów
42 pułk piechoty „Erbach” – 1 batalion grenadierów
55 pułk piechoty „Reuss-Greitz” – 1 batalion grenadierów, 3 bataliony fizylierów
57 pułk piechoty „Colloredo” – 1 batalion grenadierów
Kawaleria
3 pułk kirasjerów „Erzherzog Albert” – 2 szwadrony
4 pułk szwoleżerów „Latour” – 2 szwadrony
Artyleria
9 armat batalionowych (6-funt i 3-funt)
Razem około: 5000 piechoty i 400 kawalerii

Francja (stany z dnia 23 września 1805)
Kawaleria
1 dywizja dragonów – GdD Klein (Dominique-Louis-Antoine)
Sztab – 15
1 brygada – GdB Fornier Fenerols (Jacques-Marguerite-Etienne)
1 pułk dragonów – płk. Arrighi de Casanova (Jean-Thomas) [3 szwadr. 374]
2 pułk dragonów – płk. Privé (Ythier-Sylvain) [3 szwadr. 410]
2 brygada – GdB Lasalle (Antoine-Charles-Louis)
4 pułk dragonów – płk. Watier (Pierre) [3 szwadr. 396]
20 pułk dragonów – płk. Reynaud (Nicolas) [3 szwadr. 413]
3 brygada – GdB Milet (Jacques-Louis-Françoise)
14 pułk dragonów – płk. Lafon-Blaniac (Guillaume-Joseph-Nicolas) [3 szwadr. 342]
26 pułk dragonów – płk. Delorme (Pierre) [3 szwadr. 554]

3 dywizja dragonów – GdD Beaumont Bonin de la Boninière (Marc-Antoine)
Sztab – 12
1 brygada – GdB Boyé (Charles-Joseph)
5 pułk dragonów – płk. Lacour (Jacques-Nicolas) [3 szwadr. 429]
8 pułk dragonów – płk. Beckler (Louis) [3 szwadr. 341]
2 brygada – GdB Scalfort (Nicolas-Joseph)
9 pułk dragonów – płk. Maupetit (Pierre-Honore-Anne) [3 szwadr. 365]
12 pułk dragonów – płk. Pages (Joseph) [3 szwadr. 365]
3 brygada – GdB Milhaud (Edouard-Jean-Baptiste)
16 pułk dragonów – płk. Clement de la Ronciere (Francois-Marie) [3 szwadr. 345]
21 pułk dragonów – płk. Mas de Polart (Jean-Baptiste-Charles-Rene-Joseph) [3 szwadr. 435]

Brygada lekkiej kawalerii 5 korpusu – GdB Fauconnet (Jean-Louis-Françoise)
Brygada huzarów – GdB Fauconnet (Jean-Louis-Françoise)
9 pułk huzarów – płk. Guyot (Etienne) [3 szwadr. 344]
10 pułk huzarów – płk. Beaumont (Louis-Chrétien-Carrière) [3 szwadr. 335]
Brygada strz.konnych – GdB Treillard (Anne-Françoise-Charles) nie wzięła udziału w bitwie

Piechota
5 korpus armijny – marsz. Lannes (Jean)
szef sztabu – GdB Compans (Jean-Dominique)
1 dywizja piechoty ([I]Grenadiers de la Réserve[U]) – GdD Oudinot (Nicolas-Charles)
Sztab – 23
1 brygada – GdB Laplanche-Morthières (Claude-Joseph)
1 pułk grenadierów
1 batalion (bat.wyborczy z 13 ppl) – 1 bat. 684
2 batalion (bat.wyborczy z 58 ppl) – 1 bat. 747
2 pułk grenadierów
1 batalion (bat.wyborczy z 9 ppl) – 1 bat. 662
2 batalion (bat.wyborczy z 81 ppl) – 1 bat. 692

2 brygada – GdB Dupas (Pierre-Louis)
3 pułk grenadierów
1 batalion (bat.wyborczy z 2 pplek) – 1 bat. 702
2 batalion (bat.wyborczy z 3 pplek) – 1 bat. 744
4 pułk grenadierów
1 batalion (bat.wyborczy z 28 pplek) – 1 bat. 719
2 batalion (bat.wyborczy z 31 pplek) – 1 bat. 717

3 brygada – GdB Ruffin (Françoise-Amable)
5 pułk grenadierów
1 batalion (bat.wyborczy z 12 pplek) – 1 bat. 682
2 batalion (bat.wyborczy z 15 pplek) – 1 bat. 699

Pozdrawiam,
JWK
Poniżej portret Exelmansa (późniejszy w stopniu generała)


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 lut 2010, o 20:49 
Offline
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:49
Posty: 1579
Post użytkownika Michaił

Witam serdecznie!

Jestem pod wielkim wrażeniem (ponownie) Twojej wiedzy JWK! Ja przy Tobie to mały szaraczek, bawiący się tylko epoką napoleońską. Żródło z któego korzystałem dotąd (jedyne mi dostępne biorąc pod uwagę, że nie mam problemów z tłumaczeniem z angielskiego) to
http://www.napoleonicminiatureswargame.com/

Wracając do Twojego tekstu miałby jeszcze kilka pytań.
1. Jak duży był korpus gen. Michaela von Kienmayera? Czytałem, że 22 tysiące żołnierzy. Te 10 tys. w tekście to tylko jego część, czy cały. Jaki numer posiadał korpus Kienmayera?
2. Czy siły von Auffenberga to 3. korpus?
3. Czy starcie pod Hohenreichen było pierwszym starciem kampanii 1805 roku? Bo na pewno było przed Wertingen.
4. Jak silna była artyleria w dywizjach Oudinota, Kleina, Beaumonta oraz brygadzie Fauconneta? Są tylko dane ogólne.

Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję wyczerpującej monografii.
Michaił


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 lut 2010, o 20:50 
Offline
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:49
Posty: 1579
Mogę tylko powiedzieć, że warto było czekać... :D

Ale mam również pytanie. Zastanawia mnie niski stan osobowy austriackich batalionów wychodzi średnio 550 ludzi na batalion, jak też niskie stany w pułkach kawalerii francuskiej pułki liczą sobie nie więcej więcej ludzi niż szwadron, a przecież to początek kampanii. Możliwe aby straty marszowe były aż tak duże?

pzdr

p.s.
Jeśli chodzi o mapę, to JWK Ty się nie pytaj tylko rysuj !!! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL