Teraz jest 20 sie 2017, o 09:04

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 11 lut 2010, o 22:23 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Temat założony przez użytkownika TimGrayson 27.10.2008

Jest 19.00, 18 czerwca 1815 roku. Ta godzina to początek cudu Plancenoit. Napoleon, całkowicie już rozeznany w sytuacji na polu bitwy, postanawia dobić Wellingtona. Aby tego dokonać, musi odzyskać swobodę działania, dlatego potrzebuje związać czymś Prusaków, co w konsekwencji oznacza odbicie Plancenoit i utrzymanie go do czasu przełamania Wellingtona. Do tego ataku Napoleon wyznaczył 2 bataliony (w sumie 1 100 ludzi): I batalion 2. pułku grenadierów pieszych Gwardii oraz I batalion 2. pułku strzelców pieszych Gwardii. Wojska te sformowały kolumny szturmowe poprzedzone kompanią strzelców kpt. Peschot?a, która jako pierwsza weszła do miasteczka. Francuzi szybko bagnetami oczyścili Plancenoit i w dwadzieścia minut później znaleźli się 600 m na wschód od wsi. No, ale dlaczego i gdzie ten cud? A dlatego, że siły pruskie walczące w miasteczku liczyły ponad 8 000 ludzi (z brygad, które je wcześniej zajęły), więc Gwardziści w dwadzieścia minut przepędzili 8-krotnie liczniejszego przeciwnika (co ciekawe, największą rolę w tym wydarzeniu miał tambur-major Stubert, był on moralnym oparciem i wsparciem dla atakujących Gwardzistów i z czystym sumieniem jemu możemy przypisać zdobycie Plancenoit ? bez niego atak zapewne by się nie powiódł). Cesarscy wiarusi nie tylko zdobyli Plancenoit, ale jeszcze ścigali wroga przez pół kilometra. Jednakże dalszy ruch Francuzów został powstrzymany przez cztery szwadrony 2. pułku śląskich huzarów płk. Eike. Z odsieczą próbował nadejść Subervie, ale ten z kolei został odparty przez 8. pułk huzarów mjr. Colomba. On z kolei został odparty przez czworobok utworzony przez Gwardzistów. W ślad za uchodzącymi huzarami pruskimi ruszyli huzarzy francuscy. Plancenoit zostało odbite. Wokół niego znajduje się już ponad 15 000 ludzi. Nadal są to siły wyraźnie mniejsze od przeciwnika, ale wystarczające, aby zapewnić Napoleonowi swobodę działania przeciw Wellingtonowi, tym bardziej, że IV Korpus von Bulowa praktycznie nie nadaje się do akcji ofensywnych.

Jest 19.30. Napoleon rozpoczyna swoje ostatnie uderzenie na Wellingtona, które ma go już ostatecznie dobić. W tym czasie na pole bitwy przybywa I Korpus gen. Zietena, który postanawia wypełnić swymi siłami iluzoryczne połączenie między wojskami Koalicji. Chce wyrwać IV Korpus z próżni taktycznej. Jednak za sprawą gen. Mufflinga, zamiast na Plancenoit kieruje się na Smohain, co jeszcze bardziej utrudnia zadanie ostatecznego ciosu Wellingtonowi (przecież IV Korpus cały czas walczy w ?próżni? taktycznej i w żadnym stopniu nie ułatwia walki Wellingtonowi). Gdyby I Korpus przybył do Plancenoit i gdyby je nawet zajął, to i tak nie miałoby to większego znaczenia, bo Wellington do tego czasu mógłby nie wytrzymać. A tak nawet jeżeli atak się powiedzie, to potem Gwardia będzie musiała poradzić sobie jeszcze ze świeżymi siłami pruskimi. Co więcej, w czasie ataku Gwardii kawaleria pruska wykonuje atak na Papellote, wiążąc dywizję gen. Durutte?a i dywizję kawalerii gen. Jacquinot?a, które nie mogły wspomóc ataku Gwardii. W tym momencie na polu bitwy jest 52 000 żołnierzy pruskich ze 104 działami (przybyło 22 520 ludzi z: 5. i 6. BP, część 1. oraz cała rezerwowa kawaleria korpusów I i II, razem z 40 działami). Teraz tylko udany atak Napoleona i złamanie moralne przeciwnika może uratować Francuzów. Niestety, po raz pierwszy w historii Gwardia nie daje rady i ustępuje przed Anglikami. Bitwa jest skończona, Francuzi uciekają na całej długości pola bitwy. Między Plancenoit a Pappelotte rozlewa się kawaleria Wilhelma Pruskiego, która poniosła tak wielkie straty w czasie walk (zginęli płk hr. von Schwerin i ppłk von Watzdorf). Ma ona zaszczyt jako pierwsza smakować owoców zwycięstwa ? pościgu. I właśnie ona zada w tym pościgu ostateczny cios sile żywej i moralnej przeciwnika.

Każdy żołnierz pruski przybywający na pole bitwy pod Waterloo zmniejszał szanse Napoleona na zwycięstwo, ale rozpatrując bitwę wokół Plancenoit bardziej lokalnie, można dojść do wniosku, że Prusacy nie osiągnęli w niej absolutnie nic, mając trzykrotnie więcej wojska. Działania wokół Plancenoit ukazują nam w pełnej krasie, jak doskonałe było wyszkolenie i morale piechurów francuskich, którzy 18 czerwca 1815 roku, o godzinie 19.00, na pół godziny przed ostateczną klęską, dokonali prawdziwego cudu. Niestety, na tle katastrofy, jaką dla armii francuskiej było Waterloo, został on całkowicie zapomniany.


Uwzględniając powyższe wydarzenia i pamiętając o tym, że Napoleon bezpośrednio po odbiciu Plancenoit ma 11 nietkniętych batalionów w bliskiej odległości od miasteczka odpowiedzmy sobie na pytanie - czy gdyby Napoleon po odbiciu Plancenoit uderzył na Prusaków to udałoby mu się wygrać pod Waterloo?

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2010, o 22:24 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika dakoblue

11 batalionow mialoby skutecznie odrzucic 50000 Prusakow ?
Popelniono zbyt wiele bledow wczesniej .Prawdopodobnie gdyby nie panika po zalamaniu sie ataku gwardii ,wojska francuskie we wlasiwym momencie przechodzac do obrony i powolnego odwrotu mogly osiagnac remis blokujac Prusakow i odpuszczajac sobie proby przelamania pozycji angielskich.
Latwo dzis gdybac i lsta popelnionych bledow zostala juz po stokroc opisana ale z drugiej strony zastanawiajace jest ze przy wyrownanych silach Wellingtona i Napoleona (roznica to kilka tysiecy zolnierzy) Wellington byl bliski upokarzajacej kleski i pogromu.Strona broniaca sie zwykle ponosi mniejsze straty ale gdyby nie bylo Prusakow i mozna by uzyc caly korpus Lobau ?to wystarczyloby zeby zniszczyc sily angielskie
nie mowiac o idiotycznym zastosowaniu i de facto zniszczeniu kawalerii w bezsensownych atakach i zaangazowaniu prawie calego korpusu w Hougomont.

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2010, o 22:24 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Scout

A gdyby tak, rzeczywiście założymy iż panika nie zżera krwawego żniwa, a Francuzi stają, by następnie zacząć się cofać, mając jednocześnie nieco lepszy kontakt z Grouchym - co się dzieje. Anglicy i Prusacy łączą się idąc do przodu i mając za plecami Graouchye`ego a przed sobą Napoleona....

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2010, o 22:24 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika dakoblue

Cytuj:
A gdyby tak, rzeczywiście założymy iż panika nie zżera krwawego żniwa, a Francuzi stają, by następnie zacząć się cofać, mając jednocześnie nieco lepszy kontakt z Grouchym - co się dzieje. Anglicy i Prusacy łączą się idąc do przodu i mając za plecami Graouchye`ego a przed sobą Napoleona....


zapada noc.Prusacy sa zmeczeni marszem i zmaganiami w Plancenoit.Anglicy wyczerpani calodniowa bitwa Mozna sie powoli wycofac,polaczyc z Grouchym i za kilka dni byc gotowym do kolejnej bitwy majac armie 50.000 (wycofana spod Waterloo) + 30.000 Grouchego = 80.000 i byc bogatszym o pare doświadczeń :)

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2010, o 22:25 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Scout

Być może, ale wszyscy (Wellington i Blucher) wiedzą w co wchodzą. Tutaj tylko szybkie współdziałanie miałoby sens ... o ile Napoleon zastosowałby lekcję rosyjską - zacząłby się cofać, a Angole i Prusacy jednomyślnie popadliby w ofensywny nadmiar optymizmu.
Może tez być tak, że wiedząc gdzie kto jest zatrzymują część korpusu Bluchera i prą za Napoleonem, a wówczas dystans pomiędzy zatrzymanym po raz drugi Grouchy`m a Napoleonem wydłuża się jak oczekiwanie pod Waterloo.....

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2010, o 22:25 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika dakoblue

Cytuj:
Być może, ale wszyscy (Wellington i Blucher) wiedzą w co wchodzą. Tutaj tylko szybkie współdziałanie miałoby sens ... o ile Napoleon zastosowałby lekcję rosyjską - zacząłby się cofać, a Angole i Prusacy jednomyślnie popadliby w ofensywny nadmiar optymizmu.
Może tez być tak, że wiedząc gdzie kto jest zatrzymują część korpusu Bluchera i prą za Napoleonem, a wówczas dystans pomiędzy zatrzymanym po raz drugi Grouchy`m a Napoleonem wydłuża się jak oczekiwanie pod Waterloo.....


Ogromne straty Napoleona pod Waterloo sa skutkiem paniki po zalamaniu sie ataku gwardii i poscigu wojsk sprzymierzonych ,dezercji itp.
Rozumiem ze rozmawiamy o sytuacji w koncowej fazie bitwy o godz 19. Czyli gwardia nie atakuje ale jest uzyta w calosci do oslony odwrotu .Napoleon zdaje sobie sprawe ze tej bitwy nie wygra i zarzadza powolny odwrot na poludnie walczac az do zapadneicia ciemnosci ( w teorii) odwrot noca i koncentracja np w Quatre Bras ,jednoczesnie Grouchy dostaje rozkaz oderwania sie od Thielemanna i przybycia do Quatre Bras i zajecia pozycji obronnych .Chcialbym zobaczyc Wellingtona i Bluchera (100.000) atakujacych obronne pozycje Francuzow (80.000) .Prawdopodobnie obie strony nie byly zdolne do podjecia walki na skale Waterloo nie wczesneij niz za kilka dni (amunicja,zapasy,ranni,jency itp)
opcji jest wiele

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2010, o 22:25 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Scout

Szkopuł pozostaje jeden. Czy Napoleon mógłby przejść do "gry na czas", czekania na Grouchy`ego, skoro tempo jego działania i polot pozostawiał go z tyłu za Blucherem? Jedyne co, to fakt, iż dzień dobiegał do końca.... Tutaj nie wiem, czy wpływu na decyzję nie miałyby wspomnienia takich bitew jak Pułtusk czy innych toczonych w kurzawie, a noc do kurzawy podobna....
Z drugiej strony jak wycofywać się to nocą........

A co do godziny - to raczej taka kalkulacja wchodzi od momentu pojawienia się Prusaków (nie pewności, że się z nimi bijemy), to znaczy dopuszczenia możliwości, że Wellingtonowi i Blucherowi się udało.

Jedno jest istotnym czynnikiem - czas dotarcia do Grouchy`ego informacji i podjęcie przez niego oczekiwanego przez Napoleona kierunku działania.... Grouchy bowiem prawie do wieczora mocował się (czego nie wiedział Napoleon).

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2010, o 22:26 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika roustam

Największym błędem Napoleona w tej bitwie było złe obliczenie czasu.Napoleon twierdził po latach ze w nocy przed bitwą posłał marszałkowi depeszę z instrukcjami. Nie ma jednak po niej śladu a Grouchy przysięgał że jej nie dostał
Drugi błąd tej bitwy to nieuzasadnione zlekceważenie Prusaków. Sadził że po Ligny nie zagrożą mu przez kilka dni i zaniedbał rozpoznanie prawego skrzydła :x

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2010, o 22:27 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika dakoblue

Cytuj:
Szkopuł pozostaje jeden. Czy Napoleon mógłby przejść do "gry na czas", czekania na Grouchy`ego, skoro tempo jego działania i polot pozostawiał go z tyłu za Blucherem? Jedyne co, to fakt, iż dzień dobiegał do końca.... Tutaj nie wiem, czy wpływu na decyzję nie miałyby wspomnienia takich bitew jak Pułtusk czy innych toczonych w kurzawie, a noc do kurzawy podobna....
Z drugiej strony jak wycofywać się to nocą........

A co do godziny - to raczej taka kalkulacja wchodzi od momentu pojawienia się Prusaków (nie pewności, że się z nimi bijemy), to znaczy dopuszczenia możliwości, że Wellingtonowi i Blucherowi się udało.

Jedno jest istotnym czynnikiem - czas dotarcia do Grouchy`ego informacji i podjęcie przez niego oczekiwanego przez Napoleona kierunku działania.... Grouchy bowiem prawie do wieczora mocował się (czego nie wiedział Napoleon).


no ja zalozylem ze rozmawiamy o sytuacji o godz 19,czy zorganizowany odwrot byl mozliwy .to bardzo trudno stwierdzic bo taki odwrot tez mogl zmienic sie w paniczna ucieczke.
a moment pojawienia sie Prusakow?jedna z teorii rozpatrywana tez wielokrotnie ze wyslanie Lobau do obrony Lasu Paryskiego mogloby zatrzymac Prusakow pare godzin dluzej i nie dopuscic ich na miejsce bitwy itd itp
z jednej strony wyglada to na sluszna teorie patrzac na mape.teren byl wyjatkowo podly(po ulewie) a atakowanie lasu i walka w nim na pewno opozniloby Prusakow.Pytanie czy o godzine czy wiecej

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2010, o 22:27 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika dakoblue

Cytuj:
Największym błędem Napoleona w tej bitwie było złe obliczenie czasu.Napoleon twierdził po latach ze w nocy przed bitwą posłał marszałkowi depeszę z instrukcjami. Nie ma jednak po niej śladu a Grouchy przysięgał że jej nie dostał
Drugi bład tej bitwy to nieuzasadnione zlekceważenie Prusaków. Sadził że po Ligny nie zagrożą mu przez kilka dni i zaniedbał rozpoznanie prawego skrzydła :x


z czasem mozna bylo jeszcze sobie poradzic.
fajne jest takie teoretyzowanie dzisiaj.bardziej bym powiedzial ze przeciwnik zostal zlekcewazony.Uwaza sie ze Hougomount moglo zostac blokowane tylko jedna brygada przez cala bitwe.Byloby 10.000 wiecej piechoty do przelamania srodka.Przeciew wszystko sie dzialo pod nosem cesarza a pozwolil na marnotrawienie calego korpusu

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL