Cytuj:
A może mamy do czynienia z dwoma kalendarzami (juliańskim i gregoriańskim)? Wspomniana książka Handelsmana ukazała się bowiem w Warszawie w 1917 roku, a więc jeszcze w czasie zaboru rosyjskiego.
To odpada z dwóch powodów. Kalendarz juliański "działa" do tyłu, czyli data u Handelsmana powinna być wcześniejsza, niż 29 stycznia. A jest późniejsza. No i najważniejsze: Rosjanie wycofali się z Warszawy już w 1915 r., a w 1917 to było tzw. Królestwo Polskie, funkcjonujące pod protektoratem Niemiec i Austro-Węgier. Kalendarz oczywiście gregoriański.
W tym wypadku mamy tylko dwie możliwości: jedna data jest po prostu błędna, albo (co nie jest nieprawdopodobne) to są dwa różne dokumenty, mimo że podobnie się nazywające.
_________________
e-mail:
Duroc@poczta.fm"Oddal się Najjaśniejszy Panie, to Cię zbyt udręcza!"
Geraud Christophe Duroc, książę Friulu, wielki marszałek pałacu
Ostatnie słowa...
