I najbliżej był Murat. Francuskie Charleville miały dłuższą lufę. To pierwszy powód. Drugi był taki, ze Francuzi dawali ognia z większej odległości, byli więc szkoleni nieco inaczej. Trzeci powód to mniejszy prześwit we francuskiej broni, który powinien powodować, że celność broni na większy dystans była lepsza. To zachęcało do otwierania ognia z większej odległości. I wreszcie taki sam ładunek prochowy przy różnicy w kalibrach i długości lufy, powodował, ze Brown Bess miał większego kopa, a tego rodzaju bronią łatwiej celować niżej. Co ciekawe autor książki uważa, że Anglicy strzelali szybciej m. in. dlatego, że mogli szybciej ładować, właśnie ze względu na większą
różnicę w kalibrze kuli i lufy.
Źródło: B. Nosworthy,
Battle Tactics of Napoleon and His Enemies, London 1996, s. 194-198.
Proponuję więc uznać odpowiedź Murata, ale to już najwyższa komisja niech rozstrzyga

.