Mon GeneralWszelakie biegunki, narciarskie również biorą się z tego co my w czasie takiego sportu spożywamy. O roślinie o nazwie
"...oszustnik norweski..."nie słyszałam, ani nie czytałam, a sprawdziłam w "Materia Medica" z
"...notre epoque favori..."czyli z 1809 roku (pełny tytuł "Pharmacopea extemporanea" - wzorował się na niej Gudeit układając "przepisy leków dla woysk Xsięstwa Warszawskiego).
Czasami ta nazwą określano porost "...lichen islandicus..." o działaniu osłaniającym i ściągającym (przypuszczalnie nazwa wywodziła się stąd iż po długiej głodówce wypełniał żoładek i nie bardzo chciało się jeść).
Jeśli nie chce się używać chemii - polecam stary dobry sposób czyli głodówka przez dzień (gorzka czarna herbata: tą wspomina Czerwiakowski i Larrey) później kleik ryżowy i powli normalne jadło + gotowane czarne jagody, jeśli ma być efekt "...korka..." to jednak poczciwe "...carbo medicinalis..." jako po primo pochłaniacz toksyn, a po secundo absorbent nadmiaru wody.
...ale czy udzielanie
"...auskultacyj..."wchodzi w zakres forum
