Chevau-léger napisał(a):
To, że pamiętnikarze z epoki często mylili pojęcia, a w języku potocznym funkcjonowało więcej określeń na tą broń białą, (która w XIX w. nieco już zapomniana, za przyczyną naszych ułanów, lansjerów i szwoleżerów została na nowo spopularyzowana), nie dziwi mnie. Stare określenia, jeszcze z czasów I Rzeczpospolitej o których pisał apacz, już wyszły z obiegu, pojawiały się nowe, określenia-kalki obcojęzyczne- bo za taką chyba należy uznać określenie lanca-język musiał doganiać rzeczywistość (jak dzisiaj). Przecież nawet dziś przeciętny widz rekonstrukcji nie odróżnia ułana od szwoleżera, mundurów z powstania listopadowego od tych z Księstwa Warszawskiego itd.
Przy odrobinie złej woli można to wytłumaczyć właśnie w ten sposób.
Ale chyba bardziej uczciwe będzie przyjęcie, że "pamiętnikarz z epoki" miał nieco większe pojęcie o czasach mu współczesnych niż autor, z natury zdawkowego, hasła w encyklopedii, z definicji przeznaczonego dla profanów i - jak się okazuje - zawierającego kilka razy więcej błędów niż zdań.
Mam taką małą prośbę: postaraj się się w swoich tłumaczeniach wyraźnie oznaczać, które definicje pochodzą z
"Encyklopedii Wojskowej" lub
"Małej Encyklopedii Wojskowej", a które są rzeczywiście warte zainteresowania.
Gipsy napisał(a):
A okreslenie "pika" bylo tylko uzywane potocznie bez wglebiania sie w szczegoly techniczne.
W regularnym wojsku polskim okresu napoleonskiego chyba nie uzywano doslownej piki typu kozackiego. Nawet Krakusi uzywali lance tyle ze byly one bez proporczyka.
1.
okreslenie "pika" bylo tylko uzywane potocznie bez wglebiania sie w szczegoly techniczneWszystkie wcześniej napisane posty świadczą o czymś innym. Wystarczy je przeczytać.
2.
W regularnym wojsku polskim okresu napoleonskiego chyba nie uzywano doslownej piki typu kozackiegoTo oczywiste. Też wystarczy przeczytać wcześniejsze posty.
3.
Krakusi uzywali lance tyle ze byly one bez proporczyka Najwcześniej w lipcu 1813 r. Po wielomiesięcznym szkoleniu.
Pozdrawiam
Stary