Teraz jest 17 gru 2017, o 09:14

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Rosja 1812 roku
PostNapisane: 22 lut 2010, o 23:31 
Offline
Chef de bataillon
Chef de bataillon
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 15:50
Posty: 414
11 grudnia 1796 roku w irkuckich cerkwiach zaczęto bić w dzwony a w sukurs tej istnej kakofonii wystrzelono z nabitych armat. Całemu temu zamieszaniu był winien posłaniec, który odległość 6 tys. wiorst od stolicy nad Newą do miasta nad Angarą pokonał w ciągu 34 dni.
Oznajmił on wszem i wobec, Katarzyna II nie żyje, niech żyje Paweł I, cesarz!

Przez ponad miesiąc to miasto położone na dalekiej Syberii, żyło podług władzy zmarłej Katarzyny II… Kamczatka dowie się o nowinie dopiero na początku roku 1797.

Przestrzeń i czas. W Rosji XVIII/XIX wiecznej słowa te są podstawą czegokolwiek tj. władzy, ekonomii, informacji itp.
Przecież od czasów najdawniejszych aż do pierwszych parowozów maksymalną szybkość poruszania się człowieka określała szybkość dobrego konia lub trójki, powozu: wynosiła ona około 20km/h na krótkich dystansach i jeszcze mniej na długich, kiedy wirosty trzeba przemierzać przez wiele godzin.

Do 1796 roku Rosja była krajem ogromnym i powolnym. Dopiero od czasów Pawła I, feldjegry, mianowani urzędnicy, jeneralicja i inni dostojnicy pędzili „na złamanie karku”, by tylko wykonać rozkaz „Tyrana”.
Wcześniej obowiązywała zasada: im ważniejsza osoba, tym wolniej się poruszała. Dla przykładu nowo mianowany wojewoda Jakucka, jechał do tegoż miasta z Moskwy, równo trzy lata! Nie spiesząc się, przeczekując roztopy i silne mrozy.
Natan Ejdelman powołując się na słowa Katarzyny II, w biografii Pawła I wspomina „Cesarstwo rosyjskie – zanotuje Katarzyna w ważnym tajnym dokumencie – jest tak ogromne, iż oprócz władcy absolutnego każda inna forma rządów jest dlań szkodliwa, gdyż każda z nich powolniejszą jest w wykonaniu.” [1]

Rok przed śmiercią Katarzyny II, te ogromne przestrzenie cesarstwa zamieszkiwało 18,7 milionów „dusz” męskich, a ogólną liczbę poddanych szacowano podwójnie na ok. 37,4 do 40 milionów Rosjan, z których jedna trzecia przypadała na nieczarnoziemną Rosję środkową, wielu na gubernie zachodnie i południowo-zachodnie, lecz im dalej na południe, a zwłaszcza na wschód, tym bezludnie, tym przestronniej.

Na całą Syberię, mawia rosyjski historyk Kłoczkow, jeżeli zsumować „dusze” dwóch gigantycznych guberni tj. tobolskiej i irkuckiej, podwoić, dodać koczujące „kibitki” rdzennej, miejscowej ludności, z trudem doliczyć można było miliona. [2]

W raczkujących krokach do nowej wojny z Napoleonem, to właśnie przestrzeń i czas, stała się punktem zwrotnym wszelkich dociekań, strategów, doradców Cesarza Aleksandra I.
Toż słynne zdanie Władcy Rosji do hrabiego Narbonne, wysłannika Napoleona „Mam za sobą przestrzeń i czas” [3] mówiło wiele o charakterze przyszłego konfliktu.

Władca podzielał przede wszystkim poglądy głoszone w memoriałach przygotowanych przez Wolzogena, a które ukazały się już w październiku 1809 (a więc wtedy kiedy de Tolly nie był jeszcze Ministrem Wojny), jak i z 14 marca 1810 roku.

Myśl podstawowa Wolzogena tzn. „Wszystko w sztuce wojennej opiera się na przestrzeni i czasie”, miała przełożenie na jego koncepcje prowadzenia wojny. Otóż, twierdził ów jegomość że szybkości działania Napoleona należy przeciwstawić system skutecznego opóźniania jego działań.
Barclay de Tolly został powołany na Ministra Wojny 30 stycznia 1810 roku. Jego pierwsza instrukcja z 14 marca 1810 roku, zakładała w oparciu o drugi memoriał Wolzogena, zgrupowanie 200-tysięcznego wojska, w dwie armie, z których pierwsza skoncentrowana była na Wileńszczyźnie z linią operacyjną na Dźwinę, natomiast druga na Wołyniu z linią operacyjną na Kijów.
Między obydwoma armiami miał znajdować się korpus obserwacyjny, rozłożony między Białymstokiem a Brześciem Litewskim, z linią operacyjną na Bobrujsk.
Natomiast wedle planu z 14 marca 1810 roku rzeczywista obrona przewidziana była na linii trzech rzek: Dźwiny, Berezyny i Dniepru.

Dopiero schyłek 1810 roku przyniósł koncepcję wojny zaczepnej, opartej na planie zajęcia Księstwa Warszawskiego i wtargnięcia do Prus.
Plan ten mógł rokować jakiekolwiek nadzieje powodzenia tylko wtedy gdy, Księstwo Warszawskie opowiedziałoby się za cesarzem Aleksandrem I.
Plan powyższy rozwijali Wolzogen, Barclay de Tolly(Sam Barclay wypracował założenia do ataku w początku 1811 roku), d’Allonville i Bennigsen, lecz oczywiście został on zawieszony z tej racji że polaków nie szło pozyskać do „swojej sprawy”.

Na początku 1811 roku w St. Petersburgu powrócono do koncepcji wojny defensywnej, Szkicownikiem a w zasadzie chciałoby się rzec ołówkiem owym co to plany te zapisuje był znany nam Wolzogen, przy czym w „randze” notesu tudzież pomocnika otrzymał on jenerała Carla Phulla, Wirtemberczyka urodzonego w 1757 roku. Służbę owy Phull rozpoczął w armii Wirtemberskiej w 1774, poczym przeniósł się w randze porucznika do Pruskiej armii w roku 1779. Następnie w 1781, Phull otrzymał stanowisko w sztabie generalnym pruskiej armii, uczestnicząc najpierw w kampaniach przeciw rewolucyjnej Francji, by potem po przegranej Prusaków w kampanii 1806 roku, przejść na żołd Rosjan z dniem 8 stycznia 1807 roku.
Awansowany do stopnia generała-porucznika 11 września 1809 roku, służył w Sztabie Głównym Rosyjskiej Armii w latach 1810-1811. Był on w latach pracy w sztabie głównym, nauczycielem Cesarza Aleksandra w zakresie teorii wojskowej.

Wracając do koncepcji wojny defensywnej, Wolzogena i Phulla z początku 1811 r. i poprawek tegoż planu z wiosny 1811 r., zarysowała się koncepcja wycofania głównej armii w manewrze odwrotowym na przygotowaną pozycję warowną (Dryssa), flankującą przypuszczalne kierunki ofensywy francuskiej, by następnie używając drugiej armii w randze „młota” uderzyć na tyły armii wroga.
Ostatecznie, za linię operacji odwrotowej dla głównej armii, przyjęto kierunek Wilno-Święciany-Dryssa-Wielkie Łuki z Dryssą jako obozem ufortyfikowanym, flankującym drogi na Smoleńsk i Moskwę.
Z kolei dla korpusu obserwacyjnego spod Białegostoku podobną funkcję miała spełnić forteca w Bobrujsku, flankująca kierunek z Brześcia i Mińska na Smoleńsk.
Memoriały Phulla i Wolzogena przewidywały jednocześnie planowe pustoszenie kraju oddawanego nieprzyjacielowi, „by z nim razem przeciwnika ogłodzić”.

W samym roku 1811, przygotowano prawie 20 planów wojny! A na wiosnę 1812 roku rozważano plany podjęcia ofensywy na Warszawę i Lublin, a jak stwierdził Aleksander I w rozmowie z Carlem Knesebeckiem w Wilnie system tej wojny oprze się na zasadzie długich linii odwrotowych.” To że na wiosnę 1812 roku planowano ofensywę było spowodowane tym, że w marcu 1812 roku Barclay de Tolly przygotował „ostateczny” plan przyszłej wojny w dwóch wariantach, które stosowano by wymiennie w stosunku do zaistniałej sytuacji:

1) przewidywał rozbicie i okrążenie armii przeciwnika na obszarze Księstwa Warszawskiego i Prus (tak tak wracamy do planu Barclaya z początku 1811 r.) tzn. wzmocniony korpus Wittgensteina naciera od Szawel na Węgobork, główna siła 1. Armia Zachodnia przez Wilno-Olitę-Grodno maszeruje na Warszawę, natomiast 2. Armia Zachodnia miała iść przez Wołyń na Lublin, gdzie w okolicach tego miasta spadłaby jak grom na prawą flankę i tyły sił nieprzyjacielskich. Korpus obserwacyjny Essena w obszarze Brześć-Białystok stanowiłby ruchomy odwód.

2) przewidywał wycofanie na wschód z pozostawieniem Napoleonowi spustoszonych ziem zachodnich guberni, a w odpowiednich warunkach podjęcie kontrofensywy.

Co warte odnotowanie punkt 2), był prawie identyczny z planem Phulla i Wolzogena.

Te właśnie tarcia, atakować?!? bronić się?!? spowodowały rozwleczenie w czasie i przestrzeni armii rosyjskich w czerwcu 1812 r. [4]

-----------------
[1] Ejdelman N., Paweł I czyli śmierć tyrana, Warszawa 1990, s. 12.

[2] Kołczkow M. W., Oczerki prawitielstwiennoj diejatielnosti wriemion Pawła I, S Petersburg, 1916, s. 416.
[3] Kukiel M., Wojna 1812 roku, Kraków 1937 (rep. Poznań 1999), t.1, s. 270.

[4] Odnośnie planów Rosyjskich stoczenia wojny, patrz [w:]
Kukiel M., Op. Cit., s. 270-285.; Nawrot D., Litwa i Napoleon w 1812 roku, Katowice 2008, s. 53-169.; Zamoyski A., 1812 Wojna z Rosją, Kraków 2007, 14-136.; Troyat H., Aleksander I Pogromca Napoleona, Warszawa 2007, s. 113-147.; i in.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL