Teraz jest 29 maja 2017, o 08:55

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostNapisane: 16 sty 2013, o 00:41 
Offline
Caporal-Fourrier
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): 26 sty 2012, o 00:39
Posty: 87
Duroc napisał(a):
Cytuj:
24 czerwca rzekę Niemen przekroczyło około 500,000 żołnierzy WA
Oj, co nieco mniej... ;)


No i chaos jest raczej racjonalnie wytłumaczalny (w skrócie: dużo ludzi, różne kultury, wielka przestrzeń, mało zasobów).
Trudne do racjonalnego wytłumaczenia są raczej kaprysy pogody, która roztapiała lód akurat wtedy, gdy trzeba było forsować rzeki... :)

_________________
http://www.facebook.com/33deligne


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 sty 2013, o 12:11 
Offline
Soldat
Soldat

Dołączył(a): 14 sty 2013, o 12:54
Posty: 6
chodziło mi o to, że stan liczebny WA stopniał o połowę jeszcze na długo zanim nadciągnął Gen. Mróz.

Nieracjonalna była niefrasobliwość dowódców, ale przede wszystkim samego Napoleona w fazie przygotowań do inwazji.
Wydaje mi się, że nastąpił efekt znany współcześnie ze świata sportu - zlekceważenie pozornie słabego przeciwnika.
Napoleon był pewien, że samo pojawienie się jego WA w niecywilizowanej Rosji da mu automatyczne zwycięstwo, dlatego zlekceważył przygotowania od początku do końca. Tak mi się wydaje.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 sty 2013, o 13:14 
Offline
Maréchal
Maréchal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 mar 2010, o 22:42
Posty: 4939
Lokalizacja: galicyjskie ciemności
Pawel napisał(a):
Napoleon był pewien, że samo pojawienie się jego WA w niecywilizowanej Rosji da mu automatyczne zwycięstwo, dlatego zlekceważył przygotowania od początku do końca. Tak mi się wydaje.

Wybacz Pawle,ale moim zdaniem tylko ci się wydaje.

Do żadnej innej kampanii Cesarz nie przygotowywał się tak intensywnie,i szczegółowo.Inna sprawa,że zawiedli wykonawcy rozkazów,czyli te małe trybiki w machinie czemu też nie należy się tak bardzo dziwić.Zadania im powierzone często przerastały ich zdolności i talenty,a dodać do tego jeszcze złodziejstwo,korupcję itp,itd.To stwierdzenie odnosi się tylko do działań kwatermistrzostwa,zaopatrzenia,intendentury.
Sprawy militarne były już wielokrotnie omawiane więc chyba nie ma sensu ich powtarzać.

_________________
,,Messieurs,prevenez les grenadiers que le premier d'entre eux qui m'amene un Prussien prissonier ,je le fais fusiller''.Gen.Roguet.Ligny.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 sty 2013, o 19:53 
Offline
Chirurgien en chef de la Grande Armée
Chirurgien en chef de la Grande Armée
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 wrz 2010, o 18:42
Posty: 861
Lokalizacja: w ambulansie
grenadier napisał(a):
Do żadnej innej kampanii Cesarz nie przygotowywał się tak intensywnie,i szczegółowo.

...tu mam pewne zastrzeżenia w odniesieniu do zabezpieczenia sanitarnego o czym zresztą pisze Jan Dominik Larrey. Jeszcze w kwietniu, pomimo iż nominację dostał 12 lutego 1812 roku, nie wiedział praktycznie nic gdzie będzie przyszły "...teatr wojenny...". Jakimś - że napiszę kolokwialnie "...psim swędem..." wyczuł, że być może będzie to wschód i w Berlinie trochę na własną rękę stworzył 6 dywizjonów ambulansów (obsadę stanowiło 48 chirurgów w wiekszości jego uczniów lub przyjaciół) i pociągnął z nimi w okolice Frankfurtu nad Odrą i dalej do Poznania i Torunia. I to właśnie tam - a wyposażenie mieli raczej na porę letnią - dowiedział się o faktycznym kierunku uderzenia Wielkiej Armii.
Już za Kownem zaczęły się kłopoty - pomijam tą straszliwą burzę gradową (druga taka spotkała ich 10 lipca) zaś od Witebska (tu cytuję) "...aby opatrzyć rannych musieliśmy używać naszych koszul...".
O Smoleńsku wolę nie wspominać.
W sumie korpus medyczny Wielkiej Armii liczył 826 lekarzy czyli o wiele za mało.
...zaś "...za pięć dwunasta..." bitwy pod Borodino Jan Dominik Larrey zanotował "...rozkaz cesarza poruszył mie do żywego. Byłem sam z dwoma asystentami, prawie wszyscy moi chirurdzy zostali w Smoleńsku, a ambulanse gdzieś sie wlokły za nami...". Pod Borodino miał zaledwie 45 lekarzy.
...no cóż

_________________
BALDAUF - medicinae et chirurgiae doctor


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 sty 2013, o 20:13 
Offline
Maréchal
Maréchal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 mar 2010, o 22:42
Posty: 4939
Lokalizacja: galicyjskie ciemności
Stan służby zdrowia nie był wesoły,ale czy to wina Cesarza?.W wielu pozycjach traktujących o 1812r. można przeczytać o niesłychanej trosce Napoleona w tej dziedzinie.Już napisałem,że zawiodły niższe szczeble.Takich jak Larrey było niewielu,a i on miał na pewno pod górkę o wszystko się użerając z administracją.
A tak na marginesie to wątpię,że baron nie wiedział ;) gdzie przyjdzie pełnić mu służbę.

_________________
,,Messieurs,prevenez les grenadiers que le premier d'entre eux qui m'amene un Prussien prissonier ,je le fais fusiller''.Gen.Roguet.Ligny.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 sty 2013, o 21:05 
Offline
Major
Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lut 2010, o 19:07
Posty: 605
Mówiąc o służbie zdrowia WA powinniśmy się przyjrzeć jej stanowi w innych armiach. Nie były one lepsze, a czasami nawet gorsze, jak u Rosjan (wystarczy się przyjrzeć sytuacji rannych np. po Możajsku), tylko że oni mogli liczyć na uzupełnienia, czego nie miał Napoleon (oczywiście były korpusy rezerwowe - IX i XI, ale odległość uniemożliwiła ich efektywne wykorzystanie, zresztą potem IX Korpusu Victora użyto na północnej flance). W Rosji panują wiadomo jakie warunki klimatyczne. W tamtych warunkach w tamtych okresie moim zdaniem nie można było osiągnąć o wiele większych rezultatów. Swoje dokładała też w moim przekonaniu napoleońska sztuka prowadzenia wojny - po prostu działania prowadzono za szybko, by należycie zająć się rannymi.

_________________
Pole bitwy jest miejscem gdzie króluje chaos. Zwycięża ten kto potrafi ujarzmić ten chaos, zarówno jego własny jak i przeciwnika.
- Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sty 2013, o 19:26 
Offline
Chirurgien en chef de la Grande Armée
Chirurgien en chef de la Grande Armée
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 wrz 2010, o 18:42
Posty: 861
Lokalizacja: w ambulansie
grenadier napisał(a):
A tak na marginesie to wątpię,że baron nie wiedział ;) gdzie przyjdzie pełnić mu służbę.

...o paradoksie - ale tak. Po awansie wyjechał prawie pod przymusem do Berlina gdzie zaproponowano Mu wykłady. Listy od "...la belle Laville..." czyli ukochanej żony niestety były cenzurowane, albo nie otrzymywał ich wcale, co wydało się w czerwcu w Wilnie (listy w kolekcji Wellcome w Londynie) w jednym wyraźnie zapytał o stan oka Isaure (córki) i to "...podpadło..." cenzorowi, wers został zatarty. Isaure rzeczywiście w dzieciństwie zraniła się w oko i przez pewien czas groziła jej nawet utrata wzroku. W tymże Wilnie otrzymał odpowiedź od żony - pocztą cywilną na uniwersytet którego zresztą został "...doctor honoris causa..." z zapytaniem czy dobrze się bawi bo na karcie były plamy - cenzor wywabiał czymś atrament...
...no cóż - przestał pisać, zaś od stycznia 1813 roku prowadził dziennik, a żeby nie kusiło cenzorów w razie gdyby dobrali się do bagaży często w nim rysował. Listów z okresu lipiec 1812 - przełom stycznia i lutego 1813 (własnie dziś mija 200 lat jak w Bieniewicach stracił jednego z asystentów - zmarł w wycieńczenia, napisał o tym do "...la belle Laville..." bardzo pięknie "...straciłem kolegę i ucznia, ale cieszę się że odszedł od nas tak jak pragnął, pod dachem a nie na sniegu i pochowalismy go w ziemi...", list ten wysłany 23. I. 1813 roku pocztą cywilną z Poznania znajdował się w kolekcji Craforda zaś obecnie w Archives Departamentales des Hautes Pyrenees i był eksponowany w Beaudean w 2010 roku. Obecnie staram sie o formalną zgodę na możliwość tłumaczenia i ewentualnego wydania w Polsce) zachowało się bardzo niewiele.
W załączeniu karta tytułowa owego nietypowego dziennika - fotografie otrzymałam dzieki uprzejmości kustosza archiwum Wellcome.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
BALDAUF - medicinae et chirurgiae doctor


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 maja 2013, o 22:56 
Offline
Soldat
Soldat

Dołączył(a): 30 kwi 2013, o 21:36
Posty: 4
Na pewno Generał Mróz nie był jedyną i być może nawet nie najważniejszą przyczyną klęski WA w Rosji. Ale spróbujmy sobie wyobrazić odwrót spod Moskwy gdyby mrozu nie było. Czy doszłoby do tak spektakularnej klęski? Z pewnością nie. Ale historia nie zna trybu warunkowego. Liczą sie fakty. Pośród głównych przyczyn mróz jest jedną z najważniejszych. Inna to zbyt długi pobyt w Moskwie. Była też cała masa drobnych uchybień logistycznych, kwatermistrzowskich, np. konie. Rozpoczęcie kampanii w czerwcu, gdy dopiero dojrzewają zboza spowodowało ogromne straty wśród zwierząt. Kolejny błąd to podkowy. Chyba tylko Polacy mieli właściwie podkute konie.
Takich "drobiazgów" było wiele. Zbyt wiele by wygrać tę wojnę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 maja 2013, o 23:10 
Offline
Sergent-Major
Sergent-Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2013, o 14:58
Posty: 153
Z jednej strony Cesarz nie przygotowywał się do żadnej innej kampanii jak do tej z 1812 - fundusze, miesiące przygotowań, studiowanie map, siatka szpiegowska... Ale z drugiej, coś się nie udało, jakiś trybik przestał odpowiednio chodzić i teraz możemy tylko gdybać. Może jednak tych trybików przestało chodzić za dużo, a osoby (ewentualnie Osoba) odpowiedzialne za ich naprawę nie stanęły na wysokości i wiadomo jak się potoczyło. Choćby nawet każda, dowolna armia była najlepiej przygotowana, to są rzeczy, których przewidzieć się nie da,a które mogą zrujnować resztę przygotowań. W tym wypadku była to zmienna pogoda, ale wydaje mi się, że nie tylko mróz, ale i gwałtowne ocieplenia pokonały armię sprzymierzonych...

_________________
"Bóg mi powierzył honor Polaków, Bogu go tylko oddam..."
~ ks. Józef Poniatowski


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL