Teraz jest 23 mar 2017, o 05:16

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 27 sty 2012, o 17:33 
Offline
Caporal-Fourrier
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): 4 lip 2010, o 22:47
Posty: 72
Celem tego wątku jest odpowiedź na pytanie: Czy klęska Napoleona nie wynikła w głównej mierze z tego, że w roku 1812 popełnił całą masę błędów? Wyliczę te najważniejsze
1.Zbyt późne rozpoczęcie działań wojennych (kampania moim zdaniem powinna się rozpocząć już w kwietniu, a nie w czerwcu).
2. Niedostateczne zatroszczenie się o zaprowiantowanie armii (tysiące koni padło już na początku kampanii z powodu nakarmienia ich niedojrzałym zbożem !).
3. Powierzenie dowództwa osobom nieodpowiednim: nieudolność Hieronima za skutkowała niepowodzeniem manewru, który mógł doprowadzić do rozbicia Bagrationa, z kolei nieudolność Murata w grudniu 1812 roku doprowadziła do katastrofy (nie wiem jak cesarz mógł w tak krytycznej sytuacji powierzyć dowództwo Muratowi. On nie miał żadnego doświadczenia niezbędnego w takiej sytuacji. Przecież do tej pory jego domeną było dowodzenie kawalerią).
4. Bezsensowne czekanie w Moskwie na pokój. Gdyby bitwa pod Borodino zakończyła się zniszczeniem armii Kutuzowa, miałoby to sens. Jak wiemy tak się nie stało, zatem Aleksander nie był zmuszony zawierać pokoju, który w tym czasie musiał być dla niego niekorzystny. W takiej sytuacji należało ruszyć za nim w pościg w celu zupełnego zniszczenia jego armii, albo wracać do Smoleńska.
5. Przeciążenie armii łupami zagrabionymi w Moskwie, co skutecznie opóźniło jej odwrót.
6. Nieogłoszenie przyłączenia ziem zaboru rosyjskiego do Księstwa Warszawskiego. Wiadomo, że Napoleon zrobił to żeby nie zamykać sobie drogi do rokowań z Aleksandrem. Ale przecież wojny z Rosją w latach 1805-1807, a także cała polityka Aleksandra w okresie 1808-1811 powinny jasno uświadomić mu, że Aleksander mówiąc delikatnie nie jest jego przyjacielem. Żeby na dobre go unieszkodliwić, należało odbudować państwo polskie w granicach z 1772 roku, a nie zadowalać się półśrodkami.
7. Nie wysłanie wojsk polskich pod dowództwem księcia Poniatowskiego na Ukrainę- fatalny błąd. Opanowanie przez Polaków Ukrainy bardzo wzmocniło by pozycję Napoleona wobec Aleksandra.
Reasumując: To nie wojska rosyjskie pokonały w 1812 roku Napoleona, to fakt. Ale nie można zrzucać wszystkiego na niesprzyjające warunki klimatyczne. Trzeba powiedzieć prawdę: Napoleon w czasie tej kampanii był strasznie słabym strategiem i politykiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 sty 2012, o 18:06 
Offline
Caporal-Fourrier
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): 26 sty 2012, o 00:39
Posty: 87
Nie mogę nie odnieść wrażenia, że postawiłeś pytanie, po czym sam sobie na nie odpowiedziałeś podpierając się zbiorem najpopularniejszych argumentów i tez. Nad czym więc dalej dyskutować? ;)

_________________
http://www.facebook.com/33deligne


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 sty 2012, o 12:23 
Offline
Caporal-Fourrier
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): 4 lip 2010, o 22:47
Posty: 72
Chociażby nad tym, co takiego stało się z cesarzem, że w 1812 roku był taki słaby. Nie tylko zresztą w tym, także w 1813. Moim zdaniem gdyby Napoleon w latach 1812-1813 zachował taką przytomność umysłu, jaka go cechowała w kampanii 1814 roku pozostałby władcą Europy. Z czego mogła się wziąć w tych latach taka nieudolność u człowieka, u którego jak to dowiodła kampania 1814 roku geniusz nie wygasł?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 sty 2012, o 15:51 
Offline
Caporal-Fourrier
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): 10 mar 2010, o 11:14
Posty: 50
Według mnie wytłumaczenie jest proste: cesarz nie chciał tej wojny. Zaryzykował uderzenie wyprzedzające atak rosyjski, licząc na to, że szybko rozbije armię rosyjską i zmusi cara do przyjęcia takiego pokoju, który da mu kilka lat na posprzątanie spraw z Austrią i Hiszpanią. Pomysł się nie udał, a cesarz nie miał koncepcji, co właściwie robić dalej - sądzę, że szybko zdał sobie sprawę, że przegrał wojnę. Stąd jego dość nieudolne, defensywne dowodzenie, a właściwie reagowanie tylko na posunięcia Rosjan, wreszcie porzucenie resztek armii i ucieczka do Paryża.

Kampania niemiecka to co innego. Cesarz odzyskał wigor, bo chociaż znajdował się w strategicznej defensywie, to taktycznie prowadził działania ofensywne. Miał dobry pomysł na wojnę, jego siły były jednak ograniczone oraz nie przewidział, że jeden z głównodowodzących koalicji jest tak nielogiczny - mowa o Blucherze. Koncepcja Napoleona była taka, ża walcząc z pozycji centralnej pobije każdego przeciwnika osobno i zmusi do zaprzestania walki na tyle, że da mu to czas na odbudowę armii i skuteczne działanie w przysżłości. Tymczasem Blucher nie spełnił oczekiwań cesarza -armia pruska dostała co prawda wielokrotnie łomot, ale Blucher się nie przejmował ani pomysłami cesarza, ani prawidłami taktyki i strategii. Zamiast uciekać do domu parł naprzód; tym sposobem dotarł 31 marca 1814 r. do Paryża, mając za plecami Napoleona z armią.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2012, o 18:36 
Offline
Colonel
Colonel

Dołączył(a): 22 lis 2010, o 22:21
Posty: 365
Muszę przyznać, ze dano nie słyszałem tak wielkich pochwał Bluchera. No chyba, że w pracach Hofschroera, który często niestety nie stara się nawet być obiektyw

Polecam pracę Petre'a jeśli jeszcze nie czytałeś. Tam dość wyraźnie napisano, że Blucher cofał się, kiedy miał do czynienia z Napoleonem i to kilkakrotnie. Tak więc zdecydowanie przejmował się strategią, którą sprzymierzeni wcześniej ustalili.

Piszesz o tym, że siły Francuzów były ograniczone. A czyż Prusacy, którzy dwa razy toczyli bitwy w obronie przed wojskami francuskimi maszerującymi na Berlin nie mieli ograniczonych sił? Czyż Rosjanie po kampanii 1812 roku nie byli wyczerpani i nie ponosili porażek? Prawdopodobnie gdyby nie przyłączenie Austriaków, Sprzymierzonym byłoby niezwykle ciężko o zwycięstwo. Nie jestem fanem ich armii, ale to dzięki ich zaangażowaniu Francja była zmuszona do rozproszenia sił na inne teatry działań (vide Włochy i osłona przed wojskami działającymi z Czech). Prusy walczyły kilkukrotnie na swoim terenie (więc ich możliwości również były ograniczone). Z kolei Rosjanie mieli dość daleko, jeśli chodzi o uzupełnienia. Tak więc czynnik austriacki był decydujący.

W 1814 roku na Paryż uderzyły nie tylko wojska Bluchera, ale i Armia Czeska Schwarzenberga. Bez jej wsparcia same siły Bluchera mogłyby nie wystarczyć do zajęcia Paryża.

Nie za bardzo rozumiem co miał sprzątać w Austrii Napoleon w 1812 roku. Był żonaty z córką jej władcy, wojska austriackie były jego przymusowymi sojusznikami, zajął więcej ich ziem, niż było to konieczne do utrzymania ich w spokoju.. Gdyby wygrał wojnę z Rosją w 1812 roku, to nie wiem na jakich warunkach Austriacy chcieliby z nim podjąć walkę. A Cesarz zwykle nie atakował niesprowokowany, albo nie mając ku temu powodów natury gospodarczej (blokada etc.). Sens ataku na Austrię po ew. zwycięstwie z Rosjanami w 1812 pozostaje dla mnie zagadką.

Gdyby w 1812 roku tak szybko zdał sobie sprawę, że przegrał (co dla nas wydaje się często oczywiste, bo znamy historię) prawdopodobnie opuściłby wcześniej armię. To, że opuścił ją tak późno świadczy o dwóch sprawach. Po pierwsze nawet jeśli wiedział, że kampania jest przegrana liczył jeszcze na jakieś mniejsze taktyczne sukcesy, które zapewnią mu lepszą pozycję wyjściową w następnych działaniach i podniosą ducha armii. Po drugie mógł bać się, że armia rozpadnie się, z powodu braku jego osoby. Co jak wiemy stało się i tak, ale nieco później.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2012, o 19:23 
Offline
Caporal-Fourrier
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): 26 sty 2012, o 00:39
Posty: 87
Zejdę trochę z tematu, ale gdy dywagacje mają na celu zgadywanie co Napoleon "miał na myśli" robiąc to, bądź co innego, to zadam pytanie, które mnie nurtuje od jakiegoś już czasu.
Dlaczego Bonaparte użył korpusów sojuszniczych (Prusy i Austria) do zabezpieczania skrzydeł głównych sił? Dlaczego nie wziął ich do centrum, które wbiło się w Rosję? Czy obawiał się, że setki kilometrów wewnątrz wrogiego kraju go zdradzą? Chyba nie, nie planował przecież marszu aż na Moskwę, bo jak wiemy chciał wojnę zakończyć walną bitwą przy granicy. Koncentracja armii carskiej wskazywała na to, że bitwa zostanie rzeczywiście stoczona na granicy Księstwa. Dlaczego więc Prusacy i Austriacy na skrzydłach? Czy aż tak uległ zaślepieniu iż sam sobie wmówił że "sojusznicy" będą mu wierni i nie wbiją noża w plecy? Wydaje mi się nierozsądnym zabiegiem ubezpieczać się korpusami należącymi do niewiarygodnych sojuszników. Niebezpieczeństwo istnieje nawet gdy się wygrywa. W sytuacji gdy się przegrywa, trudno oczekiwać czegokolwiek innego jak zdrady.
Czy z samego "matematycznego" i socjologicznego (mam na myśli głównie morale) rachunku, równania sił, poszczególnych korpusów jakiego Napoleon musiał dokonać, wynikał wniosek by zaryzykować ubezpieczenie się niepewnymi korpusami niż poprowadzenie ich do boju?...

_________________
http://www.facebook.com/33deligne


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2012, o 19:46 
Offline
Colonel
Colonel

Dołączył(a): 22 lis 2010, o 22:21
Posty: 365
Masz stuprocentową rację i podobnie jak Ty, nie za bardzo rozumiem, czemu nie wziął ich ze sobą. Podobnie zresztą jak i innych sojuszniczych wojsk (korpusu Saski i Bawarski). Nawet w wypadku zwycięstwa lepiej byłoby ich mieć przy sobie, a na skrzydłach zostawić Francuzów. Zwłaszcza, że Napoleon wiedział, jaki wywiera urok na żołnierzach i może dzięki temu udałoby się jednak przekonać ich i połączyć jakimś braterstwem broni. Jakkolwiek to wzniośle nie brzmi. Zwłaszcza, że pomniejsze jednostki jakoś bezproblemowo się wkomponowały (Chorwaci, Portugalczycy) i wbrew opiniom co poniektórych pamiętnikarzy biły się całkiem nieźle.

Natomiast ciekawym jest to, że jak sobie ostatnio wyliczyłem, to po Francuzach najliczniejszym kontyngentem byli... Niemcy. Jeśli doda się do tego Prusaków i Austriaków, to już w ogóle ich liczba wydaje się naprawdę wysoka...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2012, o 23:15 
Offline
Caporal-Fourrier
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): 4 lip 2010, o 22:47
Posty: 72
Co do Austrii to spotkałem się z opinią że Napoleon ślepo zakochany w swojej żonie wierzył,że cesarz Austrii podziela te same uczucia wobec swojej córki i wnuka, zatem nie ośmieli się toczyć wojny z państwem, w którym następcą tronu ma być jego wnuk. To brzmi bardzo wiarygodnie i niejako tłumaczy jego zaślepienie w stosunku do Austriaków.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2012, o 23:48 
Offline
Roi de Westphalie et duc de Frioul
Roi de Westphalie et duc de Frioul
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 13:53
Posty: 825
Cytuj:
Dlaczego Bonaparte użył korpusów sojuszniczych (Prusy i Austria) do zabezpieczania skrzydeł głównych sił?

Cytuj:
Masz stuprocentową rację i podobnie jak Ty, nie za bardzo rozumiem, czemu nie wziął ich ze sobą.

Ja z kolei nie rozumiem Waszych wątpliwości... Wiadomo przecież, że Cesarz uważał jednostki francuskie za najwartościowszą cześć swojej armii. Dlatego też chciał mieć ich jak najwięcej w grupie, mającej wykonać główny manewr zaczepny i zetrzeć się z armią rosyjską. Na kierunkach drugorzędnych, a za takie uważał w tej operacji skrzydła, zatrzymywał mniej wartościowe, w swoim mniemaniu, oddziały.
Jak pokazuje przebieg kampanii, jego decyzja była w zasadzie słuszna, bowiem wojska pruskie i austriackie nie wystąpiły w jej trakcie przeciw Francuzom. Stało się to dopiero po zakończonym klęską odwrocie, ale to już zupełnie inna para kaloszy.

Cytuj:
Muszę przyznać, ze dano nie słyszałem tak wielkich pochwał Bluchera
Ależ Krzysztof jest znanym piewcą chwały pruskiego oręża :lol:

_________________
e-mail: Duroc@poczta.fm
"Oddal się Najjaśniejszy Panie, to Cię zbyt udręcza!"
Geraud Christophe Duroc, książę Friulu, wielki marszałek pałacu
Ostatnie słowa... :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 lut 2012, o 00:13 
Offline
Maréchal
Maréchal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 mar 2010, o 22:42
Posty: 4895
Lokalizacja: galicyjskie ciemności
Konrad napisał(a):
niejako tłumaczy jego zaślepienie w stosunku do Austriaków.

Jakie zaślepienie Konradzie.Potrzebował ,,macicy'',i ją dostał.Nie od Rosjan to od Austriaków.Fakt,że pokochał Marię Luizę ale ten człowiek doskonale potrafił rozdzielić politykę od spraw sercowych.Od 1809r Austria dyszała nienawiścią do uzurpatora.Od wcześniejszego wybuchu powstrzymywał wiedeński dwór tylko Metternich,i to tylko do nadejścia sposobniejszej chwili.Czy Cesarz tego nie widział?-o naiwności.

_________________
,,Messieurs,prevenez les grenadiers que le premier d'entre eux qui m'amene un Prussien prissonier ,je le fais fusiller''.Gen.Roguet.Ligny.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL