Teraz jest 19 wrz 2017, o 21:37

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2 lut 2010, o 10:47 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1197
post użytkownika Kamelak
Witam

Jesli chodzi o nauczycieli PRLu, to dla mojej nauczycielki historii z LO, starej komunistki, zony lokalnego aparatczyka, ulubiona postacia byl Napoleon Bonaparte. Wspominala o tym w sposob niezwykle elegancki. Byly juz lata 90te, ale nie sadze, zeby wczesniej sie Cesarza wypierala. Z kolei dobry matematyk, rowniez komuch, wytknal w rozmowie ze mna przy jakiejs okazji, ze Napoleon obiecal Polske, a dal ogryzek w postaci XW.

Przyklad Lysiaka, ktory byl nie tyle propagatorem, co propagandysta Cesarza, pokazuje, ze w materii propagandy nalezy zachowac delikatnosc, by nie wyrzadzic wiecej szkody niz pozytku. Cale szczescie ze Lysiak od Cesarza juz dawno odstapil, bo gdyby cos napisal o Nim stylem ostatnich ksiazek, bylby to raczej pocalunek almanzora. Po wydaniu kilku dobrych ksiazek o Napoleonie, Lysiak powinien skonczyc z pisaniem. Dalsza jego tworczosc jest jakby... no sami wiecie.

Jesli chodzi o mlodych - moich rowiesnikow - to trzeba chyba spojrzec na problem szerzej, nie wdajac sie w szczegoly edukacyjno-pedagogiczne. Musza przeminac przynajmniej ze dwa pokolenia, wyedukowane ksiazkami dr Spocka, dotyczacymi bezstresowego wychowania. Ta filozofia wychowawcza zniszczyla dwa pokolenia ludzi urodzonych po II WS. Tu w Ameryce chyba juz nieco trzezwieja, w Polsce szkola dr Spoka dopiero wzrasta. Nalezy wiec cieszyc sie, ze mlodzi czytaja calymi zdaniami a nie sylabizuja. Napoleona moze odpuscmy.

uklony


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2010, o 10:48 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1197
Cytuj:
A w 1907 wydarzenia epoki napoleońskiej przeszły jakoś bez większego echa, tudzież w 1912. Ciekawe dlaczego? Dopiero

I tu się z wodzem nie zgodzę 8-)
Kiedyś (w 1994 r.) badałem ten problem, i doszedłem do następujących wniosków:
"Nad Wisłą obchody stulecia "drugiej wojny polskiej" zdominowane były trwającą już od paru lat dyskusją pomiędzy Tadeuszem Korzonem a Szymonem Askenazym na temat stosunku cesarza Francuzów do Polaków. Spór ten zainspirował wielu historyków do badań nad tym okresem dziejów Polski porozbiorowej. Pomiędzy rokiem 1900 a 1918 ukazują się poświęcone tej tematyce prace Macieja Loreta, Adama Skałkowskiego, Wacława Tokarza i Marcelego Handelsmana. Także w poezji i literaturze pięknej powracał okres napoleoński dzięki "Popiołom" Stefana Żeromskiego, "Legionom" Henryka Sienkiewicza, powieściom Wacława Gąsiorowskiego i Walerego Przyborowskiego, a także strofom Kazimierza Przerwy-Tetmajera i Artura Oppmana Or-Ota. Setna rocznica napoleońskiej wyprawy na Moskwę przyniosła m.in. wydanie książek "Rok krwi i niedoli - 1812" Kazimierza Niedzielskiego, zbioru poezji Or-Ota "Epopeja napoleońska" oraz obszernej pracy jednego z uczniów Askenazego - Mariana Kukiela "Dzieje wojska polskiego w epoce napoleońskiej". W Krakowie wystawiano wówczas sztukę "Rok 1812" w którym Napoleona grał sam Ludwik Solski. Oprócz tego w wielu czasopismach zarówno w zaborze rosyjskim jak i w Galicji ukazywały się okolicznościowe dodatki lub obszerne artykuły poświęcone wojnie 1812 r."
Nie wszystkim jednak takie rocznicowe wspominki się podobały Kazimierz Niedzielski w tekście "Wojna w roku 1812 - w stuletnią rocznicę" (opublikowanym w 1913) pisał "Gdy kilka miesięcy temu wydrukowano w czasopismach tutejszych artykuły poświęcone wspomnieniu wojny sprzed 100 lat, część publicystów wystąpiła z protestem, krytykując wszelkie ku upamiętnieniu rocznicy tej tendencje. Dowodzono, że ani rocznicą, ani osobą Napoleona I-go nie warto zajmować się..."
Jeden z takich dodatków o 1812 r. opublikowa poczytny "Świat", gdzie znany historyk sztuki Feliks Kopera zamieścił szkic "Rok 1812 w malarstwie polskiem" Pisał w nim m.in.: "Trudno powiedzieć, czy rok 1812 znajdzie jeszcze tak potężny odblask w malarstwie jak w literaturze. Urok napoleońskich czasów traci na sile w miarę odlgłości. Przyczyniła się do tego nauka, która uczucia Napoleona dla Polski przedstawiła w niezbyt pociągającym świetle (...) Po śmierci Matejki i jego ucznia w sferze kreacyj historycznych Wyspiańskiego, kto odtworzy Wielki Rok? Epoka jest bardzo rozległą, tematu starczy na wieki..."
Jakby w odpowiedzi na ten apel Stanisław Bagieński wystawiał w 1912 r. w W-wie cykl swych obrazów poświęconych wojnie 1812. które określano tytułem "Wojna i Pokój" nawiązującym do powieści Tołstoja, choć nie stanowiły jej ilustracji. Z kolei w Petersburgu podobny cykl tworzy o klasę lepszy malarz - Wiktor Mazurowski. Jan Rosen maluje "Berezynę" a Wojciech Kossak "Ułanów 6 p. prowadzących odbite pod Borodino francuskie działa".
Tyle o reakcji Polaków na 100 rocznicę Wielkiego Roku (bo tak się wówczas pisało o 1812 r.)
Cytuj:
A teraz mnie się wydaje, że demonizujesz

możliwe, ale takie mam niestety doświadczenia <_< (również te wykraczające poza edukację licealną). Oczywiście nie wszyscy nauczyciele zachowywali się tak jak owa absolwentka UG, ale jej postawa była zgodna z "linią" wychowawczą czy pedagogiczną ówczesnych władz. Dobrzy, samodzielnie myślący i wartościowi nauczyciele byli wyjątkami. Większą ich część wywalono w ramach tzw. "lojalek" w 1982 i 1983 r. (znam co najmniej kilka takich wypadków i zawsze były to jednostki wybitne). Pozostali, aby się nie narażać "lecieli z podręcznika". I tu w zasadzie temat się kończy... Bo jakie były podręczniki (i jakie nadal nieraz są :evil: ) to sami wiecie.
Na razie to na tyle -
pzdr - apacz

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2010, o 10:51 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1197
post użytkownika Zenobi
Cytuj:
Takze w poezji i literaturze pięknej powracał okres napoleoński W latach1901-1914 Bibliografia Polska odnotowała 108 wydań dzieł beletrystycznych o epoce napoleońskiej.

Warto w kontekście tej dyskusji przypomnieć osobę i dzieło prof. Andrzeja Zahorskiego, który w latach 70-tych był chyba najważniejszym propagatorem kultu Napoleona - w głębokiej komunie - i chwała mu za to. Omawiając zagadnienie kultu Napoleona we Francji i w Polsce, rozdział poświęcony latom 1887 - 1918 zatytułował "Drugi pozgonny tryumf cesarza".
Ostatecznie dzisiaj nie jest tak źle, a na pewno lepiej niż w czasach Zahorskiego. Mamy szczęście żyć w okresie 200 lecia wszystkich wydarzeń epoki i nie możemy narzekać na brak literatury z tym związanej, choć oczywiście zawsze może być lepiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2010, o 10:52 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1197
post użytkownika Castiglione
Cytuj:
Tyle o reakcji Polaków na 100 rocznicę Wielkiego Roku (bo tak się wówczas pisało o 1812 r.)

Pięknie Ale mnie nie chodziło o akademickie dysputy historyków ani dokonania malarzy batalistów. Miałem na myśli jakieś spontaniczne obchody, tablice pamiątkowe, pomniki etc. A tych raczej wiele nie było... I to mnie właśnie dziwi. Zwróć uwagę ile jest pozostałości po obchodach 1913 r. w Niemczech (czy nawet dzisiejszej Polsce - Dolny Śląsk, Pomorze, Mazury). Nie bez powodu pisałem o Galicji, bo tam przecież było wolno... A tu nic. Przynajmniej mnie nic nie wiadomo.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2010, o 10:53 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1197
post użytkownika Duroc
Cytuj:
Zwróć uwagę ile jest pozostałości po obchodach 1913 r. w Niemczech

...albo po 1912 r. w Rosji (choć tych ze zrozumiałych względów jest dzisiaj mniej...). Sęk w tym, że taką działalność animowały i podtrzymywały władze państwowe u naszych sąsiadów-zaborców. W przypadku Polaków ten czynnik nie występował. Natomiast 10 lat później już tak...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2010, o 10:54 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1197
post użytkownika Castiglione
Duroc, sęk w tym, że w 1894 r. w setkach galicyjskich kościołów ufundowano tablice pamiątkowe przy okazji rocznicy insurekcji, że w 1910 podobne tablice pojawiły się z okazji Grunwaldu, a w 1913 stanęły setki pomników powstańców styczniowych... I jakoś nie trzeba było do tego animacji ze strony władz państwowych!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2010, o 10:54 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1197
Święta racja mon marechal
Zwróć uwagę Castiglione, że wśród pomników upamiętniających napoleończyków lub "stronę" napoleońską pomiędzy 1831 a 1918 wszystkie są jedynie inicjatywą prywatną. Władze zaborcze widziały takowe jak najbardziej nieprzychylnie(wspomnę chociaż Kozłówkę, gdzie w inskrypcji znalazł się i taki wers: POMNIK TEN KTÓREGO ZA CZASÓW NIEWOLI ZBUDOWAĆ NIE BYŁO MOŻNA W ROKU 1930 WZNIESIONO). Nie ma co porównywać z Niemcami czy Rosją, gdyż tamtejsze obchody miały za sobą całą propagandową machinę. Polacy zrobili w 1912 r. wszystko na co im możliwości i cenzura pozwalały. Ponadto mam wrażenie, że i atmosfera wśród naszych rodaków nie była wówczas jednoznacznie pronapoleońska, na co wskazuje podany przeze mnie cytat Niedzielskiego.
pzdr - apacz

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2010, o 10:56 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1197
post użytkownika Castiglione
Rany, Apaczu... a Ty dalej swoje.

Cytuj:
-apacz,7.11.2006, 06:57]Zwróć uwagę Castiglione, że wśród pomników upamiętniających napoleończyków lub "stronę" napoleońską pomiędzy 1831 a 1918 wszystkie są jedynie inicjatywą prywatną. Władze zaborcze widziały takowe jak najbardziej nieprzychylnie(wspomnę chociaż Kozłówkę, gdzie w inskrypcji znalazł się i taki wers: POMNIK TEN KTÓREGO ZA CZASÓW NIEWOLI ZBUDOWAĆ NIE BYŁO MOŻNA W ROKU 1930 WZNIESIONO).


Kozłówka, to był zabór rosyjski, więc wcale mnie to nie dziwi! Ja jednak mieszkam w Galicji! I na każdym kroku widzę ślady rocznicowe z końca XIX i pocz. XX w.

http://www.muzeum.krosno.pl/archiwum/cm ... ialy/3.jpg

Takich pomników, jak ten z ilustracji (wzniesiony w 1903) można w Galicji liczyć na setki, a przecież temat był jeszcze bardziej drażliwy, bo chodzi o powstańców styczniowych.
Podobnie była czczona każda większa rocznica. Od zwycięstwa Sobieskiego pod Wiedniem (1883), przez insurekcję (1894), powstanie styczniowe (1903, 1913). Często były to obchody spontaniczne organizowane przez lokalne komitety. Dlaczego nikt nie upamiętnił np. stulecia wkroczenia x. Józefa do Krakowa? A może upamiętnił, tylko mnie nic nie wiadomo (?)

Cytuj:
Ponadto mam wrażenie, że i atmosfera wśród naszych rodaków nie była wówczas jednoznacznie pronapoleońska

No, ten argument to już do mnie bardziej przemawia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2010, o 10:59 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1197
Cytuj:
Od zwycięstwa Sobieskiego pod Wiedniem (1883), przez insurekcję (1894), powstanie styczniowe (1903, 1913).

OK Włodku, ale zwróć uwagę, że żadne z tych wydarzeń historycznych nie było skierowanych przeciwko CK Monarchii. Na upamiętnienie powstania styczniowego, to z tego co pamiętam Austriacy szczególnie przed I wojną światową nie patrzyli już tak rygorystycznie ze względu na coraz bardziej napięte stosunki z Rosją i nadziejami na wykorzystanie w tej rozgrywce Polaków. Podobnie z insurekcją. Jakoś nie słyszałem o obchodach w Galicji np. rocznicy bitwy pod Byczyną. A co do wkroczenia ks. Józefa do Krakowa, to sam chyba przyznasz, że upamiętnianie wydarzenia, które było cokolwiek wstydliwe dla Habsburgów, nie byłoby raczej mile widziane ;) . Tak naprawdę to jedyne wydarzenie "niepoprawne politycznie" w tym względzie jakie sobie teraz przypominam, to odsłonięcie w Krakowie pomnika Jagiełły "grunwaldzkiego", ale z tym były też zdaje się niezłe hece.
W Prusiech bywało jeszcze gorzej (a w Kongresówce to już :twisted: ). Przypomnę tylko walkę o pomnik Dąbrowskiego jaka odbyła się w 1841 i 1842 r. Był już komitet, składki, pierwsze projekty itd. aż przyszło pismo od prezesa rejencji Baumanna który pisał: "Najjaśniejszy Pan (król Prus) w najwyższym rozkazie gabinetowym z dnia 11 z.m. wystawienia pomnika z tego względu zakazał, że gen. Dąbrowski był pierwszym w prowincji prusko-polskiej, który w r. 1806 oreż przeciwko monarchii podniósł". I koniec pieśni... :cry:
Pech polegał na tym, że nasi napoleończycy tłukli dotkliwie WSZYSTKICH trzech zaborców, a więc każdemu się narazili
Tak więc o ile miejscowe władze dozwalały, to takie upamiętnienia konkretnych postaci, a z rzadka wydarzeń, znajdować się mogły jedynie na przestrzeni prywatnej (vide nieistniejący pomnik w Niegolewie) lub kościelnej.
Wiem, że to nie jest odpowiedź satysfakcjonująca Cię Włodku, ale też nie twierdzę, że tłumaczy ona cały problem.
QUOTENo, ten argument to już do mnie bardziej przemawia.
cieszy mnie to... :D
pzdr - apacz

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2010, o 11:00 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1197
post użytkownika Castiglione
Hmm... niby racja, ale też sobie nie przypominam, aby CK Monarchia robiła w tym względzie jakieś większe trudności. Chyba, że to była swoista autocenzura Polaków z Galicji, co jest całkiem możliwe. Zwróć też uwagę na to, że drukiem wychodziło wszystko bez problemu, więc chyba nie tutaj tkwi problem. Zresztą od czasu zamknięcia kordonu w 1864 Austria też oficjalnie wystąpiła przeciw powstaniu, co znalazło wyraz w licznych aresztowaniach osób je wspierających. A tu nagle godzi się na te wszystkie pomniki? Jest więc w tym coś jeszcze...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL