Teraz jest 17 paź 2017, o 18:12

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 29 lis 2010, o 23:16 
Offline
Duc de Castiglione
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 02:17
Posty: 921
Uwaga! Temat ze starego forum: Czarni Huzarzy - (kliknij aby przeczytać!)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 sie 2014, o 12:34 
Offline
Soldat
Soldat
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sie 2014, o 12:54
Posty: 9
Lokalizacja: Braniewo
Brawurowego wyczynu dokonał jeden z Czarnych Huzarów w dniu 26.02.1807r. tuż po bitwie o Braniewo pomiędzy dywizją Duponta, a połączonymi siłami prusko-rosyjskimi generała von Plötza. Bitwa zakończyła się zwycięstwem Francuzów i odbiciem utraconego dwa dni wcześniej miasta.

Nad ranem 26 lutego 1807 roku 21-letni plutonowy Johann von Giese został wysłany z 20 huzarami 5 Husaren Regiment na patrol w kierunku Elbląga. Był to jeden z patroli zwiadowczych wysłanych przez generała von Plötza w celu rozpoznania rozmieszczenia sił wojsk francuskich. W drodze powrotnej z patrolu Giese dowiedział się o zajęciu Braniewa przez Francuzów. Ponieważ nie mógł sforsować pokrytej kruchym lodem Pasłęki, aby powrócić do swego oddziału postanowił wykorzystać most w Braniewie. Padający śnieg i ciemna noc obudziły w pruskim dowódcy nadzieję, że jego żołnierzy nie da się rozpoznać (wszyscy huzarzy tamtej epoki nosili niezwykle podobne mundury, więc owinięci w płaszcze i szale byli prawie nie do rozróżnienia). Już sam pomysł wjazdu oddziałem do obstawionego przez wroga miasta był śmiały, o ile nie szaleńczy. Pamiętać trzeba, że tego dnia miała miejsce bitwa o Braniewo i w mieście oraz okolicy musiało znajdować się kilka tysięcy francuskich żołnierzy, którzy jednak po walce oraz plądrowaniu zdobytego miasta na pewno nie spodziewali się przeciwnika w oczyszczonym mieście. Huzarzy śmiało wjechali do Braniewa i wykorzystując sprzyjające ciemności oraz śnieżną zawieję przejechali niepostrzeżenie ulicami pod Most Kotlarski. Jadąc musieli minąć wielu francuskich żołnierzy, a w każdej chwili w najlepszym przypadku groziła im niewola. Tutaj jednak oddział został rozpoznany i ostrzelany przez strzegącą mostu wartę. Giese zarządził szarżę, dzięki której Czarni Huzarzy atakując z szablami w dłoniach utorowali sobie drogę przez obstawiony most. Czterech huzarów wprawdzie padło, ale reszta wywalczyła sobie drogę i przejechała galopem przez most. Ich dowódca poprowadził ich na północ drogą biegnąca wzdłuż wybrzeża, w ślad za Plőtzem. Zanim jednak zdołał wyjść poza linie wroga, wpadł na francuskie wedety. Znów zaszarżował i po raz drugi udało mu się rozbić zaskoczonego przeciwnika. W czasie pogoni huzarzy natknęli się na inny francuski oddział kawalerii, który prowadził dwa zdobyte wcześniej pruskie działa wraz z wozem z amunicją oraz jeńców z rozmaitych jednostek. Po raz trzeci tamtego dnia szarżujący huzarzy odnieśli sukces: francuskie straże rozproszyły się, jeńcy zostali uwolnieni, a działa i wóz z prochem odebrane. Późnym wieczorem Giese z 16 huzarami i zdobyczą zdołał w końcu dołączyć do oddziałów gen. von Plötza w Heiligenbeil. Trzeba przyznać, że młodemu pruskiemu huzarowi sprzyjało ogromne szczęście, połączone jednak z niezwykłą odwagą i pomysłowością, tak charakterystyczną właśnie dla huzarów. Okazana odwaga i inicjatywa przyniosły ich dowódcy złoty medal – najwyższe odznaczenie, jakie mógł otrzymać człowiek nie będący szlachcicem (chodzi zapewne o Goldenes Militär-Verdienst-Kreuz- złoty wojskowy krzyż zasługi, najwyższe odznaczenie dla podoficerów i żołnierzy).

Johann Wilhelm von Giese (1785-1855) - służbę w 5 pułku huzarów rozpoczął w 1806 roku. W 1808 został mianowany Junkrem. W kampanii przeciw Rosji w 1812 roku walczył jako podporucznik i adiutant w 2 pułku huzarów (2 Leib-Hussaren Regiment), ciekawostką jest, że dowódcą tego pułku był francuski emigrant Graf de la Roche-Aymon, który wyróżnił się zwłaszcza w zdobyciu Braniewa przez Prusaków w dniu 24.02.1807r. walcząc przeciw swoim rodakom z armii Napoleona.
Johann von Giese za jedną z potyczek został odznaczony francuską Legią Honorową. Po wystąpieniu Prus przeciwko Francji za udział w zwycięskiej wojnie wyzwoleńczej w latach 1813-14 odznaczony został Krzyżem Żelaznym i najwyższym pruskim orderem Pour le Merite (20.02.1813). Otrzymał także później tytuł szlachecki, a karierę wojskową kontynuował w armii pruskiej, gdzie m.in. w latach 1943-49 był dowódcą 7 pułku ułanów (7 Ulanen-Regiment „Großherzog Friedrich von Baden“), a zakończył służbę jako generał-major i dowódca 6 Brygady Kawalerii w latach 1849-50.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL