Teraz jest 18 lip 2018, o 00:22

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 31 sty 2010, o 17:24 
Offline
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 01:27
Posty: 361
Pierwotny autor: Towarzysz
14.09.2006, 12:30


Witam,
Skoro Twoje rozważania skierowały Cię na Stachowicza , kilka uwag z tym zwiazanych ...
Znalazłem dwa artykuły poświęcone temu artyście , zawodowemu malarzowi , jak wynika życiorysu.
Pierwszy to Tadeusza Iskrzyckiego " Pierwszy album wojsk polskich Księstwa Warszawskiego" ("Arsenał" nr 1 , Kraków 1958 r. ) . Drugi , to Zbigniewa Fuińskiego "Album wojsk Księstwa Warszawskiego Michała Stachowicza" ("Dawna Broń i Barwa" nr 11 Katowice 1995 r.).
T.Iskrzycki wysoko ceni to wydawnictwo , stawiając je zaraz za Raspiego "Accurate Vorstellung" w temacie polskiego munduru , podkreślając , że to pierwsze wydawnictwo polskie i to na temat nam bliski.
Pomijam całą historię wydań , które później były obarczone wieloma błędami .
Faktem jest , że Stachowicz mieszkając w Krakowie widział wkraczające wojska Ks.Poniatowskiego w 1809 roku
(15 lipca) , a także widział oddziały stacjonujące w Krakowie.
Stąd po jego planszach można ustalić , że przedstawił : 3 pułk ułanów, 5 pułk strzelców konnych ,13 pułk huzrów i 12 pułk piechoty.
Istotne tez jest , jakie mundury zaprezentował. plansze powstały między rokiem 1809 a 1811 , w którym sporządzono miedzioryty do "Kalendarzyka Krakowskiego na rok 1812".
Odziały wkraczajace do Krakowa ubrane były w mundury wg przepisów z 1807 roku.
W związku ze znanymi trudnosciami aprowizacyjnymi przypuszczalnie opusciły miasto w maju 1811 roku jeszcze w starych mundurach , niezgodnych z nowym przepisem z września 1810 r.
Oto jak komentuje plansze przedstawiające piechotę T. Iskrzycki:
Cytuj:
Bardziej regulaminowo ubrana jest piechota, ale i tu woltyżerzy i fizylierzy mają rogate czapki tylko z blachami z numerem pułku bez orłów. Grenadierzy, tak oficer jak i żołnierze oraz saper mają bermyce bez blach i daszków_ Cała piechota, tak oficerowie jak i żołnierze nie mają na rękawach łapek. Jest to wyraźne nawiązanie do munduru Rzeczypospolitej, który nie znał tej ozdoby, nie było ich także w Legionach Dąbrowskiego, a wprowadzono ją dopiero w roku 1806. Czechczery płócienne żołnierzy przedstawione są z dużym realizmem, nieobrębione u dołu. Szeregowcy nie mają kamaszy. Saper ma cały mundur biały, gdy regulaminowo kurtka winna być granatowa; nie ma rękawic, ani wyszytych toporów na ramieniu a pałasz ma z kabłąkiem. Tambur major ubrany jest w kurtkę białą z czerwonym rabatem, białym kołnierzem, czerwone spodnie ze złotymi haftami, złote epolety ż frędzlami, złoty pas i stosowany kapelusz z trójbarwnym czerwono-biało-niebieskim pióropuszem.
Oczywistą omyłką na planszy drugiej jest nazwanie fizylierem żołnierza na drugim planie stojącego na warcie, gdyż ma epolety, czego nie nosili fizylierzy. Wydaje się, że miał to być woltyżer, któ¬rego błędnie nazwano i pokolorowano.
Generał brygady na pierwszej planszy nie ma pasa i ładownicy, co często spotyka się na portretach generałów z epoki. Artyleria piesza przedstawiona jest regulaminowo, a konnej brak tylko kit na bermycach.
Dalszych szczegółów, jak np. stopnie niższych oficerów czy kolor guzików ustalić nie można dokładnie z uwagi na mały format rycin.
Takie najważniejsze odmiany od regulaminowego umundurowania zawierają ryciny Stachowicza, przy czym w wielu wypadkach są to w mundurach Księstwa zachowane zasady umundurowania wojsk Rzeczypospolitej, co w omówieniu pokreślano.


Brak nam okazów z epoki za okres 1807-1810. Mamy do czynienia z przekazem graficznym od naocznego świadka , do tego wykonanym na bierząco. Czyli nie mozna tego całkiem miedzy "bajki włożyć". A jednak jakoś nam to nie pasuje pod wieloma względami.
Masz na to jakąś interpretację ? Czy przyjmiemy , że tak też mogło być i uznamy to za jeszcze jedna mozliwą wersję. Mnie osobiscie przeszkadzają te kamizelki , przypinane wyłogi.

Cytuj:
Podsumowując, powiem tylko że tej relacji pana Stachowicza, a zwłaszcza( jak mi się wydaje) pana Lindera, nadal raczej nie dowierzam.

Nie rozumiem Twojej uwagi na temat Lindera ...

Warte pokreślenia jest odwołanie się do ... umundurowania wojsk Rzeczypospolitej.
Właśnie to jest kierunek nad którym pracuję , jak znajdę chwile czasu. Poszedłem nawet dalej , cofnąłem się aż do kurtki konfederatów barskich . Ale o tym później , jak trochę moje znaleziska uporządkuję i przełożę wszystko na tekst.
Jako przykład "perełki" którą znalazłem moge napisać , że znalazłem wytłumaczenie charakterystycznego dla polskiej kurtki wyłogów rekawów.
Ścięte ostro w szpic , zwane polskimi a znane w literaturze jako "polnische Aufschläge". Jest to przeżytek mody XVII wieku , stosowany u rekawów żupana i należy je wiązać z pierwotnym uzbrojeniem ochronnym.
"Kiedy bowiem zakładano karwasze na rekaw żupana , wtedy opuszczano wyłogi na kiść ręki i kształt ich po odwróceniu zwężał siku końcowi , stanowią podkład pod rękawicę kolczą lub łuskową" (Jan Benda , "Arsenał" nr. 1). A zatem nazwa "wyłogi rekawów" ma swoje historyczne uzasadnienei.
Niezłe , co ? Czyli , byc może , wiele elementów kurtki da się sensownie wytłumaczyć ... Tylko trzeba poszperać i kombinować ...

Tyle na dzisiaj.
Pozdrawiam
T.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2010, o 17:27 
Offline
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 01:27
Posty: 361
Pierwotny autor: Zuzu
14.09.2006, 14:10


To bardzo ciekawe co piszesz Towarzyszu. Nie doceniłem Stachowicza, i dobrze że do niego wróciłem.
Mówiąc o pracach Stachowicza miałem na myśli „Kalendarz krakowski na rok 1812”, bo tylko tymi reprodukcjami dysponuję. To chyba nie to samo co „Album wojsk Księstwa Warszawskiego Michała Stachowicza”, który bym chętne zobaczył. Do kalendarza płyty graficzne sporządził niejaki Linder. Z reguły rytownik miał wiele swobody przy interpretacji tego typu materiału. Mógł coś dodać, choć częściej pominąć i uprościć. Nie wiem jaki wpływ na efekt końcowy miał sam Stachowicz. Pisałem o bardziej naiwnej kompozycji, bo sam Stachowicz( tak mi się wydaje) rozplanował by to znacznie lepiej. Dbał o szczegół i to zwróciło moją uwagę, gdy oglądałem jego rysunki i obrazy ilustrujące czasy insurekcji kościuszkowskiej. Również dlatego postanowiłem do niego wrócić. Wracając zaś do Lindera to prawie na pewno miał on wpływ na kolory . Te same odbitki różnią się nimi między sobą.
Tego typu wydawnictwa kolorowano bądź to ręcznie, bądź za pomocą osobnych matryc. W tym drugim wypadku wyglądało to tak jak w przypadku dzisiejszego ofsetu, to jest np. zielony był wynikiem nałożenia na niego żółtego itd. Choć też nie zawsze. Warto by się pod tym właśnie kontem przyjżeć zachowanym egzemplarzom. Nie mam ich przed oczami, ale może różnica po między nimi wynika z braku jednej matrycy np.właśnie żółtej , co może mieć duży wpływ na wszystkie kolory.
Trzeba też prześledzić relację jaką z prac Stachowicza zdał nam Gembarzewski, rozróżniając kalendarz od albumu. W kalendarzu o ile pamiętam huzar w mundurze wielkim ubrany był ułańskie rajtuzy i to na buty.
To tyle na razie, bo czas mnie goni.
Pozdr.
Zuzu

14.09.2006, 14:17
Errata: w poście jest: "zielony był wynikiem nałożenia na niego żółtego,"
powinno być: "zielony jest wynikiem nałożenie na niebieski farby żółtej"
Za błąd przeprasza
Zuzu


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2010, o 17:30 
Offline
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 01:27
Posty: 361
Pierwotny autor: Towarzysz
15.09.2006, 11:48


Witam,
Cytuj:
To chyba nie to samo co „Album wojsk Księstwa Warszawskiego Michała Stachowicza”, który bym chętne zobaczył.

Plansze Stachowicza były wielokrotnie wznawiane, kopiowane, zamieszczane w róznych wydawnictwach - zawsze z błedami lub przeinaczeniami - należy zatem uważać.
O tym wydawnictwie wspomniani przeze mnie autorzy nie piszą.

Ale na przykład :"Album Wojska Polskiego z czasów Księstwa Warszawskiego 1807-1815".
Albumm ten wyszedł w 1888 r. nakładem i litografią T.Schulza w Poznaniu.
Postacie zostały "zmienione , wręcz przeinaczajace orginał , z fatalnie dobranymi kolorami, czasem wręcz błednymi. Przy przerysowywaniu figur zmieniono proporcje, szpecąc rysunek " (cytat za T. Iskrzyckim).
Przykład , jak nie nalezy tego robić ...
Zostań przy tablicach z Kalendarzyka ...

Cytuj:
Do kalendarza płyty graficzne sporządził niejaki Linder.

Sprzadził je we Wiedniu Sebastian Langer , tam też zostały pokolorowane.

Pzdr
T.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2010, o 18:02 
Offline
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 01:27
Posty: 361
Pierwotny autor: Zuzu
15.09.2006, 15:15


Oczywiście że Langer. Gdzieś po między książką , moją głową i komputerem nastąpił jakiś nieoczekiwany przegłos. Ja stawiał bym na moją głowę. Postaci wzorowanych na rysunkach Stachowicza, które pochodziły by z pierwszej ręki u Gembarzewskiego nie ma . To znaczy jest tam ślad po dwóch akwarelach i jednym obrazie olejnym, ale nie miały one nic wspólnego z kalendarzem.
Współpraca obu panów ( Stachowicz-Langer) to sprawa raczej wieloletnia
http://www.kolekcjonerzy.mnw.art.pl/14053.html
http://www.malarze.com/plobraz.php?id=942&...5aad83f651b9089
jednak najprawdopodobniej „na odległość”. Czy więc i na trasie Kraków – Wiedeń , również mógł nastąpić jakiś „przegłos”.
Problem z naocznymi świadkami jest zwykle taki że bądź to czegoś nie dopowiedzą, bądź z tych czy innych względów przekłamią, albo też zadziałają jak aparat fotograficzny,
przedstawiając wszystko jak wyglądało na dany dzień i godzinę. Czy 12.P.P.
wchodząc do Krakowa mógł nie mieć kamaszy? Wydaje mi się że w 1809 i buty mogły stanowić towar cokolwiek luksusowy. Jest taka relacja wdowy po Fiszerze, która widzi przez okno 8. P.P. mniej więcej w przeddzień Raszyna: „Żołnierze byli bez butów i mundury mieli poszarpane. Słyszałam, jak Książe mówił do męża, że nie będzie można kazać im maszerować w takim stanie. Krzyknęli wtedy jednogłośnie, że po mimo braku zaopatrzenia bić się będą nie gorzej od innych. Słowa dotrzymali!”
Wydaje mi się że całą sprawę można odsunąć w czasie do momentu rozpoczęcia pracy nad częścią „pułkową” i ikonografiszną. Póki co, omawiamy mundury jeszcze „dywizyjne”, więc relacja ze stosowania przepisu nie musi być za obszerna.
Pozdrawiam
Zuzu


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2010, o 18:23 
Offline
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 01:27
Posty: 361
Pierwotny autor: Towarzysz
20.09.2006, 22:11


Witam ,
Chciabym dołączyć do poprzednich materiałów już dawno obiecane ilustracje R. Rupniewskiego. O tyle ważne , że wykonane przez człowieka niemal świadka , żyjące blisko okresu nas interesujacego.

Z góry przepraszam za ich okropną jakośc. W tym wypadku raczej bardziej będą pomocne opisy St. Gepnera , a nie same akwarele , które są prawie nieczytelne.
Ilustracje , nawet w swej aktualnej postaci , są jednak potrzebne, aby chociaż dać wyobrażenie o przedmiocie opisu.

Artykuły te pochodzą z przedwojennej „Broni i Barwy ” , z 1937 r.
Przedstawię tylko 3 , tzn takie w których chociaz jedna postać to piechur.
Cały cykl nosił nazwę „Materiały munduroznawcze” i ciągnął się aż do pażdziernika 1938 r. („BiB” nr 10).
Zacznę od pierwszego , który daje obszerny informacje o autorze akwarel.
Zachowałem orginalną ortografię i interpunkcję.

A zatem numer 3-ci „BiB” z 1937 r. :

"Znane są niewielkiej liczbie studiujących albumy akwarel Romana Rupniewskiego, przedstawiające nasze wojska z czterech okresów. Czasy Stanisławowskie i Kościuszkowskie, Księstwo Warszawskie, Królestwo Kongresowe i rok 1831. Każdy album składa się z kilkudziesięciu plansz, na któ-rych umieszczonych jest po kilka lub kilkanaście figur, na tle pejzażu. Album akwarel z 1831 r.. zostało w r. 1922 wydane przez p. Jędrzejowicza w Krakowie u Krzyżanowskiego, wydane w kolorach, bardzo starannie. Inne albumy są naogół mało znane.

Roman Rupniewski urodził się w 1802 roku w kieleckiem, nauki pobierał w Krakowie i Wiedniu, w r. 1820 wstąpił do artylerii konnej Królestwa Kongresowego.
Naraziwszy się ks. Konstantemu, miał wstrzymany awans na podporucznika, w następstwie czego wystąpił z czynnej służby, poświęciwszy się pracy na roli. W r. 1830 wstępuje ponownie do artylerii konnej, walczy pod Grochowem, Złotoryją , bierze udział w wyprawie na Siedlce, pod Ostrołęką otrzymuje Krzyż Virtuti Militari.
Po powstaniu przebywa czas jakiś w Małopolsce, w końcu osiada w Królestwie. Rupniewski posiadał umysł bardzo ruchliwy, pełen artystycznych upodobań, znany był całej ówczesnej Warszawie. Umarł w r. 1893 w Gniewącinie, w kieleckim.
Jego a1bumy powstały około połowy zeszłego stulecia, malował on sylwety wojskowe z pamięci, dobrze je znając ze swej służby czynnej, częściowo malował z opisu dawnych oficerów kościuszkowskich i napoleońskich. Największe może mają znaczenie postacie z lat 1815 - 1831 , które oglądał własnemi oczami, malując takie, co do których brak wszelkich innych źródeł, jak np. Straż graniczna, policja warszaw-ska, konduktorzy kwatermistrzostwa i inżynierii. Jako artylerzysta, zanotował b. dokładnie zaprzęgi artylerii pieszej i konnej.

W wielu wypadkach, akwarele Rupniewskiego są jedynym istniejącym źródłem munduroznawczym.
Z biegiem czasu, zostaną stopniowo opublikowane wszystkie akwarele, ku przestrodze jednak trzeba dodać, że wielokrotnie spotykają się niedokładności, pomyłki lub szczegóły umundurowania, wzbudzające pewne wątpliwości, które można przypisać zatarciu się w pamięci informatorów i artysty, pomimo to jednak są te akwarele materiałem bardzo cennym i ciekawym dla badacza, a za udostępnienie ich szerokiemu ogółowi składam imieniem naszej redakcji p. J. Jędrzejewiczowi najserdeczniejsze podziękowania na tym miejscu.

Jako pierwszy cykil rozpoczynają akwarele z czasów Księstwa Warszawskiego.
Plansza 1 zatytułowana jest przez autora:
"Zajęcie m. Krakowa przez Wojska Polskie w 1809 r. pod komendą ks. Józefa Po-niatowskiego".

Załącznik:
33rupniewskitabl1mv1.jpg


Figury pierwszoplanowe.
1. Grenadier piechoty - mundur i spodnie granatowe, epolety pąsowe, takaż wypustka na wykładach pół. Patrontasz z mosiężnym granatem. Przy patrontaszu widoczny w środku chwaścik pąsowy. Bermyca czarna, kordony białe, dno bermycy i kita pąsowe.

2. Książę Józef Poniatowski w mundurze generała dywizji. Mundur granatowy z takimże rabatem. Kołnierz, wyłogi rękawów, wypustka na rabacie, spodnie karmazynowe. Na kołnierzu i rabacie podwójny, na wyłogach rękawów potrójny haft srebrny, takiż pojedyńczy lampas na spodniach. Czapka granatowa albo czarna, pikowana srebrem, u dołu czapki futro brązowe, kokarda z krzyżem, kordony, podpinka srebrne. Wstęga Virtuti Militari. Szabla oprawna w srebro, pendent i temblak srebrne.
Czaprak czarny, suto haftowany srebrem, między dwoma srebrnymi galonami - lampas karmazynowy.
Rząd koński, wykładany srebrem, chwasty karmazynowe. Koń kary.

3. Adiutanci. Mentyk i dołman karmazynowe, futro brązowe, szamerowania srebrne. Kołnierz, spodnie błękitne. Pas huzarski karmazynowy ze srebrem. Szabeltas w tych samych kolorach, co pas. Ła-downica czarna, pas niebieski, okucia i galony na pasie srebrne. Kaszkiety błękitne.
Czaprak huzarski granatowy, takież olstra, jedno i drugie z lampasem srebrnym z widocznymi prążkami karmazynowymi. Na wierzchu granatowego czapraka i olster przykrycie z brązowego futra, z pod którego widać karmazynowe sukno. wycinane w zaokrąglone zęby z białą, wzgl. srebrną wypustką. Mantelzak z brązowego futra, dno, zęby, w barwie i kroju, jak na czapraku, na denku srebrny krzyż.

Figury drugoplanowe.
Generałowie , adiutanci generalscy i kompania wyborcza ułanów z proporczykami karmazynowo-białemi.
W lewo od ks. Józefa artyleria konna i oddział grenadierów.

Plansza 2 nosi tytuł: "Wojsko Polskie Księstwa Warszawskiego".

Załącznik:
34rupniewskitabl2my1.jpg


Figura 1. Adiutant jenerała dywizji.
Mundur jednorzędowy i spodnie granatowe, kołnierz niebieski. Wypustki na mundurze, kołnierzu, wykłady pół i lampasy na spodniach karmazynowe. Kołpak z czarnego futra, kordony srebrne, kita biała. Kontr-epolet na prawym ramieniu i pas do ładownicy srebrne. Na prawym ręku szarfa karmazynowo srebrna, chwasty srebrne, przerabiane karmazynem.
Czaprak huzarski, mantelzak granatowy, lampasy karmazynowe.

Figura 2. Adiutant jenerała brygady.
Ubrany, jak poprzedni, tylko kita na kołpaku czarna, zaś szarfa na ręku karmazynowa z brzegami srebrnymi. Widoczne akselbanty; na lewym ramieniu. Konie obydwóch adiutantów siwe.

Figura 3. Jenerał dywizji.
Czapka czarna, pikowania srebrne. Spód z czarnej skóry, nad nim karmazynowy lampas z podwójnym haftem srebrnym, takież kordony. Pióro białe, u spodu karmazynowe. Mundur granatowy, kołnierz karmazynowy, takaż wypustka na rabacie. Epolety, hafty srebrne. Przez ramię wstę-ga Virtuti Militari.
Czaprak granatowy, szeroki lampas karmazynowy, na nim dwa galony srebrne.

Figura 4. Jenerał Ibrygady.
Czapka, jak jenerała dywizji, tylko haft pojedyńczy i spód pióra czarny.
Mundur, jak poprzedni z pojedyńczym haftem. Poły granatowe, wypustki karmazynowe. Spodnie karmazynowe - lampas srebrny. Szarfa generalska srebrna , przerabiana karmazynem, szabla w oprawie białej, pendent, temblak srebrne.
Czaprak granatowy, takiż mantelzak, oba obszyte galonem srebrnym z wypustkarni karmazynowymi.

Figury 4, 5, 6, wg. Rupniewskiego są "pułkownik z l, II i III dywizji".
Oficerowie ci są ubrani w granatowe mundury z białymi rabatami , pierwszy lewej kołnierz pąsowy z białą wypustką , drugi kołnierz karmazynowy z białą wypustką, na rabacie wypustka karmazynowa, trzeci - kołnierz granatowy z karmazynową wypustką i takaż wypustka na rabacie.
Kapelusze z białą kokardą, galony z oryginalnym zakończeniem złote, taki epolety i ryngrafy.

Figura 8. Adiutant komendant.
Kapelusz z galonem i kitką srebrną. Mundur granatowy, wykłady pół, kołnierz, wypustki i spodnie karmazynowe. Haft na kołnierzu, połach, epolety i akselbanty srebrne, takież guziki.
Czaprak i mantelzak granatowe, galon srebrny z karmazynowymi wypustkami, na klapie mantelzaka wypustka karmazynowa."

21.09.2006, 21:32
Witam,
Następna część "Materiałów munduroznawczych" St. Gepnera ("Broń i Barwa" czerwiec 1937 r.) :

"Tablica 7 albumu Rupniewskiego poświęcona jest piechocie, którą autor dzieli na trzy dywizje. Na wymienionej tablicy, z postaciami wojskowymi I dywizji, są tylko tamburmajorzy trzech dywizyj.

Załącznik:
35rupniewskitabl7nr2.jpg


Fig. 1. Tamburmajor II dywizji ubrany jest w bermycę z ponsową flamą, takąż kitą i strusiemi piórami w kolorach ponsowym, białym i niebieskim. Kordony białe, względnie srebrne przerabiane ponsowym. Frak biały rozcięty na piersiach, wyłogi, kamizelka i spodnie ponsowe, wyszywane galonami złotemi. Takież epolety z frendzlą, przerabianą kolorem ponsowym. Bandolier o kolorze zasadniczym niewidocznym, galony złote.

Fig. 2. Tamburmajor I dywizji ubrany w mundur odmiennego kroju niż poprzedni, barwy te same.

Fig. 3. Tamburmajor III dywizji jest we fraku ponsowym, rabat i spodnie białe, reszta jak poprzedni.

Fig. 4. Przedstawia oficera fizylierów. Kapelusz czarny z takąż kitą, kokarda sre-brna, galon złoty. Frak jest bardzo dziwnego i zupełnie nieprawdopodobnego kroju u wszystkich oficerów na tej tablicy, co właśnie zmniejsza wiarogodność Rupniewskiego i zmusza do ostrożnego przyjmowania malowanych przez niego postaci.

Fig. 5 i 6. przedstawiać mają oficerów woltyżerów i grenadierów. Woltyżer ma kitę pół żółtą, pół zieloną, grenadier ponsową, kordony srebrne. Fraki granatowe, rabaty żółte z ponsową wypustką, kołnierz ponsowy z żółtą wypustką u fizyliera i grenadiera, zielony z żółtą wypustką u woltyżera. Wyłogi rękawów granatowe u fizyliera, żółte u woltyżera, łapki białe, wypustki ponsowe.

Figury koło namiotu przedstawiają szeregowych - grenadiera, fizyliera i woltyżera. Barwy mundurów jak u oficerów, epolety ponsowe z żółtym u grenadiera, zielone z żółtym u woltyżera. Fizylier na drugim planie ma szczegóły munduru mało widoczne.
Bębny o zębach ponsowo-białych.

Tablica 8 poświęcona jest II dywizji.

Załącznik:
36rupniewskitabl8kh1.jpg


Na lewej stronie oficer konno, zatytułowany "gros - major".
Na granatowym fraku biały rabat, wypustka na nim , kołnierz, wykłady rękawów karmazynowe, łapka biała. Epolety jak przepis, gdyż srebrne ze złotą frendzlą. Czaprak i olstra granatowe, galon złoty, wypustki karmazynowe.
Grenadier na pierwszym planie ma na bagnecie małą chorągiew karmazynową, w środku której umieszczony jest wieniec srebrny, korona i granaty po rogach złote.
Grenadier ma kołnierz karmazynowy z białą wypustką, takiż wyłóg rękawa, rabat i łapka na wyłogu białe z karmazynową wypustką. Na wykładach pół wypustki karmazynowe. Epolety żółte z karmazynowym.

Na czele maszerującej kolumny kroczą grenadierzy, za nimi fizylierzy i woltyżerowie. Wszyscy mają rabaty białe, grenadierzy kity ponsowe, fizylierzy kity białe, kołnierze granatowe z karmazynową wypustką, wyłogi rękawów, jak u grenadierów.
Woltyżerowie - kity zielone, kołnierze żółte, takież wyłogi rękawów.
Na ostatnim planie z prawej strony widoczna figura sapera i tamburmajora , w umundurowaniu zgodnym z poprzednio już opisanymi tablicami."


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2010, o 18:44 
Offline
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 01:27
Posty: 361
Pierwotny autor: Towarzysz
25.09.2006, 21:51


Witam,
Niestety nieco się opóźniło , czyli nie jutro , a dziś ... odcinek ostatni:

"Przedstawione na tablicy 9-ej albumu Rupniewskiego, figury są przez autora określone w następujący sposób:

Pułki 1, 2, 3. 4, Dywizja III, 1. Woltyżery, 2. Podoficer Woltyżerów, 3. Fizylier po obozowemu, 4. Furier grenadierów.
Pułki nowej formacji: 4. Grenadier, 6. Woltyżer, 7. Podoficer grenadierów 13-go pułku po odebraniu Zamościa. Czasowo przybrani w zabrane tamże mundury, z dodaniem rabat, szlif etc.


Załącznik:
37rupniewskitabl9ng1.jpg


Figura z karabinem na pierwszym planie w grupie z lewej strony tablicy ma kaszkiet z kordonami żółtemi, kitą zieloną od spodu, żółtą na wierzchu.
Mundur granatowy, rabat biały, kołnierz i wyłóg rękawa żólty, łapka na wyłogu biała. Wypustka przy wykładach pół ponsowa.

Figura 2-ga (siedząca) - kaszkiet z galonem żółtym, kordony zielono-żółte, kita i pompon zielone.
Kołnierz żółty, rabat biały z ponsową wypustką, wyłóg rękawa żółty, łapka biała z ponsową wypustką. Wypustka na połach ponsowa. Epolety zielone, frendzla zielono-żólta. Temblak u tasaka zielony, chwast zielono-żółty.

Figura 3-a - kaszkiet z kordonami białemi, podpinka żółta.
Lejbik biały, kołnierz, naramienniki i wykłady na rękawach granatowe z ponso-wymi wypustkami. Na piersiach i w stanie wypustka granatowa.

Obaj grenadierzy umundurowani są zgodnie z ogólnie znanymi przepisami, grenadier z karabinem na ramieniu ma kołnierz i wykłady rękawów granatowe z ponsową wypustką, wykłady pół granatowe z wypustką, kordony u bermycy białe.

Grenadier z bronią u nogi ma kołnierz i wykłady rękawów ponsowe z białą wypustką, wykłady pół białe z ponsową wypust-ką. Granaty na patrontaszu i polach żółte.

Woltyżer na drugim planie z prawej strony ma kitę, pompon i kordony zielone, epolety zielone, półkolista plecionka na epoletach żółto-czerwona. Kołnierz żółty, rabat biały, poły granatowe z ponsową wy pustką. Temblak przy tasaku zielony.

Podoficer 13-go pułku posiada kitę ponsową , galon na górnym brzegu kaszkietu żółty, kordony i epolety żółto-ponsowe. Kołnierz , rabat , wykłady rękawów niebieskie , poły białe, jak mundur, z wypustką niebieską. Galon podoficerski żółty , temblak ponsowo-żółty.

Figury na tablicy 10-tej ustawione są na tle pejzażu hiszpańskiego, tablica nosi tytuł : Pułki 4, 7 i 9 zostawały w Hiszpanii.
1. Saper, 2. Dobosz, 3. Grenadier, 4. Oficer od Grenadierów, 5. Oficer od Woltyżerów, 6. Fizylier, 7. Woltyżer.

Załącznik:
38rupniewskitabl10cr6.jpg


Saper ubrany jest zgodnie z podanymi szczegółami w tablicach poprzednich , wszystkie ozdoby, jak kita, kordony, epolety ponsowe.

Dobosz ma rabat żółty na granatowym mundurze, kołnierz nie widoczny, wyłogi rękawów ponsowe, łapki białe. Odznaki muzykanta na ramionach ponsowe z białym galonem, naszywki na rękawach ponsowe. Brzegi bębna w zęby ponsowo-białe.

Grenadier z bronią u nogi ma kordony u bermycy i kitę ponsową, takież epolety. Kołnierz i wyłogi rękawów ponsowe z żółtą wypustką , łapka na rękawie biała z pon-sową wypustką. Rabat żółty z ponsową wypustką.

Oficer grenadierów ubrany jest analogicznie, jak grenadier, co do barw mundu-ru. Kordony srebrne , kita ponsowa ,
granat przy osadzie kity złoty. Epolety złote, takiż ryngraf ze srebrnym orłem.

Oficer woltyżerów, widoczny z tyłu ma kitę zieloną, osadzoną w pomponie złotym. Kordony srebrne , kąt na boku kaszkietu złoty, takaż blacha pod orłem.
Kołnierz granatowego munduru zielony z ponsową wypustką, wyłogi rękawów ponsowe z żółtą wypustką, ponsowe wypustki na kieszeniach i wykładach pół, zarówno jak na spodniach.

Fizylier ma pompon i kitę białą, takież kordony u kaszkietu, woltyżer wszystkie te ozdoby w kolorze zielonym. Kołnierz fi-zyliera granatowy z ponsową wypustką, woltyżera zielony z takąż wypustką.
Fizylier ma niewidoczne w kolorze naramienniki, woltyżer epolety zielone, półkolista plecionka na nich ponsowa. Temblak zielony.

Plansza 11 albumu mieści następujące figury:
1) Korpus Kadetów, 2) Podoficer artylerii pieszej, 3) Pułkownik artylerii pieszej, 4) żołnierze artylerii pieszej i 5) pontoniery, sapery, minery.

Załącznik:
39rupniewskitabl11dw7.jpg


Kadet ma kaszkiet czarny z pomponem, kitą i kordonami koloru ponsowego, kokarda biała pod orłem srebrnym, onadzonym na półkolistej tarczy z żółtego metalu. Okucie daszka żółte.
Mundur ciemno zielony, rabat i wyłogi rękawów czarne. Łapki na rękawach, epolety z frendzlą, kołnierz i wypustki na ra-bacie i wykładach rękawów ponsowe. Kamizelka biała, spodnie ciemno zielone, ob-cisłe, półkamasze sukienne czarne. Mały karabinek z czerwonym flintpasem, tasak z żółtą rękojeścią i ponsowym temblakiem. Guziki żółte.

Podoficer artylerii pieszej ma na kasz-kiecie orła srebrnego na tarczy złotej, na górnym brzegu kaszkietu szeroki żółty galon, pompon z małą kitką, kordony i epolety żółte, przerabiane ponsowym.
Mundur i spodnie ciemno-zielone, kołnierz, rabat, wykłady pół i rękawów czarne z ponsowemi wypustkami. Łapki na rę-kawach ponsowe, galon podoficerski, widoczny na prawym rękawie złoty.
Lederwerki białe, widoczny pod patrontaszem chwast od przyczepionej furażerki, chwast w kolorach, jak kordony. W tychże kolorach temblak u tasaka. Na pasie od patrontasza widoczne przetyczki do broni z łańcuszkiem z metalu żółtego.

Pułkownik artylerii w szczegółach munduru, co do barw, odpowiednio do podoficera, taśma z guzikiem na kapeluszu, ryngraf i epolety złote.
Przykrycia olster i czaprak ciemno-zielone, lampas dookoła czarny wypustki ponsowe. Temblak przy szpadzie srebrny. Guziki i haftowane granaty złote.

Żołnierze, w barwach, jak podoficer, pompony u kaszkietów, kordony i epolety ponsowe, takież temblaki.

Figura na prawej stronie planszy, mają-ca zobrazować umundurowanie pontonie-rów, saperów i minerów różni się od artylerii jedynie ponsową barwą wyłogów na połach i łapkami czarnemi. Wypustki ponsowe, kolor guzików niestety niewidoczny."


Na tym kończę , to są ostanie ilustracje , jakimi dysponuję .
Z opisów domyślam się , że chodzi o mundury sprzed przepisu 1810 roku.
Pomimo , że niektóre opisy nie dotyczą piechoty , zamieściłem kompletne artykuły , tzn tekst i ilustracje.

Swoją drogą , dobrze by było znaleźć gdzieś kolorową wersję tych tablic ...
Czy ktoś wie , gdzie są oryginały ?

Pzdr
T.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2010, o 18:50 
Offline
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Roi de Hollande et grand-duc de Luxembourg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 01:27
Posty: 361
Pierwotny autor: Zuzu
29.09.2006, 14:26


Relacja Rupniewskiego dotycząca piechoty, obarczona jest zapewne całym szeregiem niedomówień , nie do końca trafnych uogólnień i w końcu błędów. Jednak niezbyt jasna sytuacja o której była tu już mowa, nie pozwala nam się do nich należycie ustosunkować.
Musimy pamiętać że te trzy lata po między przepisami z 1807 i1810, to okres w którym zachodziło zapewne wiele różnego rodzaju zmian, świadczących o płynności przyjmowanych rozwiązań. Możliwe wydaje się jedynie odniesienie tych plansz do przepisu z marca 1807, ale to już przecież przerabialiśmy i moim zdaniem do niczego to w tym wypadku nie doprowadzi.
Zrobię to więc bardzo krótko, w odniesieniu do wszystkich plansz jednocześnie. Przede wszystkim oficerowie nie noszą kurtek tylko fraki. Nie jest to pierwsza taka relacja i pewnie coś w tym musi być. Mowa oczywiście o mundurach do służby. Fraki jako mundury małe (zapinane po środku) w przepisie były uwzględnione. Nie zgadzają się też kolory przyjęte w1807 dla każdej z trzech dywizji. Nie chcę tu wchodzić w szczegóły, powiem tylko że w zasadzie zgodne z ustaleniami pomijając wypustki , są pod tym względem jedynie mundury pierwszej legii. O grenadierach i woltyżerach nie wspominam bo nie ujęci zostali w przepisie.
W samej relacji Rupniewskiego, pomijając przepis, daje się zauważyć dużą niespójność jeżeli chodzi o ustalenia dotyczące każdej legii z osobna. Możliwe że pomieszane są tu okresy z przed i po reformy. Zresztą możliwości tych jest dużo więcej. Zacznę od postaci
4,5 i 6 z planszy nr 2. Mamy tam trzech pułkowników z I, II i III dywizji. Wszyscy mają białe rabaty, kołnierze kolejno: dywizja I pąsowy z białą wypustką , II karmazynowy z białą wypustką i karmazynową wypustką na rabatach i dywizja III granatowy z karmazynową wypustką i analogicznym lamowaniem jak w dywizji II. Wszyscy mają złote szlify i ryngrafy.
Chciałbym przy tej okazji wspomnieć o innej relacji którą umieścił w swoim „Żołnierzu Polskim” Bronisław Gembarzewski. Chodzi mi o tablicę 129, fig. A. Niestety mój skaner nadal nie działa, a więc proszę mi wierzyć na słowo, albo sprawdzić we własnym egzemplarzu. Tablica przedstawia 7. pułk piechoty, zaś postać to pułkownik w ubiorze paradnym według portretu Walentego Skórzewskiego. Pułk 7. przed wymarszem do Hiszpanii wchodził w skład legii II (wszystkie dodatki karmazynowe, a ozdoby srebrne lub białe), natomiast mundur pułkownika wygląda tak jak u Rupniewskiego: karmazynowy kołnierz z białą wypustką, białe wyłogi na piersiach z karmazynową wypustką i złote szlify. Przyznam, że gdy oglądam tę planszę nic mi się tam nie zgadzało. Dodatkowo portret najprawdopodobniej nie mógł pochodzić z okresu po reformie, gdyż Skórzewski uwolniony został w sierpniu 1808, a więc jeszcze przed wymarszem do Hiszpanii, i zmianą sortów na francuskie. Również i wtedy kolory dodatków były inne. I nadal mi się nic nie zgadza, choć teraz znalazłem i u Rupniewskiego kolejny, i to identyczny precedens.
Na razie kończę. Do reszty ustosunkuję się po niedzieli.
Pozdrawiam,
Zuzu

6.10.2006, 13:12
Witam.
Dzisiaj chciałbym podzielić się moimi uwagami odnośnie kolejnej planszy.
I Dywizja ( plansza nr 7) - kolor prócz lamowań zgodny z przepisem z 1807. Lamowania to zresztą nie problem. Mogły z czasem się pojawić, zwłaszcza że przepis niekonkretny i okres w ogólnej tendencji raczej płynny.
Większy kłopot to znów oficerowie we frakach i to z przypinanymi, jak mi się wydaje rabatami, z wystającymi spod nich kamizelkami, do tego w czechczerach ( płóciennych spodniach ) i w kamaszach. Kapelusze na głowach w tym wypadku oficerów młodszych noszone „po rosyjsku”. Nie wiem więc, czy w tym wypadku szukać źródła przekłamań, czy lepiej próbować tę relację uprawdopodobnić. To już kolejne takie przedstawienie pokazujące oficerów we frakach w kolorach dywizyjnych przed 1810. Na domiar wszystkiego sprawiają one wrażenie mundurów do służby. Takich mundurów i to chyba jako wielkich, używali oficerowie 4 p.p. Jest taka postać u Gembarzewskiego i to zestawiona z grenadierem i woltyżerem według Kosińskiego.
Załącznik:
gemba.jpg

Pułk czwarty to jednak szczególny przykład. Nie objęła go reforma z 1810. Zresztą problem fraka powraca nam ,co jakiś czas, jak bumerang. Jeszcze jakiś czas temu myślałem, że za wszystko odpowiedzialny jest Suchodolski i jego „Bitwa pod Raszynem”. Zastanawiam się też czy Rupniewski miał kontakt z „Kalendarzem krakowskim” Stachowicza. Obie plansze : ta Rupniewskiego przedstawiająca pierwszą dywizję i miedzioryt z kalendarza mają jeden podobny element: trzy bębny ułożone w piramidę i orła z drzewcem bez sztandaru. Proszę tylko spojrzeć:
http://zuzu100.w.interia.pl/stachowicz.jpg
http://zuzu100.w.interia.pl/rupniewski.jpg
Znający plansze Rupniewskiego Chełmiński podszedł do tych postaci bardzo ostrożnie. Również Gembarzewski uwierzył tylko w tamburmajorów ( niewielkie postacie w lewym górnym rogu). Czy jednak możliwe że w latach 1807- 1810, noszenie fraków z wyłogami w kolorze danej dywizji stało się praktyką na tyle powszechną że odbiło się to w znanych nam, choć nie do końca pewnych relacjach ? No i jeszcze te zielone kołnierze woltyżerów…
Na razie tyle, bo czas mnie goni.
Pozdrawiam,
Zuzu


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 wrz 2010, o 17:00 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1224
Uwaga! Pojawiły się nowe (moim zdaniem rewelacyjne :o ) plansze zuzu
http://napoleon.org.pl/piechota1806.php

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 wrz 2010, o 22:47 
Offline
Roi de Danemark
Roi de Danemark
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:58
Posty: 712
No i gdyby jeszcze ów zuzu, zdążył na czas z tekstem, a właściwie haniebnie nie utknął gdzieś po jego środku… A co do rewelacji, to są to tylko wizualizacje, tego co w opisach znane już było od dawna.
A przy okazji…Oto grenadier 1. pułku piechoty legii poznańskiej, według ilustracji Antoniego Białkowskiego, na którego powoduję się w opisach, a którego nie ma na żadnej planszy. Ilustracja ta przeznaczona jest do części teoretycznej, którą obiecuję niebawem skończyć.
Pozdrawiam serdecznie,
Z.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 wrz 2010, o 23:34 
Offline
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Roi de Saxe et duc de Varsovie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 23:49
Posty: 1579
Jak dla mnie ilustracje świetne jak zawsze. Mam tylko jedno pytanie. Zastanawia mnie brak patek przy mankietach. Wynika to z przedstawienia Gembarzewskiego i opisu Białkowskiego czy jeszcze innych przesłanek ?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL