Teraz jest 22 paź 2017, o 13:04

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:47 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Negre

Nie chcę nadużywać życzliwości Państwa, dlatego ostatnia prośba i znikam.Bardzo proszę o podanie adresu owego Archiwum Wojennego.
Czy to jest ten adres: Service historique de l’armée de terre
Château de Vincennes
BP 107
00481 ARMEES
Tel. : 01 41 93 20 89 ???

Jeśli chodzi o przebieg służby Jana Nepomucena Makarego, to dotarłem do informacji zawartych w Słowniku Biograficznym i T. Żychlińskiego Kronice żałobnej...(Poznań 1877).
Pozdrawiam - Maciej M.

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:47 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Duroc

Ten... :)

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:47 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Negre

Serdecznie dziękuję. Kłaniam się - Maciej M.

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:48 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika -apacz

Niejednokrotnie wspominaliśmy przy okazji różnych tematów o stosunku Polaków do Francuzów. Ale jak Waszym zdaniem sprawa wyglądała w „drugą stronę”? Czy Francuzi widzieli w Polakach li tylko jednych z licznych sprzymierzeńców-satelitów czy też ważnych sojuszników jakbyśmy zapewne chcieli? Oczywiście, kiedy sprawy zaczęły iść źle, wierność i lojalność Wojska Polskiego była przynajmniej dostrzegana (czy doceniana?). Ale wcześniej?
zapraszam do wymiany opinii :)
pzdr - apacz

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:49 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika andreapolsrd

Oto fragment pewnego listu "Uczczenie na polu bitwy, milczenie w raportach rządowych, prześladowanie przez resztę czasu, oto był żołd, jaki otrzymała jazda służąc pod moimi rozkazami przez cały ciąg oblężenia Gdańska" Jest to fragment listu Gen. Michała Sokolnickiego adresowany do Napoleona, opisujący stosunek marsz. Lefebvre'a do Polaków. Jest to jeden z przykładów gdzie rola Polaków jest pomijana, przemilczana w oficjalnych biuletynach. W każdym panstwie wojsko traktuje się instrumentalnie.jako narzędzie mające pomóc w osiągnieciu celu politycznego. Nie wydaje mi się aby akurat Polacy byli w szczególny sposób traktowani, inaczej niz np. Legion Hanowerski czy Szwajcarski. Oczywiście w niczym to nie umniejsza okazanemu męstwu i sukcesom na polu boju.

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:49 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Zenobi

Nie mam tu pod ręka takich argumentów jak Andrea, ale jestem przekonany, że Francuzom nasze poświęcenie było całkiem obojętne, choć czasem wyrażali dla nas swój podziw. Co do raportów i nagród, to wiemy, jak to wyglądało. Z racji opracowania drugiej cześci Saragossy przebijam się przez Belmasa i muszę powiedzieć, że nazwy polskich oddziałów i nazwiska oficerów polskich padają tam bardzo rzadko.

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:50 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika -apacz

Witaj andrea! :)
Akurat znam ten list, i jest w nim kilka "ale".
Po pierwsze: ambicje Sokolnickiego, któremu marzyło się być d-cą całej polskiej dywizji pod Gdańskiem, i który bardzo chciał wyróżnić się w oczach cesarza przy okazji oblężenia tegoż oraz zdobycia Słupska (na portrecie Sokolnickiego autorstwa Józefa Sonntaga) opiera on rękę na rozłożonej mapie na której widoczne są dwa napisy: "Danzig" i "Stolpe". Także żale tego rónie ambitnego co zdolnego generała były powodowane również chęcią zwrócenia na siebie uwagi.
po drugie: działania pospolitego ruszenia pod Gdańskiem wbrew intecjom autora nie miały charakteru decydującego. Były ważne, ale nie aż tak jakby chciał Sokolnicki. Pominięcie ich w raporcie było oczywiście krzywdzące. Niemniej akurat z tą formacją było przez większą część działań na Pomorzu więcej kłopotu niż pożytku. Kosiński, który nimi dowodził przed Sokolnickim pisał do Dąbrowskiego:
"... wolałbym mieć wszystkich Prusaków przed sobą, nizeli doganiać moją kolumnę w pośród płaczu i narzekań obywateli i wieśniaków zbitych, porąbanych i którym pozabierano koni. Miałbym sobie za szczęście być wymazanym przez władzę rządową z listy wojskowych, a przynajmniej śmiem najuniżeniej prosić JW Generała, abyś mnie uwolnić raczył od przewodnictwa korpusu, którym ja dowodzić nie umiem". Raporty o gwałtach i rabunkach "pospolitaków" docierały do Dąbrowskiego częściej, który w liście do Kosińskiego apelował, aby ukrócił ich ekscesy, bowiem psuły one opinię całej dywizji. Zresztą jak przyszedł czas zasiewów i Komisja Rządząca wydała dekret zezwalający "rycerzom" powrót do majątków i żon, to z 1,5 tys. kawalerii pospolitego ruszenia po dwóch tygodniach pozostało 600. Później też ubywało ich z szeregów.
Aby być sprawiedliwym, na konto zasług oddziału Sokolnickiego należy zapisać walki z freikorpsem Krockowa (i wzięcie tegoż do niewoli podczas wydarzeń 26 marca) i zajęcie Słupska. Były to jednak działania pomocnicze.
A zresztą Lefebvre, który mało kogo lubił :lol: , po walkach z desantem Kamieńskiego bardzo chwalił Polaków i wnioskował do Napoleona o przyznanie 5 krzyży Legii Honorowej
pzdr - apacz

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:52 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika rafalm

Nie miałem przyjemności czytać pamiętników któregokolwiek z francuskich żołnierzy, natomiast co do oficjalnych raportów, to bywało różnie. W końcu jak to w życiu, byli dowódcy, którzy lubili naszych ziomków, a byli i tacy, którzy nie darzyli ich estymą. Nie raz zdarzało się, że zasługi Polaków były przemilczane. Ale na przykład Suchet, nigdy nie zapominał w swoich raportach o naszych rodakach (najlepszym przykładem to zdobycie Tarragony, gdzie Polaków było niewielu).
A oto kilka pochlebnych opinii o polskich wojakach:
1. Gen. Sebastiani do króla Józefa po bitwie pod Talavarą:
"Byłem bardzo zadowolony z gen. Veste i pułków 4-go i 7-go polskiego, którymi dowodzi"
2. Gen. Valence do marszałka Jourdana po zdobyciu mostu w Almaraz:
"Hiszpanie porobili szańce i przykopy bardzo trudne do zdobycia, jednakowoż grenadyerzy polscy z okrzykiemL Niech żyje casarz, niech żyje król! przebyli wszystkie przeszkody z taką szybkością, że nie dali nieprzyjacielowi czasu do zaprzężenia czterech dział i 5 kesonów, które był zmuszony opuścić"
3. Gen Sebastiani do króla Józefa po bitwie pod Almonacid:
"... w tejże chwili ugodzony był szef batalionu pułku 9-go, a kilku innych szefów batalionu było ranionych, lecz mężny ks. Sułkowski rzucił się naprzód na czele wojska swego narodu, przemógł nieprzyjaciela i uczynił rzeź straszną..."

--------------------

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:54 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika pink f

Cytuj:
A oto kilka pochlebnych opinii o polskich wojakach:


Z raportu gen. Bruna po ataku na Santa Engracia, styczeń 1809:

Pułkownik Chłopicki szczególniej się przyczynił na czele legii nadwiślańskiej do pomyślnego wyniku tej potyczki nieustraszonem męztwem i przytomnością umysłu; za jego przykładem wszyscy oficerowie, podoficerowie i żołnierze szli w zawody kto waleczniejszym się okaże. Pułkownik zasłużył sobie ze wszechmiar na względy J.C.M. cesarza i króla.

(cyt. za Falkowskim, Obrazy z życia..., t.2, s.310)

pzdr :)
pf

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:57 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika el inferno picador

Cytuj:
Może ktoś zdecydowałby się na przetłumaczenie tego tekstu? Warto byłoby rozpowszechnić, co piszą o nas bracia Moskale :P


Cytuj:
Mamy taki fajny temat, gdzie to można zamieścić: Inni o Polakach u boku Napoleona A jeśli Elena by się zgodziła można byłoby dać to w serwisie. Więc do dzieła picadorze :)


Oto pierwsza część wyżej wzmiankowanego artykułu - proszę o wyrozumiałość i wybaczenie ewentualnych niedoskonałości tłumaczenia :oops:

Polskie projekty Napoleona Bonaparte
Elena I. Fedosova
Uniwersytet Moskiewski

Część I

Wśród problemów zagranicznej polityki podczas ery napoleońskiej, kwestia polska zajmowała ważne miejsce w miedzynarodowych realiach początku XIX wieku. Polski problem jako czynnik stosunków miedzynarodowych pojawił się w Europie jednocześnie z podziałem tego państwa pomiędzy trzy mocarstwa - Prusy, Austrię i Rosję w koncu XVIII wieku. Państwo potężne w przeszłości, posiadające wielkie polityczne i kulturalne tradycje przestało istnieć.
Polski problem nabierał specjalnego znaczenia w okresie wojen napoleońskich, w czasie których mapa Europy była kilka razy kreślona na nowo a stosunki międzynarodowe były krańcowo kruche i nieuregulowane. Położenie geograficzne Polski, jej strategiczne znaczenie i rola polityczna, którą niepodległa Polska mogłaby odegrać - wszystko to było brane pod uwagę przez europejskie mocarstwa a przede wszystkim przez Francję w ramach militarnych i politycznych konfliktów początku XIX wieku.
Polskie pytanie nie było kluczowym problemem polityki zewnetrznej napoleońskiego rządu, lecz przyciągało uwagę Napoleona Bonaparte już wcześniej, od końca XVIII oraz przeciągu okresu pomiędzy latami 1806 -1812. Wraz z ekspansją Cesarstwa Francuskiego na wschód rola polskiego problemu we francuskiej polityce zagranicznej i jej dyplomacji była znacząca. Jest charakterystyczne, że dwie kampanie które zwiastowały kulminację potęgi cesarstwa Napoleona w 1807 i nastepnie na początku 1812 r. zostały przez niego nazwane pierwszą i druga “wojną polską ”
Po raz pierwszy Napoleon Bonaparte zwrócił uwagę na polski problem w 1795 r. kiedy Polacy przedstawili mu projekt, który nawoływał do stworzenia polskiego oddziału wojskowego lub legionu złożonego z polskich emigrantów i Polaków, którzy zdezerterowali z armii walczących przeciw Francji. Bonaparte rozpalał nadzieje polskich patriotów na odrodzenie ich kraju przy pomocy Francji.
Mówił o tym swojemu adiutantowi, Polakowi Sułkowskiemu: “Kocham Polaków i przywiązuję do nich wielką uwagę. Podział Polski był niesprawiedliwym aktem, który nie ma prawa stać się stałym porządkiem rzeczy. Po zakończeniu działań wojennych we Włoszech pójdę osobiście na czele Francuzów aby pokonać Rosję i odbudować Polskę. Lecz Polacy nie mogą liczyć wyłącznie na pomoc zza granicy, muszą zbroić się sami… nic nie może być dokonane tylko pięknymi słowami. Naród zniszczony przez sąsiadów sam musi podnieść broń.”
Jednakże dopiero w 1797 r. rząd francuski zgodził się przyjąć ofertę stworzenia Legionu Polskiego. Formalnie Polacy zostali przyjęci do służby nie dla Francji ale dla Republiki Lombardzkiej. Polska jednostka miała dość specyficzny wygląd: polski mundur, włosko wyglądające epolety i francuską kokardę. W ciągu trzech miesięcy legion wzrósł do liczby 3600 mężczyzn. Oficerowie i żołnierze byli przekonani, że będą maszerować do Galicji, ponieważ Francja i Austria były w stanie wojny oraz, że będą centrum zbierającego się powstania prowadzącego do odrodzenia Polski.
Wszelako te nadzieje się nie wypełniły. W 1801 r. Napoleon Bonaparte podpisał traktat pokojowy z Austrią i Rosją. Kwestia polska pozostała nie rozstrzygnięta. Co więcej Napoleon obiecał Rosji i Austrii nie popierać emigrantów i nie pomagać im w ich wysiłkach, które były skierwane przeciwko porządkowi istniejącemu na terytoriach tych państw. Ta dyspozycja była adresowana przede wszystkim przeciwko rojalistom ale także w zamyśle miała także i Polaków. Po latach wspólnej walki rząd francuski stracił zainteresowanie polskim legionem, który został rozwiązany i wkrótce wysłany do zdławienia powstania na Haiti. Z 6000 żołnierzy, którzy wzięli udział w tej ekspedycji uratowało się tylko 600.

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL