Teraz jest 30 sty 2026, o 17:38

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 14  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 4 lut 2010, o 14:43 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
post użytkownika Gipsy

Cytuj:
Nie żartujmy, który z nich był w Szwajcarii albo pod Sławkowem? JEDYNA kampania jaką mieli niektórzy z nich a on nie to hiszpańska. Pomijam '92 i '94.
Górował doświadczeniem wojennym nad większościa moim zdaniem.


Drogi Eques, bardzo Cie lubie a Ty mnie probujesz zabic smiechem. No i co z tego ze Konstanty by w Szwajcarii ? (Ja tez bylem) Wskaz mi jedna powazna bitwe gdzie Konstanty samodzielnie dowodzil i odniosl sukces. Tylko nie powoluj sie na opinie Suworowa, prosze. Duroc juz nam wyjasnil na czym polegalo wystawianie "bohaterskich" swiadectw potomkom dynastii.
A teraz dla porownania przypomnijmy sobie bunt 3 maja 1808 roku w Madrycie, w ktorym wzielo udzial tysiace Hiszpanow. Murat sobie w dwa dni z tym poradzil.
W listopadzie 1830 roku 18 ludzi podzielonych na dwa oddzialy zaatakowalo Belweder, zakluli Lubowidzkiego, Gendre'a, i dwoch wartownikow. Konstanty schowal sie w sypialni Ksiezny Lowickiej. Potem polaczyli sie z reszta podchorazych i w 180 osob szli na zdobycie Warszawy wznoszac okrzyki <Do broni>.
Powstanie rozpoczeto wyjatkowo nieudolnie, i tylko niezdecydowanie i brak woli walki Konstantego zdecydowalo o dalszym pomyslnym rozwoju wypadkow.
Nie pisze to dlatego ze mam co do tego jakiekolwiek zastrzezenia, tylko poto zeby uzasadnic ze Konstanty nigdy nie byl zadnym wodzem ani dowodca.
Wszystkie sily powstancze przylaczajacych sie oddzialow skupily sie na obronie i obsadzeniu Arsenalu. Zdecydowana akcja Konstantego ktory jeszcze przed polnoca dysponowal na Alejach Ujazdowskich dwukrotna przewaga sil nad powstancami, mogla zniweczyc powodzenie i wybuch powstania.
Ale na szczescie Konstanty to byl dowodca do odbierania defilad i parad wojskowych, a nie uzywania armii w walce.
Dysponowal jazda ktorej podchorazowie nie posiadali, zdecydowana ofensywa na Arsenal z trzech stron, zatrzymala by rowniez przechodzenie na strone powstancow niezdecydowanych oddzialow. Ale trzeba sie bylo spieszyc kazda minuta zwloki dzialala na niekorzysc ksiecia Konstantego. A oddzialy powstancze rosly w sile.
Konstanty nie byl zdolny wziasc na swoje barki wiekszej odpowiedzialnosci, ani decyzji. Jego despotyzm i okrucienstwo krylo w sobie niezdecydowanego, lekliwego malego czlowieka i polegalo na pustych formach dostojenstwa, etykiecie satrapy i rygoru.
Atak na Belweder pomimo ze nieudolny, pozbawil Konstantego pewnosci siebie. Prysla uluda nietykalnosci, i zdal sobie sprawe na jak kruchych podstawach znajduje sie jego despotyczna dyktatura w Krolestwie Polskim, <<Przyszli zamordowac mnie we wlasnym domu, zabito mego adiutanta >>.

Michal Sokolnicki w ksiazce "Wojna Polsko-Rosyjska w roku 1831", tak komentuje postawe Konstantego: "Drzal. Musiano go wsadzic na konia. < Ja sie do niczego nie mieszam >, powtarzal. <Te wojska - wskazywal na pulki przy nim zebrane - sluza, by mnie chronic od nowego ataku; lecz jesliby przyszli, no - to i stad ustapia >. Tak zdawal sie zachecac powstanie do ataku, wmawiajac juz w przeciwnika swego z instynktu najsilniejsza wole, najwyzsza miare energii;
<wezcie strzelcow - mowil do Kurnatowskiego i Krasinskiego - wejdzcie do miasta, obaczcie, co tam zrobic mozna>, lecz wiedzial z gory, ze nic nie zrobia, posylal ich, jak gdyby po to, aby sobie samemu, wszystkim wokolo dowiesc rzeczy, o ktorej do glebi byl przekonany: ze juz sie nic nie zrobi, zrobic nie da: wiedzial juz, ze przegral, byl czlowiekiem zalamanym".

Pzdr.
Gipsy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 lut 2010, o 14:45 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
post użytkownika Eques
Oj nieładnie Gipsy :nono:
W Szwajcarii wiemy o jego dowodzeniu o tyle o ile. Wypowiedź Duroca potraktowałem jako przypuszczenie. Po Sławkowem zaś wiemy dokładnie co robił i dla tego pewnie tego casusu nie włączyłeś do swej krytyki jego jako dowódcy.
W Noc Listopadową nie zdecydował się na kontraatak gwardii. Ale to nie jest objaw tchórostwa. Może głupoty, a najpewniej smutku żalu i rozgorycznia że "dzieło jego w gruzy".
Cóż z tego, że drżał. Tak działa adrenalina. Mówię z własnego doświadczenia. :devil:
Ja też Ciebie lubię :drunk: :rolleyes:

Cytuj:
tak to już było, że każda śmierć kogoś z rosyjskiego domu panującego wzbudzała plotki o nienaturalnych przyczynach zejścia... Czasami słusznie. W tym wypadku - mało prawdopodobne.


Faktem jest, że w Rosji carowie i następcy (nawet byli) tronu nie umierają ze starości. Mi akurat pasuje taki wariant, że Mikołaj i Joanna byli groźni dla Mikołaja. Ale bazuję na tradycji domu Romanowych i logice a nie na jakichś "spectajnych" znanych tylko mi faktach ;)

Cytuj:
Wielki Książę to Rusek, który był Lachem

Nic takiego nie powiedziałem. Nigdy nie używam o narodzie z którym od co najmniej 1000 lat ("Paszoł Władimir na Lachiw") łaczy hasseliebe takego pejortywnego okrślenia.
Pozdrawiam :rolleyes:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 lut 2010, o 14:47 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
post użytkownika rafalm

Cytuj:
QUOTE (Rafalm)
Wielki Książę to Rusek, który był Lachem

Nic takiego nie powiedziałem. Nigdy nie używam o narodzie z którym od co najmniej 1000 lat ("Paszoł Władimir na Lachiw") łaczy hasseliebe takego pejortywnego okrślenia.


Oj Eques nieładnie :nono:
A kto to napisał
Cytuj:
Zapraszam do dyskusji o Moskalu który był Lachem,


Cytuj:
Skąd to kategoryczne stwierdzenie Rafale...

Po prostu Wielki Książę wykonał wiele czynności, których normalny człowiek nie wykonałby, stąd moje stwierdzenie


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 lut 2010, o 14:48 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
post użytkownika Brienne
No tego, to się nie spodziewałem Myslałem, że odbedzie się tutaj lincz Konstantego, a przynajmniej sąd nad nim, a tutaj większość dyskutantów odbiera Konstantego pozytywnie. Dla mnie jest to protoplasta Adolfa Eichmanna.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 lut 2010, o 14:49 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
post użytkownika Duroc
Cytuj:
Dla mnie jest to protoplasta Adolfa Eichmanna.

Że co...??????? :shock:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 lut 2010, o 14:51 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
post użytkownika Zamorano
Eichmann???????? Przyznam , że moja reakcja jest tożsama z tą Duroca


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 lut 2010, o 14:51 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
post użytkownika Eques
Moja tyż...
Braienne może by tak trochę konkretów . Swoją drogą nie zakładałbym tematu gdyby nie przekonanie, że niektórzy z nas będą bronić Konstantego

Rafale, Moskale i Lachy to określenia porównywalne do siebie.
"Ja dla ciebie będę zawsze Moskalka, a ty dla mnie Lach" mówi bohaterka "Wzgórza Błękitnego Snu" Newerlego...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 lut 2010, o 14:53 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
post użytkownika Gipsy

Cytuj:
Tak samo, stwierdzenie wcześniejsze, że gyby był "swój polski chłop" to podchorążowie nie chcieliby go zabić . Podchorążowie nie mieli, żadnego racjonalnego programu politycznego i tyle. Rewolucyjny poryw . Czy generałowie Potocki, Trębicki byli wg. Ciebie zdrajcami, bo zabili ich podchorążowie( a logicznie wyciągając podobny wniosek per analogiem do Wlk. Księcia , gdyby byli Ok to by ich nie zabito) ??

Tych kilku generalow ktorzy zgineli w noc listopadowa 1830, to byly zabojstwa w afekcie, niezaplanowane. Wynikaly glownie z braku kontroli emocji i napiecia, u podnieconych sytuacja podchorazych.
Natomiast proba zabojstwa Konstantego byla zaplanowana wczesniej i stanowila jeden z punktow planu gwaranujacego sukces, przy wywolaniu powstania.
Cytuj:
Konstatny został niemal całkowicie odsunięty od wszelkich decyzji w tym okresie. A już szczególnie po bitwie grochowskiej jego dwuznaczna postawa sprawiła, że Mikołaj stracił do niego resztki zaufania. Wielki Książę był już tylko statystą i nic ponadto.

Ja tego nie kwestionuje. Konstanty faktycznie niewiele mogl juz pozniej zrobic, ale najwazniejsze dla mnie jest to ze nawet takiej proby nie podjal.
Cytuj:
W Noc Listopadową nie zdecydował się na kontraatak gwardii. Ale to nie jest objaw tchórostwa. Może głupoty, a najpewniej smutku żalu i rozgorycznia że "dzieło jego w gruzy

Konstanty NIGDY wodzem nie byl, chyba ze od przyjmowania defilad i parad wojskowych. Ogolnie jest rzecza znana ze byl przeciwnikiem kampanii perskiej i tureckiej. Odradzal Mikolajowi rowniez militarne angazowanie sie przeciwko Francji. Sam zarzekal sie dowodztwa bo czul sie do tego niezdolny. "Wojna nie moja rzecz, nie jestem stworzony do wojny", mowil o sobie.
Cytuj:
Cóż z tego, że drżał. Tak działa adrenalina. Mówię z własnego doświadczenia

Eques, nie rozsmiechowywowywuj mnie.
:lol2: :lol2: :lol2:
Cytuj:
Swoją drogą nie zakładałbym tematu gdyby nie przekonanie, że niektórzy z nas będą bronić Konstantego

Eques, mozesz go sobie bronic. Kazdemu wariatowi przysluguje prawo do obrony. Ale nie rob z niego WODZA i POLAKA.

Pzdr.
Gipsy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 lut 2010, o 14:54 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
post użytkownika Santa
Panowie, co za bzdury wypisuejcie.


Nie wiem, skąd się wzięła teza o chorobie psychicznej Konstantego, ale pewnie z takiego samego źródła, jak wiel innych bzdur wypisywanych przez wrogów i znaych postaciach historycznych. Najczęściej brały sie one z frustracji, albo z próby stworzenie pewnego stereotypu, który pasowałby do obrazu. I tak do obrazu ciemieżonego Łukasińskiego (przy okazji wybacz Castiglione, ale z rozpędu sie przejęzyczyłem, Ty zaś chyba nie możesz powiedzieć, ze z rozpędu awansowałeś go o stopień w górę), pasował kat, którym został Konstanty.

Dziwne przy tym wszystkim, co wypisujesz Gipsy, jest to, zę mimo strasznego znęcania nad wysłużonymi oficerami i żołnierzami, nie aż tak wielu z nich zrezygnowało ze służby w owjsku. Oto bowiem jak sie przedstawiają pobory do wojska w początkowych latach istnienia armii KP:

1815 r. -brak
1816 - 5000
1817 - 6000
1818 -brak i dopiero w 1819 r. poważny pobór w wysokości 10100 żołnierzy w tzrech "odcinkach"
Tokarz podaje, że do 1818 r. zwolniono ze służby 14199 żołnierzy. Tak więc nieco więcej niż obejmowały pobory z lat 1816 i 1817. Jest to bardzo duża liczba, ale nalzęy poamiętać, zę armia liczyła wtedy grubo ponad 30 tys żołnierzy. Tak więc liczba tych, którzy odeszli z armii nie stanowiła nawet połowy. A nie można założyć, że z tcyh 14 tys, wszyscy odeszli z powodu "gnębienia Konstantego".

A teraz cytacik, kóry będzie poniekąd na rękę wielbicielom teorii o złym Konstantym:

„Za rdzę na broni, za brudny mundur, za niedość staranne ogolenie się-spadały na rekruta płazy, a kadet dostawał się do komórki”. Chciałem zwrócić uwagę na słowo rekrut. A więc kary fizyczne stosowano przede wszystkim w odnieieniu do młodych żołnierzy, którym ciężko było wdrożyć się w system wojskowy, pochodząćych w lwiej części ze wsi. Bardzo rzadko, stosowano ją w stosunku do wysłużontych żołnierzy, o oficerach nie wspominając.

Służba w armii w okresie pokoju jest bardzo specyficzna i utrzymanie wysokiego poziomu wyszkolenie jest niesamowiecie trudne. Dlatego Konstanty położył poprzeczkę bardzo wysoko. Nie zmienia to faktu, ze do armi garnęło sie wielu młodych ludzi widząc w niej, nie tylko przygodę, co normalne w przypadku młodych ludzi, ale służbę krajowi. Jakby nie było powstanie wywołali podchorążowie, przy ogromnym poparciu armii... Mówi to chyba wiele o postrzeganiu służby..


Gipsy, bzdury, które wypisujesz na pewno spowodują u mnie przedwczesne siewienie. Jak można porównymwać bunt w Madrycie z tym warszawskim? A powiedz mi, ilu hiszpańskich żołnierzy z regularnych jednostek walczyło po stronie powstańców w 1808 r.? Sytuacje diametralnie sie od siebie różnią. Poza tym co ma do rzeczy przewaga w jeździe? Wszakże to były walki w mieśćie, gdzie liczy sie pzrede wszystkim piechota i artyleria. A przewaga w tych dwóch broniach była po stronie Polaków i to znacząca. Wszakze w stolicy stacjonowały 4 ppl, uważany za jeden z najlepszych w armii i pgren pieszych (nazwa mówi sama za siebie), oraz wszystkie kompanie wyborcze pozostałych 11 pułków liniowych. To chyba starczy aż nadto na dwa rosyjskie pułki piechoty, doloiczająć do tego walkę na własnym terenie i wsparcie ludności, na które mogli liczyć powstańcy...

Już zupełnie nie wiem, co za zwiazem ma określenie wybitnośći przywódcy do tłumienia powsania w mieście . Chyba, ze chodzi Ci o tę wolę walki. Ale przecież z powodu tego, że Konstanty nie chciał walczyć przeciwko swoim Polakom nie można wysnuwać wniosku, że brakowało mu zdecydowania i umiejętności dowódczych. Znalazłe się takiej sytuacji, ze ciężko było podjąć dobrą decyzję z jego punktu widzenia. Strach nie jest tu wyjaśnieniem, tym bardziej, że w niego nie wierzę. Sokolnickie pisze ładne ksiażki, ale niekoniecznie należy wierzyć we wszystkie treśći które w nich wypisuje. Zwłaszcza, ze brakuje w nich aparatu naukowego, a to poważny atut, na rzecz niewiary w jego opowiastki i to przy tak kontrowerysjnej tezie.

I pamiętaj też o tym, ze Konstantego nie chciał zabić żaden z żołnierzy. Nie chcieli przyłożyć ręki do morderstwa.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 lut 2010, o 14:56 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
post użytkownika Eques
Cytuj:
(Gipsy)Ale nie rob z niego WODZA i POLAKA.

A czemu? Cały czas brakuje rzeczowych argumentów przeciw niemu. Poza jednym, że nie zapomniał z koszar gwardii zabrać jednego majora.
Cytuj:
(Gipsy)Natomiast proba zabojstwa Konstantego byla zaplanowana wczesniej i stanowila jeden z punktow planu gwaranujacego sukces, przy wywolaniu powstania.


Mord polityczny. Albo terrrorystyczny. Immanentną cechą rewolucjonistów jest brak szacunku do krwi. Morderswo GWARANTUJĄCE nakręcenie spirali nienawiści. Hiszpańscy gerylasi czy bolszewicy czynili tak samo. Zrozumiałe z punktu widzenia socjotechniki, ale pozwól że nie będę w stanie tego zaakceptować. Gdyby powstanie odnosło sukces sam ten czyn gwarantowałby nam ćwierćwecze wojen z legitymistyczną Europą.
Cytuj:
(Gipsy)Wynikaly glownie z braku kontroli emocji i napiecia, u podnieconych sytuacja podchorazych

Rozumiem. Po prostu SWK i są bez winy. Swoją drogą pewnie oni też DRŻELI zabijając Potockiego


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 14  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL