Teraz jest 16 gru 2018, o 00:31

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 9 lut 2010, o 18:52 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1229
post użytkownika Unclean
he he ale kruczek mi sie trafił

Cytuj:
skarżył się [Scharnhornst -przyp U.] że 5 tysiecy zakupionych w Austrii szabel nie nadeszło, gdyż za olbrzymią cenę wykupili je Żydzi i "zawieźli Poniatowskiemu"

(chodzi o 1813 rok około marca)
cytacik z M. Łukasiewicz, Armia księcia Józefa, Warszawa 1986, s. 124.

jakie by nie były intencje tych Żydów, czyż zasługują na potępienie?

no niech ktoś ciepnie kamyczkiem


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 18:53 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1229
post użytkownika Stary
Witam
W przedwojennym artykule Łopacińskiego znalazłem informację, że wśród osób podpisanych pod akcesem "rządu i obywateli Wielkiego Księstwa Litewskiego" do Konfederacji Warszawskiej nie było ani jednego Żyda. Autor tłumaczy to mocno złośliwie "zawsze mogli grubo zarobić tak z jednej jak i drugiej strony", ale może jakiś wpływ miało na to miejsce podpisania aktu (katedra wileńska - akcesji nie podpisał także żaden Tatar).
Ciekawy jestem jak to było na innych ziemiach.
Pzdr
Stary


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 18:54 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1229
Witam!
W ramach "odnawiania" starych tematów, postanowiłem i ten odkurzyć, bo znalazłem ciekawą informację. Wszyscy pamiętamy o Berku Joselewiczu, i traktujemy go (nie bez podstaw) jako wyjątek w regule. Tymczasem miał on w legionach nie byle jakiego konkurenta-współziomka. Chodzi o starozakonnego Mateusza Notkiewicza, który jak pisze Pachoński "cieszył się dużą popularnością (wśród oficerów legionowych), był dobrym jeźdźcem, miał zainteresowania historyczne i muzyczne, był wesoły, lubił śpiewać i władał dobrze językami niemieckim i włoskim. Notkiewicz został ranny pod Cortoną, zreformowany w 1801 r., ale wnet ponownie włączony do służby jako "dobry oficer". Dzielnie spisywał się na San Domingo, skąd udało mu się wrócić. Podobno prowadził żołnierzy do ataku z nieodstępną fajeczką w zębach . W Hiszpanii został odznaczony Legią Honorową (w 1809 r.)(Łoza odnotowuje go jako Marcina Nolkiewicza kpt 1 p.p. Legii Nadwiślańskiej) Niestety nic więcej na jego temat nie udało mi się znaleźć .
pzdr - apacz

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 18:54 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1229
post użytkownika Duroc
No to ja Ci pomogę apaczu...
W Legii Nadwiślańskiej... Kirkor pisze, iż Mateusz (Marcin) Notkiewicz (Nolkiewicz, Rotkiewicz) urodził się w Warszawie w 1773 r. a służbę rozpoczynał w czasie Insurekcji. W 1797 wstąpił do Legionów. Na San Domingo był porucznikiem. W Legii Polsko-Włoskiej mianowany kapitanem 15.07.1807 r., dowodził 7 komp. w 1 batalionie 1 pułku, a pod Epilą w zastępstwie - całym batalionem. Od listopada 1808 dowódca 3 komp. w 2 batalionie 1 p. Kawaler LH 29.12.1809 r. W 1811 r. dowodził we Flix nad Ebro, gdzie miał dopuścić się zdzierstw na ludności. Uznany winnym, zwolniony 22.03.1812 r. z pensją, pozostał we Francji. Po 1830 r. jest notowany jako szef batalionu we francuskim korpusie weteranów.

Pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 18:55 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1229
Dzięki mon marechal
Tak to udało nam się "odkurzyć" całkiem interesujacą postać Notkiewicza - nieprawdaż? Ciekawe, dlaczego zdecydował się pozostać we Francji? Może dlatego, że wiedział, że Wielki Książę Konstanty raczej Żydów w wojsku nie lubiał?
pzdr - apacz

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 18:55 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1229
post użytkownika Duroc
Może... A być może nie chodziło tu wcale o Konstantego, tylko jego podwładnych...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 18:56 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1229
post użytkownika Gipsy
Cytuj:
zwolniony 22.03.1812 r. z pensją, pozostał we Francji.

Ci Zydzi to jednak umia sobie w zyciu radzic. Niedosc ze wykrecil sie od wyprawy na Moskwe, gdzie mogl by sobie uszy odmrozic, to jeszcze mu pensyjke dali


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 18:57 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1229
Witam!
Odgrzewam ten temat, bo przypadkiem znalazłem w internecie informację, która mnie cokolwiek zaskoczyła. Otóż był przy armii holenderskiej Ludwika Bonaparte powołany... Korpus Izraelitów
więcej jest tutaj:
http://members.home.nl/uythoven/Korps%20Israelieten.htm

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 18:57 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1229
Witam,
"Odgrzewam" ten stary temat przy okazji obchodów 200 lecia śmierci Berka Joselewicza. Jak zapewne koleżeństwo wie, odbyła się w ambasadzie francuskiej stosowna konferencja, a w Kocku uroczystości. Na serwisie pojawił się piękny biogram Berka autorstwa kolegi Maćka :" border="0" alt="clapping.gif" />
Jest jednak mała "zagwozdka" otóż data owej bohaterskiej śmierci Joselewicza. Wg autorów konferencji był to 5 maja. Bronisław Pawłowski w swej monografii kampanii 1809 r. podaje 7 maja, a Gabriel Zych - 6 maja, istnieje też podobno wersja o 8 maja... Tę ostatnią datę należy odrzucić na podstawie przypisów podanych przez Pawłowskiego (list Rożnieckiego do Poniatowskiego z Łukowa datowany 7 maja i Turny do Hoditza z 8 maja). Nie znam biografii Berka autorstwa Łunińskiego - ale domyślam sie, iż to on właśnie podał datę 5 maja... Czy słusznie?
Zapraszam do dyskusji
pzdr - apacz

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 18:59 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1229
post użytkownika Louis Nicolas
Cytuj:
Na serwisie pojawił się piękny biogram Berka autorstwa kolegi Maćka

Dziękuję za zainteresowanie tekstem

Cytuj:
(-apacz @ 8.05.2009, 07:09) Jest jednak mała "zagwozdka" otóż data owej bohaterskiej śmierci Joselewicza. Wg autorów konferencji był to 5 maja. Bronisław Pawłowski w swej monografii kampanii 1809 r. podaje 7 maja, a Gabriel Zych - 6 maja, istnieje też podobno wersja o 8 maja... Tę ostatnią datę należy odrzucić na podstawie przypisów podanych przez Pawłowskiego (list Rożnieckiego do Poniatowskiego z Łukowa datowany 7 maja i Turny do Hoditza z 8 maja). Nie znam biografii Berka autorstwa Łunińskiego - ale domyślam sie, iż to on właśnie podał datę 5 maja... Czy słusznie?
Zapraszam do dyskusji
pzdr - apacz

Podczas pisania biogramu nie spostrzegłem się, że to może być problem. Większość opracowań wymienia 5 maja, mogę prawie bez cienia wątpliwości powiedzieć, że ich autorzy przepisują od Ernesta Łubińskiego. Autor biografii Joselewicza rzeczywiście podaje 5 maja jako datę śmierci. Nie wiem czy wziął ją ze źródeł, np. raportu z potyczki pod Kockiem hrabiego Hoditza do arcyksięcia Ferdynanda d'Este z Ulanowa, 10 maja 1809 (Archiuwum ministerstwa wojny w Wiedniu) lub z dużo późniejszej relacji w Österreichische Militärische Zeitschrift (1845). Z obu korzystał przy opisywaniu śmierci żydowskiego bohatera.

W korespondencji wspomniałem (jak teraz widzę błędnie), że Zych podaje 6 maja, to jednak Gembarzewski (Wojsko Polskie 1807-1814, s.142):

Dnia 6 maja dwa szwadrony pułku 5-go przybyły pod Kock i wypędziły stamtąd 300 huzarów austriackich po żywej utarczce, przyczem zginął waleczny szef szwadronu Berko starozakonny, który zaciągnął się do wojska Kościuszkowskiego w roku 1794 i służył w legionach Dąbrowskiego.
Brak daty zgonu w pamiętnikach z epoki, co nie dziwi, przecież nawet sztab 5.pułku strzelców konnych nie był pewien tego faktu (Mówią, że zginął w Kocku, lecz nie ma dowodu). Żadnej daty nie wspomina też Antoni Wieniarski, który w swym artykule w Bibliotece Warszawskiej (1861) jako pierwszy próbował prostować historie przez lata narosłe wokół postaci Berka.


Chętnie poznam rewelacje Pawłowskiego na ten temat


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL