Teraz jest 1 lut 2026, o 17:01

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 783 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 79  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 7 wrz 2014, o 22:30 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
Kawaleria saska była obecna podczas kampanii 1807 (szwoleżerowie i kirasjerzy) i 1809 (huzarzy) na ziemiach polskich. Ten cytat mógłby dotyczyć huzarów, bo stacjonowali chyba nawet w Warszawie przed wybuchem wojny z Austrią (a tego okresu dotyczy zdaje się cytat).
Oczywiście rzecz może dotyczyć równie dobrze kawalerii z dywizji Poniatowskiego. Ale jedno i drugie jest tylko przypuszczeniem, a nie dowodem.

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 wrz 2014, o 10:59 
Offline
Chevalier
Chevalier

Dołączył(a): 14 lut 2010, o 13:40
Posty: 3861
Oczywiście , jest to tylko przypuszczenie, ale nie sądzę aby adiutant Dąbrowskiego źle wyrażał się wojsku saskiego władcy choćby ze względu na pozycję Dąbrowskiego na dworze saskim. Ale mimo wszystko są to tylko gdybania.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 wrz 2014, o 18:16 
...książki jeszcze nie przeczytałam - czekam na zamówiony egzemplarz - lecz nasuwa mi się jedna dygresja. Czy w raportach, a więc dokumentach do pewnego stopnia oficjalnych używano tego rodzaju sformułowań. Tu widzę pewną nadinterpretację Autora.
I rzecz jeszcze jedna. Saksonia słynęła z figurek - porcelanowych i ze szkła tzw. dmuchanego później nazywanego "...czeskim...". Były to wyroby bardzo ładne, ale dość kruche stąd owszem mógł pan adiutant napisać, iż kawaleria ładna jak saskie figurki, ale wątpię czy posunąłby się dalej. Język - tu b. ciekawe studium Zd. Kuchowicza co prawda o Fredrze, ale czasy te same "Aleksander Fredro we fraku i w szlafroku" - był jednak szalenie hermetyczny w odniesieniu do pełnionych funkcji. Mógł sobie p. Pakosz powiedzieć "...ten dupek żołędny..." (jak mu karta nie szła) ale raczej by tego nie napisał do przełożonego. Podobnie mogły krążyć "...pikantne..." wierszyki, ale raczej nikt ich głośno nie cytował.


Góra
  
 
PostNapisane: 9 wrz 2014, o 12:39 
Offline
Caporal-Fourrier
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): 4 lut 2014, o 12:54
Posty: 55
W sumie pardon le mot " dupek żołędny" to figura w kartach np.; skacie - walet trefl po prostu.
Myślę, że to interpretacja autora, a sama książka jakoś mi nie leży. Przeczytałem o pułkach 6-tym i 3-cim, reszta poczeka, żle mi się ją czyta. :(
Zacny przedmówca ma absolutną rację, pewnych słów się nie pisało i nie mówiło publicznie.
Szkoda, że już tak nie jest.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 wrz 2014, o 17:07 
...a i owszem, owszem - i myślę, iż źle się dzieje jeśli korespondencję czy służbową czy prywatną sprzed dwustu lat "...przykrawamy..." na dzisiejszą językowa miarę.


Góra
  
 
PostNapisane: 9 wrz 2014, o 22:35 
Offline
duc de Sandomierz, Maréchal d'Empire
duc de Sandomierz, Maréchal d'Empire
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 mar 2010, o 22:42
Posty: 5391
Lokalizacja: galicyjskie ciemności
sewer napisał(a):
Oczywiście , jest to tylko przypuszczenie, ale nie sądzę aby adiutant Dąbrowskiego źle wyrażał się wojsku saskiego władcy choćby ze względu na pozycję Dąbrowskiego na dworze saskim. Ale mimo wszystko są to tylko gdybania.

Owe ,,pupki dziedzica saskiego'',to oczywiście nie Sasi a kawaleria I Legii Poniatowskiego.Sądzę że z Pakosza wylała się gorycz w związku ze zmianą numeracji,co przecież było afrontem dla Dąbrowskiego.

Zobacz:Skórzewski.,,Generał Dominik Dziewanowski'',gdzie jest wzmiankowany raport Pakosza pisany 21.VII.1807 w Bydgoszczy.

_________________
,,Messieurs,prevenez les grenadiers que le premier d'entre eux qui m'amene un Prussien prissonier ,je le fais fusiller''.Gen.Roguet.Ligny.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 wrz 2014, o 16:56 
Offline
Caporal-Fourrier
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): 4 lut 2014, o 12:54
Posty: 55
Strach przyznać, ale coraz mniej serca mam do książki i chyba Autora. Pomijam już użycie określenia "Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie ", jak żyję pierwszy raz słyszę, a że mieszkam na Śląsku na pograniczu z Zagłębiem, to by mi się o uszy obiło, chyba. Zagłębie to Zagłębie, a Śląsk to Śląsk ;). Było województwo Śląsko-Dąbrowskie po II wojnie, taki eksperyment ówczesnych władz, ale pomińmy to milczeniem.
Autor kilkukrotnie pisze (str.200 i dalsze) o tajemniczym szefie szwadronu 5psk, który poległ pod Kockiem, zarąbany przez austriackich huzarów. Nie wiem, czy nazwisko nie jest mu znane- ot pytanie do quizu :idea: , czy może...?
Dobra dość złośliwości


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 wrz 2014, o 18:36 
...czyżby zapomniał wierszyka "...w tym zdarzeniu huncwockiem zginął Berko pod Kockiem...". Oj źle. A już z tym Zagłębiem to zupełna bieda. Nazwa, podobnie jak Tunel (za tunelem na linii kolejowej z Warszawy do Krakowa) pojawiła się w momencie budowy "...warszawsko wiedeńskiej drogi żelaznej..." która dochodziła do stacji Granica (o ile dobrze pamiętam znalazłam taką wzmiankę w gazecie z połowy XIX wieku gdzie był rozkład jazdy pociągów - z postojem w Częstochowie i drugi raz z podręczniku doraźnej pomocy dla felczerów kolejowych z początku XX wieku). Dodatek "...Dąbrowskie..." to już po 1945 roku. Dokładnie 1947/49 i odbudowa mostu w Warszawie - taką dostał nazwę "...most Śląsko-Dąbrowski..." zaś tablica z informacją jest do wglądu w murze obok schodów ruchomych na Plac Zamkowy.
...no cóż.


Góra
  
 
PostNapisane: 10 wrz 2014, o 22:00 
Offline
Caporal-Fourrier
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): 13 lut 2010, o 17:46
Posty: 65
Najlepszy jest fragment, gdzie autor niedwuznacznie sugeruje, jakoby ks. Józef miał coś wspólnego z Targowicą. O ile książka we fragmentach stricte 'na temat' uważam za bardzo dobrą, to tam gdzie autor przemyca swoje własne poglądy, przede wszystkim na temat ks. Józefa, jest totalnie subiektywna. Wyciągane (i naciągane) są fakty, które mogą uderzyć w Księcia, a nie ma ani jednej pozytywnej opinii czy choćby przytoczonego faktu, który świadczyłby pozytywnie o księciu. Dobrze, że we wstępie autor zastrzega, że jest to praca popularna, bo w połowie w zasadzie jest to publicystyka.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 wrz 2014, o 16:46 
Narcyz napisał(a):
Najlepszy jest fragment, gdzie autor niedwuznacznie sugeruje, jakoby ks. Józef miał coś wspólnego z Targowicą. O ile książka we fragmentach stricte 'na temat' uważam za bardzo dobrą, to tam gdzie autor przemyca swoje własne poglądy, przede wszystkim na temat ks. Józefa, jest totalnie subiektywna. Wyciągane (i naciągane) są fakty, które mogą uderzyć w Księcia, a nie ma ani jednej pozytywnej opinii czy choćby przytoczonego faktu, który świadczyłby pozytywnie o księciu. Dobrze, że we wstępie autor zastrzega, że jest to praca popularna, bo w połowie w zasadzie jest to publicystyka.

Dobra publicystyka ma to do siebie, iż poglądy Autora(Autorów - bo bywają i prace zbiorowe) jednak odnoszą się z szacunkiem do faktów. A już tym bardziej wymagany on jest w pracy popularnej, adresowanej do czytelnika dla którego być może będzie jedynym źródłem wiedzy. Subiektywizm w takich pracach przynosi wiele złego.


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 783 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 79  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Murat i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL