Kilka dni temu kupiłem książkę Aleksander I. Wielki gracz, car Rosji – król Polski, wraz z Saragossa 1808-1809. Od razu zaznaczę, że nie jestem znawcą tej części historii, wręcz jest to dla mnie bardzo dziewiczy czas, poprzedzony chwilą fascynacji kampanią Napoleona w Egipcie.
Moim zdaniem, książka Aleksander I jest po prostu świetna, bardzo ciekawie napisana. Gruba cegła (ponad 550 stron tekstu), jakościowo bardzo dobrze wydana. Jedna z takich książek, które biorąc do ręki mogę czytać i czytać. Być może jest to związane właśnie z barkiem wiedzy o tym okresie, bo wszystko (no – prawie wszystko) jest nowe i odkrywcze. To co mnie bardzo zaskoczyło to nastawienie Aleksandra do Polski. Przyznaje, że na lekcjach historii (które miałem dawno temu) postać była przedstawiana zdecydowanie inaczej. Zresztą dotyczy to nie tylko osoby Aleksandra I, ale również i całego okresu po 1815 roku.
Oczywiście książka nie opowiada tylko o Polsce, choć ten fragment zainteresował mnie szczególnie.
O tym, jak ciekawie Autor książkę napisał można się przekonać w
księgarni historycznej gdzie kupiłem swoją – jest bardzo obszerny fragment tej książki.