Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Biblioteka Barwy i Broni

  • Biblioteka Barwy i Broni
  • Ułani Księstwa Warszawskiego 1807-1814
  • Piechota XW wg przepisu 3 września 1810
  • Huzarzy Księstwa Warszawskiego 1809-1813

Aleksander Fredro w Trześni

Tutaj Aleksander Fredro zaczął swój szlak napoleoński...

Dworek jeszcze stoi, ale nowoczesne, metalowe ogrodzenie całego terenu, prezentuje się o wiele lepiej niż budynek. Cała nadzieja w tym, że nowy właściciel terenu zrekonstruuje zabytek.  Zabytek  o nieco tajemniczej przeszłości.

Ostatnie okno marszałka Berthiera

Bamberg w Bawarii to urocze miasto, bliskie sercu i podniebieniu każdego piwosza – na 70 tysięcy mieszkańców funkcjonuje w nim 10 browarów. Oprócz browarów na siedmiu wzgórzach zbudowano miasteczko pełne uroku, położone nad rzeką Regnitz i kanałem Ren – Men – Dunaj, nazywane czasami “Wenecją północy”.

Cynowe bitwy

Książę Józef Poniatowski na  koniu, za nim jego sztab, polska piechota – wszyscy tuż przed bramą krakowskiego Barbakanu. A to tylko jedna z wielu scen z epoki napoleońskiej, która została uwieczniona przez twórców dioram z użyciem płaskich cynowych żołnierzyków Wystawę można oglądać w muzeum historycznym Torhaus Dölitz.

Stąd Napoleon kierował bitwą pod Lipskiem

Wszyscy odwiedzający Lipsk znają Pomnik Bitwy Narodów, niewielu odwiedza jego mniejszego sąsiada – Kamień napoleoński. Pora zachęcić to krótkiego spaceru.

Tylko 450 metrów dzieli oba pomniki. Tamten to prawdziwy olbrzym, największy pomnik w Europie widoczny z daleka. Kamień napoleoński stoi ukryty nieco wśród drzew i krzaków.

Wieża kościelna w Gutkowie

Nawędrował się Napoleon po Warmii w lutym 1807 roku. Nawędrował się ponad dwieście lat później jego śladami, autor tego tekstu. Tym razem dotarłem do Gutkowa, dzisiejszego osiedla olsztyńskiego.

3 lutego 1807 roku Napoleon wyjechał wczesnym rankiem z Pasymia, dotarł do Olsztyna i podążył do Gutkowa. Wieś była mała, liczyła 35 dymów (ok. 200 mieszkańców, nie było w niej ani dworu ani plebanii.

Jako, że dzień był słoneczny, na polach był śnieg - widoczność była świetna. Chcąc się zorientować w ruchach wojsk rosyjskich cesarz wdrapał się na wieżę kościoła w Gutkowie i stamtąd oglądał przedpole przez lunetę. Nie zobaczył wszystkiego, pojechał więc dalej do Jonkowa i tam przekonał się, że przed sobą ma główne siły Bennigsena. Wrócił więc do Olsztyna, ale po południu znowu przyjechał do Gutkowa. Utarczki wojsk trwały do późnego wieczora, do walnej bitwy jednak jeszcze nie doszło. Cesarz przenocował na biwaku na pagórku pół kilometra od wsi. 4 lutego ruszył do Jonkowa.

 

Dzisiaj Gutkowo jest większe niż przed dwoma wiekami, liczy ok. 500 mieszkańców. Od 1987 r. stanowi administracyjną część Olsztyna. Głowna ulica – Bałtycka, jest fragmentem drogi krajowej 527. Widać z niej doskonale otoczony liściastymi drzewami gotycki kościół pw. św. Wawrzyńca. To drugi pod względem wieku kościół w stolicy Warmii (po katedrze św. Jakuba). Zbudowany został ok. roku 1400. Od strony zachodniej dominuje wieża. Dolna jej część, gotycka zbudowana została z polnych kamieni. Górna wykonano z drewna. To na nią wszedł właśnie Napoleon. Drzewa były bez liści, więc widoczność miał na kilka kilometrów w stronę Jonkowa.

 

Wewnątrz świątyni trwają prace konserwacyjne mające na celu odrestaurowanie średniowiecznych malowideł odkrytych w 2007 roku pod współczesnym tynkiem. Kilkanaście metrów od kościoła stoi pomnik poległych w innej wojnie – I światowej. Otoczony jest 12 żeliwnymi krzyżami z nieistniejącego już cmentarza. Obelisk jest zbudowany z kamieni, zwieńczony krzyżem i ozdobiony czterema kulami ułożonymi na podstawie. Na tablicy widnieją polegli podczas Wielkiej Wojny mieszkańcy wsi: Gutkowo (Göttkendorf, obszar dworski Kaltfliess Mühle), Łupstych (Abstich) oraz Likusy (Lykusen).

Nie ma jednak na kościele ani na ogrodzeniu żadnej tablicy o pobycie Napoleona. Szkoda, bo zachowanych od jego czasów i jeszcze związanych z nim miejsc nie mam w Polsce za wiele. No... ale o tym co chwilę wspominam.

 

 

 

Adam Gąsior

Tekst ze strony www.SzukajacNapoleona.com

Opublikowano za zgodą autora

Recenzje

Ryszard Morawski, Adam Paczuski
Wojsko Księstwa Warszawskiego. Piechota, gwardie narodowe, weterani.

KARABELA D. Chojnacka, Warszawa 2013
Album "Wojsko Księstwa Warszawskiego. Piechota. Gwardie Narodowe. Weterani." (dalej jako "album o piechocie Księstwa Warszawskiego") prezentuje się znakomicie. Składa się z dwóch tomów w twardym etui. Jest to etui koloru granatowego, na której, z jednej strony znajduje się orzeł wojskowy Księstwa Warszawskiego z napisem "Woysko Polskie", z drugiej zaś strony - tenże orzeł z napisem "Pułk 5 Piechoty". Przypomnieć należy, iż podobnie wyglądała "klaserowa" okładka na dwa tomy "Ułanów Księstwa Warszawskiego", na której widniała z jednej strony pelta z orłem - czyli to, co znajdowało się na czapce ułańskiej, a z drugiej, blacha naczelna z pogonią, którą nosili ułani pułków sformowanych w 1812 roku na Litwie, a sama okładka była koloru ciemnej czerwieni. Dwa tomy tego najnowszego albumu wydawnictwa Karabela są koloru białego. Nieprzypadkowo zaczynam recenzję wieloletniego czytelnika serii albumowej od przedstawienia kolorów etui samych albumów ponieważ dobór kolorów z pewnością nie jest przypadkowy. Po prostu granat i biel to kolory najczęściej występujące w umundurowaniu piechoty Księstwa Warszawskiego. Poza tym są to również barwy narodowe po których, między innymi (oprócz charakterystycznych kształtem nakryć głowy - czapek) rozpoznawano wojsko polskie tego okresu. Biorąc pod uwagę powyższe (dygresja) doprawdy trudno zrozumieć oburzenie niektórych kibiców, gdy polska reprezentacja piłkarska zagrała w granatowych strojach, za co potem odsądzano piłkarzy od czci i wiary. A przecież granat to kolor doskonale komponujący się z bielą i czerwienią czy też amarantem (bo ten kolor wówczas nawet częściej niż czerwień utożsamiano z barwą narodową). Wiedziano o tym już w XIX wieku, a później, jak widać, zapomniano... więcej>>>