Napoleon.org.pl English     Deutsch    
Strona główna | Guerra de la Independencia | Biblioteka Barwy i Broni

Wydawnictwo FINNA

A R M A N D C A U L A I N C O U R T
Wspomnienia z wyprawy na Moskwę 1812 r.

Biografia Armanda Caulaincourta, napoleonskiego generała i dyplomaty, autora "Pamiętników"

Dnia 9 grudnia 1773 roku w domu markiza Louisa Caulaincourta panowało świąteczne zamieszanie - urodził się jego pierwszy syn, któremu na chrzcie dano imię Armand August Louis. Dzieciństwo latorośli tego szlachetnego rodu upłynęło w ich posiadłości - zamku Caulaincourt, wzniesionym w departamencie Aisne. Armand otrzymał wpierw staranne domowe wykształcenie, a 8 grudnia 1788 roku, w przeddzień swoich 15 urodzin, został szeregowcem w Królewskim Cudzoziemskim Pułku Kawaleryjskim. Dowodził nim wuj Armanda, hrabia Teodor Lamet. Dzięki jego protekcji, po trwającej zaledwie półtora roku służbie (dokładnie 7 lipca 1789 r.), Armand Caulaincourt otrzymał stopień porucznika.

Armand Caulaincourt


Zaledwie miesiąc później wybuchła Rewolucja Francuska, która postawiła młodego oficera przed trudnym wyborem. Większość osób z jego kręgu porzuciła ojczyznę i z bronią w ręku stanęła przeciw zbuntowanemu narodowi, marząc o restauracji obalonej dynastii Bourbonów. Caulaincourt znalazł się wśród tych nielicznych arystokratów, którzy pozostali we Francji. Rozpoczęła się właśnie wojna z Austrią (20 kwietnia 1792 r. wypowiedziało ją Zgromadzenie Prawodawcze), która dla wielu oficerów i generałów stała się drogą do sławy. Miesiąc później, 20 maja 1792 roku, Armand awansował do rangi kapitana, po czym przyjęto go do sztabu jego wuja, generała Harville'a. Niestety, z powodu niewłaściwego, czyli arystokratycznego pochodzenia, kapitana Caulaincourt zaczęto traktować z podejrzliwością, wskutek czego ostatecznie zwolniono go z wojska. Armand przezwyciężył jednak poczucie krzywdy i powodowany chęcią dalszej służby dla dobra ojczyzny, ponownie wstąpił w szeregi armii, tym razem jako zwykły żołnierz - 1 lipca 1792 roku zaciągnął się jako ochotnik do Narodowej Gwardii Paryskiej (w sekcji Czerwonego Krzyża), a 24 sierpnia 1793 roku został starszym sierżantem 16. Roty 7. Paryskiego Batalionu. Jednak w listopadzie 1793 roku, znów jako szeregowiec, Armand został przeniesiony do 1. Paryskiego Batalionu, a 27 stycznia 1794 roku - do 16. Pułku Jegrów Konnych. Wreszcie niedługo później, bo już w kwietniu, w czasie podróży do Armii Zachodniej generała Klébera, Caulaincourt został aresztowany jako "osoba podejrzana" i "arystokrata". Tłumaczenie się było bezcelowe, więc żeby nie popaść w dalsze tarapaty, nasz bohater wykorzystał nadarzającą się okazję i po prostu uciekł z więzienia. Po czym znów ochotniczo znalazł się w szeregach wojska, gdzie dowódcy dostrzegli i docenili odwagę młodzieńca, który dzięki temu ponownie zaczął awansować. Służąc w Armii Wybrzeża Cherbourga pod dowództwem wybitnych generałów Hoche'a i Klébera, 11 kwietnia 1794 roku Armand Caulaincourt został awansowany do stopnia kaprala, 5 maja zostaje sierżantem, a 20 maja 1794 roku starszym sierżantem. Jednak stopnie oficerskie wciąż były nieosiągalne dla eks-arystokraty. I znowu pomogły mu rodzinne koneksje. Generał Aubert-Dubayet, stary przyjaciel Harville'a, który wkrótce został mianowany Ministrem Wojny, postarał się, by jego adiutantami zostali dwaj bracia Caulaincourtowie - Armand i August. W marcu 1795 roku Armand ponownie został kapitanem (uznano wszystkie stopnie wojskowe, których dosłużył się wcześniej), a 26 grudnia tegoż roku mianowano go dowódcą szwadronu 8. Pułku Kawalerii (zachowując stanowisko adiutanta Ministra Wojny).
Po odwołaniu generała Aubert-Dubayeta ze stanowiska ministra i wyznaczeniu go na ambasadora w Turcji, 16 marca 1796 roku Caulaincourt również wyjechał do Stambułu. Wkrótce jednak relacje między generałem a jego adiutantem uległy pogorszeniu i doszło do rozstania. Aubert-Dubayet, chcąc pozbyć się podwładnego, przydzielił mu odpowiedzialne zadanie - 12 kwietnia 1797 roku Armand wyjechał do Francji, towarzysząc nowemu tureckiemu ambasadorowi. W czerwcu delegacja przybyła do Paryża i kapitan Caulaincourt mógł zdać sprawozdanie ze swojej pierwszej misji dyplomatycznej. Od tej chwili młody oficer znowu znalazł się pod opieką Harville'a, który wówczas cieszył się poparciem innych wpływowych generałów: Jourdana i Kellermana. 16 sierpnia 1797 roku Armanda mianowano asystentem generał-inspektora oddziałów konnych w Armii Sambry i Mozy, by 9 listopada 1798 roku ponownie powierzyć mu dowództwo szwadronu 8. Pułku Kawalerii. W latach 1799-1800 Caulaincourt służył w Armii Reńskiej; 30 lipca, dzięki protekcji Harville.a, otrzymuje awans na pułkownika i stanowisko dowódcy 2. Pułku Karabinierów. Podobnie jak wielu innych oficerów, Caulaincourt potępiał politykę Dyrektoriatu i miał nadzieję, że władzę we Francji obejmie wreszcie wojskowa dyktatura. Wkrótce jego nadzieje zaczęły się spełniać. Pierwszym konsulem został Napoleon Bonaparte, który powróciwszy z kampanii egipskiej, wziął władzę w swe ręce.
W okresie Konsulatu pułkownik Caulaincourt, służąc pod dowództwem Lecourbe'a a następnie Marceau, brał udział w bitwie pod Stockach (25 marca 1799 r.), a pod Weinheim otrzymał dwa postrzały. Wyleczywszy się z ran, walczył za Francję pod Mjoskirche (5 maja 1800 r.) i w innych bitwach tej kampanii.
Wojskowa służba pułkownika Caulaincourta zakończyła się w 1801 roku, wraz z podpisaniem pokoju w Lineville - wtedy też rozpoczęła się jego błyskotliwa kariera dyplomatyczna. Bardzo pomogły tu przyjazne stosunki jego rodziny z żoną pierwszego konsula, Józefiną Beauharnais. I tak Minister Spraw Zagranicznych Talleyrand zaraz na wstępie powierzył Armandowi bardzo odpowiedzialną misję, wysyłając go do Petersburga.
Świeżo upieczony dyplomata ruszył do dalekiej Rosji, by w imieniu pierwszego konsula przekazać carowi Aleksandrowi I gratulacje z okazji wstąpienia na tron. Caulaioncourt zyskał jego przychylność (przebywał w Petersburgu do kwietnia 1802 roku), a tym samym i przychylność Bonapartego. 31 lipca 1802 roku były kapitan został jednym z jego ośmiu adiutantów, a 29 sierpnia 1803 roku został awansowany do stopnia generała brygady, obejmując odpowiedzialne stanowisko generalnego inspektora wszystkich stajni Konsulatu.
W tym czasie, niewątpliwie nieprzypadkowo, Armand Caulaincourt został wmieszany w głośną sprawę diuka Enghiena (rodzina Caulaincourta była dalekimi krewnymi rodu Conde, z którego pochodził Louis Antoni Enghien).
10 marca 1804 roku Armand został wysłany przez Talleyranda do księcia elektora Badenii z apelem zawierającym żądanie rozwiązania wojskowych formacji francuskich emigrantów na jego terytorium. To na pozór niewinne zadanie okazało się jednak pretekstem dla aresztowania diuka Enghiena, zatrzymanego przez generała Ordenera właśnie na terytorium Badenii. Więzień został następnie stracony. Fakt uczestnictwa w tej sprawie Armanda, choć był on tu tylko narzędziem - wykonawcą woli Bonapartego, który mścił się na rojalistach za spisek na swoje życie, pozostawił na zawsze rysę na jego reputacji. Caulaincourta uważano od tej pory za jednego z głównych sprawców tej zbrodni. Drażliwa sytuacja, w której znalazł się dyplomata, była na rękę Napoleonowi, który właśnie ogłosił się cesarzem. Powszechnie znany jest jego komentarz na temat sprawy Enghiena: "Nie widzę wielkiego nieszczęścia w tym, że Caulaincourt został skompromitowany. Teraz będzie służył mi jeszcze wierniej".
Na Armanda spłynęły zatem kolejne dowody cesarskiej łaski. W czerwcu 1804 roku otrzymał jedno z ważniejszych stanowisk na cesarskim dworze: został Wielkim Koniuszym. Choć już wcześniej zarządzał cesarskimi stajniami i był odpowiedzialny za służby kurierskie, teraz musiał być zawsze do dyspozycji cesarza, towarzyszyć mu podczas podróży, zajmując miejsce po prawicy Bonapartego, gdy ten wsiadał do karety, powozu lub na konia, podawać mu wodze, przytrzymywać strzemię, itp. Nowo mianowany koniuszy wypełniał swoje obowiązki gorliwie - pewnego razu zasłonił swego władcę własnym ciałem przed bliskim wybuchem nieprzyjacielskiego pocisku. 1 lutego 1805 roku Caulaincourt został mianowany generałem dywizji, a 2 lutego odznaczono go Wielkim Orłem Orderu Legii Honorowej.
Niewątpliwie cieszył się zaufaniem i sympatią cesarza, który doceniał jego niewzruszoną wierność. Służby dla Napoleona Armand o mało nie przypłacił jednak porażką w życiu osobistym. Za czasów cesarstwa nie mógł on bowiem ożenić się z ukochaną kobietą - Adrienne Carbonel de Canisy. W tym konkretnym przypadku Napoleon zademonstrował moralny rygoryzm, nie chcąc tolerować na swym dworze rozwódki. Po rozwodzie ze swym mężem, pani Canisy - dama dworu cesarzowej - musiała opuścić cesarski pałac.
3 listopada Caulaincurt został ambasadorem w Rosji, obejmując placówkę po generale Savary. Cesarski Wielki Koniuszy nie chciał jednak jechać do Petersburga i długo wzbraniał się przed objęciem tej funkcji; Napoleon przekonał go, mgliście obiecując, że wyjazd "przyśpieszy realizację jego planów małżeńskich". W Sankt Petersburgu Caulaincurt spędził prawie pięć lat, przejawiając zresztą nieprzeciętne talenty dyplomatyczne, dzięki czemu zasłużył sobie na nagrodę - 7 lipca 1808 roku Napoleon nadał mu tytuł diuka Vicenzy. Rosyjskie wyższe sfery początkowo odnosiły się do "zabójcy diuka Enghiena" nadzwyczaj niechętnie.
Dopiero jego osobista rozmowa z carem, podczas której przedstawiono dokumenty całkowicie oczyszczające francuskiego dyplomatę, uzdrowiła atmosferę. Drzwi najznamienitszych petersburskich salonów stały teraz przed nim otworem, co gwarantowało godne miejsce w dyplomatycznych kręgach. Armand z pełnym zaangażowaniem starał się zapobiec narastającemu konfliktowi między dwoma monarchami których szczerze kochał i podziwiał - nie zdołał jednak zapobiec nieszczę.ciu. Sojuszu między Francją i Rosją nie uratowało nawet drugie spotkanie w cztery oczy Napoleona i Aleksandra, które miało miejsce w Erfurcie jesienią 1808 roku; uczestniczył w nim również Caulaincourt. Nie podejrzewając, jakie to pociągnie za sobą konsekwencje, osobiście przedstawił on carowi Talleyranda - swojego dawnego przyjaciela i protektora, w osobie którego Aleksander I pozyskał później tajnego sojusznika i osobistego szpiega na francuskim dworze. Po spotkaniu w Erfurcie Armand powrócił do Rosji, ale jego dążenia do zachowania dobrosąsiedzkich stosunków z Petersburgiem wywołały niezadowolenie Napoleona, który doszedł do wniosku - mając zresztą ku temu pewne podstawy - że Aleksandrowi udało się oczarować francuskiego ambasadora i teraz wykorzystuje go do swoich osobistych celów. Ostatecznie, w lutym 1811 roku, cesarz przychyli ł się do prośby diuka Vicenzy o dymisję, wysyłając na jego miejsce generała Lauristona.
W niespełna 12 miesięcy później, w roku 1812, Armand Caulaincourt wrócił do Rosji - tym razem z Wielką Armią. Przeszedł cały szlak bojowy z Wilna do Moskwy, a potem odwrót nad Berezynę. W bitwie pod Borodino stracił brata - generała brygady Augusta Caulaincourta, który po śmierci generała Montbruna przejął dowodzenie nad I. Korpusem Kawalerii i poległ podczas ostatniego, decydującego ataku na rosyjskie pozycje. Pocieszeniem mogły być tylko słowa cesarza: "Umarł śmiercią bohatera, rozstrzygając wynik bitwy. Francja straciła jednego ze swoich najlepszych oficerów". Odwrót spod Moskwy okazał się klęską, więc 5 grudnia 1812 roku w miejscowości Smorgonie Napoleon porzucił żałosne resztki swoich wojsk i wyjechał do Paryża, by tam zebrać i zorganizować nową armię. Większą część tej drogi cesarz-uciekinier przejechał incognito, jako "pan Rayneval" - sekretarz powracającego do Francji diuka Vicenzy. Armand Caulaincourt pozostał wierny swemu cesarzowi do końca.
5 kwietnia 1813 roku został senatorem, 25 maja 1813 roku, po śmierci Duroca, przejął obowiązki Wielkiego Marszałka Dworu. Domeną jego działania nadal pozostawała dyplomacja - Caulaincourt prowadził rozmowy na temat zawieszenia broni, reprezentował interesy Francji na kongresach w Pleswitz (czerwiec 1813 r.) i Chatillion (luty - marzec 1814 r.).
Od 20 listopada do 3 kwietnia 1814 roku pełnił obowiązki Ministra Spraw Zagranicznych, zastępując diuka Bassano. 4 kwietnia 1814 roku był on świadkiem podpisania przez Napoleona abdykacji na rzecz syna, potem starał się też bronić praw Króla Rzymu (Franciszka Karola Józefa), syna Napoleona i Marii Ludwiki. Niestety, zdrada Talleyranda i marszałka Marmonta sprawiła, że wysiłki Caulaincorta okazały się daremne. Zesłanie Napoleona na Elbę miało jednak pewien pozytywny skutek: Armand mógł się w końcu ożenić z ukochaną kobietą - panią Cainsy. W okresie Restauracji, dzięki wciąż dobrym stosunkom z Aleksandrem I, eks-ambasadorowi udało się zachować rodowe posiadłości - musiał jednak zrezygnować z polityki, ponieważ rojaliści nie darzyli go zaufaniem.
Podczas pamiętnych Stu Dni, Caulaincourt opowiedział się po stronie powracającego Napoleona i znów otrzymał tekę Ministra Spraw Zagranicznych, a 2 czerwca 1815 roku został parem Francji. Bezskutecznie próbował pogodzić Napoleona ze zbrojącą się przeciwko niemu Europą. Na Francję nałożono wówczas interdykt, a szef napoleońskiej dyplomacji musiał kontaktować się z władzami innych krajów w nietypowy sposób - nie za pośrednictwem oficjalnych przedstawicieli (aresztowanych i traktowanych jako jeńcy wojenni), ale przez tajnych agentów. Po rozstrzygającej porażce wojsk francuskich pod Waterloo, Caulaincourt, Carnot i Fouche weszli w skład rządu tymczasowego. 24 lipca 1815 roku, po restauracji Bourbonów, nazwisko napoleońskiego szefa dyplomacji znalazło się na liście osób przeznaczonych do aresztowania, ale i tym razem pomogło mu wstawiennictwo Aleksandra I. Caulaincourt nie przyjął jednak zaproszenia do Petersburga i do końca swoich dni, całkowicie wyrzekłszy się działalności publicznej, żył incognito w Paryżu. Naoczni świadkowie wspominali, że na krótko przed śmiercią wyznał: "W obliczu śmierci się nie kłamie. Przysięgam na honor, że nie miałem absolutnie żadnego związku z aresztowaniem i śmiercią diuka Enghien". Armand August Louis Caulaincourt, książę Vicenzy, zmarł w Paryżu 19 lutego 1827 roku, przeżywszy swojego cesarza o sześć lat.
Na temat osobowości naszego bohatera zachowało się kilka bardzo charakterystycznych wypowiedzi. "Szczery i otwarty człowiek" - mówił o nim sam Napoleon. "Bardziej skłonny do stanowczości, niż do pochlebstw" - pisał F. Ségur. "W jego duszy jest coś rycerskiego, to człowiek honoru. - tak wyrażał się o Armandzie car Aleksander I.
W 1933 roku w Paryżu po raz pierwszy wydano w całości - w trzech tomach - jego pamiętniki. Stały się one bezcennym źródłem wiadomości na temat najbardziej śmiałego przedsięwzięcia Napoleona - próby podbicia dalekiej Rosji. W ciągu całej tej kampanii diuk Vicenzy znajdował się przy boku cesarza, opisując całą masę szczegółów związanych z działaniami Wielkiej Armii i planami jej dowódców. W swoich zapiskach Caulaincourt starał się być obiektywny. Jego opowieść jest prawdziwa i stanowi bezcenne źródło historyczne.
Nazwisko Armanda Caulaincourta - generała i dyplomaty, świadka wielkich zwycięstw i druzgocącej klęski Napoleona, oficera służącego swojemu cesarzowi nie tylko na polu bitwy, ale i w zaciszu gabinetów, nie tylko szablą, ale i piórem pamiętnikarza, znalazło godne miejsce wśród wielkich postaci tamtego okresu. Zostało wyryte po zachodniej stronie Łuku Triumfalnego na Placu Gwiazdy w Paryżu.
* * * * * * * * * * * * * * * * * *




Copyright © 2001 - 2011  NapoleonTeam
Wszelkie Prawa Zastrzeżone