
Kampania polska 1806-1807 roku zachowała się w wielu opisach historycznych, ale niewiele pozostało śladów materialnych, a na inicjatywy godnego upamiętnienia tej kampanii jakoś sił i chęci przez dwieście lat nie starczało. Zmieniały się granice, ustroje, ale jest dziś faktem, że na naszych polskich ziemiach znajduje się znakomita większość miejsc zapisanych w historii tej kampanii (choć główne pola bitewne: Eylau i Friedland znajdują się blisko naszej granicy, ale po stronie rosyjskiej, w obwodzie kaliningradzkim).
Inicjatywa Ośrodka Studiów Epoki Napoleońskiej odtworzenia wydarzeń od grudniowej bitwy pod Pułtuskiem do lipcowego pokoju w Tylży jest zachętą do odwiedzenia zapomnianych lub nieznanych miejsc, pogłębienia wiedzy tak o epoce napoleońskiej, jak i dzisiejszym stanie tych pięknych zakątków północno-wschodniej Polski. Szlak jest odtworzeniem przede wszystkim wędrówki samego Napoleona Bonaparte. Korpusy Wielkiej Armii przemieszczały się szerokim frontem z zachodu na wschód. Napoleon zaś po krótkim pobycie w Poznaniu i w Warszawie wznowił kampanię na prawym brzegu Wisły i posuwał się stale na północ, aby po pokoju w Tylży wrócić przez Królewiec i Drezno do Paryża.
Szlak z Pułtuska do Tylży to nie tylko wspomnienia sprzed 195 lat. To dziś sieć kontaktów i współpracy, która związała pułtuski Ośrodek Studiów Epoki Napoleońskiej z władzami lokalnymi, muzeami, a także ośrodkami turystycznymi na całym obszarze północnego Mazowsza, Warmii, Mazur i obwodu kaliningradzkiego. Wizja Wyższej Szkoły Humanistycznej imienia Aleksandra Gieysztora to historia żywa, pomagająca znaleźć się we współczesnej Europie.
Policzmy, co stało się na szlaku od Pułtuska do Tylży w ciągu dwóch lat działania naszego Ośrodka:
- stała wystawa (o tym niżej) i dwie tablice (Rynek i Zamek) w Pułtusku
- tablica na Zamku w Ostródzie
- tablica w Kamieńcu/Finkenstein
- salonik napoleoński we Fromborku
- polskie akcenty w Muzeum Regionalnym w Bagrationowsku/Eylau
- tablica w Prawdinsku/Friedland
Jest wiele wspaniałych planów. Powiat bartoszycki (na którego terenie znajdują się historyczne wzgórza bitwy pod Eylau) wpisał - dzięki inicjatywie starosty Janusza Dąbrowskiego - tematykę napoleońską w długofalowy program rozwoju. Prężnie działa grupa napoleońska w Olsztynie, gdzie pan Adolf Teresiak od lat zaszczepia wiedzę o starciach wokół Olsztyna, Barkwedy, Gutkowa i Jonkowa. Pan Adam Obalewski, którego firma jest dziś właścicielem Kamieńca, konsekwentnie odtwarza atmosferę epoki wokół pięknych ruin pałacu, który do 1945 roku zachował autentyczne wnętrza z czasów dwóch wspaniałych miesięcy Napoleona i Marii Walewskiej (upamiętnionych na filmie z Gretą Garbo, nakręconym w 1937 roku wg scenariusza Wacława Gąsiorowskiego). Dziś, poza ruinami, pozostał pieczołowicie odnawiany park i wspaniałe okoliczne lasy... Pod Morągiem nasz Ośrodek i Fundacja Napoleona odrestaurują w tym roku zachowany w złym stanie pomnik rosyjskiego generała poległego w starciu z Bernadotte w styczniu 1807. Pan Manfred Wolf zastanawia się jak upamiętnić śmierć francuskiego generała Guyot w czerwcu 1807 naprzeciw pięknego dworu w Wojciechach nad Pasłęką. Pan Dariusz Lis ma plany szlaku Wielkiej Armii wokół Braniewa, pan Stanisław Skowronek ma zebrane bogate materiały o bitwie pod Lidzbarkiem. Urząd Miasta Ostróda, a szczególnie pan Artur Munje z Biura Promocji, szukają pomysłów na najlepsze zaznaczenie pobytu Napoleona w krzyżackim zamku - pobytu upamiętnionego medalem Mennicy Paryskiej i dwoma znanymi malowidłami.
Można już dziś potwierdzić, iż w ciągu roku kalendarzowego będzie się odbywać pięć widowisk historycznych:
- w grudniu - przyjazd Napoleona do Pułtuska,
- w lutym - rekonstrukcja bitwy pod Eylau/Bagrationowsk,
- w kwietniu - parada szwoleżerów w Kamieńcu w rocznicę podpisania przez Napoleona dekretu o utworzeniu pułku w ramach cesarskiej gwardii,
- w czerwcu - odtworzenie bitwy pod Friedland/Prawdinsk,
- w sierpniu - powrót szwoleżerów w Opinogórze i Ciechanowie.
Ostróda rozważa tradycyjny bal w rocznicę urodzin Cesarza, a Gdańsk zamierza kontynuować widowisko oblężenia miasta....
Pieniądze, pieniądze... Trudno przewidzieć, jak i kiedy uda się zrealizować te wszystkie plany. Trzeba odnotować zainteresowanie i wręcz entuzjazm w realizacji tych planów ze strony nie tylko lokalnych władz i instytucji, ale także mieszkańców zainteresowanych miejscowości. Czy uda się przełożyć ten entuzjazm na konkretne działanie? Może internauci mieliby tu jakieś propozycje.
Na razie dobra wiadomość. Redakcja miesięcznika "Mówią Wieki" - zawsze wspierająca ciekawe inicjatywy historyczne - zdecydowała się opublikować w lipcowym numerze specjalną ośmiostronicową wkładkę o szlaku od Pułtuska do Tylży. Wkładka ta stanowić będzie rozszerzenie wiadomości podanych teraz w Internecie, ale internauci jeszcze przed czytelnikami dowiedzą się o naszych planach....
Dr Krzysztof Ostrowski
Dyrektor, Ośrodek Studiów Epoki Napoleońskiej
Wyższej Szkoły Humanistycznej imienia Aleksandra Gieysztora