Pod prąd wąwozem w twarz ognistym wiatrom
Po końskie brzuchy w nurt płynącej lawy,
Prze szwoleżerów łatwopalny szwadron
Gardła armatnie kolanami dławić.
Mokry mrok topi głowy szwoleżerów
Deszcz gliny, ziemi i rozbitej skały,
Ci co polegną - pójdą w bohatery!
Ci co przeżyją - pójdą w generały!
Potem twarz z ognia jeszcze nie obeschłą
Będą musieli w szczere giąć uśmiechy,
Z oczu wymazać swoją hardą przeszłość
Uszy nastawić na szeptów oddechy.
Zwycięskie piersi obciążą ordery
I wstęgi spłyną z ramion sytych chwały
Ci co polegli - idą w bohatery!
Ci co przeżyli - idą w generały!
Potem zaś czyści w paradnych mundurach
Galopem w wąwóz wielkiej polityki,
Gdzie w deszczu złota i kadzideł chmurach
Pióra miast armat państw krzyżują szyki.
I tylko paru nie minie pokuta
W mrowisku lękiem karmionych koterii,
Nieść będą ciężar wytrząśniętej z buta
Grudki zaschniętej gliny Somosierry.
Ale twarz z ognia jeszcze nie obeschłą ...
Nie ten umiera co właśnie umiera
Lecz ten co żyjąc w martwej kroczy chwale,
Więc ci co polegli - poszli w bohatery,
Ci co przeżyli - muszą walczyć dalej!
Jacek Kaczmarski

January Suchodolski, Somosierra

Wojciech Kossak, fragment panoramy Somosierra

Horace Vernet, Somosierra