W momencie gdy 26 września 1806 r. Prusy wypowiadały wojnę napoleońskiej Francji nikt się nie spodziewał, że ta wojna przyczyni się do utworzenia wojska i państwa polskiego. Po rozgromieniu Prus 14 października 1806 pod Jeną i Auerstädt Napoleon pozostał w Berlinie, zaś jazda Wielkiej Armii wkraczała do Wielkopolski. Sprawa polska, będąca już wówczas na porządku dziennym, stała się głównym zagadnieniem politycznym i wojskowym. Wynikało to z tego, że pod zaborem pruskim znajdowało się wiele miast polskich takich jak: Gdańsk, Toruń, Poznań, Warszawa, Łomża, Białystok, Piotrków i Częstochowa. Poprzez wejście Rosji w skład czwartej koalicji, Napoleon potrzebował wzmocnienia Wielkiej Armii nowymi siłami. 20 września 1806 r. powołał tzw. legię północną, w mundurach polskich pod dowództwem gen. Józefa Zajączka, mającą się składać z jeńców i dezerterów pochodzenia polskiego, służących dotąd w pruskiej armii.
Napoleon posłał także po Jana Henryka Dąbrowskiego, będącego na żołdzie włoskim. Generał Dąbrowski przybył 22 października 1806 r. do kwatery w Dessau. Następnie 26 października 1806 w Poczdamie i Charlottenburgu oraz 3 listopada 1806 w Berlinie otrzymał rozkazy zorganizowania insurekcji w Wielkopolsce. Niezwłocznie tam podążył, zaprowadzając władzę dyktatorską i powołując Polaków do wojska. Już 7 listopada 1806 r. w Poznaniu zaczęły się ukazywać pierwsze jego dekrety. Dnia 14, tego miesiąca powoływał z powrotem do służby wszystkich byłych wojskowych polskich. W departamencie Poznańskim od razu uformowały się 4 pułki piesze. Tego samego dnia Napoleon zatwierdził projekt poboru oraz listę oficerów i podoficerów. Dnia 16 listopada 1806 r. Dąbrowski nakazał pobór rekruta systemem kantonalnym, po 1 na 10 dymów. Rekrut ten musiał być zaopatrzony, ubrany i oporządzony przez obywateli. W grudniu 1806 r. w wyzwolonej Warszawie odbyły się rokowania z Napoleonem, w wyniku których przystąpiono do formowania trzech legii. [1] W tych oto okolicznościach formował się 2. pułk piechoty w Legii Poznańskiej Dąbrowskiego, który w 1807 roku został przemianowany na 10. pułk piechoty III Dywizji Księstwa Warszawskiego.
W związku z odezwą gen. Dąbrowskiego do tworzącego się wojska zgłaszali się poborowi do punktów rekrutacji. Tworzący się pułk 2. piechoty, organizował się na przełomie listopada i grudnia 1806 r. w Rogóżnie, w departamencie Poznańskim. Zgłaszali się tam byli żołnierze armii pruskiej, weterani powstania kościuszkowskiego oraz młodzi, świeży rekruci. Organizacją tego pułku zajął się mjr Antoni Downarowicz (*1778 +1810), weteran insurekcji kościuszkowskiej oraz walk we Włoszech w szeregach legionów. W tworzeniu 2. p.p. pomagali mu jego oficerowie, kpt. Paweł Tremo oraz mianowany 15 listopada 1806 r. na szefa batalionu, Kalikst Zakrzewski. Utworzono dwa bataliony. Dowództwo nad pierwszym objął kpt. Antoni Parys, zaś nad drugim sam mjr Downarowicz. [2] Dnia 2 stycznia 1807 r. Napoleon wydał rozkaz połączenia sił dywizji Dąbrowskiego w Bydgoszczy, a następnie 23 tego miesiąca poddał ją pod rozkazy marszałka Lefebvre`a i posłał ją pod Gdańsk. [3] Tym samym 2. p.p. wraz z korpusem oblężniczym znalazł się na Pomorzu Gdańskim, gdzie wsławił się w zaciętych bojach. Po kapitulacji Gdańska pułk ten został ściągnięty długimi i ciężkimi marszami do Prus Wschodnich, aby wziąć udział w ostatniej fazie bitwy pod Frydlandem. Po skończonej kampanii 1806 - 1807 r. objął stanowisko już jako 10. p.p. we Wschowie. [4] Rozkazem ministra wojny, ks. Józefa Poniatowskiego, z dnia 4 kwietnia 1807 r. piechota Księstwa Warszawskiego otrzymała nową numerację pułków. W wyniku tej reorganizacji 2. pułk piechoty Legii Poznańskiej zmienił nazwę na 10. pułk piechoty i wszedł w skład III Dywizji pod wodzą gen. Dąbrowskiego, który z niechęcią przyjął tą zmianę uważając za słuszne, że pułki najpierw sformowane powinny posiadać pierwsze numery. W sierpniu 1808 roku, w wyniku kłopotów finansowych Księstwa, 10. p.p. wraz z 5. i 11. p.p. zostały włączone w skład garnizonu gdańskiego, przechodząc tym samym na żołd francuski. Zakład 10. p.p. pozostał w Łęczycy. Stan stacjonującego w Gdańsku pułku płk. Downarowicza dnia 1 stycznia 1809 r. wynosił 1485 oficerów, podoficerów i żołnierzy. [5] Sformowany w maju 1809 roku, batalion 3. tego pułku odznaczył się w walkach z Austriakami w tym samym roku. 21 lipca 1809 r. dowódcą został awansowany z majora 6. p.p., płk Bazyli Wierzbicki. Stan całego 10. p.p. z dnia 14 listopada 1809 r. wynosił 1.996 żołnierzy (w tym dwa bataliony w Gdańsku) [6] Cesarz Francuzów rozkazał 17 maja 1811 utworzyć dywizję składającą się z sił stacjonujących w Wolnym Mieście Gdańsku, między innymi z 10. pułku piechoty Księstwa Warszawskiego. Do pułku przyłączono pluton artylerii pieszej, obsługujący dwa działa. W sprawie powiększenia tych jednostek dnia 30 grudnia 1811 r. Napoleon pisał do marszałka Davout`a tak: "Otrzymasz Pan dekret, mocą którego biorę zupełnie na swój żołd pułki piechoty i pułk jazdy polskiej, będące w Gdańsku; to położy koniec wszystkiemu (...) Przedsięweźmij Pan środki, aby pułki polskie 5, 10 i 11 liczyły każdy po 3.000 ludzi, co uczyni ogółem 9.000 ludzi dla trzech pułków". Niedługo po tym, bo w połowie stycznia 1812 roku pułki te przeszły na żołd francuski, wchodząc w skład VII dywizji Wielkiej Armii gen. Grandjean`a korpusu marszałka Davout`a. Każdy z tych pułków liczył po trzy bataliony. [7] Kiedy płk Bazyli Wierzbicki awansował na szefa sztabu dywizji III, a było to 27 grudnia 1811 r., dowództwo nad 10. p.p. objął, przybyły z pułku Legii Nadwiślańskiej, płk Henryk Ignacy Kamieński (*1777 +1831). [8] Dnia 25 lutego 1812 r., baron Jan Karol Serra, poseł (rezydent) nadzwyczajny francuski w towarzystwie Fryderyka Augusta Wettina, króla Saksonii, księcia warszawskiego i Friedricha C. L. Senfft von Pilsach, ministra spraw wewnętrznych Saksonii, podpisano konwencję, która między innymi dotyczyła 10. p.p. Pułk ten mający cztery bataliony, po sześć kompani w batalionie, został zobowiązany do uzupełnienia każdej kompani do kompletu 140 ludzi. Nakazano także, niezwłoczne dodanie do pułku 25. kompanii zakładowej, w stanie 140 osób. [9] Kampanię roku 1812 pułk ten odbył w VII dywizji gen. Grandjean`a, w brygadzie drugiej, pod dowództwem gen. Bachelu. Po klęskach tej kampanii brygada druga osłaniała odwrót korpusu Macdonalda od Tylży do Gdańska, gdzie dotarła na początku stycznia 1813 r. Stan pułku 10. piechoty, stacjonującego w Gdańsku, wynosił wtedy 83 oficerów i 1.609 żołnierzy. [10] W grodzie nad Motławą 10. pułk piechoty po raz ostatni wpisał się w karty historii epoki napoleońskiej.
Dzieje oręża 2.(10.) pułku piechoty Księstwa Warszawskiego rozpoczęły się 2 stycznia 1807 r., kiedy to Napoleon rozkazał wszystkim pierwszym batalionom, m. in. z owego pułku, koncentrację sił w Bydgoszczy pod dowództwem gen. brygady Wincentego Aksamitowskiego (*1763 +1828). 3 stycznia 1807 r. oddziały gen. Dąbrowskiego wyruszyły w tym kierunku. Już 22 stycznia tego samego roku wyruszyły w kierunku Gdańska, posuwając się lewym brzegiem Wisły. Dzień później, Napoleon zadecydował o utworzeniu X Korpusu, pod dowództwem marszałka Franciszka Józefa Lefébvre`a. [11] W wyniku reorganizacji X Korpusu, w marcu 2.(10.) p.p. znalazł się w składzie korpusu oblężniczego Gdańska. Oblężenie rozpoczęło się 7 marca 1807 r. Już 9 marca dywizja polska zajęła Borkowo, a następnie Maćkowy i Łostowice. Patrole polskie 12 marca podchodziły już na przedpole Chełma. Lefebvre pierwszy szturm zarządził na 16 marca. Kolumna polska złożona m. in. z dwóch batalionów 2. p.p., dowodzona przez mjr. Downarowicza zaatakowała wczesnym rankiem Chełm. [12] Dnia 26 marca o czwartej rano Prusacy zaatakowali w paru miejscach wojska oblężnicze. Wyparli Polaków z szańców pod Chełmem. Tymczasem w obozie polskim, mjr Weyssenhoff z 4. p.p. polskiej, zorganizował kontratak. Wtedy na miejsce walki przybył sam Lefebvre i stanął na czele szykującego się do natarcia 2. p.p. polskiej. Weyssenhoff opisał to w swoich pamiętnikach tak: "Zsiadł z konia, a odpiąwszy surdut odkrył hafty munduru i gwiazdy. Kazał doboszom bić szarżę, a znajdując, że nie dosyć żywo biją, sam bęben porwał i tak przyspieszonym krokiem pędził ku nieprzyjacielowi". [13] Pod koniec marca do grupy operacyjnej gen. Schramma dotarły uzupełnienia. Był to batalion 2. p.p. dowodzony przez mjr Downarowicza oraz ppłk. Parysa. Zadaniem tego oddziału było odcięcie komunikacji wojskom pruskim i rosyjskim, pomiędzy Gdańskiem, a Piławą. Kompania z 2. p.p. polskiej uczestniczyła wraz z 2. pułkiem lekkiej piechoty francuskiej, kawalerią polską i francuską, w udanym ataku na Prusaków pod Łysicą na Mierzei Wiślanej. Resztki oddziału nieprzyjaciela uciekły do Piławy. [14] 31 marca rozgorzały walki w okolicy Bramy Oliwskiej, a 1 kwietnia Lefebvre wydał rozkaz natarcia na całej linii, tym samym był to początek regularnego oblężenia. Tymczasem dla utrzymania kontaktu z korpusem oblężniczym pod Kołobrzegiem, wysłano trzy kompanie z 2. p.p. wraz z częścią kawalerii pospolitego ruszenia na Pomorze Środkowe. [15] W nocy 15/16 kwietnia żołnierze z 2. p.p. wraz z francuskimi saperami usypali szaniec przy ujściu Łachy do Wisły. Załoga twierdzy dopiero rano zorientowała się o jego istnieniu. 16 kwietnia siły pruskie w sile 5 tys. żołnierzy zaatakowały Mierzeję od strony Gdańska i Wisłoujścia. Początkowo odnosili sukcesy, ale szala ich zwycięstw załamała się na wspomnianym szańcu, którym dowodził mjr Downarowicz. Wsparcie atakujących dwoma kompaniami piechoty rosyjskiej oraz ostrzał z dział angielskiego kutra, nie przynosiło efektu przy takiej dzielnej obronie. Dowódca 2. p.p. w tym starciu otarł się o śmierć, jego kapelusz przeszyła na wylot kula z kartacza, tuż przy głowie. O tym, jakie znaczenie bojowe miał szaniec usypany przez żołnierzy Downarowicza, 18 kwietnia przekonała się angielska korweta "Sally", holująca dwie uzbrojone szalupy. Została odparta przez działa sprowadzone do szańca i nie udało jej się przedrzeć do Gdańska.
Dalej >>>
Opracował: Piotr Czerepak