| ||||
| Strona główna | Guerra de la Independencia | Biblioteka Barwy i Broni | ||||

|
Pamiętniki |
||
Harry Smith
AUTOBIOGRAFIA (wybór)1 Rozdział 2: Z sir Johnem Moore'em. Bitwa pod Coruną 1808-9
Henry George Wakelyn Smith, używający imienia "Harry", urodził się 28 czerwca 1787 r. w Whittlesey (wg niektórych opracowań w 1788 r.) w rodzinie chirurga. Wstąpił do armii w 1805 r. i jako podporucznik (second lieutenant) znalazł się w batalionie 95-ego pułku strzelców. W 1806 r. wyruszył na wojnę do Ameryki Południowej i w 1807 r. walczył pod Monte Video i Buenos Aires gdzie trafił do niewoli, z której zwolniła go niefortunna dla Brytyjczyków konwencja zawarta przez gen. Whitelocka. W 1808 r. walczył w Hiszpanii pod dowództwem Moore'a. Powrócił na półwysep w 1809 r. by walczyć do 1814 r. Wziął udział m. in. w bitwie pod Fuentes de Oňoro oraz oblężeniach Ciudad Rodrigo i Badajoz. Walczył pod Salamancą, Vitorią, Orthez i Tuluzą. Wojnę półwyspową zakończył w randze kapitana. W Badajoz spotkał i ocalił swą przyszłą żonę Juanę Marię de los Dolores de Léon. Ich związek to jeden z najsłynniejszych romansów epoki. Po zakończeniu wojny półwyspowej wyruszył walczyć w Ameryce Północnej. Wziął udział w bitwie pod Bladensburgiem i zdobyciu Waszyngtonu. Po krótkim pobycie w Anglii wrócił by walczyć pod Nowym Orleanem. Następnie wziął udział w kampanii 1815 r. pod dowództwem Wellingtona. Po okresie wojen napoleońskich walczył w Afryce Południowej i Indiach. Uzyskał stopień generała i tytuł baroneta (za zwycięstwo w bitwie pod Aliwal w wojnie z Sikhami). W 1847 r. został gubernatorem w Afryce Południowej (Cape Colony). Harrego Smitha i jego żonę uhonorowano w Afryce Południowej nadając trzem miastom nazwy: Aliwal North, Harrismith i Ladysmith. Zmarł w dniu 12 października 1860 r. Na temat H. Smitha czyt.: J. H. Lehmann, Remember you are an Englishman: A Biography of Sir Harry Smith, 1787 - 1860, Londyn 1977, A. L. Harington, Sir Harry Smith, Blundering Hero, Cape Town 1980 oraz biogramy w słownikach m. in. D. C. Chandler, Dictionary of the Napoleonic Wars, Londyn 1979 oraz Ph. J. Haythornthwaite, Who was who in the Napoleonic Wars, Londyn 1998. Dla miłośników literatury pięknej powieść historyczna: G. Heyer, The Spanish Bride, Londyn 1940 (przyp. tłum.).Pozostałem na tej szczęśliwej ziemi ojców mych 2 przez dwa miesiące, kiedy to otrzymałem rozkaz dołączenia do pułku stacjonującego wówczas w Colchester. Chociaż było tam wielu młodszych oficerów wyższych rangą ode mnie, to ja, dla moich starań za granicą jako adiutanta, zdobyłem sobie dowództwo kompanii. To była decyzja mojego życzliwego i drogiego przyjaciela pułkownika Beckwith'a, którego będę mieć okazję często wymieniać w tych wspomnieniach, nigdy bez uczuć przywiązania i wdzięczności. Kompania znajdowała się w opłakanym stanie kiedy ją otrzymałem, a jak mi powiedział pułkownik Beckwith, była to przyczyna, dla której mi ją oddał. Otrzymałem wtedy patent oficerski dla mojego brata Toma, który dostał nominację przed kilkoma innymi kandydatami. Latem3 1808 roku 10.000 ludzi pod dowództwem sir J. Moore'a otrzymało rozkaz wyruszenia do Szwecji. Trzy kompanie z brygady strzelców4 pod komendą majora Gilmoura miały stanowić część ekspedycji. Dzięki wielkim staraniom zostałem mianowany adiutantem tego oddziału. Pomaszerowaliśmy do Harwich aby się zaokrętować. Kiedy flota się zebrała, staliśmy kilka dni na kotwicy na redzie przy Yarmouth. Z silnym wiatrem flota przybyła do Geteborga (7 maja). Port w tym miejscu był najpiękniejszy. Armia nigdy nie wylądowała, ale żołnierze ćwiczyli opuszczanie okrętu i okrętowanie się z użyciem płaskodennych łodzi. Rywalizowałem z trzema pułkami: 95-ym, 43-im i 52-im, bijąc je o cztery cale po przeskoczeniu 19 stóp i 4 cali. W tym okresie Napoleon ogłosił swoją niesprawiedliwą inwazję Hiszpanii i armia sir Johna Moore'a dostała rozkaz pożeglowania i połączenia się z siłami zbierającymi się na wybrzeżu Portugalii w celu wyrzucenia armii Junota z Lizbony. Przy zbliżaniu się do ujścia Mondego spotkaliśmy fregatę, która poinformowała nas, że armia sir Artura Wellesleya wylądowała w Mondego i że mamy żeglować do Peniche i tam wylądować. Rozegrała się Bitwa pod Vimeiro (21 sierpnia 1808) i konwencja była w toku. Armia sir Johna Moore'a wylądowała dzień lub dwa po bitwie i zajęła przyczółki. Trzy kompanie, których adiutantem byłem dołączyły do pułkownika Beckwitha i dowództwa pułku, a mnie przydzielono do kompanii kapitana O'Hare'a (młodsi oficerowie Smith, W. Eeles, Eaton). Po zaokrętowaniu francuskiej armii, dla pomocy Hiszpanom sformowano armię pod dowództwem sir Johna Moore'a, która ruszyła ku granicy do Alemtejo. 95-y pułk kwaterował w Villa Viciosa w wytwornym pałacu. Zająłem śliczny mały pokój z własną klatką schodową zwaną Hallem Sprawiedliwości. Zostałem wysłany przez Edwarda Pageta w celu zbadania fortu Xuramenha i przygotowania raportu o nim, a także brodów na Gwadianie i innych miejsc w pobliżu ważnej twierdzy Badajos. Jesienią tego roku (1808) armia sir Johna Moore'a ruszyła do Salamanki. Jako że mówiłem po hiszpańsku, pułkownik Beckwith rozkazał mi codziennie jechać przed pułkiem i pomagać kwatermistrzowi w wyszukiwaniu kwater i prowiantu w różnych miastach, w trakcie czego spotykały mnie różne przygody. Armia zebrała się w Salamance i nigdy Anglia nie zebrała korpusu tak zorganizowanego i świetnego wojska jak armia sir Johna Moore'a, której przeznaczeniem było okryć się i chwałą i niesławą, doświadczyć zwycięstwa i nieszczęścia. Całość tej kampanii jest zbyt zręcznie opisana przez Napiera abym ja się nad nią rozwodził. Powiem tylko, że nigdy żadna jednostka nie wyróżniła się podczas tego całego odwrotu tak jak moi drodzy, starzy Strzelcy. Od ostrego ataku na naszą straż tylną pod Calcavellos (3 stycznia 1809), gdzie się szczególnie wyróżniłem, aż do bitwy pod Coruną, byliśmy codziennie zaangażowani w walkę z pełnym wigoru i prącym do przodu nieprzyjacielem, odbywając najbardziej długie marsze (37 mil jednego dnia). Ogień strzelców zawsze chronił kolumnę niepokojoną przez nieprzyjaciela. Ale scen pijaństwa, buntu i nieporządku w części reszty armii, których świadkiem była nasza dywizja rezerwowa nie wypada opisywać. Doprawdy, czymś okropnym i rozdzierającym serce było widzieć armię, tak cudowną w Salamance, tak całkowicie zdezorganizowaną za wyjątkiem rezerwy pod dowództwem czcigodnego Pageta i brygady gwardii. Kawaleria została prawie spieszona, kłębił się tłum dezerterów i maruderów. Ale ci sami, jak żołnierze, pobili jeszcze Francuzów pod Coruną (16 stycznia). Armia zaokrętowała się następnego dnia. Nigdy nie zapomnę eksplozji fortecy wysadzonej przez nas w powietrze - opisu tego nie można sobie wyobrazić. Oh, w jakim okropnym stanie byliśmy! Straciliśmy nasz bagaż w Calcavellos i przez trzy tygodnie nie mieliśmy żadnych ubrań poza tymi na grzbiecie. Byliśmy ledwo okryci i zjadało nas robactwo, a większość cierpiała na malarię i dyzenterię. Każdy był jak żywy, ciągle aktywny szkielet. Po zaokrętowaniu się wielu zapadło w sen na swoich okrętach i nie budziło się przez trzy dni i noce, aż w czasie wichury dotarliśmy do Portsmouth (21 stycznia). Byłem tak wychudzony, że pułkownik Beckwith, którego serdeczność dorównywała grzmotowi jego głosu, spotkawszy mnie w gospodzie "George" ryknął: "Kim ty, u diabła, jesteś? Duchem? Pakuj swój plecak i to szybko, co tam, u diabła, masz, wsiadaj do powozu i ruszaj do domu ojca. Wkrótce będę potrzebować znów takich zuchów jak ty i zajmę się twoim urlopem." Pojąłem w lot i nagi, niezdolny do ruchu i pokryty robactwem dotarłem do domu, gdzie najłaskawszy z ojców i najbardziej oddana z matek wkrótce przywrócili mnie do zdrowia. PRZYPISY 1. Harry Smith rozpoczął pisać swoją autobiografię w Glasgow w 1824 r. Wkrótce pracę przerwał i kontynuował dopiero latem 1844 r. podczas pobytu w Indiach. Jej oryginalny tytuł brzmiał "Różne anegdoty i zdarzenia mego życia" (Various Anecdotes and Events of my Life). Po śmierci autora rękopis znajdował się w posiadaniu generała sir Edwarda A. Holdicha, przyjaciela i dawnego adiutanta. Rękopis do druku przygotował i wydał (w wydawnictwie John Murray w Londynie) w 2 voluminach w 1901 r. krewny sir Harry'ego - George Charles Moore Smith. Z uwagi na wynikające z pośpiechu wuja omyłki i niedokładności, zwłaszcza w zakresie nazw miejsc, dat i nazwisk oraz niedokonanie korekty autorskiej G.C. Moore Smith dokonał własnej znaczącej korekty, m.in. uzupełnił tekst o daty wydarzeń, które umieścił w nawiasach. Uprościł składnię. Sporządził także przypisy korygujące niektóre błędy autora. Edycję uzupełnił dodatkiem o ostatnim okresie życia autora. Wkrótce po pierwszym wydaniu ukazały się kolejne. W 1909 r. wydano odrębny wolumin obejmujący wyłącznie okres do 1819 r. W 1999 r. wydawnictwo Constable wznowiło tę skróconą edycję pod tytułem The Autobiography of Sir Harry Smith 1787 - 1819. A classic story of love and war, a wstęp napisał Ph. J. Haythornthwaite. 2. W listopadzie 1807 r. H. Smith powrócił do Anglii z wojny w Ameryce Południowej (przyp. tłum.). 3. Wiosną - G. C. Moore Smith. 4. Rifle Brigade (przyp. tłum.).
Tłumaczenie: ChLasalle Dalej >>> |
||
|
|
||
|
||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
||
|
Forum projektu stworzenia najlepszego w Polsce opracowania wojny w Hiszpanii 1808-1814. Zapraszamy do dyskusji i wspomagania projektu.
|
||
|
|
||
|
Pomysł, projekt i koordynacja:
Rafał Małowiecki anrama@interia.pl Włodzimierz Nabywaniec wlonab@wp.pl Guerra team: Duroc, Bernard Lipka, Waldemar Karczmarczyk, Michał Swędrowski, Zenobi, Magda, Scout, Gipsy, makron, Rafał Jan Komorowski, Eques, Agent FBI. |
||
|
|
||
|
• Guerra de Independencia espanola 1808-1814 • Asociación para el Estudio de la GI • The Peninsular War 1808-1814 • English officers killed in Peninsula 1808-1814 • Peninsular War: Orders of Battle • Wellington's dispatches • Los sitios de Zaragoza • Pagina de la Albuera • La batalla de Bailén • Revista de Historia Militar • Lord Blayney's Narrative |
||