| ||||
| Strona główna | Guerra de la Independencia | Biblioteka Barwy i Broni | ||||

|
Polacy w Hiszpanii |
||
Ułani Nadwiślańscy w Hiszpanii
Pułk ułanów Legii Nadwiślańskiej wywodzi się z starego pułku jazdy legionowej, który na polecenie generała Jana Henryka Dąbrowskiego rozpoczął formować jego adiutant Eliasz Tremo, w okolicach Gaety w ostatnich dniach grudnia 1798 roku. Już po tygodniu sformowany został pierwszy szwadron składający się z dwóch kompanii, które początkowo Polacy zamierzali nazywać chorągwiami. Można się tylko domyślać, że pierwsi żołnierze i oficerowie w tym pułku, byli już weteranami, mającymi za sobą odbytych kilka kampanii. Duża ich część składała się także z jeńców i dezerterów z armii austriackiej1 .
Pierwszym dowódcą nowo sformowanego regimentu został generał Aleksander Karwowski, piastujący w okresie Insurekcji Kościuszkowskiej stopień generała ziemiańskiego2 . Oficerami zostali kawalerzyści z dawnej armii Rzeczypospolitej oraz rzecz jasna jeńcy austriaccy pochodzenia polskiego3 . W kwietniu i maju 1799 roku bili się ułani legionowi z powstańcami w Toskanii. W czerwcu tego roku po przegranej bitwie nad Trebbią przeciwko Austriakom i Rosjanom pułk zredukowany został do siły 140 ludzi. Mimo to walczył dalej między innymi pod Novi i Bosco. Wiosną 1800 roku ułani przechodzą do nowo sformowanej Legii Naddunajskiej dowodzonej przez generała Karola Kniaziewicza. Tutaj ułani po wchłonięciu dużej liczby ochotników spośród jeńców austriackich i rosyjskich odtworzyli swój pułk, który liczył już około 700 ludzi. Ponieważ jednak brakowało im koni, w bitwie pod Hohenlinden, w której ułani wybitnie się odznaczyli, brało udział tylko 400 polskich kawalerzystów4 . W następstwie podpisanego pomiędzy Francją a Austrią pokoju w Luneville (9 II 1801), Legia Naddunajska przeszła do Włoch, gdzie wstąpiła na służbę nowoutworzonego królestwa Etrurii. W 1801 roku komendę pułku kawalerii legionowej otrzymał dotychczasowy szef szwadronu A. Rożniecki. On też był twórcą oryginalnego regulaminu dla kawalerii, którym kilka lat później posługiwała się kawaleria Księstwa Warszawskiego.
Tułali się przez lat parę polscy ułani po Włoszech, po służbie w Etrurii przeszli na żołd Republiki Cisalpejskiej, następnie Republiki Włoskiej aby zakończyć ten okres swego istnienia na służbie króla Neapolu Józefa Bonaparte. Z dawnych legionów Dąbrowskiego i Kniaziewicza w 1806 roku istniał już tylko jeden pułk piechoty i pułk jazdy. Gdy Prusy wypowiedziały wojnę Francji, a ich armia uległa rozbiciu w bitwach pod Jeną i Auerstaedt 14 października 1806 ,dla Polaków zaświtała nadzieja na odzyskanie wolności. Napoleon wezwał z Włoch do swojej kwatery głównej w Berlinie generała Dąbrowskiego i polecił mu formowanie nowej armii polskiej. W planach dowódcy dawnych Legionów, żołnierze i oficerowie ściągnięci z Neapolu mieli stać się znakomitymi kadrami dla nowo tworzonych oddziałów polskich5 . Na polecenie Cesarza Francuzów, jego brat król Józef miał odesłać Polaków pozostających na swojej służbie. Najwcześniej, bo już w lutym 1807 roku rozkaz powrotu do kraju otrzymał pułk jazdy. Zgodnie z wykazem z tego okresu liczył on 586 ludzi6 . Ponieważ na Śląsk przybyło w maju tego roku około 500 oficerów i żołnierzy z tego regimentu, należy przypuszczać, że król Józef zatrzymał prawie stu ułanów przy sobie, aby wcielić ich do swojej gwardii. W tym czasie Napoleon zmienił zdanie na temat przeznaczenia legionistów z Włoch. Według jego planów nie mieli zasilić kadr wojska polskiego, ale pozostać na Śląsku w ramach 9. korpusu Wielkiej Armii. Cesarz postanowił utworzyć z nich zręby nowej legii na służbie francuskiej. Swoje plany sprecyzował w wydanym w Brzeziu 5 kwietnia 1807 roku dekrecie o organizacji wojsk polskich przychodzących z Włoch7 . Według postanowień tego dekretu pułk ułanów miał być od tej pory wzięty na żołd cesarski i liczyć 1200 ludzi w czterech szwadronach po 300 żołnierzy i oficerów w każdym. Tak samo legia piesza miała być opłacana ze skarbu francuskiego i powiększona do 6 batalionów w trzech pułkach po 9 kompanii w batalionie i po 150 ludzi w kompanii. Razem ze sztabem pulki piesze powinny więc liczyć według założeń Cesarza 8100 żołnierzy i oficerów. Dekret ten postanawiał dalej, że Dyrektor Wojny Komisji Rządzącej w Warszawie skieruje do Wrocławia 6600 rekrutów do skompletowania tych pułków. Miał też przesłać do dowódcy 9. korpusu księcia Hieronima Bonaparte listę nazwisk oficerów polskich dla tych formacji, spośród Polaków którzy służyli dawniej w Legii Włoskiej i Naddunajskiej. Widać po tym, że Napoleon chciał aby nowo powstająca formacja była kontynuacją dawnych legii polskich. Pułk ułanów dotarł do Świdnicy na Śląsku 14 maja 1807 roku, przyprowadzony przez swego tymczasowego dowódcę majora Piotra Świderskiego. Już następnego dnia wzięli Polacy udział w zwycięskiej dla nich potyczce pod Szczawnem8 . W ciągu maja i czerwca ułani uczestniczyli w oblężeniu silnej twierdzy pruskiej Kłodzka, która poddała się dopiero 24 czerwca. Nowym dowódcą pułku został mianowany Jan Konopka9 , a Stanisław Klicki uzyskał awans na majora. Ponieważ Konopka był w tym okresie nieobecny w pułku, major Świderski zdał komendę majorowi Klickiemu, gdyż sam uzyskał awans i dowództwo 3. pułku Legii.
Pokój w Tylży został popisany pomiędzy Napoleonem a carem Aleksandrem 7 lipca, organizacja nowych oddziałów polskich na Śląsku uległa przyspieszeniu. Dekret z 5 kwietnia 1807 nadawał jej nazwę Legii Polskiej, ale po zawarciu pokoju, aby nie drażnić Rosjan, przyjęto w praktyce nazwę Legii Polsko-Włoskiej (Legion Polacco-Italienne), choć nie została ona potwierdzona żadnym oficjalnym dekretem10 . Z terenów Księstwa Warszawskiego zaczęli napływać kolejni rekruci. Przyjmowano też do Legii ochotników z zaboru pruskiego oraz Ślązaków, uciekano się też do wcielania siłą Polaków służących w armii pruskiej. Najwięcej problemów stwarzało formowanie pułków piechoty, gdyż właściwie tworzono je od podstaw. Pułk jazdy, który w chwili przybycia na Śląsk liczył już około 500 jeźdźców, został właściwie tylko uzupełniony nowymi rekrutami. W dniu 10 sierpnia 1807 r. liczył on 37 oficerów i 1097 podoficerów i żołnierzy, a więc jego obsada była praktycznie pełna. Legioniści stacjonując na Śląsku mieli nadzieję, że formacja ich stanie się częścią składową armii Księstwa Warszawskiego. Zapytani o to czy chcą powrócić do Polski czy też przejść na stałe na służbę francuską, opowiedzieli się jednogłośnie za tym pierwszym rozwiązaniem11 . Jednak stało się inaczej i to jak sądzę z trzech powodów. Po pierwsze, starzy legioniści byli w ogromnej większości republikanami i Napoleon obawiał się, że przejście ich do Księstwa Warszawskiego zasieje tam ferment polityczny, co skomplikuje sytuację w i tak mocno rozpolitykowanym korpusie oficerskim. Po drugie, Cesarz chciał utrzymać na swej służbie tak znakomitych, doświadczonych i walecznych żołnierzy jakimi dali się poznać w czasie walk we Włoszech i nad Renem. Trzecim i moim zdaniem najważniejszym powodem dla którego Legia nie weszła na polską służbę, było ubóstwo skarbu Księstwa Warszawskiego, który nie był w stanie utrzymać wszystkich sformowanych w latach 1806-1807 oddziałów i oddawał je na żołd cesarski w zamian za co służyły one poza granicami kraju. Dlatego też w dniu 14 października 1807 r. marszałek Mortier dowodzący w tym czasie na Śląsku przekazał legionistom decyzję Cesarza o przejściu ich na służbę nowego króla Westfalii, Hieronima Bonaparte. Rozkaz ten z pewnością napełnił Polaków goryczą i żalem za ojczyzną, za którą tyle lat przelewali krew, a teraz gdy byli już prawie w jej granicach zostali wysłani na nową służbę, by obcy nie polski chleb jeść i innym nie polskim interesom służyć. We wrześniu 1807 r. zakończona została reorganizacja pułku ułanów Legii polsko-włoskiej. W dniu 10 sierpnia tego roku liczył on 37 oficerów i 1097 podoficerów i szeregowych. Nie mamy żadnych danych czy do pułku dotarły jakieś uzupełnienia przed jego wyruszeniem do Westfalii, ale ponieważ wchłonął on tam część pułku huzarów Kalinowskiego to można przypuszczać, że zakładane przez Napoleona stany etatowe (1200 ludzi), zostały tam osiągnięte a nawet przekroczone. Pułk został zorganizowany według norm francuskich (miał być nawet w pewnym okresie zmieniony w pułk strzelców konnych) i składał się z czterech szwadronów bojowych po dwie kompanie w każdym, kompanii zakładowej oraz ze sztabu. Etat sztabu był następujący: 1 pułkownik 1 major 2 szefów szwadronu 2 adiutantów majorów 1 kwatermistrz 1 starszy lekarz 1 lekarz 2 młodszych lekarzy 2 adiutantów podoficerów 1 trębacz brygadier (sztabs-trębacz) 1 weterynarz 4 rzemieślników Razem dawało to w sztabie 19 ludzi i 24 konie. Organizacja kompanii była następująca: 1kapitan 1porucznik 2 podporuczników 1 starszy wachmistrz 4 wachmistrzów 8 brygadierów 108 ułanów 1 podkuwacz 2 trębaczy Razem w kompanii było 128 ludzi i 129 koni. Łączny etat pułku miał liczyć według tej organizacji 43 oficerów i 1000 podoficerów i żołnierzy12 . Te ramy etatowe zostały przyjęte zgodnie z nową organizacją Legii jaką nakazał Napoleon swym dekretem z 24 czerwca1808 r. Każda kompania w pułku dzieliła się na cztery plutony. Każdy szwadron posiadał po jednym plutonie flankierskim, które używane były przeważnie do zwiadów, ubezpieczeń i tyralierskiej walki ogniowej z konia. Prawdopodobnie żołnierze przydzielani do plutonów flankierskich byli tam kierowani "za karę", w wyniku popełnionych przez nich wykroczeń. Było to spowodowane tym, że służba w plutonach flankierskich była szczególnie niebezpieczna a ich żołnierze bardziej niż ci z innych plutonów byli narażeni na śmierć czy popadnięcie w niewolę. Jako pułk jazdy liniowej, a więc nie gwardii posiadał regiment ułanów kompanię wyborczą czyli grenadierską. W pułku ułanów Legii, taką kompanią grenadierską była pierwsza kompania pułku. Służyli w niej specjalnie dobrani ludzie, przeważnie mający największe doświadczenie, silni, wytrzymali, znakomici strzelcy i szermierze. Kompania grenadierska miała stanowić jądro pułku, dookoła której miały się zbierać w walce inne pododdziały. To często ta kompania szła na czele szarżującego regimentu i swoją siłą oraz zwartością przełamywała szyki wroga. Lansjerzy nadwiślańscy nie posiadali własnej orkiestry pułkowej, takiej jaką mieli szwoleżerowie gwardii. W pułku był jeden trębacz brygadier (sztabs-trębacz) i szesnastu trębaczy kompanijnych. Spełniali oni bardzo ważną rolę sygnalizacyjną w czasie walki, to ich sygnały wzywały do ataku, szarży, odwrotu czy zbiórki. Donośny głos sygnałów wygrywanych przez trębaczy był jedynym sposobem aby w czasie bitewnego zgiełku można było wydać żołnierzom rozkazy13 Skład pułku był czysto polski. Zgodnie z dekretem Cesarza z 24 czerwca 1808 r. mieli służyć w nim wyłącznie Polacy, było co prawda kilku Francuzów, ale służyli oni przeważnie na stanowiskach oficerów płatniczych i stacjonowali w zakładzie pułku w Sedanie, zresztą w czasie przebywania pułku w Hiszpanii uzupełnienia dla niego były dostarczane wyłącznie z Księstwa Warszawskiego, a więc siłą rzeczy przybywali z nimi wyłącznie Polacy. Patrząc na skład regimentu przez pryzmat społeczny, możemy zaobserwować, że szeregowi rekrutowali się ze wszystkich warstw społecznych, obok nazwisk niewątpliwie szlacheckich znajdujemy tam nazwiska chłopskie a także mieszczańskie. Stopnie oficerskie chociaż w większości obsadzone przez szlachtę, nie były jej wyłącznym przywilejem, ponieważ nominacje podoficerów na stopnie oficerskie wcale nie należały w pułku do rzadkości. Mniej też tam było nazwisk wielkopańskich niż w pułku lekkokonnych gwardii , choć przesunięcia personalne pomiędzy tymi dwoma regimentami były częste14 . Regulamin, ulepszony przez znakomitego wychowawcę jazdy, szefa pułku a później generała Różnickiego i wzbogacony nabytym w ciągłych walkach doświadczeniem, choć w ogólnych zarysach zgodny z francuskim jako że też przewidywał dwuszeregową linie za podstawowy szyk bojowy a szarże galopem za zasadniczą formę walki, różnił się od francuskiego nawet w tak istotnych kwestiach jak obroty i musztra trójkami a nie czwórkami. Narodową odrębność podkreślały jeszcze bardziej różnice w uzbrojeniu. Podstawową bronią pułku była lanca, od dawna nie używana na Zachodzie Europy i która pojawiła się na uzbrojeniu francuskich pułków jazdy dopiero w 1811 roku15 . Lance jakimi posługiwali się ułani w Hiszpanii były stosunkowo lekkie i krótkie. Miały one 265cm długości, grot i okucia tylca były stalowe, chorągiewki biało-czerwone lub też biało amarantowe o długości 67cm. Uzbrojenie szeregowca uzupełniała szabla stosowana powszechnie przez lekką jazdę francuską, wzoru 1802 roku, z mosiężnym trzykabłąkowym jelcem i stalową pochwą, oraz jeden pistolet. Podoficerowie byli uzbrojeni w szable, karabinki i w parę pistoletów, oficerowie w szablę i parę pistoletów. Wszyscy żołnierze plutonów flankierskich mieli karabinki. Innym istotnym elementem, który odróżniał ułanów Legii od pozostałych pułków kawalerii napoleońskiej był ich strój. Składał się on z trzech zasadniczych elementów: rogatej czapki, kurtki z wyłogami i wypustkami oraz rajtuzów z lampasami. Lansjerzy Nadwiślańscy nosili czapki klasyczne ułańskie z otokiem skórzanym, z daszkiem często okutym, wierzchem barwnym, nie wysokim, szerokim, o bokach kwadratu wybiegających poza otok16 . Mundur ułanów wywodził się w prostej linii z polskiego stroju szlacheckiego: żupana i kontusza, według których utworzono wzory mundurów kawalerii narodowej z ostatnich lat istnienia Rzeczypospolitej. Składał się on z granatowych kurtek z żółtymi rabatami oraz spodni granatowych z żółtymi lampasami. Wszystkie te czynniki jakie wymieniłem uprzednio spowodowały, że walcząc przez tyle lat wśród obcych, lansjerzy wytworzyli własną specyficzną szkołę walki opartym na czysto polskim przekonaniu o wyższości lancy nad każdą inną bronią jazdy oraz na tradycyjnej gotowości do szarży i szukania rozstrzygnięć na najbliższy dystans. Szkołę walki na wskroś przepojoną duchem ofensywnym, jakim pułk ten wyróżniał się na Półwyspie Iberyjskim wśród najlepszych regimentów kawalerii napoleońskiej. PRZYPISY: 1. Austriacy rekrutowali większość swych kawalerzystów z Galicji i dali im czaka i mundury podobne do noszonych w pułkach polskich. Ci austriaccy ułani walczyli przeciw Francuzom we Włoszech. W bitwie pod St. Giorgio koło Mantui, która miała miejsce 15 września 1796 roku, prawie cały ich pułk dostał się do niewoli. Prawdopodobnie to z tych jeńców powstał w dużej mierze pułk jazdy Legionów. Jan Pachoński: Legiony polskie. Prawda i legenda 1794-1807, T. II, Warszawa 1976, s. 338-340. 2. Jan Minkiewicz: Ułańskie dzieje, s. 18. 3. Wśród tych oficerów byli między innymi przyszły dowódca pułku Aleksander Rożniecki, Andrzej Ruttie, Berek Joselewicz. J. Minkiewicz: Ułańskie dzieje, s. 18. 4. W bitwie pod Hohenlinden ( 3 XII 1800 ) francuski generał Jean Moreau, odniósł zwycięstwo nad austriacką armią arcyksięcia Jana. Pułk ułanów legionowych wykonał wyśmienitą szarżę na pozycje nieprzyjaciela, zdobywając działa i tabory austriackie. J. Minkiewicz: Ułańskie dzieje, s. 18. 5. Jan Jarecki: W Przymierzu z Ojczyzną. Generał Jan Henryk Dąbrowski (1755-1818), Katowice 1996, s. 74. 6. Stanisław Kirkor: Legia Nadwiślańska, s. 21. 7. Tamże, s. 22. 8. Bitwa pod Szczawnem (na Śląsku koło Świdnicy) miała miejsce 15 maja 1807 r. W walce tej oddział ułanów w sile około 250 jeźdźców dowodzony przez gen. Lefebvre-Desnouettes rozbił liczącą 1500 żołnierzy kolumnę pruską majora von Losthina, oraz wziął do niewoli około 800 jeńców. Jam Minkiewicz: Ułani Nadwiślańscy na Śląsku, w Wojskowy Przegląd Historyczny nr.2/ 1958 9. Jan Konopka ( 25 XII 1775-1 I 1815) uczestnik kampanii 1792 roku i powstania kościuszkowskiego. W 1795 r. wstąpił do pułku huzarów francuskich gdzie dzięki szaleńczej brawurze szybko awansował. W 1797 był już kapitanem Legionów Polskich. Od 1801 r. szef szwadronu w pułku ułanów legionowych, którego pułkownikiem został mianowany 15 lipca 1807 roku za odwagę jaką wykazał w bitwie pod Frydlandem. R. Bielecki: Encyklopedia..., s. 323. 10. S. Krkor: Legia Nadwiślańska..., s. 24. 11. Juliusz Falkowski: Księstwo Warszawskie. Obrazy z życia kilku ostatnich pokoleń w Polsce, Poznań 1882, T. II, s. 250-251. 12. Wszystkie dane na temat etatów i liczebności pułku zaczerpnąłem z pracy Stanisława Kirkora: Legia Nadwiślańska... gdyż oparł się on w niej na dokumentach sztabów francuskich i miał dostęp do zestawień i list osobowych poszczególnych oddziałów Legii w różnych okresach jej istnienia. 13. Marian Włodzimierz Żebrowski: Pluton Trębaczy, Londyn 1981, s. 47. 14. Marian Kujawski: Z bojów polskich w wojnach napoleońskich. Londyn 1967, s. 244. Szerzej na temat składu społecznego w pułkach ułanów nadwiślańskich i szwoleżerów gwardii patrz: Michał Karpowicz i Mirosław Filipiak: Elita jazdy polskiej. Warszawa 1995. 15. Aby głębiej zrozumieć rolę polskich ułanów, należy wyjaśnić, że lanca była bronią polską, pochodzenia tatarskiego. Używana była w pułkach litewsko-tatarskich, potem także polskich. Początkowo zwana była różnie: rohatyną, kopią, dzidą, proporcem. Z polski przeniósł ją do Saksonii w 1735 r. król August III. W okresie wojen śląskich ( 1740-1748) i wojny siedmioletniej (1756-1763) lanca odgrywała dużą rolę w armii saskiej w pułkan ułanów zaciągu polskiego. Fryderyk Wielki poznał wartość tej broni i w 1741 r. wprowadził ją do armii pruskiej. We Francji książę Maurycy Saski , uformował z Polaków w 1743 r. pułk lansjerów, ale istniał on tylko 19 lat. Potem nie było lancy w armii francuskiej aż do wojen napoleońskich. Po rozbiorach Polski pułki ułanów uzbrojone w lance, pojawiły się w armii austriackiej (od 1784 r.) i rosyjskiej (od 1797 r.). Janusz Jeziorański: Lanca. W "Studia do dziejów dawnego uzbrojenia i ubioru wojskowego", część VI, Kraków 1974, s. 78-111. 16. Jan Minkiewicz: Ułańskie dzieje, s. 73. Opracował: Agent FBI Dalej >>> |
||
|
|
||
|
||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
|||||
|
|||||
|
|
||
|
Forum projektu stworzenia najlepszego w Polsce opracowania wojny w Hiszpanii 1808-1814. Zapraszamy do dyskusji i wspomagania projektu.
|
||
|
|
||
|
Pomysł, projekt i koordynacja:
Rafał Małowiecki anrama@interia.pl Włodzimierz Nabywaniec wlonab@wp.pl Guerra team: Duroc, Bernard Lipka, Waldemar Karczmarczyk, Michał Swędrowski, Zenobi, Magda, Scout, Gipsy, makron, Rafał Jan Komorowski, Eques, Agent FBI. |
||
|
|
||
|
• Guerra de Independencia espanola 1808-1814 • Asociación para el Estudio de la GI • The Peninsular War 1808-1814 • English officers killed in Peninsula 1808-1814 • Peninsular War: Orders of Battle • Wellington's dispatches • Los sitios de Zaragoza • Pagina de la Albuera • La batalla de Bailén • Revista de Historia Militar • Lord Blayney's Narrative |
||