Teraz jest 17 paź 2019, o 10:35

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 8 sty 2014, o 20:40 
Offline
Soldat
Soldat

Dołączył(a): 8 sty 2014, o 00:11
Posty: 11
Witam. Od niedawna prowadzę bloga historycznego, o tym jak mówiono i pisano o Polsce i Polakach. Tzn. biorę na warsztat jakiś cytat i staram się opisać jego pochodzenie oraz okalające go wydarzenia historyczne. Ostatnio opisałem cytat przypisywany Napoleonowi "W Polsce zetknąłem się z piątym żywiołem: z błotem". Stworzyłem fikcyjne dialogi Napoleona z jednym z jego adiutantów, w których przedstawiam jak ta wypowiedź mogła powstać. Jednocześnie jestem ciekawy waszego zdania, czy taka forma (fikcyjne dialogi), może zachęcić młodych ludzi (ale nie tylko) do zainteresowania się opisywaną epoką oraz poszerzenia wiedzy historycznej? Czy może skupić się raczej na tworzeniu artykułów bez tych dialogów? Zwracam się właśnie do was, bo to jest najlepsze forum o czasach napoleońskich. Pozdrawiam!!!

Link do artykułu: http://zapisane-w-kronikach.blogspot.co ... wioem.html

_________________
http://zapisane-w-kronikach.blogspot.com/ - Jak mówiono i pisano o Polsce i Polakach. Zapraszam!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 sty 2014, o 01:20 
Offline
Roi de Westphalie et duc de Frioul
Roi de Westphalie et duc de Frioul
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 13:53
Posty: 896
Kamilu, forma wydaje mi się ciekawa, ale jeśli to ma być popularyzacja, to musisz popracować nad szczegółami. Jeśli chodzi o dialogi, to podkomendni zwracali się do Napoleona "Sire" lub Wasza Wysokość (Votre Majeste), nigdy "Monsieur", to byłaby niemal obelga...
Sam Napoleon nie mówił o marszałkach po imieniu, czas "tykania" dawno już minął... ;)
Nie możesz napisać, że Napoleon był Prezydentem i królem Włoch, bo to brzmi jakby sprawował te urzędy jednocześnie, a tak nie było...
Rosja w 1806 roku rozpoczęła wojnę z Turcją. Jakby tego było mało prowadziła już także wojnę z Persją.
Napoleon najchętniej pijał wino, a nie koniak.
Bennigsen miał na imię Leontij (Leoncjusz), to znaczy taką (rosyjską) formę stosuje się powszechnie.

Pozdr

_________________
e-mail: Duroc@poczta.fm
"Oddal się Najjaśniejszy Panie, to Cię zbyt udręcza!"
Geraud Christophe Duroc, książę Friulu, wielki marszałek pałacu
Ostatnie słowa... :(


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 sty 2014, o 16:03 
Offline
Soldat
Soldat

Dołączył(a): 8 sty 2014, o 00:11
Posty: 11
Dzięki wielkie Duroc za rady. Już je wcieliłem w życie. Spodziewałem się, że któryś z was wytknie mi jakieś drobne błędy. W końcu diabeł (ale nie ten korsykański ;) ) tkwi w szczegółach. Widzę, że czeka mnie dużo pracy. Włożę całe swoje serce, aby następne posty były lepsze. Pozdrawiam!

_________________
http://zapisane-w-kronikach.blogspot.com/ - Jak mówiono i pisano o Polsce i Polakach. Zapraszam!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 sty 2014, o 21:52 
...rzecz pierwsza.
Napoleon przyjechał do Warszawy nocą z 19 na 20 grudnia sam w eskorcie mameluka. Wszystko zresztą przez błoto, gdyż za Łowiczem słynna cesarska "...landara..." ugrzęzła na dobre, a "...po drodze..." była jeszcze Bzura w Sochaczewie i Utrata.
"...mon Marechal..." - myślę tu o DUROCU - gdzieś tam właśnie dopadła Was niemiła przygoda, której efektem był złamany obojczyk.
...rzecz druga
Bitwa pod Pułtuskiem która toczyła się 26 grudnia, praktycznie równolegle z bitwą pod Gołyminem to było apogeum wariacji klimatycznych. W ciągu jednego dnia nad północnym Mazowszem przetoczyły się dwie burze śnieżne (z piorunami - a i owszem) i temperatura w ciągu kilku godzin spadła o blisko 20 stopni. Rankiem było ok +5/6 C, wieczorem mróz (pisze o tym Polak, tekst jest w zbiorze "Dal nam przykład Bonaparte..." iż mundury momentalnie zamarzały) rzędu -10/15 C. zaś w nocy sięgnął - 20 C. (to dla odmiany wspomina J. D. Larrey).
Myślę, iż dobrym miejscem na taki fikcyjny dialog byłaby Noc Bożego Narodzenia - Francuzi dochodzą do Nasielska i w jakiejś "...zapyziałej..." chatce (co było w oryginale - lepiej nie wspominać) urządza się "...cesarska kwatera...".
...a może w "...przewianej..." stodole nieopodal gołymińskiego kościółka.
Winszuję pomysłu - strona bardzo sympatyczna.
Pozdrowienia


Góra
  
 
PostNapisane: 10 sty 2014, o 00:02 
Offline
Soldat
Soldat

Dołączył(a): 8 sty 2014, o 00:11
Posty: 11
Fajnie jest się dowiedzieć takich fajnych rzeczy od was. Historia naprawdę potrafi być zaskakująca. Zwłaszcza, kiedy patrzymy na nią "przez mikroskop". Takie szczegóły jeszcze bardziej motywują mnie do podnoszenia sobie poprzeczki, w tym co robię. Pozdrawiam!

_________________
http://zapisane-w-kronikach.blogspot.com/ - Jak mówiono i pisano o Polsce i Polakach. Zapraszam!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sty 2014, o 11:18 
Offline
Roi de Baviere et de Wurtemberg
Roi de Baviere et de Wurtemberg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 22:11
Posty: 5130
Cytuj:
Stworzyłem fikcyjne dialogi Napoleona z jednym z jego adiutantów, w których przedstawiam jak ta wypowiedź mogła powstać.

Przyznam się, że mój "zachwyt" nad tym pomysłem jest dość ograniczony. Ponieważ z historą nie ma on nic wspólnego. Ot. kolejna bajka albo jak kto woli, historyczne science-fiction.
Czyż nie lepiej byłoby wyszukiwanie z oryginalnych pamiętników autentycznych dialogów, wypowiedzi etc. które rzeczywiście (albo bardzo prawdopodobnie) miały miejsce i zostały zanotowane przez ich uczestników albo świadków?
W tej sposób powstają "historyjki" a la książki Maxa Gallo, które niektórz uważają za źródło historyczne...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sty 2014, o 13:02 
Offline
Caporal-Fourrier
Caporal-Fourrier

Dołączył(a): 26 sty 2012, o 00:39
Posty: 87
Kamp napisał(a):
Cytuj:
Stworzyłem fikcyjne dialogi Napoleona z jednym z jego adiutantów, w których przedstawiam jak ta wypowiedź mogła powstać.

Przyznam się, że mój "zachwyt" nad tym pomysłem jest dość ograniczony. Ponieważ z historą nie ma on nic wspólnego. Ot. kolejna bajka albo jak kto woli, historyczne science-fiction.
Czyż nie lepiej byłoby wyszukiwanie z oryginalnych pamiętników autentycznych dialogów, wypowiedzi etc. które rzeczywiście (albo bardzo prawdopodobnie) miały miejsce i zostały zanotowane przez ich uczestników albo świadków?
W tej sposób powstają "historyjki" a la książki Maxa Gallo, które niektórz uważają za źródło historyczne...


Pytanie - czy lepiej obcować z historią w takiej formie, czy w ogóle z nią nie obcować?
Wydaje mi się, że dobrze, że takie projekty powstają. Ja swoją przygodę zacząłem od Gallo i dzięki niemu poszedłem dalej. Nigdy mi przez myśl nie przeszło że tetralogia Maxa G. jest źródłem.
Każdy projekt ma swoją grupę docelową i fakt, że Ty Kampie, czy też większość z użytkowników tego forum do nie znajdzie się w grupie adresatów ww bloga, nie jest powodem do zrzucenia projektu.
Znam ludzi, którzy mogli by godzinami spierać się o modele wytwarzanej w XVIII wieku broni. O typy kabłąków ochraniających spusty są gotowi kruszyć kopie dowodząc, że jeden jest "oryginalniejszy" od drugiego. Z punktu widzenia kompletności zagadnienia i bronioznawstwa są to bardzo ważne aspekty. Dla osób postronny to są arkana, które kompletnie ich nie interesują. Podobnie chyba z tym doszukiwaniem się oryginalnych rozmów. Dla grona badaczy to gratka, dla mas (bez pejoratywnych konotacji tego słowa), to jest kompletnie nie ważne. Fakt, że mogą nabrać choć świadomości pewnych wydarzeń w danym regionie - związanych z naszą historią - jest bezcenną wartością.

_________________
http://www.facebook.com/33deligne


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sty 2014, o 14:58 
Offline
Roi de Baviere et de Wurtemberg
Roi de Baviere et de Wurtemberg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 22:11
Posty: 5130
Cytuj:
Nigdy mi przez myśl nie przeszło że tetralogia Maxa G. jest źródłem.

Tobie zapewne nie, ale wielu niestety tak. I nie trzeba daleko szukać. Tego typu "wypowiedzi" znajdziesz nawet na naszym forum...
Cytuj:
dla mas (bez pejoratywnych konotacji tego słowa), to jest kompletnie nie ważne.

I dlatego można im "wciskać ciemnotę"? Przecież to typowe"holywoodzkie" podejście. Nieważne, czy zgodne z prawdą, byle atrakcyjne...
Wskutek takiego przekazywania "historii" rodzą się mity i baśnie, nie mające żadnych podstaw historycznych... właśnie tego typu strony w internecie, który w obecnej epoce bezkrytycyzmu i konsupcji jest dla wielu alfą i omegą, przynoszą (oczywiście moim skromynm zdaniem), więcej szkody niż pożytku.
I nie chodzi mi wcale o zagłębianie się w szczegóły (vide: Twój przykład o modelach starej broni). Ale lepiej przekazać mniej, z pominięciem nieistotnych dla większości szczegółów, niż wymyślać dialogi i wydarzenia, które w ogóle nie miały miejsca...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sty 2014, o 16:18 
Offline
Soldat
Soldat

Dołączył(a): 8 sty 2014, o 00:11
Posty: 11
Przyznam się szczerze. że nie spodziewałem się takiej zagorzałej dyskusji.

Odnośnie twojego wcześniejszego posta Kamp, to myślę że faktycznie przedstawianie prawdziwych cytatów i anegdot było by lepsze, ale niekoniecznie ciekawsze. Widzę, że jesteś zwolennikiem twierdzenia, które niegdyś wypowiedział Józef Mackiewicz, że "tylko prawda jest ciekawa". Szanuję twoje zdanie. Jednak moim głównym celem jest zainteresowanie czytelnika opisywaną epoką, aby potem chciał się czegoś więcej dowiedzieć, sięgając po bardziej fachową lekturę (myślę, żeby na końcu każdego artykułu podawać bibliografię z takimi właśnie książkami). Nie wiem jak Max Gallo, ale ja zaznaczyłem, że opisywane dialogi są fikcyjne.

Odnośnie zaś twojego drugiego posta Kamp to ja też ubolewam nad tym, że styl jak to nazwałeś "hollywoodzki" dominuje w obecnych czasach. Nie ulega natomiast wątpliwości, że aby zachęcić młodych ludzi, podana forma musi być atrakcyjna (takich osób jak ty i reszta na tym forum jest naprawdę niewielu). Coraz bardziej podoba mi się natomiast styl pisania książek, jaki dominuje na przykład na Wyspach (tzw. styl anglosaski). Takie książki czyta się naprawdę z przyjemnością. Poza tym jako nauczyciel historii z wykształcenia, wiem po jaką formę dzisiejsza młodzież chętnie sięgnie, a na jaką nawet nie spojrzy (chyba, że z przymusu).

Odnośnie zaś twojego posta bonzo to widzę, ze załapałeś o co mi chodzi. Dzięki za miłe słowa.

Do wszystkich zaś pragnę napisać, że takie fikcyjne dialogi nie będą się pojawiać w każdym poście. Chciałbym żeby i tacy "starzy wyjadacze" ;) jak wy, mogli na moim blogu znaleźć coś interesującego dla siebie. Ciężkie zadanie przede mną ale wierzę, że mi się uda.

Następny post już w najbliższy poniedziałek. Również będzie dotyczył wydarzeń z epoki napoleońskiej. Pozdrawiam i dziękuję za to, że chciało się wam odpowiedzieć.

_________________
http://zapisane-w-kronikach.blogspot.com/ - Jak mówiono i pisano o Polsce i Polakach. Zapraszam!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sty 2014, o 18:16 
Offline
Roi de Baviere et de Wurtemberg
Roi de Baviere et de Wurtemberg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 22:11
Posty: 5130
Cytuj:
aby zachęcić młodych ludzi, podana forma musi być atrakcyjna

Jednym słowem, forma "lekka, łatwa i przyjemna"...
Przyznam, że takie "chodzenie na łatwiznę" odbiega dość znacznie od mojego pojmowania nauki. Ale to prawdopodobnie wynika z tego, że wiekowo jestem dużo bliżej
emerytury niż matury....


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL