Teraz jest 9 gru 2021, o 13:45

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 12 cze 2021, o 00:18 
Offline
Caporal
Caporal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 maja 2021, o 15:31
Posty: 34
Kolejne genialne źródło...w mojej ocenie instrukcja ta jest jednocześnie twardym dowodem na zapisy przepisu mundurowego z marca 1807 r., wypełnia pustkę jaką tworzyła kwestia umundurowania Artylerii Konnej i Weteranów i Inwalidów między przepisami 1807 i 1810 r. i jednocześnie jest zwiastunem przepisu mundurowego z 1810 r.,
Ja również uważam, że w zdaniu określającym mundury Strzelców Konnych najważniejszy jest jego drugi człon, który interpretuje jako potwierdzenie planów wprowadzenia w przyszłości zielonych mundurów, ponieważ:
"(...)których sprawunek zacznie się jak skoro o Epoce odmiany uwiadomione zostaną(...)"
czyli mundury pułki Strzelców zaczną szyć dopiero kiedy otrzymają konkretny termin wymiany z granatowych na zielone...
Natomiast zdania:
"(...)Pułki Ułanów zatrzymuią kolor granatowy(...)
oraz
"(...)Artyllerya Konna zostaie przy mundurze zielonym(...)
potwierdzają słuszność tej hipotezy.

_________________
"Rok 1809. Raszyn"
viewtopic.php?f=3&t=1765


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lip 2021, o 00:54 
Offline
Caporal
Caporal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 maja 2021, o 15:31
Posty: 34
Obrazek

Przedstawiam próbny fragment mapy do gry Rok 1809. Raszyn. Mapa wzorowana na mapach z epoki, w niektórych miejscach heksy określające ten sam teren nieco się różnią, ale jest to wersja testowa, gdzie chciałem pokazać różne możliwe rozwiązania. Przyznam szczerze, że grafik wykonał kawał niesamowitej pracy i jestem zachwycony tą "kreską". Skoro mowa o mapie, to nie byłbym sobą gdybym nie dołączył krótkiego komentarza o materiale źródłowym, a także topografii ówczesnego pola bitwy...
Powyższy fragment, a niebawem całość mapy powstaje w oparciu o następujące źródła:

http://agadd2.home.net.pl/metrykalia/40 ... _523-1.jpg

Plan de la Bataille de Raszyn opracowany przez oficerów wojsk inżynieryjnych Księstwa Warszawskiego pod przewodnictwem Francuza w służbie polskiej Jean-Baptiste de Grandville Mallet. Mapa ta należy do zbioru 24  planów kampanii polsko-austriackiej. Pan dr Marcin Ochman w swojej rozprawie doktorskiej pt. "Polski Korpus Inżynierów Wojskowych w latach 1807-1831" podaje, iż z dużym prawdopodobieństwem można przypuścić, że zbiór tych planów miał być przesłany w darze samemu Napoleonowi, znawcy i kolekcjonerowi map. Możliwe jest również, że mapy miały zostać osobiście wręczone Napoleonowi przez ks. Poniatowskiego, udającego się w 1811 r. do Paryża.
Mapa ta jest bodaj najciekawszym przedmiotem analizy, nie tylko dlatego, że powstała najprawdopodobniej w 1810 r. i nakreślona została przez czynnych żołnierzy armii Księstwa Warszawskiego, ale również dlatego, że na mapie naniesione są pozycje obu armii. Pozycje te różnią się nieco od opisów pamiętnikarskich, więc tym bardziej zasługuje na wnikliwą analizę...

https://polona.pl/item/plan-okolic-wars ... o:metadata

mapa przygotowana przez oficerów Kwatermistrzostwa Generalnego, którzy niezbędne pomiary wykonać mieli w 1820 r. Mapa jest bardziej przejrzysta, a co najważniejsze ogólne usytuowanie terenu i wiosek odpowiada mapie dóbr Falenty z 1801 r., więc zachodzi przypuszczenie, iż teren ten nie zmienił się w znaczący sposób od dnia bitwy do momentu wzięcia przez inżynierów miar do skreślenia mapy ok. 11 lat po bitwie i dlatego również stanowi ciekawe źródło. 

http://maps.mapywig.org/m/German_maps/s ... _13_D3.jpg

mapa Spezialkarte von Südpreußen (Mapa specjalna Prus Południowych) powstała w latach 1802-1803. Z uwagi na jej dość dużą skalę stanowiła raczej materiał porównawczy, jednak świetnie na tej mapie widać, że "mała struga bez nazwiska"  przepływająca przez Raszyn kończy swój bieg zaraz za Dawidami. Pisał o tym hr. Sołtyk:

"(...) Mógł wówczas arcyksiąże obejść łatwo lewe skrzydło polskie, którego Rawka nie broniła już dostatecznie powyżej Jaworowa, lecz tego nie uczynił. Według prawideł sztuki wojennej, początkowo wódz austryacki powinien był ukazać Poniatowskiemu tylko swoją przednią straż, zatrzymując główny swój korpus na skraju lasów; powinien był nadto odłożyć walkę do następnego dnia, starać się obejść lewe skrzydło polskie, zaatakować jednocześnie centrum. Poniatowski byłby wówczas zmuszony do szybkiego odwrotu ku Warszawie, co przedstawiało niemałe niebezpieczeństwo na równinie gliniastej, rozmokłej wskutek odwilży. Byłby dalej prawdopodobnie zmuszony zostawić swoją artyleryę w grzązkich trzęsawiskach (...)" 
R. Sołtyk, Kampania 1809 r., Raport o działalności armii pozostającej pod rozkazami ks. J. Poniatowskiego podczas kampanii 1809 r., Warszawa 1906,  str. 63

Jako ciekawostkę podaje informację o rzeczce przepływającej przez Raszyn, która doczekała się w różnych pamiętnikach i opracowaniach co najmniej kilku różnych nazw (m.in. hr. Sołtyk nazywa ją Rawką) a tymczasem w wykazie inwentarza dóbr Falenty z 1844 r. nr 172 pod nazwą "Wyrok Adjudykacyjny Dóbr Falenty i innych z przyległościami w powiecie i Okręgu Warszawskim Guberni Warszawskiej położonych" znaleźć można taki opis:

"(...) Przez dobra te przepływa mała struga bez nazwiska, która tworzy trzy duże stawy i kilka sadzawek, gdzie gospodarstwo rybne w znacznym stopniu rozpoczęte (...)"
H. Kaszuba, Dzieje Raszyna i Falent, Raszyn 2015, str. 382

na koniec mapa Dóbr Falenty, powstała w 1801 r. jako plan kolonizacji po podziale gruntów chłopskich, opublikowana w opracowaniu Pani Honoraty Kaszuby, Dzieje Raszyna i Falent, Raszyn 2015. Niestety pomimo najszczerszych chęci nie znalazłem jej w formie elektronicznej i niestety nie mogę jej zamieścić.
Mapa dóbr Falenty równie ciekawa co poprzednie, a może nawet bardziej... Przede wszystkim dlatego, że  dostarcza nam niezwykle ciekawych informacji o rodzaju terenu po jakim manewrowały wojska w dniu bitwy. Otóż na mapie praktycznie cała powierzchnia równin między Janczewicami, Falentami a Jaworową oraz między Jankami, Wypędami i Michałowicami oznaczona jest jako pola uprawne, zarówno chłopskie jak i dworskie, co potwierdza dodatkowo wypis z Inwentarza dóbr Falenty z 1844 r. nr 172, gdzie znajdziemy opis:

"(...) Pola są pomorgowane, gleba żytnia klasy pierwszej i drugiej, gospodarstwo czteropolowe (...)"
H. Kaszuba, Dzieje Raszyna i Falent, Raszyn 2015, str. 382

Jest to o tyle istotne, iż pola uprawne najprawdopodobniej pozbawione były warstwy wierzchniej gleby, czyli w okresie odwilży i roztopów bardziej niż inne tereny podatne były na kumulację wody i tworzenie się słynnego już w tym okresie "polskiego błota", bo jak pisał J.U Niemcewicz:

"(...) nadzwyczajna bowiem roku tego zima, na pozór twardego kamienia ziemię zmarzłą trzymała, przy końcu marca mrozy tęgie, gęstą krę pędziły przez Wisłę i dziś dziewiątego kwietnia wszystko okryte lodem i śniegiem (...)"
J.U Niemcewicz, Pamiętniki Jana Ursyna Niemcewicz 1811-1820, Poznań 1871 r., str. 19

natomiast już 18 kwietnia Antoni Białkowski w takich okolicznościach opisywał poranek:

"(...) Tak jak inne kompanie dostałem dyzlokacye obszerne, sam dostałem kwaterę u jakiegoś poczciwego obywatela, który, chcąc uprzyjemnić chwile wypoczynku, zaproponował mi, że ponieważ kwiecień jest tak ciepły, że go można za maj przyjąć, przeto będziemy jedli śniadanie w ogrodzie, w szpalerze (...)"
A. Białkowski, Pamiętniki starego żołnierza 1806-1814, Warszawa 1903, str. 86

a więc tak znaczna zmiana pogody musiała spowodować odwilż i rozszerzenie się bagnistych terenów w rejonie Raszyna, a także pogorszenie się i tak fatalnych już dróg w Księstwie o czym wspomina wielu pamiętnikarzy:

"(...) Z jedenastu tych dróg żadna nie była wysypana żwirem, ani w jakikolwiek inny sposób utrzymana: stan ich zmieniał się względnie do pory roku. Łatwe do przebycia w zimie i w lecie, w porze deszczowej tonęły w grzązkiem błocie (...) Zresztą w Polsce różnica między traktem a drogą boczną polegała jedynie na szerokości. Rzeki stanowiły wielka zaporę w podróży; rzadko przebywano je przez mosty zwykłe lub pontonowe a prawie zawsze na promach lub łodziach (...)"
R. Sołtyk, Kampania 1809 r., Raport o działalności armii pozostającej pod rozkazami ks. J. Poniatowskiego podczas kampanii 1809 r., Warszawa 1906,  str. 46-47

Takim oto był teren, na którym przyszło się potykać się młodej polskiej armii z wypróbowanymi w bojach austriakami, jak to określił ks. Poniatowski w odezwie do Rządu i obywateli "Czynności Wojenne w Księstwie Warszawskim, od rozpoczęcia wojny do dnia 28 Kwietnia 1809 r.":

"(...) Z ukontentowaniem zapewne każdy Polak usłyszy, że świeży i po większej części pierwszy raz dopiero do boju prowadzony żołnierz zrównał się z najdoświadczeńszemi wojownikami (...)
Rys historyczny kampanii odbytej w roku 1809 w Księstwie Warszawskiem pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego, nakładem Jana Konstantego Żupańskiego, Poznań 1869

 i co później powtórzył hr. Sołtyk, znając zapewne ten dokument:

"(...) jeśli weźmiemy nadto pod uwagę okoliczność, że armia Ferdynanda składała się z wypróbowanych w bojach weteranów,a wojsko Poniatowskiego było — rzec można— wojskiem rekrutów, którzy nigdy ognia nie widzieli—należy podziwiać tembardziej okazaną przez Polaków waleczność (...)"
R. Sołtyk, Kampania 1809 r. Raport o działalności armii pozostającej pod rozkazami ks. J. Poniatowskiego podczas kampanii 1809 r., Warszawa 1906, str. 66

Ale czy faktycznie tak było? Czy pułki austriackie aż tak bardzo przewyższały wartością bojową pułki polskie? Czy może jednak opisy te nacechowane są pewnego rodzaju kokieterią?
O tym w następnym wpisie...

_________________
"Rok 1809. Raszyn"
viewtopic.php?f=3&t=1765


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lip 2021, o 16:36 
Offline
Soldat
Soldat
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 cze 2021, o 17:06
Posty: 16
...odnośnie pewnych cieków wodnych warto by było zajrzeć do pracy Grzelaka (imię gdzieś mi umknęło z pamięci, ale jeśli potrzeba poszukam) który wykonał współczesne badania topograficzne i odwierty glebowe. Po dawnych stawach zostają osady mułów, podobnie po zmeliorowanych bądź przesuniętych sztucznie korytach małych rzek. Za Jaworową (Jaworowem) takie cieki i stawy zostały odkryte przy współczesnych pracach budowlanych, więc to "...obejście..." wcale by takie łatwe nie było i Ferdynand mógłby tam ugrzęznąć. Las - dziś to jedynie resztki - w Kabatach również był przeszkodą.
Czekam na grę, gdyż uwielbiam myślenie nad mapą.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 lip 2021, o 00:41 
Offline
Caporal
Caporal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 maja 2021, o 15:31
Posty: 34
Dziękuję serdecznie za informację o pracy Czesława Grzelaka. Nie wiedziałem o jej istnieniu i mam nadzieję, że uda mi się ją odszukać. Wrócę jeszcze krótko do tematu...Otóż analizując mapę rejonu Raszyna z 1783 r. o nazwie "Okolica Warszawy w diametrze piąciu mil" widać, że pomiędzy Raszynem a Jaworowem i Dawidami nie ma żadnego cieku wodnego

Obrazek

Na zamieszczonej w poprzednim poście pruskiej mapie z lat 1802-1803 pojawia się już przedmiotowy ciek wodny, jednak wyraźnie kończy swój bieg tuż za Dawidami.

Obrazek

Natomiast już na mapie Kwatermistrzostwa Generalnego z 1820 r. jest on doskonale widoczny i prowadzi aż do rozległego zbiornika wodnego w rejonie Jeziorek. Widoczne są charakterystyczne, jednolite i proste brzegi przypominające bardziej kanał melioracyjny niż nizinną rzeczkę. Może to sugerować, iż dokonano regulacji koryta, być może pod kątem powstających w rejonie gospodarstw rybnych.

Obrazek

Nieregularny charakter koryta tego cieku wodnego na mapie z 1810 r. sugerowałby, że regulacji dokonano w okresie pomiędzy 1810 a 1820 r., ale to tylko hipoteza...Jednak chyba najciekawszą kwestią jest brak w ogóle tego cieku wodnego na mapie z 1783 r. Kompletnie nie znam się na naturalnym procesie tworzenia się dopływów rzek itd., ale być może pojawienie się tego cieku wodnego na późniejszych mapach może sugerować jego sztuczne pochodzenie...Liczę, że uda mi się odnaleźć pracę Pana Czesława Grzelaka i że rzuci ona nowe światło na ten temat...

_________________
"Rok 1809. Raszyn"
viewtopic.php?f=3&t=1765


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 lip 2021, o 15:47 
Offline
Soldat
Soldat
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 cze 2021, o 17:06
Posty: 16
...myślę, iż sztuczne cieki typu kanał i tama do powstania stawów musiały brać początek w czymś naturalnym. Np. o tym, iż były stawy i potoczek przy folwarku okęckim - czyli okolice dzisiejszego szpitala na Banacha dowiedzieliśmy się w czasie budowy fundamentów pod pawilony pediatryczne. A "...nadzienie..." góry gliny i błota czyli kula armatnia, pełna 12 - funtowa również "...wyszła...". Przypuszczam, że pochodzi z okresu wojny polsko-rosyjskiej 1830/31. Może starsza.
Życzę powodzenia w pracy nad grą.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 sie 2021, o 02:40 
Offline
Caporal
Caporal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 maja 2021, o 15:31
Posty: 34
Dziękuję serdecznie za dobre słowo :)
A tymczasem...
"(...) Z ukontentowaniem zapewne każdy Polak usłyszy, że świeży i powiększej części pierwszy raz dopiero do boju prowadzony żołnierz zrównał się z najdoświadczeńszemi wojownikami (...)"

Słowa te spisane przez księcia Józefa Poniatowskiego w odezwie do Narodu i Rządu datowane na 28 kwietnia 1809 r. wryły się dość głęboko w świadomość i wyobrażenie ówczesnych oraz późniejszych historyków i badaczy kampanii 1809 r., ponieważ ich parafrazę można odnaleźć w większości pamiętników, opracowań czy dyskusji.
W artykule tym postaram się dowieść, iż słów tych nie powinno się brać dosłownie, bo były one z pewnością pochwałą "młodego wojska", ale przybrały jednak formę fałszywej skromności. Na dowód tego przedstawię krótką analizę szlaku bojowego polskich pułków w kampanii 1807 r. biorących później udział w kampanii przeciw Austriakom w 1809 r.
Tytułem wstępu....Przełom lat 1806/1807 zaowocował powstaniem nowej armii polskiej. Jednak niesłychanie krótki czas między jej sformowaniem, a wyruszeniem w pole, trudności finansowe i braki zaopatrzeniowe odcisnęły piętno na poziomie jej wartości bojowej. Jak pisał ks. Poniatowski do Fryderyka Augusta:

"(...) Ile występowało ludzi i ledwie w połowie okryć zdołano, tyle występowało natychmiast w pole. Liczbę występujących zmniejszała powoli wojna, a bardziej ucieczka i choroba, co inaczej być nie mogło albowiem wielu z nich przechodząc nagle od pługa lub warsztatu do rzemiosła wojskowego bez pewnego, który czas tylko utworzy namysłu, gwałtownie wewnątrz wzruszonych i o rozpacz przyprawionych, musiało albo pierwszą przedsięwziąć, albo drugiej podlegnąć. (...)"
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 51

gen. Fiszer do gen. Dąbrowskiego:
 "(....) ostrzegam Generała, że nie żołnierzy, lecz chłopów, którzy broni jeszcze w ręku nie mieli i najmniejszych początków nie znają musztry - przyprowadzę (...)"
J. Staszewski, Kaliski wysiłek zbrojny 1806 - 1813, Kalisz 1931, str. 30

oraz 
"(...) bataljony z regimentu 5 i 6 są ubrane i po większej części obute, bataljony z regimentu7 zaś i 8 w części tylko są ubrane i boso maszerują; a gdy broń dopieroteraz w marszu odbierają niepodobne, aby najmniejsze początki znalimusztry. Z tem wszystkiem maszeruje podług odebranego ordynansu, a doministra wojennego piszę, aby mi w drodze, lub na miejscu brakującą broń,lederwerki i inne rekwizyta jako to płaszcze dla unteroficerów i grenadyerów, bębny, wozy bataljonowe i amunicyjne wydać kazał (...)”  
J. Staszewski, Kaliski wysiłek zbrojny 1806 - 1813, Kalisz 1931, str. 31

Gen. Zajączek 23 stycznia lustrował jeden z batalionów kaliskich i taki pozostawił  jego opis:
"(...) Widziałem ten batalion, i żołnierz który go składa nie może być rozsądnie użytym w tym momencie wojny. Siła batalionu tego jest 870 głów. Ubiór jego ani żołnierski, ani wygodny; spodnie różnego koloru, mało który z halsztukiem, jedna mała część w nieszykownych kaszkietach, drudzy w swoich czapkach i kapeluszach. Ludzie zupełnie surowi, broń dostali dopiero od 3 dni i tylko 500 sztuk na cały batalion. Lederwerku żadnego, bębnów nie mają, słowem nie są w stanie pokazać się przystojnie, ani być umieszczeni w liczbie wojska czynnego (...)".
J. Staszewski, Kaliski wysiłek zbrojny 1806 - 1813, Kalisz 1931, str. 32

Tymczasem gen. Dąbrowski wiedział, że Napoleon oczekuje od pułków polskich jak najszybszego wymarszu, więc nie chcąc tracić ani chwili tak polecał ppłk. Biernackiemu,
organizującemu pułki w woj. kaliskim:
"(...)  wszystkie regimenta powinny się równieprędko formować nie okazując pretensji żadnemu. Znając WPana patriotyzm, jestem pewny, że dopomagać będziesz wszystkim organizatorom, abynie tylko regiment jego, ale i wszystkie korpusy jak najprędzej gotowe byłydo boju (...) Broń WPan będzieszmiał dostarczoną. Tymczasem ubieraj i ucz swoich żołnierzy w marszu (...) "
J. Staszewski, Kaliski wysiłek zbrojny 1806 - 1813, Kalisz 1931, str. 24

Pomimo tych trudnych okoliczności nie ustawał zapał organizatorów i młodych żołnierzy. Marszałek Davout tak oto opisywał rozwój wypadków w Łęczycy, gdzie formował się 9 pp przemianowany później na 3 pp Legii Warszawskiej:
"(...) Większa część żołnierzy jest już umundurowana (...) Ludzie są ćwiczeni dwa razy dziennie, i w krótkim czasie widać ich dobre chęci (...)"
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 25

7 lutego 1807 r. oba bataliony tego pułku na dziedzińcu Pałacu Saskiego opisano w prasie:
"(...) bataliony czyniły obroty woienne z zadziwiającą w tak krótkim czasie zręcznością, a tym samym przynoszącą zaszczyt naczelnikom i oficerom onychże, patrzących zaś rodaków napełniaiącą niewymowną radością (...)"
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 25

także pułki kaliskie nie ustawały w ćwiczeniu musztry jak pisał organizator 7 pp Kacper Miaskowski (pułk ten stał się później częścią składową 8 pp Legii Kaliskiej) :
"(...) w zwrotach bywaią codzień ćwiczeni (...)"
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 22

o 2 pp. Legii Warszawskiej po manewrach na Pradze, które odbyły się 26 marca 1807 r.:
"(...) Piechota dawała ognia linią, tworzyła kolumny i rozwiiała się, odmieniała dyrekcyą, szła do szturmu z nadstawionemi bagnetami (...) Widok ten, iaki woysko nasze wystawiło dnia wczorayszego, przekonał wszystkich licznie zgromadzonych, iż żołnierz tylko maiący walczyć w obronie oyczyzny swoiey lub dla iey chwały, może się w tak krótkim czasie tak wyćwiczyć (...)"
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 22

Ten telegraficzny skrót pozwala pojąć skalę trudności jakich doświadczyli w okresie formowania zarówno organizatorzy pułków, jak i młodzi rekruci. Po nader krótkim okresie formowania i jeszcze krótszym okresie szkolenia, które często odbywało się w marszu na wyznaczone pozycje, wypadło stanąć młodemu wojsku polskiemu oko w oko z nieprzyjacielem.
Analizując szlak bojowy polskich pułków w kampanii 1807 r. z oczywistych względów skupiłem się na pułkach, które biły się w kwietniu 1809 r. pod Raszynem,
a więc pułki: 1, 2, 3, 6 i 8. 
Rozkazem Napoleona z dnia 1 marca 1807 r. gen. Zajączek objął dowództwo nad Korpusem Obserwacyjnym, którego zadaniem była osłona leży zimowych Wielkiej Armii, wypełnienie luki pomiędzy korpusami marszałków Davouta i Masseny, a także zabezpieczenie komunikacji między kwaterą Napoleona a Warszawą. W skład tego korpusu weszły prawie wszystkie pułki walczące 2 lata później pod Raszynem, a mianowicie pułki 1 i 3 z Legii Warszawskiej oraz pułki 6 i 8 z Legii Kaliskiej (podaję tutaj numerację ostateczną pułków, ponieważ w trakcie kampanii 1807 r. i w okresie reorganizacji skład i nazwy pułków ulegały zmianom, szczególnie pułków kaliskich).  
Naprzeciw naszych młodych pułków nad Omulwią stały wojska rosyjskie składające się z kilku pułków Kozaków wspartych pułkiem huzarów i pułkiem jegrów. Wojskiem tym komenderował doświadczony ataman Płatow. Kampania nad Omulwią była rzeczywistym chrztem bojowym polskich pułków (pułki Legii Kaliskiej przed przybyciem nad Omulew stanowiły część wojsk operujących pod Grudziądzem, jednak ich rola ograniczała się wówczas raczej do blokowania twierdzy niż do regularnego szturmu), który okazał się niezwykle trudny, bo przeciwnik w wielu potyczkach pokazał swoje wysokie wyszkolenie i doświadczenie. Ponadto w okresie walk nad Omulwią pułki nasze cierpiały nie tylko w toku walki, ale również z powodu ustawicznych problemów z zaopatrzeniem:

"(...) Już trzeci dzień jak żołnierz nie dostając mięsa i chleba albo broń rzuca i idzie gdzie głód go pędzi, albo zalega szpitale (...)"
gen. Zajączek w liście z dnia 27 kwietnia 1807 r. do Wybickiego
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 46

Pomimo porażek m.in. w nocy z 18 na 19 marca podjazd złożony ze 100 kawalerzystów z 1 psk. i 100 piechurów z 3 pp Legii Kaliskiej został doszczętnie rozbity przez Kozaków koło Jedwabna, którzy następnie przekroczyli rzekę Omulew i zaatakowali posterunki polskie. Gdyby nie odsiecz po wodzą płk. Godebskiego atak Kozaków udałby się w pełni. Podobnych potyczek było więcej i chociaż ich finał często nie był pomyślny dla wojska polskiego to z pewnością w toku tych walk młody polski żołnierz nabierał wprawy w manewrowaniu w polu, obywał się z walką i nabierał odporności na trudy kampanii jak to określił gen. Zajączek:
"(...) nowy żołnierz polski co dzień bardziey oswaia się z niebezpieczeństwem, a officer coraz wiecey zdatności nabywa (...)"
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 46

czy ppłk. Jan Krukowiecki, który poprowadził odsiecz pododdziałowi 1 pp Legii Warszawskiej walczącemu pod młynem w Przeganiskach i któremu walczyć przyszło z Kozakami, których część zsiadła z koni i gęsto ostrzeliwała polską piechotę:
"(...) Widząc te przygotowania nieprzyjacielskie, a nie będąc pewnym, że oddział móy nie zupełnie ieszcze w obrotach woiennych wyćwiczony, potrafi czworogranem cofać się (...) zwinąłem moy czworogran w kolumnę ściśniętą i zrobiwszy front na cztery strony, za zbliżeniem się nieprzyjacielskich liniów, wysłałem ku każdey ochotników dla wstrzymania natarczywości attakuiących (...)"

Oddział ten odparł trzy ataki, a ppłk Krukowiecki tak oto opisał swoich żołnierzy:
"(...) Żołnierz z naylepszą wolą pełnił swą powinność, i gdybym pozwolił tym wszystkim iść na ochotnika, którzy tego żądali, nie miałbym był, tylko samych ochotników (...)"
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 47

Działania 1 pp Legii Warszawskiej biorącego udział m.in. w potyczce pod Wałami w dniu 5 maja, tak opisywał gen. Fiszer:
"(...) piechota nasza manewrowała jak na placu musztry (...)"
 B. Gembarzewski, Wojsko Polskie Księstwo Warszawskie: 1807-1814, Oświęcim 2020, str. 61

Ze składu polskiej armii walczącej pod Raszynem pozostał nam jeszcze 2 pp, który należał do Legii Warszawskiej. Pierwsze doświadczenia bojowe zdobywał pod Grudziądzem (II batalion  pułku) i broniąc linii Bugu i Narwi (I batalion pułku). II batalion pułku pod dowództwem ppłk. Franciszka Żymirskiego pod Grudziądz wymaszerował w kwietniu 1807 r. i nie musiał długo czekać by znaleźć wiele okazji do sprawdzenia się w boju. 7 maja batalion Żymirskiego zniszczył stanowiska wrogiej artylerii usytuowane na przedpolu twierdzy, a 13 maja: tak oto opisywał zdarzenia jeden z oficerów batalionu:
"(...) Pikiety nasze raz wraz ucierają się z Prusakami we dnie, bo na noc ściągają ie oblężeni do twierdzy (...) Nasi woltyżerowie sprzątają zręcznie z tego świata Prusaków. Niedawno byliśmy nocą pod samą twierdzą, baterye rozkopaliśmy, zabraliśmy bydło i konie ze wsi Neidorf należącej do twierdzy, przy czym ani jednego człowieka nie straciliśmy (...)"
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 43

oraz 

"(...) o godzinie 1wszey w nocy, ogień armatni ustał, a nieprzyjaciel uczynił wycieczkę na prawe skrzydło nasze, to iest na stronę pracujących, i z taką natarczywością wpadł w 700 przeszło ludzi na garstkę znayduiących się w tymże punkcie Bergów i Polaków, iż nie wszyscy ludzie nasi zdążyli zdążyli broń swoią, którą na plecach przewieszoną mieli nagotować, a gardząc niebezpieczeństwem, na które narażeni byli, woleli łopatkami w ręku bronić całodzienney pracy swoiey (...)"
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 43

Bataliony polskie kończące swą służbę pod Grudziądzem otrzymały następującą oceną od francuskiego gen. Rouyera:
"(...) postępowanie oficerów, podoficerów i żołnierzy godne jest pochwały, wszyscy bowiem odbywali służbę gorliwie, czynnie i mężnie (...)"
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 44

I batalion 2 Pułku Piechoty walczył w ramach zgrupowania mającego bronić linii Bugu i Narwii. Batalion wziął udział w walkach o redutę sypaną przez wojska rosyjskie naprzeciw Serocka. Wartość bojową młodego żołnierza polskiego wyraził w krótkich słowach dowodzący zgrupowaniem wojskowy Gubernator Warszawy gen. Jean Lemarois:
"(...) walczył jak zwykłe regimenta francuskie (...)"
A. Paczuski, Wojsko Księstwa Warszawskiego, Piechota Gwardie Narodowe Weterani, Tom I, Warszawa 2014, str. 47

Pierwsze dni lipca 1807 r., już po zawarciu rozejmu, kiedy pułki staneły kwaterami w okolicach Suwałek, przyniosły taki opis gen. Fiszera:
"(...) co dzień musztrują kompanie w miejscach, gdzie stoją a co tydzień schodzą się dwa razy do sztabu swych pułków na musztrę batalionami (...)"
J. Staszewski, Wojsko Polskie na Pomorzu w roku 1807, Oświęcim 2020, str. 197

W okresie pokoju po kampanii 1807 r. armia Księstwa Warszawskiego przeszła zmiany organizacyjne. Rozwiązano pospolite ruszenie i inne oddziały ochotnicze nie mieszczące się w etacie armii. Także kompanie strzelców pieszych zostały rozformowane, a żołnierzy i oficerów wcielono do pułków piechoty. Strzelców kaliskich wcielono do pułków Legii Warszawskiej, głównie 3 pp, a strzelców płockich do 5 pp i 6 pp. W związku z tymi zmianami, a także zapewne dzięki powrotowi części żołnierzy z lazaretów i dzięki ogłoszonemu pardonowi dla dezerterów stany osobowe pułków między zakończeniem kampanii 1807 r. a działaniami zbrojnymi w 1809 r. nieznacznie wzrosły, chociaż nadal w większości pułków do pełnego stanu etatowego brakowało po kilkuset  żołnierzy!!! Najważniejsze jednak jest to, że na polach pod Raszynem po większej części pułki piechoty składały się z żołnierzy, którzy służbę zaczęli na przełomie lat 1806/1807 i mieli za sobą kampanię 1807 r.
W okresie tym pomimo nadal trudnych warunków zarówno bytowych na kwaterach, finansowych, bo żołnierz często nadal pozostawał niepłatny i materiałowych, bo nadal brakowało sprawnej broni czy oporządzenia to kontynuowany był proces szkolenia. Polskie pułki brały udział w licznych przeglądach i manewrach z pułkami francuskimi, które odbyły się m. in. 8 września 1807 r. na polu elekcyjnym na Woli, gdzie 16 batalionów piechoty polskiej i francuskiej zostało podzielonych na dwie dywizję. Jedną dowodził ks. Poniatowski, a drugą jeden z trzech "nieśmiertelnych", bohater spod Auerstädt, gen. Morand. Jak widać pułki piechoty bijące się pod Raszynem, w kampanii 1807 r., znalazły wiele okazji do tego by poznać i wyrobić się odrobinę w rzemiośle wojskowym i chociaż płk Paszkowski, chwalący polski pododdział po jednej z potyczek, w której przebił się z okrążenia, podsumowując swój raport napisał:

"(...) Nie są to wprawdzie wielkie rzeczy, ale to pewna, że z małych rodzą się wielkie (...)"

Słowa te, niemal prorocze, znalazły potwierdzenie w kampanii 1809 r. na polach Raszyna, Radzymina, Grochowa, Góry, Sandomierza, Zamościa...

_________________
"Rok 1809. Raszyn"
viewtopic.php?f=3&t=1765


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 sie 2021, o 08:30 
Offline
Caporal
Caporal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 maja 2021, o 15:31
Posty: 34
Obrazek

Zmieniliśmy odrobinę odcień terenów podmokłych, ta szarość bardziej do mnie przemawia...a w ramach ciekawostki jeden z etapów powstawania żetonu...

Obrazek

_________________
"Rok 1809. Raszyn"
viewtopic.php?f=3&t=1765


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 sie 2021, o 16:41 
Offline
Soldat
Soldat
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 cze 2021, o 17:06
Posty: 16
...a ja się zastanawiam, gdzie był ów spichlerz przy drodze do Puchał. Musiał stać na w miarę suchym gruncie, albo nieopodal młyna.
Pozdrowienia i trzymam kciuki za cały projekt.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 sie 2021, o 17:32 
Offline
Roi de Portugal et duc de Fuengirola
Roi de Portugal et duc de Fuengirola
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lut 2010, o 10:36
Posty: 220
Witam!
To oczywiście drobiazgi, ale patrząc na wcześniejsze projekty żetonów mogą być widoczne. Pas ładownicy powinien leżeć na wierzchu, a pendent do tasaka pod spodem. Na rysunkach Rudolf von Ottenfeld'a pendent jest też wyraźnie węższy.

Pozdrawiam i kibicuję
Piotrek


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 sie 2021, o 00:59 
Offline
Caporal
Caporal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 maja 2021, o 15:31
Posty: 34
Dziamgot napisał(a):
...a ja się zastanawiam, gdzie był ów spichlerz przy drodze do Puchał. Musiał stać na w miarę suchym gruncie, albo nieopodal młyna.
Pozdrowienia i trzymam kciuki za cały projekt.


W jednym z opisów bitwy znalazłem opis usytuowania tego spichlerza i pamiętam, że była tam mowa, o tym, że stał on w zasadzie na środku drogi, która okalała go z obu stron i potwierdza to mapa z 1810 r.

Pitrek napisał(a):
Witam!
To oczywiście drobiazgi, ale patrząc na wcześniejsze projekty żetonów mogą być widoczne. Pas ładownicy powinien leżeć na wierzchu, a pendent do tasaka pod spodem. Na rysunkach Rudolf von Ottenfeld'a pendent jest też wyraźnie węższy.

Pozdrawiam i kibicuję
Piotrek


Dziękuję serdecznie za informację. Przyznam, że nie zwróciłem na to uwagi...bardziej na mankiet wycięty prosto, a nie spiczasto. Zaraz przekażę rysunek i uwagi mojemu grafikowi...

_________________
"Rok 1809. Raszyn"
viewtopic.php?f=3&t=1765


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL