Teraz jest 24 paź 2020, o 11:23

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 9 lut 2010, o 03:49 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika rafalm


Cytuj:
Drugi ze ludnosc hiszpanska traktowala ich bardziej tolerancyjnie i okazywala wiecej sympatii niz pozostalym zolnerzom armii napoleonskiej w Hiszpanii.


Aleś Gipsy uparty :oops: A ja, tak jak napisałem, spotkałem się z czymś odwrotnym w pamiętnikach. Tak że ciekawy jestem jak mi teraz udowodnisz, że kanonem było lepsze traktowanie Polaków niż inne nacje, przez Hiszpanów :?:


Cytuj:
Przeznaczeniem wiezniow byl archipelag Balearus, rozrzucony lancuch czterech glownych wysp (Ibiza, Formentera, Majorca i Minorca) ulokowanych w zachodniej czesci Morza Srodziemnego, kilka kilometrow od Polwyspu Iberyjskiego......


Z tego fragmentu wcale nie wynika, że na Formenterze przebywali jeńcy wojenni, ale że jest to jedna z wysp archipelagu Balearów. Dla mnie jednak bardziej wiarygodne są wspomnienia Broekerego, który kilka lat spędził "rzut beretem" od Formentery i był na tej wyspie, a który jak pisałem utrzymuje, iż Formentera była bezludna. huh.gif

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 03:50 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Zenobi

Może włączę sie do dyskusji na temat traktowania jeńców-Polaków, ale najpierw pozwólcie na małą kropkę nad "i". Mówiąc inaczej: Eureka! Wydaje mi się, że mam dowód we wiadomej sprawie. Juliusz Falkowski, Obrazy z życia kilku ostatnich pokoleń w Polsce, Poznań 1882, t. II, s. 243: "Murat niewiele miał wojska pod ręką, kazał jednak dwom szwadronom Krasińskiego szarżować na lud (...). I jeszcze przypis do tej informacji: "W rozkazie dziennym z 26 czerwca 1808 r. Napoleon chwali ich waleczność wtej okoliczności". Co Wy na to? A może ktoś ma dostęp do tego rozkazu dziennego. Myślę, że jego tekst też można by uznać za opinię o Polakach pod Napoleonem. I jeszcze szczypta ironii - ciekawe, dlaczego szwoleżerowie wstydzili się tych pochwał Napoleona i budowali mit szlachetności wobec Hiszpanów? Pozdr. Zenobi.

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 03:51 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Castiglionr

Cytuj:
"Murat niewiele miał wojska pod ręką, kazał jednak dwom szwadronom Krasińskiego szarżować na lud (...).


Zenobi, a skąd pomysł, że Krasiński był wtedy w Madrycie? Że o Falkowskim nie wspomnę...

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 03:52 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Misza

Cytuj:
Cytuj:
"Murat niewiele miał wojska pod ręką, kazał jednak dwom szwadronom Krasińskiego szarżować na lud (...).


Zenobi, a skąd pomysł, że Krasiński był wtedy w Madrycie?


Po prostu kolejna bardzo wątpliwa i naciągana poszlaka :(

"... strzelcy konni gwardyi i Mameluki, przerzynajac sie przez miasto ku Muratowi i naszym koszarom, musieli gdzieniegdzie użyć oręża, a my nie dobyliśmy go nigdzie"

Marian Barandys "Kozietulski i inni" tom I str 160, a fragment to wspomnienia Wincentego Mikułowskiego. Ciekawy jestem dlaczego twoje rewelacje mają być bardziej wiarygodne niż ten fragment wspomnień uczestnika tych dni :?:

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 03:55 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Castiglione


Cytuj:
W tym kontekście nie wiem,czy sprawa nie dojrzała do otwarcia nowego tematu pod hasłem "2 maja w Madrycie"?



Ale taki temat już jest: Zobacz

Zbierz więc może w całość te wszystkie swoje rewelacje i proponuję właśnie tam kontynuować temat.
A przy okazji, co do tego zabitego ponoć w Madrycie szwoleżera. Według moich danych pierwszych kilku szwoleżerów zarżneli hiszpańscy chłopi na kwaterach, a pierwsze straty bojowe miały miejsce pod Medina del Rio Seco i Burgos. Nic nie słyszałem o śmierci któregoś w Madrycie. Ponadto trudno mi trochę uwierzyć, by Bielecki, który przekopał się przez Registre-Matricule nie zauważył tak doniosłego faktu, jak śmierć któregoś z lekkokonnych w czasie Dos de Mayo.

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:25 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Duroc

Cytuj:
skąd pomysł, że Krasiński był wtedy w Madrycie?

Panowie myślę, że w tym przypadku może to być po prostu przenośnia: "dwóm szwadronom Krasińskiego" w znaczeniu "pułku Krasińskiego" a nie "pod dowództwem Krasińskiego"...
Z drugiej strony sam fakt pochwały Napoleona nie musi jeszcze oznaczać bezpośredniego udziału szwoleżerów w walkach, lecz odnosić się do ogólnej ich postawy w tych dniach (np. zachowania dyscypliny, karności itp...)
Spór jak sądzę nie do rozstrzygnięcia... :|
Pozdr

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:25 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika gurt

ten nieco inny stosunek Hiszpannow do Polakow to nie tylko relacje szwolezerow, nieznany ppor 2p legii nadwislanskiej wspomina o oficerze nazwiskiem Pągowski, ktorego po dostaniu sie do niewoli "przywiazano do deski i noszono po glownej ulicy [Saragossy] el Coso w tryumfie. miano go spalic zywcem na stosie drewna, lecz szczesciem dla niego nosil na piersiach obraz Matki Boskiej, ktory gdy spostrzegli, uznawszy go za prawdziwego "bueno Christiano", darowanu mu zycie." Goscinne przyjecie przez hiszpanska rodzine innego oficera tego pulku , Tadeusza Niewodowskiego, zakonczylo sie na slubnym kobiercu. Zony Hiszpanki mieli rowniez Konopka, Estko i Sulejowski ze szwolezerow. Z listu Jana Murzynowskiego do ministra wojny , w ktorym prosi o zezwolenie poslubienie panny Marii Serred - "bedąc dwukrotnie rannym (...) mial dosyc szczescia, ze przyjeto go otwartymi ramionami i ze otrzymal od niej wszelka mozliwa pomoc". Moze tu akurat uroda a nie nacja grala pierwsze skrzypce, ale fakt faktem. Antoni Kulesza podoficer lansjerow wspomina : " w bardzo predkim czasie nauczyli sie Polakow od Francuzow odrozniac; "los lancieros polacos" (...) byli postrachem wojska, ale ciz sami Polacos, katolicy i nie rabusie przez samo porownanie z reszta najezdniczej armii z kazdym dniem u obcokrajowcow coraz wieksza zdobywali przychylnosc. (...) czujac cala niesprawiedliwosc wojny, w ktorej prawdziwa igraszka losu, mimo woli i przekonan, uczestniczyc musieeli, starali wszedzie i w kazdym zdarzeniu oszczedzic cierpien nieszczesliwej ludnosci, uchronic kogo mozna bylo od klesk i niebezpieczenstw, a w wielu razach od smierci: badz to oslaniajac ich i ostrzegajac w czasie rozpasanej swawoli zoldactwa, badz z narazaniem sie nieraz wlasnym umozliwiajac ucieczke niewinnym roznej plci i stanow ofiarom, najniesprawiedliwiej pojmanym i na smierc haniebna skazanym"
Nie jestem tak do konca przekonany o jakims nadzwyczajnym stosunku Hiszpanow do naszych zolnierzy, wolalbym potwierdzenia tego w ich zrodlach, na pewno tez wspomnienia pisane z perspektywy lat troche tej poprawnosci politycznej nabieraja, ale na pewno Polacy widzieli ta wojne inaczej niz Francuzi i wg mnie jest bardzo prawdopodobne, ze Polacy mogli traktowac Hiszpanow inaczej niz Francuzi.a co za tym idzie i stosunek Hiszpanow do nich mogl byc inny.
A Paoletcie chcialbym powiedziec, ze owszem, prosci zolnierze pisali pamietniki i dla mnie one sa czesto znacznie ciekawsze, prawdziwsze i szczersze niz te pisane przez szlachetnie urodzonych oficyjerow :)

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:26 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Castiglione

No to ja do tej litanii kurta dorzucę jeszcze jeden krótki cytat. Nie po to, aby potwierdzać dobry stosunek Hiszpanów do Polaków, ale dlatego, że bardzo mnie rozbawił:


Cytuj:
Mieszkam sobie na wsi teraz u jednego hiszpańskiego proboszcza, któremu, jakem powiedział, że jestem katolik i zmówił Pater noster po łacinie, mam takie wygody, jak u nas szlachcic, co ma sześć wsi



:lol: :lol: :lol:

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:26 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Zenobi

Nie wydaje Wam się, że zamiast gdybać, najlepiej byłoby dotrzeć do wzmiankowanego rozkazu dziennego?

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 21:27 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika

Cytuj:
Mieszkam sobie na wsi teraz u jednego hiszpańskiego proboszcza, któremu, jakem powiedział, że jestem katolik i zmówił Pater noster po łacinie, mam takie wygody, jak u nas szlachcic, co ma sześć wsi


Stasiu Hempel... ;) :lol:

Cytuj:
"przywiazano do deski i noszono po głównej ulicy [Saragossy] el Coso w tryumfie. miano go spalic zywcem na stosie drewna, lecz szczesciem dla niego nosil na piersiach obraz Matki Boskiej,

Cytat ten świadczy raczej o stanie umysłowości ówczesnych Hiszpanów, który de facto nie ewoluował przez setki lat... :x
Oczywiście, że w literaturze pamiętnikarskiej można znaleźć sporo przykładów przychylnego stosunku Hiszpanów do przynajmniej tych, którzy dane wspomnienia spisywali, ale zauważcie, iż bardzo często związane było to z zewnętrznymi oznakami katolicyzmu. Czy więc chodziło naprawdę o sympatię do Polaków, czy raczej do dalekich "współwyznawców"? Wyznanie było tu moim zdaniem zdecydowanym podmiotem, a nie sam fakt, że ktoś był Polakiem...

Pozdr

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL