Teraz jest 30 lis 2020, o 07:29

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
PostNapisane: 9 lut 2010, o 14:40 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1248
post użytkownika QbassManUtd
Witam. Jestem nowym uczestnikiem Waszego serwisu. W czerwcu bronilem magisterke na UŁ. Napisalem prace pt: "Armia Ksiestwa Warszawskiego w swietle pamietnikow i literatury."
Jeden rozdzial mojej pracy poswiecilem relacjom interpersonalnym w armii polskiej w epoce napoleonskiej.
Polecam wszystkim, ktorzy nie znaja, pozycje: SZYNDLER Bartłomiej — Pojedynki, W-wa 1987.
Do ciekawych sytuacji dochodzilo w Gdansku po 1807 r., kiedy to zolnierze polscy i z krajow niemieckojezycznych czesto stawali "na ubijet ziemi" ( Boelecki, Tyszka, Dal nam przyklad Bonaparte...)
Ciekawe opisy pojedynkow zamieszcza takze F. Gajewski na kartach swojego pamietnika
Inna cenna pozycja , zajmujaca sie ta tematyka, jest ksiazka J. Czubatego, Wodzowie i politycy...
pozdrawiam

PS: jak dodac pod moim tekstem jakis cytat znanej osoby z epoki? Bo widze, ze uzytkownicy forum dodaja cytaty znanych osobistosci czasow napoleonskich?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 14:41 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1248
Witamy QbassManUtd-e (sorry, ale nie wiem, jak prościej możnaby się do Ciebie zwracać )
Wspomniane przez Ciebie pozycje były tu już niejednokrotnie wspominane i cytowane (łącznie ze sławnym pojedynkiem Bema w Gdańsku), także polecamy lekturę również stron wcześniejszych
W każdym bądź razie miło nam, że dołączyłeś do naszej społeczności, i zapraszamy do dyskusji oraz dzielenia się swoimi poglądami i wiedzą
pzdr - apacz

PS Cytat i awatar możesz zamieścić klikając na swój nick, a następnie edytując sygnaturkę i avatar (to w przypadku jakbyś chciał dołączyć do nicka obrazek). A moze dasz namówić się na zmianę nicka na łatwiejszy do odmiany?

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 14:42 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1248
post użytkownika QbassManUtd
Nick jest spoko i zostaje:) Kto sie interesuje pilka nozna i liga angielska nie ma problemu z odszyfrowaniem skrotu ManUtd ( Manchester United )
Szkoda, ze tak pozno tu dolaczylem, bo ten temat jest fascynujacy
B. Szyndler opisuje rozne rodzaje pojedynkow. Do niezwyklych nalezal pojedynek "kukulka". Rywale zamykali sie w ciemnym pokoju i na przemian, raz jeden, raz drugi, wolali: "kuku" "Kukajacy" byl celem i staral sie oszukac swojego przeciwnika przez szybka ucieczke w inne miejsce pomieszczenia i gdy szczescie mu dopisalo mogl oddac wtedy celny strzal i zastrzelic swojego rywala.
B.Szyndler, Pojedynki, Warszawa 1987, s. 192.


Jenerał Grabowski i pułkownik Krukowiecki przy szturmie na Smoleńsk ( Z pamiętników wyższego oficera polskiego ), „Dziennik Literacki”, R. 18, 1869, nr 26.
Anonimowy pamietnikarz doskonale przedstawia historie legendarnego konfliktu pomiedzy synem ost krola Rzeczpospolitej a pieniaczem Krukowieckim


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 14:44 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1248
post użytkownika Louis Nicolas
Z Pamiętnika dowódcy rakietników konnych Józefa Jaszowskiego:


"Tu stojąc [początek marca 1814, Saintines k. Compiegne - przyp.LN], musiałem odbyć pojedynek - pierwszy i zapewne ostatni w życiu - z następującego powodu. Kazano nam podawać stany służby; otóż jeden z oficerów naszej artylerii - porucznik Modzelewski - opisał w swoim stanie służby bitwy, w których bynajmniej się nie znajdował, a że się przed ludźmi nic nie ukryje, więc oficerowie między sobą o tym mówili, naturalnie i ja wszystkiego się dowiedziałem, ale pomyślałem razem: próżny człowiek - i na tym koniec, bo nie lubiłem się nigdy w cudze sprawy mieszać. Tymczasem obywatel, u którego kwaterą z kapitanem II klasy Riedlem stałem, Francuz, w wieku, bo jeszcze za Burbona u dragonów w randze oficerskiej służył, zaprosił kilku naszych oficerów na obiad, z którym dobrze wystąpił. Przy stole byliśmy wszyscy nieźle podochoceni, a gaworząc to o tym, to o owym ponieważ było nas trzech z dekoracjami Legii Honorowej, kapitanowie: Piętka, Riedel i ja, porucznik, gospodarz zwrócił mowę na nasze ozdoby, winszując nam, że w tak młodym wieku takiego dostąpiliśmy zaszczytu. Modzelewski, który żadnej ozdoby nie miał, tknięty tym, acz niesłusznie, począł swe bitwy wyliczać, między tymi i te, w których nie był, dając przez to do zrozumienia, że nie zawsze najzasłużeńszy odbiera nagrodę, ale szczęśliwszy. Ubodło mnie to do żywego, bo wziąłem to do mnie powiedziane, bo nie śmiałby mówić tego do kapitanów, samą rangą już zasłużeńszych, niż ja byłem, a że oprócz tego byłem otwartym nieprzyjacielem wszelkiego fałszu, blichtru i obłudy, odezwałem się do niego, że podobno nie we wszystkich bitwach, które sobie w stanie służby popisał, się znajdował. Rozgniewany tym do najwyższego stopnia, żem mu przy tylu świadkach taki zarzut zrobił, oświadcza, iż swój stan służby na kawałki podrze, ale mnie zarazem wyzywa na jutro. Nie było co przeciw temu powiedzieć, podniosłem więc rękawicę; za taka ofiarę warto przecież pojedynek odbyć, bijąc się niby za dobrą sprawę całego korpusu oficerskiego. Moim sekundantem był kapitan Riedel (...), sekundanta mego przeciwnika nie pamiętam. Modzelewski chciał się strzelać, ale sekundanci na to nie pozwolili. Biliśmy się tedy nazajutrz na pałasze, i byłem szczęśliwy po kilku złożeniach się ciąć go w rękę blisko łokcia; krew plusnęła, bośmy rękawy od koszul mieli zawijane aż za łokcie; natychmiast sekundanci przyskoczyli, oświadczając, iż dosyć tego, i wymagając, iżbyśmy sobie ręce na zgodę podali. Tak się rzecz skończyła, a z Modzelewskiego miałem potem przychylnego przyjaciela."
Pozwolę sobie zamieścić w tym temacie dwie pojedynkowe historię, które Gipsy zamieścił w napoleońskich anegdotach:


W Krolestwie Polskim dochodzilo czesto do pojedynkow w mieszanej gwardii polsko-rosyjskiej wielkiego ksiecia Konstantego.
Jednego z walczacych, podoficera Mejera, wielki ksiaze wezwal na rozmowe po takiej walce i przestrzegl, ze u niego pojedynki karze sie kijami.
Cytuj:
"Kije nie dla mnie, jestem szlachcicem, prawa moskiewskie zaslaniaja mnie od tej hanby" - postawil sie Mejer. W odpowiedzi dostal od ksiecia "calkiem po moskiewsku" pare razy w pysk i wyladowal w kazamatach twierdzy Zamosc.

Cytuj:
W 1802 roku w Warszawie przejazdem zatrzymal sie byly faworyt carycy Katarzyny II-giej, ksiaze Platon Zubow, powszechnie znienawidzony jako inicjator rozbiorow Polski. Ledwo stanal w hotelu, juz pojawili sie dwaj sekundanci generala Ignacego Gielguda z listem wzywajacym go na pojedynek. Zubow odpisal, ze jest niezdrow, poczym czmychnal szybko z Warszawy do Saksonii.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2010, o 14:48 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1248
Z rysunków Czesława Moniuszki...


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 kwi 2010, o 18:19 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1248
Bardzo polecam wszystkim miłośnikom filmu "Pojedynek" Ridleya Scotta ten fotoreportaż którego autor szedł śladami scen z filmu. A ci, którzy jeszcze nie oglądali... niech zobaczą co tracą :lol:
http://www.napoleon1er.org/forum/viewto ... 16&t=19615
pzdr - apacz

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 kwi 2010, o 20:34 
Offline
Lieutenant
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 kwi 2010, o 10:06
Posty: 74
Aż się prosi o podobne zestawienie z "Popiołami"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 maja 2010, o 03:31 
Offline
Comte de Lobau et Maréchal d'Empire
Comte de Lobau et Maréchal d'Empire
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lut 2010, o 02:48
Posty: 135
Wszystkim zainteresowanym pojedynkami (zwłaszcza na broń palną) polecam książkę J. Łotmana "Rosja i znaki". Kilka lat temu wydało ją słowo/obraz/terytoria. Autor przygotował o pojedynkach osobny rozdział i analizuje przypadki rosyjskie, sporo uwagi poświęcając Puszkinowi. Ciekawie zostały przedstawione m.in. kwestie wyboru i obowiązków sekundantów oraz odległości pomiędzy strzelającymi.
Pzdr.

_________________
Mon Mouton est un lion
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL