Teraz jest 30 sty 2023, o 14:21

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ochrona cesarza
PostNapisane: 24 maja 2012, o 15:23 
Offline
Soldat
Soldat

Dołączył(a): 24 maja 2012, o 13:13
Posty: 1
Witam
Może ktoś z Was ma jakieś informacje dotyczące bezpośredniej ochrony cesarza. W ramach powszechnie dostępnych opisów można wywnioskować, że najbliższą obstawę władcy stanowiła gwardia. Jeśli jednak dobrze pamiętam w książce Waldemara Łysiaka Szuańska Ballada jest wzmianka na temat kilkunastu wybranych zabijaków, którzy towarzyszyli Napoleonowi w trakcie jego podróży. W opisie jest informacja, że byli to ludzie biegli we władaniu różnego rodzaju bronią noże, pistolety czyli sprzęt do walki w bezpośrednim kontakcie, którego tak precyzyjne używanie już na wstępie wydaje się wykluczać żołnierza z poboru z typowej formacji nawet gwardyjskiej – chyba że się mylę.
Zastanawiam się czy istnieje jakiś wykaz nazwisk umownie tu nazwanych ochroniarzy. Moje pytanie wydaje się zasadne ponieważ trudno mi przyjąć za pewnik, że pierwszą linię ochrony Bonapartego stanowili dyżurni pełniący w danym dniu służbę w poszczególnych formacjach.
Zastanawiam się czy w przypadku jeśli moje założenie jest słuszne do ochrony delegowany był stały skład akceptowany przez władcę, znający nawyki władcy i nie odstępujący nawet na chwilę ochranianego - czy też byli to przypadkowi żołnierze.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 maja 2012, o 09:28 
Offline
Roi de Naples et de Sicile
Roi de Naples et de Sicile
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 13:43
Posty: 383
Cytuj:
w książce Waldemara Łysiaka Szuańska Ballada jest wzmianka na temat kilkunastu wybranych zabijaków, którzy towarzyszyli Napoleonowi w trakcie jego podróży.

Nie wiem co miał na myśli Łysiak, całkiem niewykluczone, że mogło i tak być natomiast trzeba pamiętać, że Napoleon duzo "podróżował", jednak, szczególnie od czasu awansu generalskiego i szybkiej kariery, która wyniosła go na tron Francji, były to przeważnie podróże specyficzne, tzn. kampanie wojskowe. Dlatego, ogólnie rzecz ujmując, prawdziwe jest powiedzenie, że stale wokół niego znajdowało się grono zabijaków. Z tym że liczyli się oni w setkach i tysiącach. O formacjach typu japońskich "ninja" bądź dzisiejszych komandosach nie słyszałem. Od czasu uformowania się gwardii konsularnej, która wywodzi się z formacji gidów pieszych i konnych (po przykrych wydarzeniach zagrożenia najbliższego otoczenia Bonapartego z czasów kampanii włoskiej) stopniowo głównodowodzącego, a potem cesarza zaczęła otaczać straż przyboczna, złożona z wyznaczonego na dany dzień oddziału gwardii. Ponadto, szczególnie w czasie gdy był cesarzem, pojawiła się ochrona w obszarze gdzie się władca poruszał (podobna do dzisiejszej ochrony osobistej VIPów). Kilku strzelców konnych gwardii z karabinkami otaczało miejsce gdzie przebywał Napoleon. Ponadto, Cesarz miał swojego sługę - mameluka Rustana, który pełnił również funkcję dzisiejszej ochrony. Taką funkcję zresztą pełniły wierne jego osobie oddziały cudzoziemskie w ramach gwardii - mamelucy, polscy szwoleżerowie związane raczej bardziej z osobą władcy niż Francją (Krasiński miał powiedzieć, że gdyby Francuzi się zbuntowali przeciwko Cesarzowi to biłby Francuzów, zresztą w 1814 po kapitulacji niektórych oddziałów francuskich, wierne Cesarzowi polskie oddziały chciały roznieść na szablach wiarołomnych Francuzów) - chociaż przecież byli częścią cesarskiej gwardii francuskiej. To trochę tak jak wodzowie i władcy rzymscy, np. Cezar, Tyberiusz otaczający się świtą złożoną z barbarzyńców, których byli pewni bardziej jako świty przybocznej niż rodzimych wojsk.

_________________
(...)Jak cicho, w białym słowniku bez słów
Nie słychać nawet najlżejszego
Szelestu odwracanej kartki,
Z którego by tłumacz skorzystał,
Nim słowa, jakie jeszcze zostały,
Zanikną w nadchodzącej ciemności.

(Ch.Simic "Blues o śnieżnym poranku")


Ostatnio edytowano 25 maja 2012, o 15:54 przez Chevau-léger, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 maja 2012, o 09:51 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2010, o 21:07
Posty: 1268
Chevau-léger napisał(a):
Nie wiem co miał na myśli Łysiak, całkiem niewykluczone, że mogło i tak byc natomiast trzeba pamiętać, że Napoleon duzo "podróżował"

Łysiak, pisząc o zabijakach,miał na myśli to, że to byli najlepiej wyszkoleni ludzie z oddziału gidów i mameluków, o czym zresztą pisze dwa zdania niżej właśnie w "Szuańskiej balladzie".
Chevau-léger wyjaśnił wszystko.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 maja 2012, o 21:37 
Offline
duc de Sandomierz, Maréchal d'Empire
duc de Sandomierz, Maréchal d'Empire
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 mar 2010, o 22:42
Posty: 5229
Lokalizacja: galicyjskie ciemności
Wypadalo by dodać jeszcze ,,tajniaków'' Schulmeistra.

_________________
,,Messieurs,prevenez les grenadiers que le premier d'entre eux qui m'amene un Prussien prissonier ,je le fais fusiller''.Gen.Roguet.Ligny.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 sty 2023, o 19:39 
Offline
Soldat
Soldat

Dołączył(a): 22 sty 2023, o 19:29
Posty: 1
Mój pradziad był w straży przybocznej Napoleona. jeszcze dziadkowi mojego ojca przysyłali listy aby posłał jednego z synów na nauki do francji oczywiście na koszt Francji. Czasy były takie że mieli duże gospodarstwo i było co jeść i pradziadek uważał że nauki im nie potrzebne. ja dowiedziałem sie o tej historii pół roku temu ojciec mnie zapytał czy można dotrzeć do jakiś list Napoleończyków może w jakims instytucie we francji.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 sty 2023, o 01:46 
Offline
Soldat
Soldat

Dołączył(a): 2 lip 2022, o 18:35
Posty: 7
Pytanie nasuwa się samo przez się - nazwisko, ewentualnie formacja i pułk.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 sty 2023, o 11:08 
Offline
Duc de Castiglione
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2010, o 02:17
Posty: 1154
Impero napisał(a):
Mój pradziad był w straży przybocznej Napoleona. jeszcze dziadkowi mojego ojca przysyłali listy aby posłał jednego z synów na nauki do francji oczywiście na koszt Francji. Czasy były takie że mieli duże gospodarstwo i było co jeść i pradziadek uważał że nauki im nie potrzebne. ja dowiedziałem sie o tej historii pół roku temu ojciec mnie zapytał czy można dotrzeć do jakiś list Napoleończyków może w jakims instytucie we francji.


Proszę o informację z imieniem i nazwiskiem owego Napoleończyka. Spróbujemy pomóc. Może być na priv.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 sty 2023, o 12:35 
Offline
Soldat
Soldat

Dołączył(a): 2 lip 2022, o 18:35
Posty: 7
Cytuj:
Może być na priv.

...ale to nie zaspokoi ciekawości innych.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 sty 2023, o 12:50 
Offline
Roi de Westphalie et duc de Frioul
Roi de Westphalie et duc de Frioul
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 13:53
Posty: 1562
Cytuj:
Mój pradziad był w straży przybocznej Napoleona. jeszcze dziadkowi mojego ojca przysyłali listy aby posłał jednego z synów na nauki do francji oczywiście na koszt Francji. Czasy były takie że mieli duże gospodarstwo i było co jeść i pradziadek uważał że nauki im nie potrzebne. ja dowiedziałem sie o tej historii pół roku temu ojciec mnie zapytał czy można dotrzeć do jakiś list Napoleończyków może w jakims instytucie we francji.
Przecież to oczywisty "fejk" :D

_________________
e-mail: Duroc@poczta.fm
"Oddal się Najjaśniejszy Panie, to Cię zbyt udręcza!"
Geraud Christophe Duroc, książę Friulu, wielki marszałek pałacu
Ostatnie słowa... :(


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL