Nasza księgarnia

Kawaleria polska...

Posted in Recenzje

Marcin Kusyk, Kawaleria polska w epoce napoleońskiej - recenzja

"Kawaleria polska w epoce napoleońskiej" to jedna ze starszych książek Napoleona V, wydana w 2012 r. Składa się z tekstów, które ukazały się w dwudziestoleciu międzywojennym - tylko, że nie ma w książce żadnej informacji o tym! Żadnego wstępu, ani zakończenia, które wskazywałyby, kiedy ukazały się pierwodruki i żadnych informacji o autorach tekstów! A autorzy są naprawdę zacni, co ciekawe - o kawalerii pisali często prawdziwi kawalerzyści! Losy autorów studiów zamieszczonych w tomie (podtytuł - "Studia I" - zapowiadał kolejne tomy, ale na tym jednym się skończyło) były często barwne i niestety - tragiczne. W tomie zamieszczone są teksty Jana Pachońskiego - znanego historyka, autora czterotomowych "Legionów Polskich. Prawda i Legenda", Bronisława Gembarzewskiego - bronioznawcy, autora wielu publikacji, pierwszego dyrektora Muzeum Wojska w Warszawie. Ale są też teksty generałów: Jerzego Grobickiego, uczestnika m.in. I wojny światowej, wojny z bolszewikami, we wrześniu 1939 r. walczącego w Armii Łódź, oficera sztabu Armii Polskiej w ZSRR; Stanisława Rostworowskiego, weterana wojny światowej, bolszewickiej, powstań śląskich, jako generał brygady "Odra" w krakowskim okręgu AK zamordowanego przez Gestapo. Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie w czasach licealnych artykuł o śmierci generała, chyba w "Żołnierzu Polskim" - generał ignorował przesłuchujących go gestapowców, gdy jeden z nich stracił cierpliwość i uderzył go - generał Rostworowski zerwał się i wyrżnął Szwaba krzesłem w łeb. Za chwilę zginął zmasakrowany przez gestapowców.

 

Z ran odniesionych we wrześniu 1939 r. zmarł kolejny autor tekstu o kawalerii - Janusz Staszewski, biorący udział w walkach jako oficer rezerwy.

 

Tragiczne były losy pułkownika Janusza Albrechta, dowódcy 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego - jako oficer ZWZ aresztowany przez Niemców, zgodził się przekazać gen. Roweckiemu propozycję swoistego "zawieszenia broni". Pułkownik zobowiązany słowem honoru, że dobrowolnie powróci do więzienia, propozycję przekazał, ale dowództwo ZWZ wymusiło na nim "honorowe" samobójstwo. Naprawdę w takiej publikacji odczuwa się brak biogramów autorów!

 

Idąc po kolei: Jan Pachoński w dwóch tekstach przedstawia dzieje pułku jazdy Legionów Polskich. Pierwszy dotyczy początków jednostki, organizacji i formowania, walk z powstańcami neapolitańskimi. Drugi to opis udziału pułku jazdy legionowej w bitwie pod Hohenlinden 3 grudnia 1800 r. Pachoński przypomina m.in. bohaterskie epizody z bitwy, jak zdobycie 6 austriackich armat osłanianych przez 60 żołnierzy przez por. Kostaneckiego na czele ośmiu ułanów, czy zmuszenie ponad 50 żołnierzy nieprzyjaciela do poddania się przez ułana Pawlikowskiego, któremu towarzyszył tylko jeden francuski kawalerzysta.

Jerzy Grobicki opisuje służbę polskich kawalerzystów w obcych armiach w epoce napoleońskiej. Pisze m.in. o Polakach w kawalerii pruskiej (oddziały "Bośniaków", pułk "Towarzyszów"), austriackiej (ułani galicyjscy), rosyjskiej (pułk konnopolski), francuskiej (szwoleżerowie gwardii).

Oddzielny tekst Grobickiego opisuje rozwój i dzieje kawalerii Księstwa Warszawskiego, od 1807 r. do upadku Napoleona.

Janusz Albrecht zajął się postacią gen. Aleksandra Rożnieckiego i lustracjami pułków jazdy, jakie przeprowadzał w 1808 r. Autor dostrzega męstwo Rożnieckiego w boju, zarazem jego małość jako człowieka - nie chodzi tylko o jego komendę nad żandarmerią Królestwa Polskiego i tropienie patriotycznych spisków; już w Legionach miał się dopuszczać nadużyć finansowych, według Albrechta był pod każdym względem "człowiekiem złym". Jednocześnie lustracje pułków ukazują generała jako kompetentnego dowódcę kawalerii, chociaż prowadził je tylko doraźnie (jak stwierdza Albrecht, to że nie ma akt lustracji z innych lat, świadczy o tym, że po prostu ich nie prowadził).

Stanisław Rostworowski opisał dzieje 6 pułku jazdy galicyjsko - francuskiej (15 pułku ułanów Księstwa Warszawskiego). Galicyjsko - francuskimi nazwał książę Józef Poniatowski oddziały formowane w Galicji w czasie kampanii 1809 r., żeby nie drażnić Rosji, wówczas formalnie sprzymierzonej. 6 pułk został utworzony przez ochotników z Podola, którzy musieli przeżyć gorzki zawód, gdy po zwycięskiej wojnie Podole nie przypadło w udziale Księstwu Warszawskiemu, na co liczyli, ale znalazło się pod władzą rosyjską. W Księstwie Warszawskim pułk otrzymał numer 15 i jako jednostka ułanów brał udział w kolejnych kampaniach.

Janusz Staszewski przeanalizował walki kawaleryjskie pod Mirem i Romanowem w lipcu 1812 r. Pułki kawalerii Księstwa Warszawskiego otrzymały wtedy krwawą i kosztowną lekcję od Kozaków atamana Płatowa. Przyczyny porażki polskiej jazdy Staszewski widzi m.in. w nieznajomości taktyki Kozaków, którzy pozorując odwrót wciągnęli naszą jazdę w zasadzkę, ale wśród tych przyczyn dostrzega też winę gen. Rożnieckiego, który zlekceważył meldunki o przewadze przeciwnika - gdy dowiedział się, że po drugiej stronie stoi naprzeciw jego dywizji 5000 Kozaków uznał to za błąd w zapisie meldunku, a nieprzyjaciół jest zapewne 500. Ale to Rożniecki się mylił...

 

Tom zamyka esej Bronisława Gembarzewskiego "Kopia a lanca", w którym podaje m.in. dane techniczne lanc oraz ich użycie bojowe.