W tym temacie nigdy za dużo...Nie wiem czy znacie artykuł Hugona Kerchnave " Wspomnienie o pułku szwoleżerów gwardyi Napoleona". W sprawie rozstawienia i ilości armat pisze on tak:
"Brygada konna Lasalle'a stała już od 23 listopada przed wąwozem Somo - Sierry; wiadomości zebrane przez nią, opiewały
a cheval w samym środku wąwozu, okrakiem na drodze, stoją 4 baterye po 3 - 4 działa ( jedno hiszpańskie działo leżało zdemontowane na północ wąwozu, tam gdzie francuskie działa 30 listopada zajechały na pozycyę; Hiszpanie zatem tylko 15 dział mogli ustawić na pozycyi), oraz, że tyralierzy zajęli stoki po obu stronach wąwozu."
" Pod Somo - Sierra sprawa nie zapowiadała się tak łatwo. Na przestrzeni pięciu kilometrów, wije się gościniec z Burgos do Madrytu i idąc głęboką doliną, wznosi się do przełęczy Somo - Sierra, leżącej 1441 m. nad morzem. Spad szosy nie jest zbyt stromy; przełęcz sama góruje o jakie 300 m. nad wejściem do wąwozu. Stoki spadziste, miejscami skaliste i pełne kamieni, górują z obu stron o 600 - 800 m. nad gościńcem i wykluczają zupełnie użycie jazdy i artyleryi. Zakręty gościńca chroniły w wielu miejscach postępujące nim wojska od ognia artyleryi, ustawionej na przełęczy. Hiszpanie jednak poradzili sobie. O 2 km. od przełęczy ustawili okrakiem na gościńcu bateryę z 4 dział, która ostrzeliwała drogę na całą ówczesną doniosłość działową. Na przełęczy samej ustawili drugą bateryę z 4 dział za zasiekami 40 m. szerokimi. Pomiędzy temi działobitniami, ustawili jeszcze dwie baterye, jedną z 3, drugą z 4 dział. Tym sposobem ostrzeliwali gościniec na przestrzeni przeszło trzech kilometrów nieustannym i skutecznym ogniem działowym. Pobocz gościńca nie było można nigdzie dział na pozycyę sprowadzić, a na gościńcu samym tylko dwa działa obok siebie miały miejsce; tym sposobem mogli Hiszpanie na pewno liczyć, że nieprzyjacielowi nie uda się ustawić więcej niż 2 działa."
Żałuję bardzo, ale niestety nie ma żadnej bibliografii.
