|
Panie Andrzeju jestem pod wrażeniem pańskiego profesjonalnego, krytycznego podejścia, które przedstawił Pan w punktach. I to krytyczne podejście jest jedynym gwarantem do rzetelnego poznania tematu, więc życzyć należy wszystkim badaczom takiej postawy.
Będę kontynuował pewne rozważania odnośnie armii Księstwa Warszawskiego i jako, że słowo się rzekło krótki tekst przedstwiajacy moje "internetowo-opracowaniowe" badania: Zapewne dla większości pasjonatów, choć trochę zainteresowanych armią Księstwa Warszawskiego, nie jest żadną tajemnicą, że w wojnach 1807 r. i 1809 r. zdecydowana większość polskich żołnierzy używała karabinów pruskich, przekazanych armii Księstwa Warszawskiego na mocy decyzji Napoleona. Najwięcej bodaj źródeł i to dość precyzyjnych można znaleźć na temat broni używanej przez pierwsze bataliony, które ruszyły do boju w 1807r. i oczywiście mowa tutaj o batalionach Legii Poznańskiej. A broń jaka została im dostarczona to w większości karabin Infanteriegewehr M 1801, znany również pod nazwą Nothardt Gewehr od nazwiska projektanta. Najabradziej wyróżniającą cechę rzeczonego karabinu był mniejszy kaliber (wg różnych źródeł od 15,1 do 15,69 mm) i nietypowy bagnet, wyjątkowo długi i wąski (ponad 60 cm długości grota), który bardzo łatwo ulegał złamaniu. Te dwie cechy najczęściej podają pamiętnikarze, co pozwala z pewną dozą prawdopodobieństwa wskazywać jaka jednostka miała na stanie ów karabin. Przejdźmy zatem do źródeł:
Antoni Białkowski, 4 pułk Legii Poznańskiej, przemianowany później na 12 pułk piechoty w Pamiętnikach Starego Żołnierza pisze: „…Ubrawszy kompanię zupełnie, odebrawszy ze składu i rozdawszy bron, która była kalibru małego, z długimi bagnetami, to jest potsdamska pruska zaczęliśmy codziennie chodzić na musztry…”
Dezydery Chłapowski, 1 pułk Legii Poznańskiej, przemianowany później na 9 pułk w Pamiętnikach, Cz.1, Wojny napoleońskie 1806-1813 pisze: „…Karabiny dostaliśmy wkrótce, były niedawno fabrykowane, leżały w arsenale w Berlinie, nie zdążono ich wywieźć. Miały wprawdzie bagnety bez proporcyi za długie, dla tego też zmienione potem zostały na francuzkie…”
Oraz kilka wypisów z korespondencji gen. Dąbrowskiego, które mogą wskazywać, że nie tylko pierwsze bataliony 1 i 4 pułku Legii Poznańskiej, ale również pierwsze bataliony 2 i 3 pułku tej legii otrzymały tę broń:
Żródła wojskowe do dziejów Pomorza w czasach Księstwa: Bydgoszcz, 1 lutego 1807 o godz. 9 rano – Gen. Aksamitowski do gen. Dąbrowksiego „…Ładunki wczoraj posłałem zapewniony od W-o Pakosza, że się zdadzą do naszej broni. Pomimo to 3000 ładunków gotowych i pewnie zdatnych do broni pruskiej, posyłam JW. Generałowi..."
Taszewo, 10 lutego 1807 – Gen. Dąbrowski do gen. Niemojewskiego „…również i wszystkie ładunki, które z sobą przyprowadziłeś, które nie będące kalibru naszego, muszą być przerobione…”
a także wspomnienia z Historya 1-go potem 9-go pułku Wielkiego Księstwa Warszawskiego napisana przez Kozłowskiego, kapitana Grenadyerów tegoż pułku a później kapiatan Inwalidów "...Pod Bydgoszczą złączyliśmy się z trzema innymi batalionami także świeżo uformowanymi, to jest 2, 3 i 4-go podtenczas pułku. Te cztery bataliony jeszcze bez patrontaszów i tornistrów były uzbrojone w broń w Berlinie zabraną z długim na półtora łokcia bagnetem..."
Na koniec fragment mówiący o specyfice karabinów pruskich, które posiadały otwór zapałowy w kształcie stożka i osi skierowanej ukośnie, dzięki czemu nie trzeba było podsypywać prochu na panewkę, ponieważ proch sam wysypywał się z wnętrza lufy po załadowaniu naboju. Cecha ta była wspólna nie tylko dla karabinu M1801, ale również a może przede wszystkim w karabinie wz. 1780, bo właśnie w tej wersji po raz pierwszy ta modyfiakcja nastapiła:
Janusz Staszewski, Kaliski wysiłek zbrojny: 1806-1813 „…Broń WPan będziesz miał dostarczoną. Tymczasem ubieraj i ucz swoich żołnierzy w marszu. Ponieważ broń dostaniemy pruską, która jest z cylindrowemi landsztokami, trzeba więc uczyć nabijać bez podsypek…”
Teraz należy odnieść się do pewnej wyliczanki odnośnie transportów karabinów do Poznania i Warszawy jakie miały miejsce na przełomie 1806/1807 i źródła ich pochodzenia. Dane jakie podaje Gembarzewski to: • 7 listopada, w liście do marszałka Davout, Napoleon porucza wydanie 3000 szt. karabinów dla Legii Poznańskiej z magazynów znajdujących się w Poznaniu • 3 grudnia Napoleon porucza gen. Bertrand rozbroić twierdzę w Głogowie i przesłać wszystkie znajdujące się tam karabiny, szable itd. do Warszawy • Na koniec informacja najciekawsza, ponieważ w większości opracowań możemy przeczytać, że w pierwszym okresie powstawania armii Księstwa Warszawskiego, armia ta otrzymała ok. 20 000 karabinów staropruskich, różnych modeli i ok. 5000 karabinów nowszych, modelu M 1801. Natomiast Gembarzewski podaje bardzo ciekawą informację jakoby 28 grudnia do Warszawy dostarczono 4000 karabinów „…małych i lekkich, z niepospolicie długim bagnetem…”, a więc zapewne karabinów wz. M1801, o których wspominają żołnierze i generał Dąbrowski z Legii Poznańskiej. Jeżeli Gembarzewski podaje prawdziwe dane to czy możliwe, że te karabiny wyjechały z Warszawy aby zasilić Legię Poznańską? Zważywszy na relacje panujące między ks. Poniatowskim a generałem Dąbrowskim i Zajączkiem, śmiem wątpić…A to by oznaczało, że karabinów wz. M1801 otrzymaliśmy więcej już w tym pierwszym, formatywnym okresie?
Kolejne dane odnośnie transportów broni to już niemal jesień 1808 r. bo, Napoleon rozkazem z dnia 21 września 1808 r. ogłosił przekazanie armii Księstwa Warszawskiego kilkunastu tysięcy szt. broni. Natychmiast, bo następnego dnia płk. Hurting d-ca 3 batalionu artylerii wraz z przybranymi oficerami miał wyruszyć do Magdeburga celem przygotowania transportu rzekami Elbą, Sprewą, Odrą, Notecią, Wisłą: - 6 900 starych karabinów, - 6000 „nowych” karabinów (być może wz. M1801), - 1300 muszkietów, - 850 pistoletów par , - 750 pałaszów dla jazdy
Czy ten transport dotarł do celu, Gembarzewski nie podaje, natomiast jako silną poszlakę potwierdzającą ten fakt chyba można przyjąć, że w dniu 22 grudnia 1808 r. dekretem ustanowiono kwotę 74 600 zł na reperowanie broni, być może właśnie tej, o której wspominam powyżej.
Dalsze dochodzenie na temat rodzajów karabinów w polskich pułkach to pewnego rodzaju wymiany karabinów między pułkami i tutaj bardzo ciekawy fragment o dyspozycji dla I batalionu pułku 6, znajdujący się w Dziennik historyczny i korespondencja polowa gen. Michała Sokolnickiego 1809 r., pod datą 15 kwietnia 1809 r. Sztab Generalny pisze do gen. Sokolnickiego aby: „…I batalion pułku 6-go ma odmienić broń z krótkiemi bagnetami na broń z długiemi…”
Czy ta odmiana nastąpiła nie wiem, ale wiadomo, że I batalion 6 pułku bronił się pod Raszynem rejteradą w czworogranie, zatem musiał mieć karabiny zdolne do prowadzenia ognia. Dlaczego w ogóle wspominam o tak oczywistej kwestii jak możliwość strzelania z karabinu? Ano dlatego, że Robert Bielecki w oparciu o kwerendę w Bibliotece Polskiej w Paryżu podaje wypisy ze wspomnień ówczesnego dowódcy pułku 6 Juliana Sierawskiego z walk o przedmoście w Ostrówku, że: „…żołnierze pułku 6 wydzierali Austriakom ich długie, nowe i kształtne karabiny i dopiero te nabijali i z tych strzelali, bo na nieszczęście ta broń, którą miał w ręku pułk 6 tak była i w lufach, i w zapałach wychlustaną, że bagnet zlatywał, a połowa naboju między panewką a deklem rozkletowanym trwoniła się daremnie…”
oraz
„…Trzeba cicho maszerować, nie brzękać bronią i nie strzelać, aż wejdziemy do szańców. Zaraz jeden fizylier odezwał się z tą szczególną, lecz sprawiedliwą uwagą: choćby też pan pułkownik i strzelać rozkazał, ja bym niekarność popełnił, bo u mej starej ruśnicy kurka nie ma. I ja także! I ja także! – odezwali się drudzy…”
oraz
„…Żeby zaś pojąć przyczyny tak znacznej straty, trzeba pamiętać, że pułk 6 działał tylko bagnetami, bo nie miał więcej jak 300 karabinów mogących strzelać i te, co zdobył pod Radzyminem…”
Podsumować powyższe należy informacją, iż pod Ostrówkiem walczyło 3 bataliony 6 pułku i nasuwa się pytanie czy opisane problemy mogły dotyczyć jedynie 2 i 3 batalionu?
Kolejną ciekawostką są wymiany karabinów w Legii Kaliskiej w oparciu o rozkazy gen. Zajączka z 26 listopada 1807 r.: „…Pułk 6-ty odda pułkowi 7-mu karabiny z krótkimi bagnetami kalibru większego sztuk 158, pułkowi 8-mu sztuk 40 z długimi bagnetami, odbierze zaś od pułku 7-go karabiny z krótkimi bagnetami mniejszego kalibru sztuk 88; od pułku 8-go sztuk 74 tegoż kalibru. Pułk 7-my odda pułkowi 8-mu 633 sztuk broni z długimi bagnetami, a weźmie od pułku 8-go sztuk 563 broni z krótkimi bagnetami kalibru większego…”
A więc pułk 6 oddaje karabiny większego kalibru, a więc być może starsze wersje karabinu pruskiego wz. 1740, którego kaliber mógł wynosić nawet 19,5 mm i jednocześnie odbiera kilkadziesiąt kalibru mniejszego, czytaj być może wz. M1801. Dalej pułk 8 odbiera od pułku 7 aż 633 szt. karabinu z długimi bagnetami, czyli czytaj wz. M1801 i oddaje temu pułkowi karabiny kalibru większego, a więc jakąś wersję wz. 1740 lub 1780.
Na sam koniec wisienka na torcie. W albumie Armia Księstwa Warszawskiego. Piechota i Gwardie Narodowe Pan Adam Paczuski wspomina o raporcie Inspektora Kwileckiego, który to powstać miał na przełomie 1809/1810 r. i dokładnie podawał jakie karabiny znajdowały się na stanie poszczególnych pułków. Raport podaje, ze jedynym pułkiem w pełni wyposażonym w karabiny M1801 jest faworytny pułk 2 piechoty. W pozostałych pułkach na stanie znajdowało się od 2 do 7 rodzajów karabinów i tutaj prym wiedzie pułk 13, czyli powstający na początku w ramach wojsk galicyjsko-francuskich, który na stanie miał właśnie 7 rodzajów karabinów: pruskich, austriacki, szwedzkich, francuskich itd. Podsumowując, poza pułkiem 2, gdzie mamy precyzyjny raport, z pewną dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że również pierwsze bataliony 6 i 8 pułku mogły posiadać na stanie karabiny M1801. Co do reszty pułków wszelkie wątpliwości rozwiałby zapewne rzeczony raport Inspektora Kwileckiego, ale niestety nie wiem na temat tego dokumentu niczego więcej niż wyczytałem w rzeczonym albumie. Jestem ciekaw Waszej opinii. Może posiadacie bardziej precyzyjne dane i zechcielibyście je przedstawić i podyskutować. Zachęcam.
_________________ Rok 1809. Raszyn viewtopic.php?f=3&t=1765
|