post użytkownika Gipsy Cytuj:
Chyba Gipsy nie dość dokładnie przeczytałeś wcześniejsze wypowiedzi i cytaty.
Zapewniam Cie Rafal ze przeczytalem wszystkie wypowiedzi dosyc uwaznie. Ale to jeszcze nie znaczy ze sie z nimi zgadzam, i ze mam rowniez taka sama opinie na temat Kostantego.
Przede wszystkim wszystkie te wypowiedzi maja jedna wspolna ceche - dystans czasowy uplywu 180 - 200 lat.
Jestem bardziej sklonny do opierania sie na opinii wspolczesnych Konstantemu swiadkow wydarzen. I do mnie przemawia przede wszystkim tych 49 oficerow ktorych on swoja chora mania przesladowcza , doprowadzil do desperacji i samobojstw.
A ilu dowodcow i oficerow podalo sie przez szalonego ksiecia do dymisji ?
Jezeli Konstanty byl takim dobrym Polakiem, to dlaczego byl tak znienawidzony, i chciano go zamordowac w listopadzie 1830 roku. Przeciez patriotow sie nie morduje.
Cytuj:
Grubiaństwo zwykle jest dowodem własnej nieumiejętności, a niszczy punkt honoru, który duszą żołnierza być powinien"
Czy te slowa Kozietulskiego na temat Konstantego nie sa ewidentna opinia swiadka wydarzen ? I na pewno nie jest to odosobniona opinia.
Cytuj:
Jednak z drugiej strony Konstanty kochał to wojsko polskie,
Konstanty "kochal" wojsko polskie tak jak duze dziecko kocha swoja ulubiona zabawke. Jego milosc ograniczala sie do narzucenia temu wojsku, "pruskiego" drylu i tresury, ponizania kadry oficerskiej. Defilad i parad wojskowych.
On kochal swoj despotyzm i swiadomosc nieograniczonej wladzy. Ponizanie kadry oficerskiej i generalicji, co sie zdarzalo czesto nawet publicznie, swiadczy tylko o jego wysoko rozwinietym kompleksie nizszosci i wartosci osobistej.
Zadnemu z tych oficerow, bylych weteranow walk napoleonskich Konstanty nie dorownywal wiedza wojskowa i doswiadczeniem wojennym.
Cytuj:
Ale choćby jego zachowanie podczas bitwy grochowskiej wybitnie świadczy, że Polska i Polacy nie byli mu obojętni i patrzenie na niego tylko jak na sadystę i tyrana byłoby wypaczeniem.
Podczas bitwy grochowskiej Konstanty cieszyl sie jak duze dziecko ze "jego zabawka" (czyt. wojsko polskie) sprawnie dziala, nie byla to radosc z punktu widzenia nacjonalistycznego i patriotycznego uzasadniona dobrem i troska o Krolestwo Polskie.
Pozatym nie nalezy zapominac ze ta armie polska, nie Konstanty trenowal i szkolil, to byla zasluga wykwalifikowanej kadry oficerskiej, polskich weteranow kampanii napoleonskich.
Ja nie kwestionuje ze po 15 latach pobytu i zycia wsrod Polakow, nastapila u Konstantego pewna asymilacja i zintegrowanie sie z narodem polskim. Ale zintegrowanie sie z narodem nie znaczy jeszcze ze chcial wolnej i niepodleglej Polski. Zreszta dowodem na to jest nawet to, ze nic nie zrobil by przynajmniej zminimalizowac lub zapobiec tragicznym skutkom po upadku powstania listopadowego.
Pzdr
Gipsy