post użytkownika EquesSpecjalnie, przejrzałem cały temta bo nie chciało mi sie wierzyć, że cała sprawa nie została omówiona.
Konstanty zrzekał się tronu dwukrotnie. W 1820 ustnie i w 1822 pisemnie. Jednak, choć kochał swego starszego brata i był lojalny, uważał, że po śmierci Aleksandra, to zobowiąznie straci ważność. Aleksander, jak to on, mamił go obietnicą, że ten papier to tylko pro forma, i nikt się o nim nie dowie.
Gdy jegr przybył Tanogrodu i rzucił się do stóp Jewo Wiliczestwa Konstaniego I, ten przeżył chwilę wahania. Moze jednak zostać carem? Zrezygnował. Jednka gdy przybył jegr z Petersburga od Mikołaja z hołdem...oraz z informacją, ze "cyrograf" Konstantego jest w jego posiadaniu, wtedy dopiero Ksiażę zaczął przeżywać rozterki. Wcześniej abdykował wypełniając wolę Aleksandra. Jednak teraz sam Mikołaj się mu poddaje, a po drugie, wyszło na jaw, iz Alesander go oszukał. Zdradził. Dlatego podburzany przez Rosjan (Nowosilcow) ze swego otoczenia, planuje, ze wszystkimi podległymi wojskami marsz na Pitra.
A podlegały mu: K.Gw., VI.K.Lit. oraz Armia Królestwa Polskiego: K.P. i K.K.
Cytuj:
Branicki miał natychmiast ruszyć do Dubna i przejąć dowództwo dywizji Korpusu Litewskiego
Trochę mnie to dziwi, co na Wołyniu robiłby K.Lit. Może to pomyłka pamietnikarza, bo w tamtych okolicach stacjonowała gwardia.