Post użytkownika Gipsy
25 wrzesnia Cesarz przybyl do Hartau, by zlustrowac ten "wyborny" (jak wowczas sie wyrazil) pulk Krakusow ktory zdobyl pod Strohwalde kozacki sztandar. Krakusi dali popis kawaleryjskiego cyrku w polskim stylu, to jest sprawnosci jezdzieckiej na pograniczu zonglerki i akrobacji, do ktorej zdolni sa tylko ci, co "rodza sie w siodle", wywolujac powszechny aplauz. Cesarz byl zachwycony. Gdy po zakonczeniu "wystepu" i rozsiodlaniu pokazano Bonapartemu jednego z mikrych konikow, wybuchnal smiechem i odezwal sie: - "Oto ludzie, co na takich koniach bija nieprzyjaciol i zabieraja im sztandary! To przeciez dzielna jazda i dzielny narod ci Polacy!". Nastepnie w rozmowie z dowodca pulku Rzuchowskim Cesarz zauwazyl: " Chyba wybraliscie zolnierzy ze starych pulkow....". Rzuchowski przekonal go ze to sama mlodziez. Zdumiony Napoleon rzekl wowczas do dowodcow jazdy francuskiej: -" Przypatrzcie sie tym prawie dzieciom polskim.... Jakze wspaniale sie bija i iluz kozakow biora do niewoli! Ktory z was moze sie pochlubic, ze mi chociaz jednego kozaka przyprowadzil?" W tym momencie nadjechal ksiaze Poniatowski i Bonaparte odezwal sie do niego: - "Wlasnie oglądałem pańska jazdę pigmejska, musze miec trzy tysiace podobnej".
**************************************************************
Seweryn Goszczynski, bawiąc w roku 1856 w Normandii, spotkał starego rybaka, ktory kiedyś sluzyl pod Napoleonem. Dowiedziawszy sie ze Goszczynski jest Polakiem, starzec wygłosił entuzjastyczna pochwale żołnierzy polskich ("o, nie byli tchórzliwi jak Anglicy!"), stwierdzając, ze w każdej bitwie Francuzi pytali sie, czy są z nimi oddziały polskie, bo obecność Polakow podnosiła ich na duchu. Po czym dodał, ze gdy wyslano gdzieś szwadron polskiej jazdy, to tak jakby wysłano cztery szwadrony!
W.L. "Stolica",23-24 grudnia 1973
**************************************************************
Gdy po upadku Napoleona cala feudalna Europa giela karki pod knutem lub wyciorem do samej ziemi. Aleksander Puszkin najwiekszy poeta rosyjski nazwany we wlasnej ojczyznie "antychrystem" za pronapoleonska postawe, pisal o Napoleonie: " Niech bedzie naznaczony pietnem hanby, ktoby mial uragac jego cieniowi odartemu z korony! Chwala mu! On z glebi swej niewoli przekazal w testamencie wieczysta wolnosc swiatu!"....
**************************************************************
Istnieje wiele anegdot na temat gier karcianych Napoleona. Jedna z nich dotyczy napoleonodorow, czyli zlotych dwudziestofrankowek z wizerunkiem Cesarza, zwanych "malymi Napoleonami". Pewnego razu Bonaparte, grajac przy stole, na ktorym urosl "bank" z napoleonodorow, odezwal sie do stojacego obok swego adiutanta Rappa, ktory byl Alzatczykiem z niemieckiej rodziny: - Prawda, Rapp, ze Niemcy lubia " malych Napoleonow"? - Duzo bardziej, najjasniejszy panie, niz wielkiego --odparl Rapp. Obecni struchleli z przerazenia, lecz Cesarz, ktory zreszta bardzo cenil wiernego i uczciwego Rappa, skwitowal to wesolo: - Oto co, panowie, mozna nazwac szwabska otwartoscia.
"Przekrój" , 18.02.1979