Teraz jest 30 sty 2026, o 21:54

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 99 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 24 lut 2010, o 17:12 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Gipsy

:roll:
Czesc Duroc

Ale sie uparles 8-) na te anegdoty, najpierw piszesz ze to jakis wymysl, a za chwile potwierdzasz to wydarzenie, powolujac sie na pamietniki Chlapowskiego, uwierzytelniajac ze fakt ten mial istotnie miejsce. Jedynie co sie nie zupelnie zgadza to data wydarzenia. Ze zrodla ktorego czerpalem ta informacje nie byla scisle podana ( " Cesarz.......dobrze pamietal wydarzenie sprzed dwoch lat . Francuscy kawalerzysci ....." ) rozmowa, w dniu szarzy pod Somosierra 30 listopad 1808. Podajac rok 1807 uogolnilem to nie sprawdzajac dokladnie daty gdyz nie uwazalem ze to w tym przypadku jest takie istotne. Co za roznica czy Chlapowski skakal przez ten row 28 listopada 1806 o godz powiedzmy 13,25 po poludniu, czy w dniu 15 stycznia 1807 o 7,31 rano. Istotne jest to co chcialem podkreslic ze fakt ten mial miejsce, i jest jednym z wielu dowodow o szczegolnych polskich zdolnosciach kawaleryjskich.

Anegdota -- (anecdota-lac. , anekdotos-grec.) -- krotka zabawna a. charakterystyczna historyjka, powiastka, (aktualna a. historyczna), dykteryjka, facesja; "kawal", "wic"; w literaturze, fabula, watek, akcja, tresc utworu.
"Slownik wyrazow obcych i zwrotow obcojezycznych" Waclaw Kopalinski

Pozdrawiam :)

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lut 2010, o 17:13 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Duroc

Witaj Gipsy, :D
"Wymysłem" były okoliczności zdarzenia, a nie sam fakt. Chciałem tylko pokazać, że Chłapowski skakał nie "gdzieś", "kiedyś" i "dla sportu", ale w określonym miejscu, czasie i okolicznościach.

Ale i tak ten topik nalezy do najciekawszych. Dobra robota Gipsy Pisz dalej, wszak anegdota to nieodłączna towarzyszka historii...
Trzymaj się!

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lut 2010, o 17:17 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Santa

Sprawa może nieco starsza już, ale nie było mnie jakiś czas więc się wtrącę ;) .

Fragment o Jerzmanowskim podaje Łysiak. I po przeczytaniu tej książki (tj. "Cesarskiego pokera") miałem wątpliwości co do tego, czy w rozmówkach z kolegami zapodawać ten przykład. Ale dwa lata temu czytałem wspomnienia Załuskiego i był tam ten fragment. Nie mówił co prawda o ilości szarż, ale podawał samo wydarzenie i mniej więcej czas (odwrót spod Moskwy). Nie podam w tej chwili numeru strony, ale była to ostatnia strona z rozdziału o kampanii 1812 roku. Załuski podaje także, że polscy szwoleżerowie nocowali z dala od resztek Wielkiej Armii, nawet za Kozakami, przez których forpoczty przebijali się tak skutecznie, że po kilku próbach zatrzymania ich Kozacy sami zaczęli puszczać naszych i wywiązało się coś w rodzaju niepisanego rozejmu :o . Dzięki temu nasi chłopcy w ciężkim okresie, całkiem nieźle sobie żyli w okolicy nie dotkniętej mocno, przemarszem armii.

Przychylam się natomiast do zdania Duroca (po raz kolejny ;) ), bo bardziej cieszą te anegdoty, które są prawdziwe. Można je zapodawać z czystym sumieniem i historia staje się wtedy ciekawszą nauką.

Z drugiej strony podzielam zdanie Gipsy, tyle, że ja bym to rozwinął, bo jest wiele takich historii po przeczytaniu których wierzy się w Johny'ego Rambo :geek: .

Otóż w książce o dywizji Tottenkopff pt "Żołnierze zagłady", autor historyk amerykański/angielski podaje historię o szeregowym Fritzie Christsenie, który sam został na stanowisku przy dziale ppanc i przez 72 godziny odpierał ataki piechoty rosyjskiej i czołgów. Po tym czasie nadeszła odsiecz, która naliczyła przed jego stanowiskiem 13 rozbitych czołgów i około setki trupów Rosjan. Christsen dostał Krzyż Rycerski osobiście od Adolfa. ph34r.gif

A co do Somosierry, to mój ulubiony ostatnio fragmeent ze "wspaniałej" książki angola :x Goeffreya Regana "Błędy militarne".

"Ciągły stres spowodowany prowadzeniem kampanii wojennej prowadzi czasem do tego, że dowódcy tracą opanowanie. Nie ma w tym nic dziwnego, ale konsekwencje mogą być fatalne. Za przykład niech posłuzy to, co zdarzyło się podczas bitwy pod Samosierrą, prowadzonej przez Napoleona w HIszpanii w 1808 roku. Idąc na Madryt Napoleon stwierdził, że droga została zablokowana przez wojska generała San Juana. Wśród żołnierzy hiszpańskich było bardzo wielu wcielonych do armii chłopów, więc nie stanowili oni poważnego zagrożenie dla regularnych oddziałów wojsk Napoleona. Ale San Juan zajął wyjątkowo silną pozycję u wylotu przełęczy, która prowadziła do hiszpańskiej stolicy. Napoleon był pełen pogardy dla przeciwnika i nie omieszkał tego okazać. Chociaż piechota francuska wysłana w góry posuwała się w kierunku stanowisk hiszpańskich, Napoleonowi zabrakło cierpliwości. Wściekły, zwrócił się nagle do dowódcy swojej osobistej eskorty, pułkownika polskich szwoleżerów, z rozkazem zaatakowania Hiszpanów. To, co się teraz wydarzyło, przypominało późniejszą szarżę Lekkiej Brygady. Garstka 87 kawalerzystów podążyła bez jakiegokolwiek wsparcia w górę, prosto na stanowiska hiszpańskiej artylerii. Kiedy połowa zginęla od kul armatnich, reszta poszukała schronienia. Ale Napoleon nie pozwolił im się schować i wysłał gońca, przekazując następujące słowa: Moja gwardia nie może zatrzymać się przed chłopami i uzbrojonymi bandytami. Tak więc nieszczęśni Polacy musieli kontynuować atak. Nie udało im się jednak dotrzeć do stanowisk Hiszpanów. Ponieśli wielkie straty. Z 88 szwoleżerów, którzy rozpoczynali atak 60 zginęło. Czy to ze wstydu, czy też z innego powodu, Napoleon nie podał tych strat w swoim raporcie wojennym".

G. Regan, Błędy militarne, Warszawa 1992, s. 110.

Jak to przeczytałem ostatnio po raz drugi, to mnie zamurowało, jeszcze bardziej niż za pierwszym razem. Nie pytam się już o to, skąd zmiany w liczbie atakujących o jednego, ale zawsze, nie pytam o Samosierrę. Ale skąd tych 87/88 kawalerzystów? Jaki pułkownik ? Jak to się ma do szarży Lekkiej Brygady? Skąd te straty? Jakie nie podanie strat przez Napoleona? A biuletyn Wielkiej Armii to pies? Fakt były tam zaniżone, ale niewiele (8 zabitych 16 rannych, w rzeczywistości ponad 20 zabitych kilku rannych) NO i jak to się nie powiodła? :shock: . Jaka frustracja i niecierpliwość Napoleona?????? Co do chłopów, to tworzyli oni zasadniczą część każdej armii, więc co za pieprzenie, że do byli niczego. Chciałbym przypomnieć, że pod Somosierrą były również regularne pułki hiszpańskie, i to te spod Baylen. To prawda, że nie broniły dostępu samej drogi, ale stały za przełęczą, mogły jednak brać udział w bitwie. I tak dalej i tak dalej. Pytania możnaby mnożyć.
Smutek mój powiększył fakt, że konsultację merytoryczną tej książki przeprowadził prof. dr hab. Tadeusz Panecki z Wih-u. A taką porządną instytucją mi się ten instytut wydawał i szczerze żałowałem, że go rozwiązali. Książka ukazała się w Wielkiej Brytanii w 1991 roku. U nas przetłumaczono ją rok później :shock: . A tyle ciekawych książek piszą na Zachodzie. Ech :x angole i Polacy z nimi.

Acha, czytając ostatnio jedną z prac z naszego zakładu wojskowości na temat wojny secesyjnej, natknąłem sie na przypis z tego szacownego "dzieła" :x .

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lut 2010, o 17:18 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Duroc

Ciekawe, że maniera, o której wspomniałeś Santa jest charakterystyczna dla całego kręgu anglosaskiego. Ciekawe skad wzieto te liczby, bowiem spotkałem je jeszcze w innym miejscu.
Franck McLynn w Napoleon. A biography (London 1998) pisze:

"[...]The Poles failed to reach their target and left sixty dead and wounded behind them, out of a total complement eighty-eight. Napoleon then proceeded to defeat the Spanish by patient, methodical, coordinated attack he schould employed earlier".

Przeciez to tak, jakby sądzić, że pod Grunwaldem wygrali Krzyżacy :geek:

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lut 2010, o 17:20 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Gipsy

:roll:

Witam Panowie

Widze ze sprawa Somosierry, jest kontrowersyjna nawet do dzisiaj prawie po 200 latach.
To co napisales Santa, cytujac tego censored.gif idiote Geoffrey'a Regana tak mnie zbulwersowalo ze musialem, zrobic sobie kawe i pol godziny przerwy zeby sie uspokoic. Tak jak wczesniej wspomnial Duroc, angole do dzisiaj szkaluja Napoleona, na rozny sposob nie mogac mu zapomniec jego potegi i chwaly, spotkalem sie z wieloma absurdalnymi zarzutami i oskarzeniami przeciwko Cesarzowi ktorych niechcial bym tu przytaczac z dwoch powodow po pierwsze, ze w wiekszosci sa zbyt absurdalne, a po drugie nie chce powielac i propagowac glupot.
Ciekawe ze ten censored.gif idiota Regan (zeby ktos nie pomylil z Reganem, prezydentem Stanow Zjednoczonych do ktorego mam wielki szacunek i respekt),
nie wspomnial o tym ze od 30 listopada 1808 roku, ofiicerowie brytyjscy walczacy w Hiszpanii przeciwko Napoleonowi -- gdy chcieli podkreslic, ze bili sie tam dobrze, mowili krotko: -- Walczylem z Polakami.
Juz na polu bitwy Napoleon rzucil Polakom dwa zdania: -- "Ah! Vous etes des braves, Polonais!... Les Polonais se sont immortalises!"
Nazajutrz po szarzy 1 Pulk Szwolezerow odbyl parade przed monarcha, a ten zdjal kapelusz i wzruszony rzekl: --" Uznaje was za najwaleczniejsza kawalerie swiata! Czesc najdzielniejszym z dzielnych ". Nasuwa sie pytanie czy takie slowa mowi sie, i czy zdejmuje sie kapelusz z szacunkiem przed zolnierzami ktorych mozna "rozpedzic kijami".
Slawa szarzy byla tak wielka w armii francuskiej, ze prawie kazdy francuski oficer z "armii hiszpanskiej" przysiegal, ze szarzowal wraz z Polakami.
A dziala nie byly obslugiwane przez zadnych chlopow jak pisze ten censored.gif idiota Regan, gdy naprawde obslugiwali te armaty zawodowi kanonierzy hiszpanskiego pulku Las Ordinas Militares.


**************************************************************


Jedrzej Sniadecki (1768 - 1838) profesor Uniwersytetu Wilenskiego, zwany ojcem polskiej chemii. Zalozyciel pierwszego w Polsce laboratorium chemicznego.
Autor pierwszego polskiego naukowego podrecznika chemii "Poczatki chemii". Czlowiek powazny i wyksztalcony slynal w swoim srodowisku rowniez z inteligentnego poczucia humoru.

Podczas pobytu w Wilnie - Napoleon przyjmowal delegacje profesorow tamtejszego uniwersytetu. Dowiedziawszy sie ze Sniadecki jest wykladowca chemii, zapytal " A jakiej ze chemii tez uczycie? ". " Takiej samej jak w Paryzu ", - odpowiedzial Sniadecki bez namyslu.

Kiedys Sniadecki kupil majatek w powiecie oszmianskim. Jego sasiedzi, litewskie "zubry", niezbyt chetnie przyjeli go do swego grona. Dla nich byl on bowiem czlowiekiem nizszego stanu, pogardliwie zwanym cyrulikiem. Na jakims zebraniu wlascicieli ziemskich jeden z nich zapytal Sniadeckiego z przekasem, czy swego syna rowniez bedzie ksztalcil na doktora. Na co Sniadecki odpalil prosto z mostu. " Moj syn, na doktora za glupi, ale bedzie dobrym marszalkiem szlachty".


**************************************************************


Aleksander Sapiecha, mial honor byc jedynym Polakiem, ktorego z Bonapartem laczyla intymna zazylosc. rowniez seksualna, aczkolwiek nie homoseksualna -- mowimy o parze stuprocentpwych samcow. Dwaj panowie -- polski ksiaze i francuski monarcha -- sypiali bowiem przez pewien czas z ta sama dama, glosna francuska aktorka, panna Malgorzata Jozefina Wemmer, zwana "Mlle George".
Co bylo "tajemnica poliszynela". Niemcewicz pisal wtedy: "Cesarz z rozkazu doktorow, jak mowia, przesypia sie czasem z najpiekniejsza w Paryzu kobieta". Sapieze oddala sie za 2 tysiace luidorow, wiec zbyt dlugo nie mogl kontynuowac tych rozkoszy. Zreszta Sapiechowie beda pozniej twierdzic, iz to nie jemu Panna George okazywala swa laske, tylko Franciszkowi Sapieze, lecz pierwsze nie wyklucza drugiego -- jeden Sapiecha mniej lub wiecej, to aktorce nie musialo robic roznicy, zeden bowiem luidor nie jest do pogardzenia , a juz na pewno nie 2 tysiace luidorow.


**************************************************************

Cyvilny Kodeks rewolucyjny z 1790 roku, okreslal zwiazek malzenski jako cywilny konrakt. W ktorym wyrazne preferencje przyslugiwaly mezczyznie.
Mezczyzna mogl uzyskac rozwod na podstawie udowodnionego cudzolostwa swojej zony...... Kobieta mogla uzyskac rozwod tylko w przypadku gdy mezczyzna przyprowadzil swoja kochanke do domu...... Kobieta za dopuszczenie sie cudzolostwa mogla byc skazana na kare wiezienia do lat dwoch i wyjsc na wolnosc tylko w przypadku gdy jej maz chcial ja z powrotem.... Mezczyznie oskarzonemu o to samo wykroczenie grozila tylko kara grzywny.... Artykol 213 kodeksu stwierdzal "kobieta ma byc posluszna swemu mezowi".


**************************************************************

W styczniu 1811 roku car Aleksander I podjal decyzje uderzenia na zachod i w pierwszym rzucie anektowania Ksiestwa Warszawskiego. Okazja byla rzeczywiscie niezwykla. Bonaparte, majacy wiekszosc sil zaangazowanych w Hiszpanii, moglby w najlepszym przypadku rzucic do kontrakcji zaledwie szescdziesiat tysiecy. Nigdy jeszcze empirowa Francja nie stala przed takim zagrozeniem. Bylo wszakze jedno ale....
Aleksander pojmowal, ze jesli jego atak ma sie udac, musi przeciagnac na swoja strone Polakow. Co prawda armia Ksiestwa liczyla nieco ponad piecdziesiat tysiecy ludzi, lecz ludzie ci znani byli z tej przypadlosci narodowej, ze sa najlepszymi zolnierzami na swiecie, w zwiazku z czym, chcac ocenic realna wartosc bojowa kazdego z nich, nalezy zastosowac mnozenie przez trzy. Wdanie sie z tymi wariatami w boj daloby Napoleonowi czas na sciagniecie z calej Europy posilkow i kontruderzenie. Gdyby natomiast udalo sie ich kupic, mozna byloby razem z nimi runac na zachod.
31 stycznia 1811 roku Aleksander zwrocil sie do swego przyjaciela, ksiecia Adama Czartoryskiego, z propozycja nawiazania rozmow z Polakami i oderwania ich od Francji, obiecujac w zamian wskrzeszenie Krolestwa Polskiego w dawnych granicach (za wyjatkiem Bialorusi) az do Dzwiny, Berezyny i Dniepru.
Dodal, ze krolem Polski zostanie oczywiscie on sam, albowiem od zawsze pala do Polakow niezmierna miloscia. Napisal miedzy innymi; "Jestem zdecydowany nie wszczynac wojny z Francja, dopoki nie zapewnie sobie wspoldzialania Polski (....) Jesli Polacy mnie wespra, powodzenie sprawy i zwyciestwo jest pewne, gdyz nie polega ono na nadziei przewyzszenia talentu Napoleona, lecz na aktualnym braku sil cesarza Francuzow".
Plan ten, oznaczony przez wywiad rosyjski kryptonimem " Wielkie dzielo ", wzial w leb z tej prozaicznej przyczyny, ze Polacy zdecydowanie odrzucili carskie awanse, a jednoczesnie natychmiast poinformowali o nich Paryz.
Tak wiec "postawa Warszawy unicestwila plan zaskoczenia Napoleona", (Kukiel).


**************************************************************

15 sierpnia 1811 roku, podczas uroczystej audiencji korpusu dyplomatycznego w dniu urodzin Napoleona, mial miejsce jeden z legendarnych atakow furii Cesarza. W obecnosci oslupialego grona dyplomatow z calej Europy i czesci Azji, stojac na rozkraczonych nogach przed trzesacym sie ze strachu carskim ambasadorem Kurakinem, Bonaparte ryczal: -- Az piec dywizji wycofaliscie z armii naddunajskiej, by je pchnac na granice Polski! Znam wasze podstepy! Wiem dobrze o co wam chodzi -- o Polske!!!... Przysylacie mi tu rozne plany dotyczace Polski. Otoz wiedzcie, ze nie dam tknac jednej wsi, jednego mlyna, jednej piedzi polskiej ziemi, chocby nawet wasze wojska staly na wzgorzach Montmartre!!!

Z tej drogi nie bylo juz odwrotu: zeby sie nie bic na wzgorzach Montmantre, trzeba sie bylo bic na Litwie i w rosyjskich stepach.
W niecaly rok pozniej rozpoczela sie Kampania Rosyjska 1812.

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lut 2010, o 17:21 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Santa

Cytuj:
Co prawda armia Ksiestwa liczyla nieco ponad piecdziesiat tysiecy ludzi, lecz ludzie ci znani byli z tej przypadlosci narodowej, ze sa najlepszymi zolnierzami na swiecie, w zwiazku z czym, chcac ocenic realna wartosc bojowa kazdego z nich, nalezy zastosowac mnozenie przez trzy.


Kolejny mit. Gdyby było tak dobrze uniknęlibyśmy wielu problemów i wygrali powstanie listopadowe :|

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lut 2010, o 17:21 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Duroc

Coś mi ten mit pachnie Łysiakiem, Santa... ;)

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lut 2010, o 17:22 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Santa

Tak, tak, tym razem "Cesarski poker". Swoją drogą ciekawe, że ci najlepsi żołnierze na świecie, mieli tatusiów i dziadków, którzy takowymi nie byli. Wystarczy spojrzeć na ich osiągnięcia w XVIII wieku :x (Kliszów, Pułtusk w czasie II wojny północnej).

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lut 2010, o 17:24 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Gipsy

:roll:

Witam Duroc i Santa.

"Kolejny mit". "Cos mi ten mit pachnie Lysiakiem".

Chcialbym sie Was spytac czemu, czy komu ma sluzyc takie "dokopywanie", polskim "mitom". Kazdy narod powinien byc dumny ze swojej historii i tworzyc mity o chlubnych czynach, dla nowych pokolen by wykrzesac w nich iskre patriotyzmu i dumy ze swojego pochodzenia, przynaleznosci do narodu i tradycji pokolen. Mam pytanie - czy Somosierra jest "mitem"? Czy bohaterska smierc ksiecia Poniatowskiego jest "mitem"? Czy Sobieski pod Wiedniem, Kirholm, Grunwald, Monte Casino, bitwa o Warszawe 1920, Powstanie Warszawskie 1944, Westerplate, czy to sa tylko mity? Mozna tu wyliczyc setki czynow oreza polskiego z ktorych mozemy i powinnismy byc dumni. A ile jest takich czynow zbrojnych ktore pozostajac w cieniu historii znane sa tylko nielicznej grupie historykow.
Kto np. dzisiaj pamieta kapitana Raginisa ktory we wrzesniu 1939 roku dowodzil obrona "Wizny" i z grupa 20 oficerow i 700 zolnierzy przez trzy dni potrafili zatrzymac XIX Korpus Pancerny gen. Guderiana, liczacy 42000 zolnierzy w tym 1200 oficerow, 350 czolgow, 108 haubic, 58 lekkich dzial, ulegli tylko miazdzacej przewadze nieprzyjaciela, kapitan Raginis nie chcac isc do niewoli wysadzil sie granatem w powietrze.
Kto dzisiaj pamieta nazwisko Jerzego Szajnowicza - Iwanowa, Polaka, prawie nieznanego w Polsce narodowego bohatera Grecji, slynnego asa wywiadu i dywersji dzialajacego w czasie II-giej wojny swiatowej w Grecji. Wyniki jego dzialalnosci sa porownywane do osiagniec dywizji piechoty na froncie, trzykrotnie uciekal z niemieckiego wiezienia za trzecim razem zastrzelony przez Niemcow podczas proby ucieczki z miejsca egzekucji.
Takich przykladow (czyt. mitow) mozna tu wyliczac setki.
Nasze (Polakow) zrywy narodowe jak np. Powstanie Listopadowe, czy Powstanie Styczniowe o ile upadly to nie dlatego ze Polakom brakowalo mestwa, one ulegly z powodu przewagi liczebnej nieprzyjaciela i cynizmu Europy, przygladajacej sie bezczynnie i obojetnie. Dlaczego zaden z zaborcow nie wyciagnal lapy po Polske w latach 1806 - 1814. Odpowiedz jest prosta bo mielismy za soba potege Napoleona. A jak Austriacy weszli do Ksiestwa w 1809 to sobie sami poradzilismy.
Zastanowmy sie dlaczego po 1945 roku Stalin zachowal pozory "niepodleglej" Polski a nie wlaczyl nas jako jedna ze swoich republik, co naprzyklad zrobil z Ukraina liczaca ponad 50 milionow ludzi? Odp. byl na tyle przewidujacy ze niechcial klopotow i nastepnych zrywow "listopadowych" czy "styczniowych".
My naprawde mozemy byc dumni ze swojej historii, nie mamy na sumieniu tworzenia obozow koncentracyjnych, czy gulagow, w polskiej tradycji nie znane sa przyklady krolobojstwa (nagminne w Rosji), czy zdrady. Bylismy jedynym sojusznikiem Napoleona ktory nie schanbil sie zdrada, w czasie drugiej wojny swiatowej bylismy jedynym krajem w Europie okupowanym przez Niemcow ktorego Rzad nie podpisal kapitulacji, nie mowiac juz o kolaboracji (Francja,Norwegia). O ile Kampania Wrzesniowa 1939 skonczyla sie zbyt szybko to glowna przyczyna jest nie wywiazanie sie z umow sojuszniczych Francji i Anglii oraz wkroczenie Rosjan 17 wrzesnia co grozilo walka na dwa fronty.

Panowie, prosze nie podwazajcie polskich mitow, bo to pachnie "Targowica".

Pozdrawiam
Gipsy

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 lut 2010, o 17:25 
Offline
Général de brigade
Général de brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2010, o 06:45
Posty: 1248
Post użytkownika Duroc

Cytuj:
Panowie, prosze nie podwazajcie polskich mitow, bo to pachnie "Targowica".


Uuuu Gipsy, to juz niemal obelga :x

Kłopot w tym, że nie rozumiesz definicji mitu historycznego. To co wymieniasz to sa fakty, a nie mity. Natomiast mitami tutaj jest np. twierdzenie, że 125 Polaków pod Somosierrą rozbiło w puch 9 tys. Hiszpanów lub słynne "Bóg powierzył mi honor Polaków, Bogu go tylko oddam!" ks. Józefa nad Elsterą.
Także pozostałe Twoje "mity" sa faktami historycznymi.
Podstawowa różnica miedzy nami (mówię za siebie Santa... :) ) to podejscie do historii. Ja jestem historykiem z wykształcenia (Santa bodajże studentem historii...) i dzieje pojmuję jako swego rodzaju "materiał", na którym pracuję. Nie mówię, że przez to mam stosunek beznamiętny. Wręcz przeciwnie - mam swoje sympatie i antypatie - na przykład gardzę tymi ćwokami Anglikami ( :? ), co jednak nie oznacza, że nie potrafie w miare obiektywnie docenic roli Wielkiej Brytanii w historii Europy.
Na tym polega profesjonalizm w zawodzie historyka

Natomiast Ty, Gipsy, reprezentujesz podejście typowo "endeckie" (zresztą widac to po ilości użycia przez Ciebie wyrazu "naród"). Tak więc "Historia w słuzbie Narodu". Ma ona zawsze cos uzasadniać, cos podtrzymywać, być podbudową czegoś. Jednak w gruncie rzeczy takie spojrzenie prowadzi do instrumentalizacji historii, do nadawania jej cech podrzędności. Dla mnie historia jest dobrem samym w sobie, a jej badanie wspaniałą przygodą. Dla Ciebie - tylko narzędziem do wychowywania prawdziwych, to znaczy jedynie słusznych obywateli-patriotów, Polaków, narodowców wreszcie...
Kto nie jest z nami - jest przeciwko nam. Kto mysli inaczej niz my - ten jest "targowiczaninem", zdrajcą, kims godnym pogardy, a może po prostu postawienia pod ścianą...
Mam nadzieję, że nie przewidujesz dla nas takiego losu Gipsy...
Pozdrawiam i nie gniewaj się za zbyt mocny może język... :)

_________________
"W polityce głupota nie stanowi przeszkody."
Napoleon


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 99 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL