|
Dzięki...
„….Wychowany w korpusie kadetów, z pierwszej młodości okazywał umysł śmiały, odwagę serca niepospolitą, talenta wyższe nad mierność, wyniosłość, chęć znaczenia, przewyższające talenta. W przyjaźni gorący i stały, w zapomnieniu uraz niełatwy, w nienawiściach nieprzebłagany, gościnny i ludzki, dobry mąż, gorliwy obywatel, najlepszy z ojców. W czasie nieczynnej i nic nieznaczącej Polski, aż do konstytucyjnego sejmu, strawił młodość i część dojrzałego wieku, jak inni, w zatrudnieniach domowych i towarzystwa zabawach. Dwie naówczas pojął żony, Wasilewską i Święcicką. Obydwie znaczny przyniosły mu majątek. (…) …dni niewoli w spokojności przepędzał aż do dnia, w którym, rozbicie wojsk pruskich pod Jeną i zbliżenie się do nas Francuzów, długo oczekiwane nadzieje zdawały się już spełniać. Szczęśliwy tą nadzieją, ufny, że dawne zasługi i hazardy dawały mu prawo być zawołanym do najpierwszych w nowym rządzie urzędów, z rozjątrzeniem poglądał, że inni pierwsze miejsca ubiegli, a jemu wtórne dano…." O kim jest mowa w powyższym cytacie?
|