Cytuj:
Albo to mnie rozpieściły ostatnie lata, albo kwantyfikatory nam karleją.
Bierzesz na siebie Apaczu ogromną odpowiedzialność, w ten sposób polecając tę pracę.
Stary tradycyjnie ściąga mnie za nogi na ziemię

I dobrze, choć w tym przypadku akurat będę bronił swej entuzjastycznej opinii. Nie jestem tu żadnym specjalistą (ani tym bardziej pasjonatem

, ale wydaje mi się, że historia gospodarcza to nie tak "wdzięczny" temat jak dzieje militarne, polityczne czy kulturowe. A jeśli chodzi o czasy Księstwa Warszawskiego, to nasza wiedza na temat jego gospodarki, handlu i finansów jeszcze niedawno ograniczała się głównie do opinii (nieraz krzywdzących) Skarbka które powtarzano "załatwiając" ten temat. Pewien "wyłom" zrobiła tu już moim zdaniem Barbara Grochulska, ale brak było kompleksowego opracowania zagadnienia w oparciu o archiwalia. Polecam publikowany na stronach wydawnictwa wstęp w którym autor podaje źródła użyte w swej pracy. Już samo ich rozpoznanie zrobiło na mnie wrażenie. I to właśnie dlatego twierdzę, ze ta praca to "wielka rzecz" i "arcyważna", bo gdyby nie takie badania "u podstaw", to pewnie nadal byśmy byli skazani na powielanie opinii Skarbka.
A to, że nam kwantyfikatory karleją, to już inna sprawa...
