Teraz jest 1 lut 2026, o 10:18

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 592 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38 ... 60  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 24 sty 2012, o 20:32 
Offline
Colonel
Colonel

Dołączył(a): 22 lis 2010, o 22:21
Posty: 383
Nie powiedział bym o sobie, że jestem "czcigodny", ale dziękuję Pani Doktor ;). Zwrotu użyłem zarówno ze względu na rodzaj forum - niechże i słowa "uważane powszechnie za obelżywe", będą nieco bardziej w klimacie - jak i z powodu autentycznego zdenerwowania jakie wzbudzają we mnie niektórzy "badacze" polskiego autoramentu. Mam często niemiłe wrażenie, że jeśli w naszym pięknym kraju ukazało się jakieś jedno opracowanie, to niezależnie od jego poziomu "wypełnia ono istotną lukę" (jak często piszą we wstępach autorzy) na tyle skutecznie, że na następnych kilkadziesiąt lat mamy z głowy temat, który został w nim poruszony. A jeśli nie daj Boże zajmował się nim wcześniej, ktoś kalibru Kukiela, Tokarza, czy Łojka, to już nawet nie w dziesiątki, ale i pewnie setki lat trzeba będzie czekać na kolejne monografię. Wszak jak mawiają profesorowie z mojej rodzimej uczelni "na ten temat już wszystko zostało napisane" :evil: . O historii wojskowości powszechnej nie wspominam, bo to już w ogóle budzi uśmiech politowania. Jak kiedyś poruszyłem ten temat z jednym z wyższych stopniem pracowników naukowych, to usłyszałem, że "na zachodzie mają lepsze warunki". Ta, pewnie, zwłaszcza finansowe... Ale pewnie chodzi o to, że oni muszą coś pisać, a u nas powyżej doktora, już nie trzeba... Co najwyżej habilitację, ale potem to już luz.

Ok, ponarzekałem sobie ;).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 sty 2012, o 21:29 
Offline
Chef de bataillon
Chef de bataillon
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 15:50
Posty: 414
Santa napisał(a):
O historii wojskowości powszechnej nie wspominam, bo to już w ogóle budzi uśmiech politowania. Jak kiedyś poruszyłem ten temat z jednym z wyższych stopniem pracowników naukowych, to usłyszałem, że "na zachodzie mają lepsze warunki". Ta, pewnie, zwłaszcza finansowe... Ale pewnie chodzi o to, że oni muszą coś pisać, a u nas powyżej doktora, już nie trzeba... Co najwyżej habilitację, ale potem to już luz.


Ojej, ale po co widzieć wszystko w takich czarnych barwach?

A ostatnia rozprawa Pana Jarosława Czubatego? A dysertacja pana Nawrota? Strzeżek doktorat pt "Obrona Warszawy 6-7 września 1831" oddał w 1996 r., a mimo to pokusił się poza rozprawą tyczącą ofensywy kwietniowej ująć w zrąb organizację nowej kawalerii w roku 1830/1831, do tego napisał szereg artykułów poświęconych tematyce jazdy tego okresu. Ostatnio ukazał się pierwszy tom monografii profesora KUL dr Jana Skarbeka, Województwo lubelskie w powstaniu listopadowym 1830-1831. Do tego ogromny dorobek w literaturze naukowej [choćby Roczniki Humanistyczne i sztandarowi autorzy; Warmiński, Ziółek, Skarbek itp.].

Dzisiaj moim "orłem" jest najmłodszy profesor Akademii Świętokrzyskiej Stanisław Wiech, autor licznych publikacji dotyczących funkcjonowania KP za okres od 1832 do do 1914 r., w tym wybornej monografii: Społeczeństwo Królestwa Polskiego w oczach carskiej policji politycznej... :!:

A Grzegorz Nowik i jego radiowywiad? To on bez mała już 20 lat współtworzy zespół z dr Markiem Tarczyńskim dotyczącym publikacji dokumentów źródłowych do wojny polsko-bolszewickiej...

To że niektórym doktorantom i profesorom nie chce się tworzyć i na zajęciach wysnuwają swoje pesymistyczne wizje to jedno, takich mądrali nasłuchałem się wielu, ale istnieje poza tym dość bogate życie intelektualne, które istniało od zawsze a i powoli wyrasta co rusz nowe pokolenie młodych historyków i dlatego nigdy się nie zrażałem akurat takim podejściem. Inaczej to formułując, takie jest życie, nie zmienię tego gościa ale nie mogę pozwolić by zaraził mnie swoim podejściem do tak stawianej rzeczy, tzn. nie da się tego zrobić, wszystko już napisano itp. Jeżeli ktoś tak stawia sprawę tzn. żaden dla mnie uczony.

Co do tezy iż naukowcy z zagranicy są lepiej dofinansowani i mają lepszą forsę, to też jest mit, tzn. nie wszyscy i nie zawsze...
W rozmowie z Mikaberidze, autorem słownika rosyjskich oficerów za lata wojen napoleońskich, dowiedziałem się, że gdy go ściągnęli z Gruzji, na uniwersytecie w stanach na którym miał stypendium, harował jak wół przez 3 lata za grosze, m.in. nie tylko pisząc swoją rozprawę doktorską ale i tłumacząc z rosyjskiego na "hamerykański" wiele memuarów jak np. Czernyszewa.
A dofinansowanie? Cóż miał dostęp do dobrej biblioteki + zasoby internetu w postaci cyfryzacji wielu książek, nie skromnie pisząc na tym forum dałem link do zbiorów rosyjskich pozycji, które po odpowiednim wykorzystaniu mogą dać solidną porcję świeżości w to co już mamy [i znamy] a leży na rodzimej półce w bibliotece.

I jeszcze jedno w US przykładowo, jest troszkę inna mentalność względem wykładowców. Tzn. nie ma świętych krów, poza noblistami [których Ameryka zatrudnia w ośrodkach badawczych w przeszło 70% wszystkich żyjących na świecie] i laureatami innych prestiżowych nagród vide ludzi zasłużonych. Reszta musi zwyczajnie harować by się utrzymać na uczelni.
Jeżeli na zajęcia nie przychodzą studenci, raz, drugi, wzywają najczęściej nie uczniów a wykładowcę...

Pozdr.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 sty 2012, o 20:43 
Offline
Colonel
Colonel

Dołączył(a): 22 lis 2010, o 22:21
Posty: 383
Hm, chyba niedokładnie się wyraziłem...

Po pierwsze, miałem na myśli historię wojskowości, a nie historię jako całość. Na temat kondycji naszej całej nauki historycznej nie mam zamiaru się wypowiadać. Jedynie pod względem "poczytności" dzieł wszelakich, która stoi na ostatnim miejscu.

Po drugie, co do Strzeżka już się zgodziłem. Jak dla mnie jednak to wyjątek.

Po trzecie, Czubaty zdecydowanie odpływa z działki wojskowej, więc patrz punkt pierwszy. W tej dziedzinie pozostaje jedynie Nieuważny (z autorytetów naukowych z tytułami) i młode pokolenie. Oraz oczywiście amatorzy, którym nie ujmuję, a wręcz coraz bardziej podziwiam. Za to, ze im się chce i mają czas.

Po czwarte, publikacje o których mówisz, ukazują się często w takich miejscach, czy czasopismach, że trzeba nie lada wysiłku, żeby się o nich dowiedzieć. Zupełnym przypadkiem trafiłem na potężne działo dotyczące wojskowości epoki Sasów w Polsce, choć zdawało mi się, że to kolejny wymarły temat. Ale jak powiadam, stało się to przypadkiem w Muzeum Wojska Polskiego, w czasie rozmowy z p. Romanem Matuszewskim.

Po piąte, poziom rozmowy z niektórymi profesorami, czy nawet dr hab. budzi zgrozę. Dopóki nie dochrapiesz się takiego tytułu jak oni, gotowi traktować Cię z góry, niezależnie od wiedzy, którą reprezentujesz.

I wreszcie po szóste, nie miałem zamiaru siać defetyzmu ;). Zgadzam się, że jest całe grono ludzi, którzy odwalają wspaniałą robotę. I całe grono młodych, które wciąż chce zdobywać wiedzę, pisać i mówić o epoce. Niemniej ja chciałem powiedzieć o tym, że "ciemna strona mocy" wciąż czuwa ;).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 sty 2012, o 21:46 
Offline
Tambour
Tambour

Dołączył(a): 26 lut 2011, o 23:39
Posty: 159
ACTA chyba już jutro ;(.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 sty 2012, o 11:04 
Offline
La Rochejaquelein
La Rochejaquelein
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 15:18
Posty: 314
Lokalizacja: Cracovia i jej barwy dwie
A nich sobie akta będą. Musimy być świadomi faktu, że kradniemy.
Co do wcześniejszej dyskusji:
Aparatem Nawrota bym się zachwycał. To co napisał na pasjonujący mnie ostatnio temat Nieświeża jest elegancką kompilacją wcześniej znanych wypowiedzi, merytorycznie nie wnosi nic. Zaś cała sprawa jest bardzo mętna, zresztą próbuję coś o tym napisać.
Santa:
Cytuj:
poziom rozmowy z niektórymi profesorami, czy nawet dr hab. budzi zgrozę. Dopóki nie dochrapiesz się takiego tytułu jak oni, gotowi traktować Cię z góry, niezależnie od wiedzy, którą reprezentujesz

Eee nie jest tak źle przynajmniej tu. Ja po każdym wykładzie idę się "kłócić" z wykładowcami, a w znakomitej większości są to ludzie o gigantycznej wiedzy.
Od takich rozmów zaczęło się moje zainteresowanie inkryminowanym Nieświeżem. Tzn kiedy Pan Doktor (bez ironii) powiedział że złupiono Nieśwież bo X. Dominik wiadomo poszedłem i spytałem o źródło informacji. Na następny wykład przyniósł xero interesującego mnie passusu i zacząłem drążyć temat (widać to na forum).
Chyba ze naukowcy w szkole im. Kopernika są inni niż w szkole Kopernika ;)

_________________
"Sorry, ale taki mamy klimat"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 sty 2012, o 11:58 
Offline
Vice-roi d'Italie
Vice-roi d'Italie
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2010, o 17:37
Posty: 1322
Chciałbym tylko napisac, ze w dużej mierze zgadzam się z poglądem Santy. Gigantów na miarę Kukiela zdolnych objąć wielkie tematy, zgłębić je i z WIELKĄ kultura słowa polskiego opisać, nie ma na horyzoncie i dlugo sie pewnie (o ile w ogóle) nie doczekamy. Kultura osobista pracownikow naukowych w Polsce (m.in. ich tzw. otwartości) to inna sprawa, zresztą i tu bym nie generalizował. Faktem jest, że ciężar badań, poszukiwań - jakkolwiek to nazwiemy, w dużej części przeniósł się z uczelni w "teren" czyli środowiska samozwańczych historyków, rekonstruktorów, internautów... Ale to temat na inną dyskusję :?

Jestem świeżo po lekturze "Księstwa Warszawskiego" p. Czubatego, i choć w szczegółach nie we wszystkim zgadzam się z autorem (ale to są dosłownie detale, lub kwestia rozłożenia akcentów) to wielkie wrażenie zrobiło na mnie zakończenie tej książki (POLECAM!). Wprawdzie to nie czysta historia wojskowości, ale obraz w miarę kompletny Księstwa, który również podzielam. Jeśli chodzi o rodzimych badaczy epoki, to p. Czubaty tą książką potwierdził w mojej opinii swą dominującą pozycję. Bedę się powtarzał (bo tez zdanie to powtarzam bardzo często i przy róznych okazjach) NIE WSZYSTKO SIE SPALIŁO. Archiwa (i to nie tylko te główne) pełne są nieznanych dokumentów, które stawiaja obraz epoki, czy postaci ją ksztaltujących, w innym świetle. I wcale nie trzeba w ich poszukiwaniu jeździć do Francji ;)
pzdr - apacz

_________________
Trzeba być uprzejmym i dowcipnym wieczorem na balu, a nazajutrz rano umieć polec w bitwie
Stendhal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 sty 2012, o 13:21 
Offline
Soldat
Soldat

Dołączył(a): 24 sty 2012, o 11:50
Posty: 16
Nie bardzo rozumiem, czy to źle że "samozwańczy historycy", czy też internauci zajmują się badaniami, poszukiwaniami?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 sty 2012, o 15:05 
Offline
Tambour
Tambour

Dołączył(a): 26 lut 2011, o 23:39
Posty: 159
Mości panie. Niejakie ACTA nie jest zacne gdyż było zabronieniem naszej wolności tak więc i politycy niektórzy i łapią się za głowę gdy usta w sejmie mówią te smutne słowa. Me uszy radują się gdy słyszą sukcesy w rokoszu Anonymousa. Gdyż nawet ja zgłaszam swoje veto jeśli chodzi o decyzję premiera. Niestety w odległym mieście w kraju zwanym Japonia podpisano ten pakt i rokosz wciąż będzie trwał.
A jeśli chodzi o nie godnych szlachectwa piratów to szabla sprawiedliwości im ją sprowadzi ponieważ zacne były niektóre strony i jakoby perły internetu zostaną odcięte...
Dobra muszę kończyć z zacną mową szlachecką i przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości gdyż z zachodu nadciągają kolejne problemy dla Rzeczpospolitej.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 sty 2012, o 17:57 
apacz napisał(a):
Bedę się powtarzał (bo tez zdanie to powtarzam bardzo często i przy róznych okazjach) NIE WSZYSTKO SIE SPALIŁO. Archiwa (i to nie tylko te główne) pełne są nieznanych dokumentów, które stawiaja obraz epoki, czy postaci ją ksztaltujących, w innym świetle. I wcale nie trzeba w ich poszukiwaniu jeździć do Francji

...o ile pamiętam "...czerwonoskóry dzentelmen..." (bo tak się zaczynał tytuł "Winnetou" z "Biblioteki Wydań Groszowych" a na tym - prawie - uczyłam się czytać) w takich sytuacjach zwykł był mówić HOWG!!!.
...a teraz na poważnie. Znalazłam w Bibliotece Narodwej - ponoć "...przewietrzonej..." tam i z powrotem - coś w sam raz na rok 2012 i wiadomą rocznicę, zwykłą kartkę papieru wklejoną na szczęście do książki "Przepisy lekarstw dla woysk Xsięstwa Warszawskiego". Mamy sierpień - konkretnie dzień 17 i Dr. Kuntzel uzupełnia apteczki dla oddziałów Gen.Dąbrowskiego. Zaczyna od "...braku cukru..." i zgody na użycie "...succus lukrecyi..." (też mądrze, gdyż w pewnych sytuacjach lukrecja podnosi ciśnienie krwi) a kończy, chytrze przemycając dodatkowe racje leków przeciwbólowych. Podpisano: oczywiście On, akceptował Gen Wielhorski i Benedykt Donnay, a sprzeciwu nie wniósł sam Gen.Dąbrowski.
...co zas mamy w "Wielka Armia Napoleona" - ano "...nie znano żadnych leków przeciwbólowych...". Te "...opii puri grano modi..." w znalezionym dokumencie bez podania przy tym dokładnej ilości pewnie nie da mi spokoju i coś "...skrobnę..." w tym temacie.
Pozdrowienia


Góra
  
 
PostNapisane: 26 sty 2012, o 18:07 
Napoleon8898 napisał(a):
Niejakie ACTA nie jest zacne gdyż było zabronieniem naszej wolności

...a tu "...popadnę w alteracją...". Korzystam z Internetu głownie w celach naukowych i jeszcze nie zdarzyło mi się, bym pisząc do instytucji - i to typu Wellcome Collections czy domy aukcyjne wszak nastawione na zysk - dostała odpowiedź negatywną. Mało zachęcają do korzystania i przysyłają hasło. Zasoby Galliki francuskiej, Congres Library czy nawet Google Books to jedno, a - i trzeba to nazwać "...po imieniu..." wstrętne "Chomikuj" czy inne tego typu pseudoportale ze "...zrzynanymi..." pracami, grami czy muzyką (choć czasem trudno to muzyką nazwać - i to bynajmniej nie z racji wieku, bo dobrego metalu od czasu do czasu lubię posłuchać) - to drugie. Temu naprawdę trzeba położyć tamę, no chyba iż uważamy że nam wszystko wolno, a zamiast pisać pracę - nawet maturalną - "...zerżnę..." ja z internetu.
Wolność - jak swego czasu mawiał Ks. Józef Tischner to nie "...stan ale zadanie...".
Pozdrawiam


Ostatnio edytowano 26 sty 2012, o 20:28 przez Baldauf, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 592 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38 ... 60  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL