Pitrek napisał(a):
Jeszcze nie czytałem (muszę używać translatora)
AI robi to znacznie lepiej

"Wśród ludzi, którzy bliżej zajmują się historią wojen napoleońskich, z trudem znaleźlibyśmy kogoś, kto nie słyszałby o bitwie pod Somosierrą i o wydarzeniach, które rozegrały się 30 listopada 1808 roku niemal u bram hiszpańskiej stolicy Madrytu.
Somosierra jest jednym z kluczowych punktów nie tylko dla miłośników epoki francuskiego cesarza Napoleona I i jego Wielkiej Armii, ale zwłaszcza dla tradycji polskiej kawalerii i armii. Nie doszło tu do widowiskowego starcia kawalerii, jak w przypadku gwardii cesarskiej i carskiej w bitwie pod Austerlitz (Sławkowem) 2 grudnia 1805 roku. Nie był to potężny atak francuskiej kawalerii, jak pod Iławą 8 lutego 1807 roku. Kawalerzyści nie ruszali tu wielokrotnie do odważnych, wyczerpujących i krwawych szarż, jak francuscy kirasjerzy 21–22 maja 1809 roku pod Essling i 5–6 lipca tego samego roku pod Wagram.
Nie było to również jeszcze krwawsze i wyniszczające starcie w stylu zdobycia Wielkiej Reduty przez saksońskich kirasjerów pod Borodino 7 września 1812 roku, a wreszcie nie był to też imponujący, desperacki i bezowocny atak francuskiej kawalerii, której brakowało wsparcia piechoty w fatalnej bitwie pod Waterloo 18 czerwca 1815 roku.
Mimo to, bez wątpienia, doszło tu do najdzielniejszego heroicznego ataku kawalerii w całych wojnach okresu Wielkiej Rewolucji Francuskiej, Konsulatu Bonapartego i Cesarstwa Napoleona, nie wyłączając żadnej strony i armii w tych długotrwałych konfliktach."