Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Łączyński Józef Benedykt (1779-1820)

Opublikowano w Generałowie Księstwa Warszawskiego

Urodził się w Kiernozi, jako syn Macieja i Ewy z Zaborowskich. Najstarszy brat Marii Walewskiej, faworyty Napoleona I. Służbę wojskową rozpoczął w czasie insurekcji kościuszkowskiej, osiągając stopień podporucznika. Po śmierci ojca odziedziczył Kiernozię i stał się głową rodziny. W lipcu 1797 r. wyruszył do Mediolanu i uzyskał od gen. J. H. Dąbrowskiego nominację na stopień porucznika V batalionu Legionów Polskich. Stał z garnizonem w piemonckiej twierdzy Coni (Cuneo), pełniąc funkcję adiutanta majora batalionu. Wezwany w sprawach majątkowych do kraju, wyjechał na urlop w marcu 1798 r. Wobec dużej ilości oficerów nadliczbowych, jego miejsce zostało zajęte i, po powrocie, obrażony Łączyński wziął zwolnienie wstępując na służbę nowopowstałej Republiki Rzymskiej. Pracując w sztabie gen. Grabowskiego, wziął udział w spisku mającym obalić Dąbrowskiego na rzecz swego ówczesnego dowódcy. Wobec klęsk w Lombardii stało się oczywiste, że Rzeczpospolita Rzymska nie utrzyma się, więc większość Polaków wzięła dymisje ze służby rzymskiej. Podobnie postąpił Łączyński wracając na oficera nadliczbowego III batalionu 1 legii. Odznaczył się pod Cortoną i w otwarciu przejść apenińskich; w krwawej bitwie nad rzeką Trebbią został raniony. W obronie Ligurii uczestniczył w bitwie pod Novi, gdzie został ponownie ranny. We wrześniu 1799 r. awansował na kapitana III batalionu. W kampanii 1801 r. uczestniczył przy oblężeniu Peschiery. Po ogłoszeniu pokoju w Luneville podał się do dymisji.
Po powrocie do kraju Łączyński zarządzał Kiernozią, a w Warszawie obracał się w kręgu złotej młodzieży spod Blachy. Jako senior rodu, przyczynił się do małżeństwa swej siostry Marii z trzykrotnie od niej starszym, bogatym byłym szambelanem królewskim Anastazym Colonna-Walewskim. Zepsuło to jednak jego stosunki z siostrą, która długo będzie do niego za to żywiła urazę.
Po wkroczeniu wojsk francuskich w listopadzie 1806 r. Łączyński zorganizował batalion piechoty w Łowiczu i został zatwierdzony na stanowisku jego szefa w stopniu kapitana. Przypisuje mu się również pewną rolę w podsunięciu Napoleonowi w styczniu 1807 r. jego siostry Marii; w każdym razie od chwili zbliżenia się Napoleona do Walewskiej, Łączyński szybko awansował.
Był rekomendowany przez marszałka Lefebvre'a do formującego się 1 pułku szwoleżerów gwardii cesarskiej, lecz nie podjął w nim służby. W lutym 1807 r. został majorem, w marcu podpułkownikiem i adiutantem komendantem w sztabie marszałka Berthiera., a we wrześniu objął dowództwo 3 pułku ułanów, rozłożonego w Krzepicach, Wieluniu i Siewierzu. 5 czerwca 1807 r. odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Legii Honorowej. Towarzyszył Marii w podróży do mazurskiej kwatery głównej Napoleona w Finckenstein (Kamieniec Suski), gdzie, zapewne z inspiracji J. Zajączka, odegrał niechlubną rolę w intrydze zmierzającej do odebrania ks. J. Poniatowskiemu stanowiska dyrektora wojny. Napisał wówczas, jakoby w imieniu Murata, list do ks. Józefa wzywający go do dobrowolnego zrzeczenia się dowództwa nad wojskami polskimi. Jednak Murat i Talleyrand spostrzegli intrygę i ją udaremnili. Podczas wojny z Austriakami w 1809 r. brał udział w bitwie pod Raszynem i uzyskał Krzyż Virtuti Militari. Razem ze swym pułkiem uczestniczył we wkroczeniu do Galicji. W lutym 1812 r. wobec złego stanu zdrowia wystąpił o dymisję. Otrzymał ją z awansem na generała brygady. W maju 1812 r. występował przed Trybunałem Cywilnym w Warszawie jako główny świadek w sprawie rozwodowej Walewskich, przyznając, że zmusił siostrę do małżeństwa.
Wobec katastrofalnego przebiegu kampanii rosyjskiej, w końcu grudnia 1812 r. wrócił do czynnej służby w charakterze organizatora jednostek zapasowych dla wojsk regularnych i komendanta wojskowego departamentu kaliskiego. Sprawdził się wówczas jako sprawny organizator poboru do kawalerii i gwardii narodowych. Rozkazem księcia Poniatowskiego w lutym 1813 r. objął dowództwo jazdy (właściwie jej szczątków) w zgrupowaniu gen. Żółtowskiego. Wycofując się do Saksonii wszedł w skład 17 dywizji gen. Dąbrowskiego i został wybrany do jej Rady Administracyjnej. Po jej przejściu na żołd francuski Łączyński dostał się do sztabu ks. Eugeniusza Beauharnais. Walczył pod Lützen, gdzie został ranny i wkrótce (11 maja 1813 r.) został odznaczony Krzyżem Oficerskim Legii Honorowej. W czasie lipcowej reorganizacji w Zittau objął kwatermistrzostwo 1 kompanii polskiej gwardii honorowej, złożonej z oficerów nadliczbowych, następnie komenderował zakładem generalnym wojsk polskich w Düsseldorfie. W listopadzie 1813 r. objął wiceprezydenturę Rady Administracyjnej wojsk polskich w służbie francuskiej z siedzibą w Sedanie. Pod koniec 1813 r. rozpoczął starania o przeniesienie do armii francuskiej, które uzyskał w lutym 1814 r. w stopniu generała brygady. W pierwszym większym starciu - pod La Fere Champenoise, dzielnie walcząc, został ranny i dostał się do niewoli pruskiej. Zwolniony z niej na interwencję cara Aleksandra I, skierował się do Paryża i wziął dymisję ze służby francuskiej. Z pełnomocnictwem siostry Marii wyjechał do Neapolu dla pertraktacji w sprawach tamtejszego majoratu jej syna Aleksandra. Być może wówczas uzyskał Order Królestwa Obojga Sycylii. Okres "Cesarstwa stu dni" spędził w Paryżu. Możliwe, że wysłał go tam Konstanty, aby skłonił pozostałych żołnierzy polskich do powrotu do kraju. Po ponownej abdykacji Napoleona Łączyński mianowany został przez gen. A. Sułkowskiego dowódcą Polaków przechodzących ze służby francuskiej do wojsk Królestwa Polskiego. W początkach 1816 r., odprowadzając do kraju tę ostatnią grupę wojskowych polskich, rozchorował się ciężko na płuca i uzyskał dymisję. Ponad rok spędził w szpitalu we Wrocławiu. Zmarł 7 sierpnia 1820 w czasie kuracji w Salzbrunn (Szczawno-Zdrój) i tam został pochowany.

Apacz & Castiglione