Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Pan Ksawery

Opublikowano w Pamiątki napoleońskie w Polsce

"Dzielny żołnierz i zapalony myśliwy nie cofnął się w boju, nie znużył na łowach. Raz tylko nie zmierzył się z nieprzyjacielem, ale ucieczka była prawdziwym bohaterstwem" - takimi słowami Kazimierz Chłędowski1 opisał Ksawerego Krasickiego, bohatera jednego z niewielu podkarpackich epizodów epoki napoleońskiej. I choć "w napoleońskich szeregach nie wojował, nie wierzył wielkiemu despocie, nie ufał, aby rzetelnie chciał dopomóc Polsce, nie podzielał powszechnego zapału", stał się Krasicki jednym z herosów wojny z Austrią stoczonej w 1809 r., a czyn jego obrósł ludową legendą.


Ksawery Franciszek Krasicki



Ksawery Franciszek Krasicki był synem chorążego litewskiego Antoniego Krasickiego i Róży z Charczewskich. Urodził się w Dubiecku 10 lipca 1774 roku. We wczesnej młodości przebywał u swego sławnego stryja - księcia poetów polskich - biskupa Ignacego Krasickiego w Heilsbergu2, gdzie kształcił się pod kierunkiem księdza Michała Foxa. Od dziecka ciągnęło go do wojaczki, bo już w wieku lat dwunastu zbiegł od stryja z zamiarem dostania się do Francji i wstąpienia do tamtejszej gwardii królewskiej. "Trzeciego dnia - wspomina Ludwik Dębicki3 - na urwisku skały nad morzem pogoń wysłana przez stryja, odnalazła tu zbiega; tradycya rodzinna nic nie mówi o nieuniknionych plagach na kobiercu".
Ostatecznie jako piętnastolatek wstąpił do wojska i służył w brygadzie kawalerii gen. Michała Wielhorskiego pod bezpośrednią komendą Stanisława Mokrnowskiego. W kampanii 1792 r. wziął udział w walkach pod Zieleńcami, Boryszkowicami i Dubienką. Zakończył ją chwalebnie z Orderem Virtuti Militari w stopniu chorążego.
Podobnie chwalebny był jego udział w wydarzeniach insurekcji kościuszkowskiej. Przyszły też kolejne awanse: na rotmistrza korpusu kawalerii narodowej, a następnie majora w pułku huzarów. Zasłużył się zwłaszcza w bitwie pod Szczekocinami, a pod Powązkami "zdjął naczelnik pierścień z własnego palca i ofiarował go panu Ksaweremu".4 Widać wydarzenie to wywarło znaczący wpływ na życie Krasickiego, bo przez następne lata pozostawał wiernym stronnikiem Kościuszki i z rezerwą odniósł się do czynu zbrojnego Polaków w dobie napoleońskiej. Co prawda Dębicki wspomina o jego staraniach przedostania się do Legionów Dąbrowskiego, ale nie potwierdzają tego żadne źródła, więc wydaje się to mało prawdopodobne, zważywszy jakie stanowisko wobec Legionów zajął idol lat jego młodości.


Katarzyna Starzeńska z domu Jaworska (La Belle Gabrielle)



Kolejna lata, które nastąpiły po likwidacji I Rzeczpospolitej, spędził Krasicki u boku stryja w Karsbadzie, a następnie w Heilsbergu. Kochał się wówczas w Katarzynie Jaworskiej5, ale w 1799 r. ożenił się z Julią Mniszchówną6 i osiadł w Bachórzcu pod Przemyślem, a następnie w majątku żony w Posadzie Leskiej.
Utworzenie Księstwa Warszawskiego nie skłoniło Ksawerego Krasickiego do działania. Dopiero wojna polsko-austriacka roku 1809 spowodowała wzrost jego aktywności. W toku działań wojennych wojska polskie wkroczyły do Galicji zajmując m.in. Sandomierz, Jarosław, Przemyśl i Lwów. Rozkazem z 1 czerwca 1809 r. komendant placu w Przemyślu Jan Kraśnicki powołał Ksawerego Krasickiego na szefa i organizatora kawalerii. Z Przemyśla przez Dynów do Sanoka przyprowadził Krasicki pluton 5 Pułku Strzelców Konnych. Austriacy wycofali się z miasta, a Krasicki wystosował uniwersał, w którym ogłosił ustanowienie polskiej władzy cywilnej w Sanoku i zaprowadzenie nowych porządków. Po niemal czterdziestu latach rządów austriackich miasto poczuło powiew wolności. Na krótko niestety. W kierunku Sanoka zmierzały oddziały austriackie, a jako pierwszy do miasta wkroczył pułk huzarów węgierskich. Władze cywilne ewakuowały się, a żołnierze z Krasickim na czele wycofali się nad San na zamek. I tu zaczyna się legendarny epizod z udziałem naszego majora... ale oddajmy głos Janowi Trzecieskiemu7: "Położenie oddziału polskiego było rozpaczliwe, odwrót zamknięty, bo skała zbyt stroma a nadto San po długich deszczach wezbrany, nie do przebycia. Od miasta zaś otoczenie wojskiem nieprzyjacielskim zupełne. Obrona długoby nawet nie trwała, gdyż parkany od wielu lat w ruinie. Zdawało się, że zostaje tylko wybór między poddaniem się a śmiercią bohaterską. Wiedziano, że Krasicki się nie podda, oczekiwano z niepokojem, co się stanie.
Nagle Bukowski z Prekiem8 na czele całego oddziału zamiast bronić, atakuje. Przez zwalone parkany uderza na huzarów tam, gdzie zdają się być najmniej liczni, a Krasicki nibyto z resztą załogi został za bramą. Niespodziewany atak powiódł się. Z małą stratą przebił się polski hufiec bokiem przez huzarów austryackich. Krasicki został sam jeden na pewną śmierć lub niewolę. - Został, bo wiedział, że łatwiej przebije się Bukowski, gdy nieprzyjaciel uważając manewr za błąd, całą siłą uderzy w bramę. Tak uratował oddział Krasicki. Zamek zdobyto, ale pusty".



Zamek w Sanoku



Do tego barwnego opisu dodajmy jeszcze głos Dębickiego9: "Już się zdawało, że dowódzca (sic!) dostanie się w ręce nieprzyjaciół i odpowie za zręczny manewr, jakim uchronił swych towarzyszy od pojmania. Lecz pan Ksawery otoczony dokoła w zamku sanockim, spiął konia, przesadził mur i po stromej ścieżce zjechał po skale do Sanu, rzekę przepłynął w bród i znikł w przeciwległych lasach, gdzie też spotkał się ze swoim oddziałem i sformowawszy go na nowo, nocnymi marszami przeprowadził go do Zamościa bez żadnej straty. Stąd pomiędzy ludem urosła legenda, że pan Ksawery skoczył z wysokiej skały zamku sanockiego w nurty Sanu".
Po odprowadzeniu oddziału do Zamościa, Krasicki, który daremnie czekał na głos Kościuszki o przyłączeniu się do napoleońskiej koncepcji odbudowy Polski, postanowił zakończyć swój udział w walkach i udał się do swych włości w Lesku.10 Ziemia sanocka wolności nie odzyskała, na mocy traktatu w Schönbrunn ta część Galicji nadal miała pozostać przy Austrii.
Po wojnie związał się Krasicki z masonerią wstępując w szeregi loży "Świątynia Izis na Wschodzie Warszawy"11. Kolejne lata poświęcił działalności politycznej wchodząc do Stanów Galicyjskich, a w czasie powstania listopadowego do Komitetu Polskiego, który zasilał materialnie Królestwo Polskie. Po klęsce powstania włączył się też aktywnie w działalność spiskową (Związek Dwudziestu Jeden), lecz szybko się z tej działalności wycofał.


Mohort



Ostatnie lata życia Krasickiego wypełniło myślistwo. Poświęcił się tej pasji z równym zaangażowaniem, jak wojaczce w młodości. W zamku leskim częstym gościem pana Ksawerego bywał Wincenty Pol, który administrował należącą do klucza leskiego Kalnicę. Wspólne wieczory i opowieści z czasów młodości Krasickiego zaowocowały m.in. słynnym poematem Pola "Mohort", którego pierwowzorem był por. Szymon Mohort - towarzysz Ksawerego z kampanii 1792 r. "Stary rycerz - pisał Pol12 - starał się wpoić w duszę młodzieńca przekonanie, że świętem zadaniem rycerza, to obrona wiary i granic ojczystych; tych to zasad trzymał się Krasicki przez całe życie".


Zamek w Lesku - siedziba Ksawerego Krasickiego



Zmarł Krasicki w swych dobrach 25 kwietnia 1844 r. pozostawiając dwóch synów: Ksawerego i Edmunda. Szkoda, że dzielny ten rycerz nie stanął u boku Napoleona, bo fantazją nie odstawał od innego sławnego huzara epoki gen. Lasalla. Kto nie wierzy, niech spróbuje konno zjechać ze skarpy sanockiego zamku do Sanu.
Niemal sto lat po wydarzeniach roku 1809, wspominając Krasickiego, pisał Trzecieski13: "Czyn ten bohaterski dotąd nie został zaznaczony jak należy, pomnikiem w skale, z której zjeżdżał Krasicki. Obok zamku stanął pomnik naczelnika Tadeusza Kościuszki, pora uczcić choć tablicą pamiątkową tę wzniosłą chwilę 1809 r. Obecnie przeszkód chyba nie będzie, niezawodnie nie minie stuletnia rocznica bez spełnienia tego obowiązku."


Tablica na skarpie



I nie minęła. Sanoczanie uczcili pamięć dzielnego huzara. Na skarpie w skale u podnóża sanockiego zamku wmurowana została pamiątkowa tablica, która istnieje tam do dziś. Inskrypcja wciąż przypomina przechodniom tamte wydarzenia: PAMIĘCI KSAWEREGO KRASICKIEGO I TOWARZYSZY ZA BOHATERSKI CZYN PRZY OSTATNIEJ OBRONIE ZAMKU SANOCKIEGO W CZERWCU 1809 R. W STULETNIĄ ROCZNICĘ TOW. UPIĘKSZANIA M. SANOKA NAPIS TEN UMIEŚCIŁO.


Tablica na skarpie



PRZYPISY:

1. Chłędowski K., Z przeszłości naszej i obcej, Lwów 1935, s. 361.

2. Obecnie Lidzbark Warmiński.

3. Dębicki L., Portrety i sylwetki z dziewiętnastego stulecia z illustracyami, Kraków 1906, s. 72.

4. Chłędowski K., op. cit. W momencie, gdy Krasicki zdawał raport Kościuszce zabito pod nim konia i stąd taka reakcja naczelnika. Trudno stwierdzić, czy ów bardziej "napoleoński" niż "kościuszkowski" gest jest prawdziwy, ale rzeczywiście Krasicki mógł się pochwalić obrączką z napisem "Ojczyzna obrońcy swemu" z numerem porządkowym dziewiątym, mimo że był tylko majorem. Por. Trzecieski J., Pamiątki i wspomnienia z sanockiej ziemi. Cz. 1, Krosno 1907, s. 91.

5. Katarzyna Joanna Gabrielle Starzeńska z domu Bobronicz-Jaworska (1782-1862), zwana La Belle Gabrielle. Znana z urody i wdzięku. Poślubiła innego Ksawerego - Starzeńskiego. W 1803 wyjechała do Paryża., gdzie bywała częstym gościem cesarzowej Józefiny i Julii Recamier. Jej pobyt w Paryżu owocował licznymi romansami m.in. z Eugeniuszem de Beauharnais, któremu już po powrocie do Galicji urodziła syna (dziecko wkrótce zmarło). Jej portret pozostawił François Gérard.

6. Julia Teresa Wandalin-Mniszech (1777-1845), dziedziczka zamku w Lesku i w Sobniu. córka Marianny z Ossolińskich i Józefa Mniszcha z Wielkich Kończyc. Ślub wzięli 15 października 1799 we Lwowie.

7. Trzecieski J., Pamiątki i wspomnienia z sanockiej ziemi. Cz. 1, Krosno 1907, s. 99.

8. Tadeusz Prek, szambelan dworu Stanisława Augusta, dziedzic Nozdrzca, podczas kampanii 1809 r. tym samym rozkazem, co Krasickiemu, powierzono mu zorganizowanie piechoty. Ojciec Ksawerego Preka, głuchoniemego artysty malarza i literata.

9. Dębicki L., op.cit., s. 76.

10. Dębicki: "podobnie jak mistrz jego Kościuszko, odmówił służby pod Napoleonem i zamknął w ten sposób zawód swój wojskowy".

11. Małachowski - Łempicki Stanisław, Wykaz polskich lóż wolnomularskich oraz ich członków w latach 1738 - 1821 poprzedzony zarysem historji wolnomularstwa polskiego i ustroju Wielkiego Wschodu Narodowego Polskiego, Kraków 1929, s. 125.

12. Pol W., Mohort: rapsod rycerski z podania przez Wincentego Pola; z 24 ilustracjami Juliusza Kossaka, Lwów 1883, s. 162.

13. Trzecieski J., op.cit., s. 100.


Ksawery Krasicki



BIBLIOGRAFIA:

Chłędowski Kazimierz, Z przeszłości naszej i obcej, Lwów 1935.

Dębicki Ludwik, Portrety i sylwetki z dziewiętnastego stulecia z illustracyami, Kraków 1906.

Dębicki Ludwik, Pan Ksawery Krasicki [w:] Kronika Rodzinna 1881 T.9 nr 19.

Małachowski-Łempicki Stanisław, Wykaz polskich lóż wolnomularskich oraz ich członków w latach 1738 - 1821 poprzedzony zarysem historji wolnomularstwa polskiego i ustroju Wielkiego Wschodu Narodowego Polskiego, Kraków 1929.

Oberc Franciszek, Pomniki i tablice pamiątkowe Sanoka, Sanok 1998.

Ostatni obrońca sanockiego zamku [w:] "Tygodnik Sanocki" nr 33, 2005.

Pol Wincenty, Mohort: rapsod rycerski z podania przez Wincentego Pola; z 24 ilustracjami Juliusza Kossaka, Lwów 1883.

Trzecieski Jan, Pamiątki i wspomnienia z sanockiej ziemi. Cz. 1, Krosno 1907.

Tyrowicz Marian, Ksawery Franciszek Krasicki (1774-1844) [w:] Polski słownik biograficzny, Tom 15, 1935.

 

Włodzimierz Nabywaniec