Nasza księgarnia

Uwaga! Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Uratowano płytę gen. Rheinwalda

Opublikowano w Pamiątki napoleońskie w Polsce

Na wewnętrznej ścianie fortu Stern w Głogowie znajduje się jedna z najcenniejszych pamiątek okresu napoleońskiego w Polsce. Jest ona o tyle cenna, co zapomniana i zniszczona. Ten kamienny zabytek wydaje ostatnie tchnienie. O ile nie zostaną podjęte w ciągu najbliższego czasu najprostsze działania konserwatorskie z istniejących jeszcze reliktów inskrypcji nie pozostanie żaden ślad.

Kliknij
Kliknij aby powiększyć

 

Kliknij
Kliknij aby powiększyć

Fort Stern

Warto cokolwiek więcej powiedzieć o samym zabytku, jak i gen. Rheinwadzie. Otóż piaskowcowa płyta wmurowana jest w centrum wewnętrznego łuku fortu Stern znajdującego się na wschód od Starego Miasta, na terenie bazy PKS, przy ul. Piastowskiej. Teren bazy jest dozorowany, w związku z czym dostęp do zabytku bywa utrudniony. Pomieszczenia fortu, jak i ten fragment bazy autobusowej jest zupełnie opuszczony i nie pełni już żadnych użytecznych funkcji, chyląc się powoli ku kompletnej ruinie. Samo otoczenie zabytku pełne jest gruzu, porzuconego złomu, jak i śmieci. Sprawia to tym gorsze wrażenie. Zarówno zabudowania fortu oraz sama płyta Rheinwalda nie są wpisane do rejestru zabytków, stąd też jakakolwiek interwencja konserwatora zabytków nie ma podstaw prawnych.
Sama prostokątna płyta jest mocno zerodowana. Jej dolny fragment był zakryty tynkiem, a duże fragmenty zachlapano zaprawą murarską. Pierwotnie płytę osłaniało niewielkie zadaszenie, a krawędzie pomalowane były czarną farbą. W górze znajdował się herb Rheinwalda z krzyżem Legii Honorowej w dole. Obecnie widać jedynie jego zarysy. Tekst na płycie głosił:

Kliknij
Kliknij aby powiększyć

Tablica w latach świetności

C I - G I T.
J. C. L. RHEINWALD
Général français.
baron de l'Empire,
Command' de la Legion d'honneur
Gouverneur de Glogau
Il fut bon Pere ...dre Epoux
et merita par sa loyaute
et son humanite
l'estime des habitants
Il mourut. le 22 JUIN
1810 ăgé de 48 ans

To jest: Julien-Charles-Louis Rheinwald, generał francuski, baron Cesarstwa, Komendant Legii Honorowej, gubernator Głogowa. Był on dobrym ojcem i ... mężem, a przez swoją prawość i swoje człowieczeństwo zasłużył na szacunek mieszkańców. Zmarł on 22 czerwca 1810 w wieku 48 lat.

Wedle biogramów gen. Rheinwalda zmarł on mając 50 lat, a nie 48, jak podano na tablicy. Generał brygady Julien-Charles-Louis Rheinwald urodził się 22 stycznia 1760 r. w Saint-Johann na obecnym pograniczu francusko-niemieckim, w obszarze zwanym później Zagłębiem Saary. Do wojska zaciągnął się w wieku 17 lat, a pierwszym jego oddziałem był pułk piechoty anhalckiej. W 1791 r. był juz porucznikiem 3 Pułku Piechoty, walczył w Korpusie Wogezów i Armii Renu, w której dosłużył się stopnia pułkownika i funkcji szefa sztabu lewego skrzydła całej armii. Generał brygady został mianowany prowizorycznie 30 marca 1799 r., a wcześniej objął funkcję szefa sztabu gen. Augereau w Armii Niemiec i Armii Szwajcarii. Później pełnił rozmaite funkcje sztabowe, aż w 1806 r. mianowano go komendantem wojskowym kolejno Stuttgartu, Spiry, Frankfurtu. Dnia 19 stycznia 1807 r. otrzymał funkcję komendanta Brzegu nad Odrą, a 22 lutego 1809 r. Głogowa. Tutaj zmarł po ataku apopleksji dnia 22 czerwca 1810 r. 1 Nie będę rozwijał całego biogramu Rheinwalda, gdyż za Sixem był on już prezentowany na łamach portalu.

1. G. Six, Dictionnaire... , t. 2., s. 366.

Kliknij
Kliknij aby powiększyć


 

Kliknij
Kliknij aby powiększyć

Tablica - stan obecny

Tekst: Mariusz Olczak

Zdjęcia: Paweł Łachowski, Neuer Glogauer Anzeiger

 

Epilog (aktualizacja 25 maja 2018)

Jestem odkąd pamiętam realistą i przez to przez niektórych określanym mianem pesymisty. Możliwe, że jest wiele w tym prawdy. Ale okazuje się, że niekiedy życie potrafi pozytywnie zaskoczyć.

Ponad 13 lat temu (!) próbowałem nadać bieg akcji, czy właściwie trochę naiwnemu nawoływaniu, w sprawie ratowania płyty generała Rheiwalda, która niszczała w głogowskim Forcie Gwiazda. Przed paru dniami, dość nieoczekiwanie, zakończyło się to sukcesem. Ten niezwykły element kamieniarski został dość gruntownie odnowiony i wmurowany w pierwotne miejsce. Dodatkowo zamontowano nad nim daszek, aby ograniczyć wpływy warunków atmosferycznych, które były tak niszczycielskie dla zabytku. 

Z tego też powodu chciałem zainteresowanych, po tych wielu latach, poinformować o tym fakcie.

Paweł Łachowski