Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Dobosz z Gruduska

Opublikowano w Epoka empiru w kamieniu ryta

W połowie drogi pomiędzy Mławą a Przasnyszem (17 km na wschód od Mławy) znajduje się Grudusk - niewielka miejscowość, leżąca też na skrzyżowaniu dróg z Ciechanowa do Szczytna i Myszyńca. Na bramce miejscowego cmentarza jeszcze niedawno - zaledwie 15 lat temu, znajdowała się bardzo ciekawa brązowa rzeźba przedstawiająca dobosza w mundurze piechoty francuskiej z okresu napoleońskiego. Nieznany jest zarówno autor tej rzeźby (pochodzącej prawdopodobnie z II poł XIX w.), jak i powód wystawienia jej w tym miejscu. Być może na cmentarzu znajdowała się mogiła francuskich żołnierzy, jednak dziś nie ma po niej śladu. Cmentarz wykorzystywany był w późniejszym okresie do grzebania nie tylko mieszkańców Gruduska, ale także żołnierzy poległych w I wojnie światowej, wojnie polsko-bolszewickiej i II wojnie światowej. Był on częściowo niwelowany, także gdyby znajdowały się na nim groby żołnierzy napoleońskich nie oznaczone jednak żadnym trwałym pomnikiem, mogły po prostu zniknąć a miejsce po nich zostać wtórnie wykorzystane. Są to jednak tylko hipotezy. Niestety brak także informacji na ten temat wśród mieszkańców Gruduska. Jest za to, krążąca jeszcze wśród miejscowych legenda o pobycie Napoleona w Grudusku. Cesarz Francuzów miał według niej odpoczywać przed gruduskim kościołem, i na pamiątkę tego wydarzenia został w tym miejscu zasadzony dąb. Drzewo istnieje po dziś dzień, jednak jego wiek raczej nie sięga dwóch stuleci. Niemniej opowieści o pobycie Napoleona w tej miejscowości mogą nie być całkowicie bezpodstawne. 31 stycznia 1807 r. cesarz podróżował z Przasnysza do Wielbarka, i mógł zboczyć kilka kilometrów w stronę Mławy. Niemniej równie dobrze mógł być to jeden z wyższych oficerów Wielkiej Armii wzięty przez miejscowych za sławnego "Napartego". Rzeźba dobosza, który stojąc na "wiecznej warcie" miał zapewne budzić swych zmarłych towarzyszy do ostatniej zbiórki, zaginęła na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku. Jak wynika z relacji ks. proboszcza parafii w Grudusku, złodzieje pod osłoną nocy fachowo ściągnęli ją z bramki i wywieźli samochodem. Można mieć tylko nikłą nadzieję, że dobosz z Gruduska nie padł ofiarą "złomiarzy" i ten jeden z ciekawszych zabytków epoki napoleońskiej w Polsce jest obecnie np. ozdobą czyjegoś ogródka. Zwracamy się z apelem do osób odwiedzających ten serwis o pomoc i informacje na temat dobosza z Gruduska.

Apacz & CastiglioneTen adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.">
fotografia pochodzi z Katalogu Zabytków Sztuki w Polsce