Nasza księgarnia

20 rocznica BBiB

Aż trudno uwierzyć, że we wrześniu bieżącego roku przypada 20 rocznica powstania jednego z najważniejszych projektów, które pojawiły się na naszych łamach.
Chodzi, rzecz jasna, o projekt Biblioteki Barwy i Broni, którego głównymi twórcami są Przemysław „Zuzu” Dunaj - znawca mundurów i nasz nadworny malarz oraz Czesław „Towarzysz” Ratajewicz - znawca barwy i broni, nasz ambasador w krajach Beneluxu. Obaj twórcy chcieli w ten sposób wypełnić lukę w historiografii związanej z polskim mundurem epoki napoleońskie, co w dużej mierze im się udało. Ach… ileż razy trzeba było zamieszczać poprawki plansz mundurowych… a potem jeszcze poprawki do poprawek...
W ostatnich latach udało się przenieść projekt z Internetu do wydawnictw książkowych i z wydatną pomocą Ireneusza Piecyka udanie go kontynuować w wersji papierowej.
W związku z okrągłą rocznicą publikujemy kilkanaście nowych plansz mundurowych na łamach naszej witryny.



Białkowski, Pamiętniki starego żołnierza

Po bitwie pod Jena armia francuska wkrótce zajęła Berlin, a jej awangardy zbliżyły się do Poznania 1). A nim to nastąpiło, do Poznania przybył regiment piechoty pruskiej z Królewca, maszerując jakby na odsiecz swej armii. Niepomyślne wiadomości z pod Jena zatrzymały go w mieście do dalszego rozkazu. W Poznaniu nie zdawano sobie sprawy z ważności bitwy pod Jena: wiadomości podawane przez gazety upewniały nas, że Francuzi pobici, że armia pruska cofnęła się w celu zajęcia lepszej pozycyi, by następnie oskrzydlić Francuzów.

Wiadomości o tych powodzeniach Prusaków zachęcały mnie do wejścia w służbę pruską, zwłaszcza, że w przybywającym do Poznania pułku było paru oficerów Polaków, a brakowało podchorążych. Do służenia w wojsku pruskiem zachęcały mnie także opowiadania braci moich, którzy po kilka lat w regimencie Zastrowa służyli. Robiłem sobie nadzieję, że zasłużę na względy moich przełożonych i w czasie wojny prędzej dosłużę się wyższego stopnia.

Antoni Białkowski, Pamiętniki starego żołnierza (1806 – 1814)

Polacy odznaczeni Legią Honorową...

Dzięki uprzejmości Księcia d’Essling, Księcia Rivoli, wnuka marszałka Massény, który uzyskał dla mnie od Księcia Auerstaedt, Wielkiego Kanclerza Legii Honorowej, zezwolenie na prowadzenie badań w archiwach Legii Honorowej; mogłem śledzić rok po roku mianowania przyznawane przez Cesarza Napoleona I Polakom służącym w Szwoleżerach Gwardii Cesarskiej lub w polskim korpusie armijnym, który odbył wraz z Cesarzem wszystkie kampanie, od Saragossy po Moskwę.

Polacy przelewali swoją krew na wszystkich polach bitew, a krzyże Legii Honorowej, którymi nadawał ich Cesarz, były drogo opłacone ich wielką odwagą; Somosierra, Saragossa, Borodino, Pułtusk, Lipsk, Châlons-sur-Marne, Arcis-sur-Aube i tyle innych są tego świadkami.

Bolesław Starzyński, Polonais décorés de la Légion d'Honneur par l'Empereur Napoléon: 1803-1814

Rada Ministrów i Rada Stanu

W szeregu organów państwowych, wytworzonych przez konstytucyę Księstwa Warszawskiego, znajdujemy dwie Rady, które, mimo ich odrębności, zasługują w pewnej, pierwszej przynajmniej, fazie ich rozwoju, aby je traktować łącznie: są niemi Rada Ministrów i Rada Stanu.

Z artykułów 8 i 13, poświęconych Radzie Ministrów, wynika, że byt tej instytucyi jest zawarunkowany: jeżeli, mianowicie, Król zachowa sobie całą swoją władzę, nie przelewając żadnej jej cząstki na Vice-króla, wtedy — i jedynie wtedy, — Ministrowie zgromadzają się na Radę Ministrów pod przewodnictwem osobno mianowanego jej Prezesa, aby w niej roztrząsane były interesa poszczególnych ministerstw dla przedstawienia ich Królowi do potwierdzenia; gdyby natomiast Król ustanowił Vice-króla i delegował mu część swojej władzy, wtedy niema Rady Ministrów, a każdy z nich oddzielnie pracuje z Vice-królem (Art. 12). Vice-król więc i Rada Ministrów nawzajem się wykluczają, a pracy oddzielnej Ministrów z Vice-królem przeciwstawia się pracę ich zbiorową w Radzie. Stanowisko organów tych poza tem nie jest jednakowe: Vice-król sam, bądź co bądź, piastuje część atrybucyj sobie odstąpionych, których nie posiada natomiast ani Rada, ani jej Prezes: Rada jest tylko ciałem, w obrębie którego interesa ministeryalne, zanim dojdą do Króla, muszą być roztrząśnięte — i nie jest niczem więcej.

Michał Rostworowski, Rada Ministrów i Rada Stanu Księstwa Warszawskiego