Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Bitwa pod Arcis-sur-Aube

Opublikowano w Mapy i plany bitew

W tej sytuacji Napoleon, ponownie odrzuciwszy Blüchera od Paryża, po raz kolejny zwrócił się przeciwko armii Schwarzenberga. Postanowił natychmiast przeciąć jej drogę na stolicę, przebijając się na tyły Austriaków i zmuszając ich do wydania bitwy z odwróconym frontem. Na drodze stanął mu jednak korpus gen. Emmanuela Saint - Priesta (15 tysięcy Rosjan i Prusaków), który dopiero co wkroczył do Reims. Korpus ten należał do Armii Śląskiej Blüchera i miał stanowić połączenie jej a Armią Czeską Schwarzenberga. Napoleon postanowił czym prędzej pozbyć się przeszkody na drodze ku tyłom Austriaków. Natychmiast rzucił na miasto 4-tysięczną dywizję z korpusu Marmonta, a sam ruszył ku Reims z 4 tysiącami konnicy Grouchy'ego. Rankiem 13 marca Napoleon spadł na Saint - Priesta niczym grom z jasnego nieba, rozszarpując jego korpus na strzępy. Ponad 6 tysięcy Rosjan i Prusaków poległo lub zostało rannych. Sam generał rosyjski został śmiertelnie ranny.


Natychmiast po bitwie cesarz pchnął siły główne w kierunku Arcis-sur-Aube, na północ od Troyes. Schwarzenberg tym razem został w porę poinformowany o bliskim już spotkaniu z Bonapartem i czym prędzej skoncentrował siły w jednym miejscu. 20 marca o godz. 11.00 korpusy Neya i Sebastianiego, które nadciągnęły jako pierwsze, z marszu odrzuciły korpus bawarski Wredego z miasta. Dwie godziny później Napoleon pojawił się pod miastem, sforsował południowy brzeg rzeki Aube i ruszył w kierunku Sekwany. Niestety, na drodze stanęły siły główne Schwarzenberga. Cesarz miał pod ręką tylko 28-tysięczną armię (korpusy Neya, Sebastianiego, Oudinota, Lefebvre - Desnouettes'a oraz dywizję Frianta i gwardię cesarską), podczas gdy Schwarzenberg na początku bitwy miał około 40 tysięcy piechoty i konnicy, a po nadejściu posiłków aż 90 tysięcy. Nie czekając aż Austriacy uderzą pierwsi, Napoleon runął na centrum Schwarzenberga. Rozgorzała niezwykle ciężka i krwawa bitwa, której kulminacją była rzeź obu stron pod wioską Torcy. Żadna ze stron nie ustępowała męstwem i poświęceniem, szczególnie Francuzi, których było 2-3 - raza mniej. Nieprzerwanie ponawiane uderzenia piechoty Sebastianiego i Frianta oraz konnicy młodej gwardii cesarskiej Lefebvre - Desnouettes'a w kilku miejscach odrzuciły nawet Austriaków do tyłu. Tymczasem Schwarzenberg czekał z generalnym przeciwnatarciem do południa 21 marca, gdyż jak zwykle przeceniał siły francuskie. Tymczasem Napoleon, sądził że bierność austriackiego feldmarszałka świadczyła o jego chęci odwrotu i około południa korpusy napoleońskie, a raczej ich resztki, uderzyły z furią raz jeszcze. Rychło cesarz uświadomił sobie błąd. Wobec dysproporcji sił 3:1 jedynym sensownym wyjściem był odwrót na północny brzeg Aube. Ta bitwa nie przyniosła rozstrzygnięcia żadnej ze stron - poległo lub zostało rannych około 3 tysięcy żołnierzy francuskich i ponad 9 tysiące austriackich, pruskich i rosyjskich.

 

Opracował: Szymon Jagodziński