Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Oddziały liniowe - Artyleria

Opublikowano w Armia francuska

Artyleria francuska. Napoleon, który sam był z wykształcenia artylerzystą, przywiązywał wielkie znaczenie do tego rodzaju broni. W miarę upływu lat brakowało mu doświadczonych piechurów, zwiększał liczbę dział przypadających na 1000 żołnierzy. W 1805 roku było ich tylko 1,5, w 1807 już 2, w 1812 blisko 3, a 1813 nawet 3,5. Równocześnie wzrastała liczba artylerzystów. W 1804 roku doliczono się ich 43 tyś., a 1814 aż 104 tyś. Chociaż liczba pułków artylerii nie zmieniała się (było ich 8, a od 1810 roku, czyli przyłączenia Holandii, 9), to przecież wzrastała liczba kompanii w tych regimentach. W 1809 roku było ich 22, a 1814 aż 28, nie licząc kompanii zakładowych. Do tego dochodziło 6 pułków artylerii konnej po 6, a potem 7 kompanii, oraz odrębna artyleria gwardii, traktowana jako generalna rezerwa tej broni. Była też artyleria garnizonowa i obrony wybrzeża. Artylerią francuską zawiadywał pierwszy generalny inspektor. Stanowisko to obsadzali kolejno gen. d'Aboville, Marmont, Songis, Lariboisiere, Eble i Sorbier. Wszyscy byli oficerami artylerii jeszcze w czasach Ancien Regime'u, doświadczonymi i utalentowanymi. Istnieli też inspektorzy generalni, zajmujący się nadzorowaniem stanu artylerii poszczególnych twierdz i zakładów, a także dowódcy artylerii w korpusach Wielkiej Armii, którzy odgrywali doniosłą rolę podczas wojny. To oni właśnie tworzyli w decydujących bitwach wielkie baterie, które niejednokrotnie rozstrzygały losy walki. Pod Austerlitz takie baterie sformowali: na lewym skrzydle Senannont, a na prawym Lariboisiere. Pod Pruską Iławą wielką baterię utworzył Senannont, który ku zaskoczeniu wszystkich podsunął swe działa na 400 m przed pierwszą linię armii rosyjskiej, zadając jej krwawe straty. Tenże Senarmont zastosował podobną metodę pod Frydlandem, gdzie z dwóch wielkich baterii prowadził krzyżowy ogień na pozycje rosyjskiej artylerii po drugiej stronie Łyny. Podczas bitwy pod Wagram wielka francuska bateria ostrzeliwała Austriaków z wyspy Lobau. Pod Możajskiem Francuzi skoncentrowali swe działa przeciwko rosyjskim redutom.
Artyleria francuska stosowała sprzęt według systemu Gribeauvala, a więc ustalony jeszcze w latach siedemdziesiątych XVIII wieku. Były to armaty 4-, 8- i 12-funtowe, oraz 6-calowe haubice. Sprzętu tego używano przede wszystkim w polu. Do tego dochodziły specjalistyczne działa większego kalibru, np. 24-funtowe, przeznaczone do ostrzału obleganych twierdz i powodowania wyłomów. Działa 24-funtowe były najcięższymi w systemie Gribeauvala. Działo takie ważyło wraz z lawetą 2,7 t, miało kaliber 150 mm, a sam pocisk ważył 12 kg. Armata 12-funtowa, najcięższa z polowych, ważyła 986 kg, a z lawetą blisko 2 t. Miała kaliber 121 mm, a pocisk ważył 6 kg. Działo 8-funtowe ważyło 584 kg, z lawetą l,3 t. Miało kaliber 100 mm, a pocisk ważył 4 kg. Ponieważ w odwrocie spod Moskwy Francuzi utracili wszystkie działa, w latach 1813 - 1815 stosowano na dużą skalę armaty 4-funtowe. Ważyły one 289 kg, a z lawetą nieco ponad tonę. Kaliber wynosił 80 mm, a pocisk ważył 2 kg.