Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Klicki Stanisław (1775-1847)

Opublikowano w Generałowie Księstwa Warszawskiego

"Wzrostu dobrego, ale słabego zdrowia; jednak nikt nie mógł się równać z jego nieznużoną pracowitością. Miły w towarzystwie, kochany przez oficerów i żołnierzy, wyższe przy dzielnej odwadze nauki i wiadomości wojskowe posiadał" - takim pozostał w pamięci Wojciecha Dobieckiego. Stanisław Klicki urodził 16 listopada 1775 r. się w Drążewie koło Ostrołęki. Karierę wojskową rozpoczął jako kadet Gwardii Narodowej w 1791 r. Wziął udział w kampanii 1792 r. i insurekcji kościuszkowskiej. Ranny pod Ostrołęką i Łasią uzyskał awans na rotmistrza w szwadronie 2. p. lekkiej jazdy. Po klęsce powstania wyjechał do Włoch, gdzie kilka lat później wstąpił do Legionów przydzielony w stopniu kpt. do II. baonu 2. Legii.
Pod Mantuą został ranny w głowę, a po jej kapitulacji trafił do austriackiej niewoli. Po wyjściu z niewoli wrócił do służby. Mianowany adiutantem majorem wziął udział w walkach w południowych Włoszech. W kwietniu 1800 r. przeszedł z piechoty do 1. p. ułanów. W 1804 r. otrzymał stopień szefa szwadronu. Odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu włoskiej Korony Żelaznej. Podczas służby w Legionach bił się pod Weroną, Legnano, Castel Nuovo, S. Giovanni, Neapolem i Castel Franco. Końcem 1806 r., kiedy w Wielkopolsce wybuchło powstanie, legionowy pułk ułanów, w którym Klicki był szefem szwadronu, stał w Aversa pod Neapolem. Wówczas to pisał do J. H. Dąbrowskiego domagając się powrotu oddziałów polskich do kraju: "w ten sposób będą mogli (Polacy) być bardziej pożyteczni cesarzowi i naszej; drogiej Ojczyźnie". Zabiegi te odniosły skutek i rozkazem cesarskim z 30 stycznia 1807 r. pułk Klickiego został przywołany do kraju. Sam Klicki z grupą oficerów został przeniesiony do tworzącej się polskiej armii i wyruszył do Polski nieco wcześniej. Na początku kwietnia 1807 r. Napoleon przyjął go w swej głównej kwaterze w Finkenstein, gdzie jeździł z wiadomością o przybyciu ułanów. Pułk ułanów z Klickim skierowany został na Śląsk. W kampanii śląskiej przeciw Prusom Klicki walczył pod Nowym Miastem, Świdnicą i Wrocławiem. Uczestniczył również w oblężeniu Głogowa, Wrocławia, Srebrnej Góry i Nysy. W lipcu 1807 r. mianowany został podpułkownikiem. Lansjerzy wraz z Klickim towarzyszyli później Hieronimowi Bonapartemu, nowemu królowi Westfalii, do jego siedziby w Kassel, a w końcu powołani zostali do Francji, gdzie znajdowała się już piechota Legii Polsko-Włoskiej. W Bajonnie, w drodze do Hiszpanii, Klicki otrzymał w maju 1808 r. za kampanię śląską Krzyż Kawalerski Legii Honorowej. Następnie dowodził ułanami przy Legii Nadwiślańskiej w Hiszpanii. Brał udział w bitwach pod S. Juan, Mallen, Alagon, Epilą, Tudelą, Belchite, Maria, Alcanix, Barceloną i w wielu innych oraz przy oblężeniu i wzięciu Saragossy i Mequinezy, przy zdobyciu Leridy, Taragony, Tortozy, Saguntu i Walencji. Zyskał wtedy opinię świetnego oficera bojowego. W listopadzie 1808 r. otrzymał Krzyż Oficerski Legii Honorowej; a w sierpniu 1809 r. został awansowany na stopień pułkownika. W 1810 r. za waleczność odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Virtuti Militari. Napoleon przyznał mu donację w wysokości 2 tys. franków rocznie z dóbr Montenotte we Włoszech, a w 1812 r. tytuł barona Cesarstwa. Został też wyróżniony przez marszałka Sucheta, który zlecił mu zaszczytną misję złożenia 22 zdobycznych chorągwi i kluczy Walencji w Paryżu.
W kampanii 1812 r. Klicki, wraz z 7. p. ułanów walczył pod Smoleńskiem, Witebskiem, Ostrownem i Borodino. Pod Małojarosławcem został ranny w głowę, a podczas odwrotu ocalił od niechybnej katastrofy 4 tys. ludzi ks. Eugeniusza Beauharnais myląc nieprzyjacielskie czaty i doprowadzając wojska wicekróla bezdrożami do Krasnego. Walczył z kozakami na ulicach Wilna.
W lipcu 1813 r. Klicki został mianowany generałem brygady. W tym samym roku bił się w Niemczech pod Köppen, Berlinem, Motzern, Magdeburgiem, Dreznem i Möckern, gdzie tym razem ks. Eugeniusz ocalił mu życie. Pod Kamnitz był ranny. W czasie bitwy lipskiej, pod Probstheidą szarżował na czele huzarów V korpusu. Został wówczas ranny, gdyż jak wspomina Aleksander Fredro, przeprowadzał rannego generała przez most we Freiburgu. W kampanii francuskiej prowadził do boju ułanów polskich pod Arcis-Sur-Aube. Po abdykacji Napoleona podał się do dymisji i z oddziałami polskimi wrócił do kraju.
W wojsku Królestwa Polskiego wpierw został dowódcą 2. bryg. w dywizji strzelców konnych, a następnie dowódcą tej dywizji. Sztab dywizji strzelców konnych miał swą siedzibę w Łowiczu, gdzie Klicki wystawił pałacyk, wzniósł koszary, szpital wojskowy oraz założył Pole Marsowe i ogród angielski, który udostępnił mieszkańcom miasta. W pałacyku zgromadził bibliotekę, kolekcję rycin i map oraz zbiór obrazów i rzeźb. Obok swej siedziby urządził zbrojownię. Stopień generała dywizji otrzymał w 1826 r. W okresie Królestwa Polskiego przyznano mu ordery: Św. Stanisława kl. 1., Św. Anny kl. 1., Św. Włodzimierza kl. 2., Św. Anny kl. 1. z korona cesarską. W roku wybuchu powstania listopadowego otrzymał znak honorowy za 30 lat służby oficerskiej. Wybuch powstania, jak większość polskiej generalicji, przyjął niechętnie. Po otrzymaniu rozkazów od gen. Józefa Chłopickiego wyruszył jednak z wojskiem do Warszawy. Po złożeniu dyktatury przez Chłopickiego Klicki został powołany na zastępcę wodza naczelnego do chwili przybycia gen. J. Weissenhoffa do stolicy, wszedł również w skład Rady Wojennej. Proponowano mu przyjęcie naczelnego dowództwa, lecz wymówił się złym stanem zdrowia. Rozkazem dziennym naczelnego wodza otrzymał czteromiesięczny urlop celem udania się "do wód mineralnych w Czechach". Przy okazji Rząd Narodowy powierzył mu w Wiedniu misję dyplomatyczną, jednak konsul austriacki w Krakowie odmówił mu wizy, wobec czego Klicki leczył się w Krzeszowicach.
Po upadku powstania został internowany w Krakowie, a następnie zesłany do Kostromy, skąd powrócił do Królestwa. Na krótko przed śmiercią wyjechał do Rzymu, gdzie zetknął się z Cyprianem Norwidem. W Rzymie kończył swe pamiętniki, które niestety zaginęły po jego śmierci. Zmarł bezpotomnie w Rzymie 23 kwietnia 1847 r. Zwłoki "męża pod każdym względem należącego do najznakomitszych wychowańców Kościuszki" - jak pisał o nim Józef Załuski - złożono na rzymskim cmentarzu Campo Verano przy bazylice Św. Wawrzyńca. Z okazji setnej rocznicy powstania listopadowego wmurowano tablicę pamiątkową ku czci Klickiego w ścianę jego pałacyku w Łowiczu.

Apacz & Castiglione