Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Konopka Jan (1775-1814)

Opublikowano w Generałowie Księstwa Warszawskiego

Urodził się w Skołodyczach koło Słonimia, w rodzinie średnio zamożnego, ale cenionego szlachcica. Ojciec Franciszek mógł się pochwalić stopniem majora w wojsku W. Ks. Litewskiego, co jednak wcale nie musiało przekładać się na należne oficerowi zdolności. Matka Anna też dodawała rodzinie splendoru, dowodząc swego pochodzenia od któregoś z książąt de Conde. Jan od małego marzył o karierze wojskowej, choć nie jest prawdą, że był kadetem Szkoły Rycerskiej. Już w 1792 roku bierze udział w wojnie o konstytucje. Był żołnierzem 8 brygady kawalerii Mokronowskiego, 2 pułku ułanów i walczył pod Boruszkowcami i Zieleńcami. Ocena dowódców była bardzo pochlebna, doceniono jego odwagę. Od 19 kwietnia 1794 r. uczestniczy w powstaniu kościuszkowskim.



Po walkach w obronie Warszawy zostaje posłany w rodzinne strony w celu wsparcia powstania na Litwie. Ma już wtedy stopień porucznika, a za wojenne czyny otrzymuje od Kościuszki obrączkę "Ojczyzna swojemu obrońcy". Po powrocie w ramach dywizji Sierakowskiego bierze udział w bitwie pod Maciejowicami, zostaje ranny w ramię. Po trzecim rozbiorze Polski opuszcza kraj i już w 1795 roku zaciąga się do 1 pułku huzarów francuskich z nadzieją, że będzie mógł bić rozbiorców ojczyzny. 21 marca 1796 w ocenie zasług otrzymuje nominacje na podporucznika. Dzięki przyjaźni z Józefem Sułkowskim mógł spotkać się osobiście z gen. Bonaparte w Valeze koło Werony. W następstwie spotkania zostaje przeniesiony do legii lombardzkiej w stopniu porucznika, gdzie organizuje jedną z pierwszych kompanii polskich we Włoszech. Służba w piechocie nie pozbawiła go odwagi, 4 lutego 1797 r. Pod Feanza przyczynia się do zdobycia austriackiej baterii. 20 kwietnia w stopniu kapitana zostaje przeniesiony ze swoim oddziałem do I batalionu grenadierów Legionów Polskich. Niestety rozejm, a następnie pokój w Campo Formio powodują poważną zmianę w zadaniach oddziałów polskich. Dopiero wojna z Neapolem w grudniu 1798 roku pozwala Legionom wykazać się i okryć chwałą. Szczególne słowa uznania przypadły legii Kniaziewicza za Civita Castellana.
Pobyt Napoleona w Egipcie zachęcił koalicję rosyjsko-austriacką do ataku na Włochy. Na czele wojsk maszerował złowrogi i nienawistny Polakom za rzeź Pragi Suworow. I tym razem niósł Legionom klęskę. Szczególnie duże straty ponieśli Polacy i ich francuscy towarzysze nad Trebbią 17 do 19 czerwca 1799 roku. Jednak dla Konopki mimo wszystko kampania ta przyniosła sławę i zaszczyty. W wymienionej bitwie dzięki swej kawaleryjskiej brawurze, wyprowadził batalion z okrążenia atakiem przez rosyjskie linie. Otrzymał pochwały za czyny pod Bosco i Novi. Pod Rossiglione w 150 legionistów wyparli z pozycji około 2 tysięczny oddział austriacki. Nagrodą był awans, lecz z braku etatów w piechocie, czasowo wrócił do jazdy. Zostaje szefem szwadronu w jeździe legionowej Rożnieckiego, ostatecznie przeniesienie potwierdzono rozkazem z 21 stycznia 1802 roku. W szeregach Legii Naddunajskiej pułk walczy na niemieckim teatrze wojny 1800 roku. Między innymi pod Hohenlinden. Po podpisaniu pokoju, wcześniejsze przeniesienie stało się zbawieniem. Piechota w większości popłynęła na San Domingo, a jazda z artylerią Legii wróciła do Włoch . Tu pełnili niewdzięczną funkcję żandarma, walcząc z podburzanym przez księży chłopstwem. W 1805 roku oddziały polskie pilnowały Apulii. Tutaj Konopka został podany do Legii Honorowej, co świadczy o uznaniu dowódców. Od czerwca 1806 roku Polacy weszli w skład armii wicekróla Eugeniusza. Tu doczekali się nowej wojny i pierwszej realnej szansy wkroczenia do Polski. Jako jeden z pierwszych doczekał się tego nasz bohater. Wymowny fakt - wzywa go listem gen. Dąbrowski, który potrzebował do tworzenia oddziałów w kraju doświadczonych oficerów. Został przydzielony do 5 pułku strzelców konnych płk. Turny i w stopniu gros-majora jako zastępca (i doradca) dowódcy. Pułk ten okrył się wielką sławą w bitwie pod Friedlandem 14 czerwca 1807 roku. Szarżując po raz pierwszy pułk zdobył 6 armat i rozproszył rosyjską piechotę biorąc licznych jeńców. Udział Konopki w zwycięstwie był znaczny, rannego majora Orderem Legii Honorowej udekorował osobiście na polu bitwy Napoleon (potwierdzono rozkazem 1 października). Dzień następny to bitwa kawaleryjska z kozakami i huzarami, podczas gdy Turno atakował z frontu, Konopka poprowadził atak flankujący. Wroga rozbito.
W tym czasie jazda Legii Polsko-Włoskiej walczy na Śląsku. Tutaj dociera do niej dekret o reorganizacji. Pierwszym dowódcą nowo powstałego Pułku Ułanów Nadwiślańskich, zostaje rozkazem z 15 lipca 1807 roku pułkownik Jan Konopka. Razem ruszają do Hiszpanii. Pierwszym sprawdzianem bojowym było oblężenie Saragossy. W czasie szturmu 4 sierpnia 1808 r. ułani wdarli się do miasta, lecz nie poparci na czas przez piechotę wycofali się ze stratami. Za Tudelę Konopka otrzymał Krzyż Komandorski L. H. Pułk szybko stał się postrachem wroga i ulubioną jednostką francuskich dowódców. Radził sobie doskonale i z partyzantami i oddziałami regularnymi. Hiszpanie, którzy nauczyli się uciekać na sam widok lanc z czerwono-białą chorągiewką, nazwali go "los infernos picadores". By pozbyć się zmory, 28 marca 1809 roku osiem pułków jazdy hiszpańskiej (ok. 4000 ludzi), zorganizowało zasadzkę pod Yvenes. Mimo zaskoczenia ułani przebili się. Doznał jednak bolesnej straty sztandarów, co stało się powodem poważnych zarzutów wobec dowódcy. Konopka został nawet wezwany do Paryża, jednak incydent nie przekreślił jego kariery. Wściekli ułani odwdzięczyli się przeciwnikowi z nawiązką. 4 listopada 1810 roku pod Rio Almanzur ich szarża rozbiła centrum wojsk hiszpańsko-angielskich. 16 maja 1811 roku pod Albuhera rozbijając pułk dragonów londyńskich i trzy pułki piechoty angielskiej zagarnęli 5 armat i ok. 900 jeńców. Hańba została zmyta, a Konopka rozkazem z 6 sierpnia 1811 roku został mianowany generałem brygady i inspektorem szkolenia jazdy. Tak skończyła się jego przygoda z najlepszym pułkiem jazdy polskiej, którego twórcą sam był po części.
Narastające zagrożenie ze strony Rosji niosło widmo nowej wojny. Konopce przyszło przygotowywać się do niej w szeregach elitarnego pułku szwoleżerów gwardii. Niestety mimo dobrego przyjęcia, wyniosły i drażliwy nowy gros-major, nie znalazł nowych przyjaciół. Dlatego z ogólną aprobatą przyjęto jego nominację z 5 lipca 1812 roku, na dowódcę 3 pułku litewskiego lansjerów gwardii. W ten sposób, po latach tułaczki Jan Konopka wrócił w rodzinne strony. Niestety tragiczna wyprawa na Rosję, dla niego zakończyła się katastrofą. Nie dane mu było polec śmiercią kawalerzysty. Gdy przed wymarszem 19 października urządził bal w Słonimie, jego pułk został otoczony i rozbity przez oddziały gen. Czaplica. On i 247 jego żołnierzy trafiło do niewoli. Został internowany w Chersonie, gdzie ciężko chorował. Do Polski wrócił po upadku Napoleona, by objąć dowództwo 1 brygady ułanów Królestwa Polskiego. Zanim jednak objął nową funkcję zmarł 20 grudnia 1814 r. w rodzinnej wsi Dubrowka nad Niemnem w pow. słonimskim i został pochowany w Zdzięciole. Odszedł patriota, którego oceniając nie po epizodzie, lecz całą jego wojskową karierę, można śmiało nazwać jednym z najlepszych polskich oficerów napoleońskiej epoki.

Opracował: Miłosz Korczyk