Nasza księgarnia

Polecamy! Odwiedzając sklepy internetowe pomagasz utrzymać nasz serwis!

Paszkowski Franciszek Maksymilian (1778-1856)

Opublikowano w Generałowie Księstwa Warszawskiego

Urodził się 12 października 1778 r. w Brodach na Podolu. Odebrał staranne wykształcenie w dziedzinach historii, filozofii i literatury na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Lwowskiego, który ukończył z wyróżnieniem. W maju 1797 przekradł się do Włoch i wstąpił do Legionów Polskich. Mianowany początkowo sierżantem III batalionu 2 Legii, szybko awansował, osiągając we wrześniu 1798 r. stopień kapitana adiutanta majora. Był wykładowcą historii w legionowej Szkole Wojskowej w Mantui, ale uczył też matematyki i języków. Blisko współpracował w działalności oświatowej z gen. Rymkiewiczem i Cyprianem Godebskim, pomagał m.in. przy redagowaniu i rozprowadzaniu "Dekady Legionowej". Zbliżył się wówczas do przeciwników gen. Dąbrowskiego - zaprzyjaźnił się z Józefem Kalasantym Szaniawskim i Andrzejem Horodyskim razem z którymi był później, w czasach Księstwa Warszawskiego uważany za jednego z przywódców "polskich jakobinów". W czasie wojny z II koalicją, wstrząśnięty stratami 2 Legii pod Weroną, napisał "Pamiątkę dla poległych współbraci". Był w oblężonej Mantui i po jej kapitulacji dostał się do niewoli austriackiej. We wrześniu 1800 r. otrzymał przydział na kapitana w Legii Włoskiej. Przebywał jednak głównie w sztabie przy boku gen. Wielhorskiego. Przydzielony do gen. Lapoype'a pełnił czas jakiś funkcję jego adiutanta. Po reorganizacji Legionów w grudniu 1801 r. Paszkowski został przeniesiony na pół żołdu. Gdy gen. Lapoype nie potrafił przeprowadzić przyjęcia go do armii francuskiej, nosił się z zamiarem wyjechania do Stanów Zjednoczonych. W 1801 r. poznał Tadeusza Kościuszkę. Przez trzy następne lata Paszkowski był przy jego boku, pozyskując względy Naczelnika. Zbierał wówczas materiały do monografii o Kościuszce. Lata 1804-1805 Paszkowski wraz z innymi reformowanymi oficerami legionowymi spędził w Chalons-sur-Marne. Wobec przygotowań do wojny z Austrią został reaktywowany w sztabie rezerwy kawalerii Joachima Murata, jako tłumacz i kierownik wywiadu (wg Wężyka był adiutantem Murata). Nie tracił kontaktu korespondencyjnego z Kościuszką, który "swego Paszkosia" mienił przyjacielem. Podczas wojny z III koalicją Paszkowski odznaczył się w bitwie pod Austerlitz i wkrótce otrzymał krzyż kawalerski Legii Honorowej. Uczestniczył także w kampanii 1806 r. w listopadzie 1806 r. razem z Muratem przybył do Warszawy. Książę Józef Poniatowski przeniósł Paszkowskiego do swej Legii do I batalionu 3 p.p. w randze podpułkownika. W grudniu 1807 r. awansował na pułkownika i szefa sztabu Legii, a w czasie pobytu gen. Stanisława Fiszera w Paryżu pełnił obowiązki szefa sztabu głównego. Dzięki poparciu ks. Józefa został w marcu 1807 r. jednym z fliegeladiutantów księcia warszawskiego Fryderyka Augusta, otrzymał także Wojskowy Krzyż Polski (Virtuti Militari). W czasie wojny 1809 r. był obserwatorem Fryderyka Augusta przy sztabie ks. Józefa. Po bitwie raszyńskiej pertraktował w jego imieniu ze sztabem arcyksięcia Ferdynanda d'Este na temat obecności wojsk polskich na Pradze. Brał udział w walkach o Zamość. Po zajęciu Krakowa odebrał od mieszkańców przysięgę na wierność Npoleonowi. W sierpniu 1809 r. doszło na skutek intryg gen. Rautenstraucha do zerwania przyjaźni z ks. Józefem. Był następnie Paszkowski aktywnym uczestnikiem antynapoleońskiego spisku Senffta i Potockiego. W maju 1812 r. awansował na generała brygady, i wobec zbliżającej się wojny wyprosił sobie wówczas przeniesienie ze służby dworskiej do linii. W kampanii 1812 r. dowodził 2 brygadą XVI dywizji piechoty gen. Józefa Zajączka. Za udział w szturmie Smoleńska został odznaczony krzyżem oficerskim Legii Honorowej. Walczył także pod Borodino i Czirikowem. Gdy gen. Zajączek objął dowództwo V korpusu po kontuzjowanym ks. Józefie, Paszkowskiemu przypadło pełnienie obowiązków dowódcy XVI dywizji. Z garstką podkomendnych, lecz z orłami, przebył Berezynę. Od Wilna podróżował razem z ks. Józefem, i 13 grudnia ciężko chory znalazł się w Warszawie. Z powodu złego stanu zdrowia nie mógł objąć powierzonej mu w styczniu 1813 r. komendy Modlina. Wyjechał na leczenie do Cieplic, skąd wycofujący się z Krakowa ks. Józef zabrał go do Drezna. Rekonwalescencję jego przerwał rozkaz Napoleona, by objął komendę zakładu VIII korpusu. Po kapitulacji Drezna dostał się do niewoli austriackiej, nie zdążywszy objąć zarezerwowanej dlań przez ks. Józefa 2 brygady II dywizji piechoty gen. Izydora Krasińskiego. W niewoli przebywał w węgierskim mieście Zalaegerszeg. Po traktacie paryskim wrócił do kraju na czele jeńców polskich znajdujących się na Węgrzech. Oczekiwała nań funkcja sekretarza Komitetu Wojskowego utworzonego w maju 1814 r. Paszkowski należał do delegacji wysłanej do cara Aleksandra, polecającej mu Księstwo Warszawskie przed kongresem w Wiedniu. W styczniu 1815 r. generał wystąpił z Komitetu Wojskowego, uważał bowiem, że Komitet nie posiada dostatecznych kompetencji do tworzenia armii, którą nadal obowiązuje przysięga złożona Fryderykowi Augustowi. Początkowo traktował to jako demonstrację, potem wyznawał Kościuszce, że nabrał wstrętu dla zaistniałych stosunków. Wielki Książę Konstanty w raporcie do Aleksandra określił Paszkowskiego jako "skrajnie niebezpiecznego" i wkrótce skreślił go ze stanu służby armii Królestwa. Polskiego. Następnie Paszkowski wyjechał za granicę odwiedzając Kościuszkę. W powrotnej drodze złożył też wizytę byłemu księciu warszawskiemu - Fryderykowi Augustowi, który pragnął go zatrzymać przy sobie, ale generał przyjął odeń tylko Order Św. Henryka. Po powrocie do kraju Paszkowski osiadł na krótko w Wielkim Księstwie Poznańskim, gdzie zajął się działalnością publicystyczną. Po śmierci Kościuszki otrzymał pokaźny spadek oraz wiele pamiątek i archiwaliów po Naczelniku. Spadek umożliwił mu przeniesienie się do Rzeczypospolitej Krakowskiej. Czas poświęcał głównie badaniom historycznym i literaturze. Po sprowadzeniu zwłok Kościuszki do Krakowa stanął na czele komitetu, organizującego uroczystości pogrzebowe. Był inicjatorem sypania Kopca Kościuszki na Górze Św. Bronisławy. Do powstania listopadowego Paszkowski miał stosunek negatywny. Zmarł w Krakowie 10 marca 1856 r. Pogrzeb jego na cmentarzu Rakowickim był wielką manifestacją. Już po śmierci generała ukazały się drukiem jego "Dzieje Tadeusza Kościuszki, pierwszego Naczelnika Polaków". Był też jednym z pierwszych biografów księcia Józefa. Pamiątki po generale (w tym mundur paradny) znajdują się obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. Wojskowi zwierzchnicy oceniali Paszkowskiego bardzo wysoko, o czym świadczą raporty i odznaczenia. Szymon Askenazy scharakteryzował go jednak negatywnie: "niegodny pupil poczciwego Kościuszki, lichy charakter, lecz nie bez zdolności oficer".

Kliknij
Kliknij aby powiększyć


Kliknij
Kliknij aby powiększyć

Nagrobek gen. Paszkowskiego na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie

Apacz & Castiglione